en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Nić/Przędza

Atrybuty żeńskich bohaterów najczęściej występujące w → bajkach magicznych i nowelowych. Sposób ich prezentacji w przekazach oralnych ściśle wiąże się z bogactwem znaczeń przypisywanych przędzeniu, tkaniu i szyciu w kulturze ludowej. Tego typu zajęcia uchodziły za typowo kobiece, a ich celem było zapewnienie rodzinie odzieży oraz potwierdzenie przygotowania panny na wydaniu do wykonywania zadań gospodyni. Przędzenie należało do najpopularniejszych prac wykonywanych grupowo przez wiejskie kobiety i dziewczęta. Obróbce roślin włóknistych, jak i wykorzystywanym przy niej narzędziom oraz jej produktom (przędza, nić, tkanina) nadawano znaczenia symboliczne. Ruch obrotowy i wahadłowy, charakterystyczny dla wielu czynności tkackich, stał się w folklorze (np. w zamawianiach leczniczych) wizualizacją kategorii temporalnych (wieczność, upływ bądź cofnięcie → czasu). W metaforycznym wyobrażeniu aktu poczęcia i w medycynie ludowej tkaninę utożsamiano z tworzywem ludzkiego → ciała. Funkcja opieki nad realnymi i symbolicznymi procesami przędzenia, tkania i szycia łączyła słowiańskie postacie mitologiczne, demonologiczne, bajkowe oraz chrześcijańskie (np. Mokosz, rusałki, → królewny, Paraskiewa Piątnica, → Matka Boska; Gołębiowska-Suchorska 2011, s. 55-89, 215-216). W kontaktach z → zaświatami nić i jej ekwiwalenty wyrażały los człowieka. W wielu mitologiach znane są boginie przeznaczenia przędące nić ludzkiego życia – rzymskie Parki, greckie Mojry, nordyckie Norny, rosyjskie Rożanice (Kriničnaâ 1995, s. 35-36).

W polskich bajkach magicznych prząśniczkami i tkaczkami są zarówno protagonistki, jak i antagonistki należące do świata ludzkiego oraz pozaziemskiego, jak w realizacjach wątku T 410 → „Śpiąca Królewna” (np. Lorentz 1914, s. 524). W opowieściach tego typu przędzeniem zajmuje się zła → czarownica lub → wróżka, sprowadzająca nieszczęście na bohaterkę, jak też → królewna, która za sprawą ukłucia się wrzecionem zapada w stuletni → sen. Sporadycznie tkania czy przędzenia podejmuje się → diabeł, licząc na pozyskanie → duszy dziewczyny (T 489C „Dwie siostry i diabeł”; np. Kolberg 1964a (1888), s. 190-191).

Żeńskie postacie demonologiczne pomagają kobietom w pracach związanych z nićmi lub przędzą, pragnąc w zamian otrzymać coś przynależnego ludzkiemu światu. Pomoc w przędzeniu pojawia się m.in. jako element → motywu nieświadomego → zaprzedania dziecka istocie demonicznej. W jednej z bajek T 500 „Tajemniczy pomocnik i jego imię” trzy → boginki pomagają pannie w przędzeniu, aby w przyszłości móc zabrać jej → dziecko:

Jedna dziewka w dworze kijskim założyła się z swojemi towarzyszkami, że ona wyznaczoną przędzę nie tylko za siebie ale i za nie sprzędzie do północka w następny wieczór. Zachodziły w głowę jej towarzyszki, coby to za rzecz miała w tem być, żeby ona takuśkiej strasznej pracy miała podołać? Kiedy więc nadszedł on umówiony wieczór, a jejmość wydzieliła każdej z nich sporą kupę kłaków konopi do przędziwa, one ze śmiechem pokładły swoje kłaki przed wspomnianą dziewką, a same, założywszy ręce, patrz: co to dalej będzie? Nie upłynęło kilka minut, aż tu do kuchni, w której dziewki siedziały, otwierają się drzwi i wchodzą trzy kobiety w bieli z dużemi głowami. Nie mówiąc nic nikomu, pobrały kądziele do garści, a jak zaczęły prząść, to piorunem ukończyły wszystką pracę. Odchodząc, powiedziały do dziewki: „pamiętaj, coś przyrzekła, że, co za rok mieć będziesz, abyś nam to dała”. […] Kiedy razu jednego chłopa w domu nie było, przyszły one trzy kobiety do izby i upominały się o tego nowonarodzonego syna. Matka w płacz i lament, a one do niej: „H e l i (jeżeli) zgadniesz, jak nam na imię, to ci dziecka nie zabierzemy”. Szczęście, że jej tak Pan Bóg dał, iż wypowiedziała wyrazy: „Ciacia, Łacia i Łup-cup-cup po drodze”. – Więc one trzy kobiety, a były to bogińki, opuściły ten dom i więcej się tam nie pokazały (T 500; Siarkowski 1885, s. 54).

W realizacji wątku T 501 „Trzy prządki” nadprzyrodzone pomocnice w podzięce za okazane wsparcie chcą uczestniczyć w → weselu dziewczyny (T 501; Kosiński 1881, s. 208).

W wielu wątkach magicznych kłębki nici, narzędzia przędzalnicze, tkackie otrzymane od → donatorów pomagają bohaterom poruszać się po zaświatach, pokonywać przeszkody lub unikać niebezpieczeństw. W bajce opartej na wątku T 425C „Zaprzedana przez ojca” kobiecie udaje się dostać do pałacu i spędzić noc ze swoim zaczarowanym mężem dzięki kołowrotkom samoprządkom, które dostała od szwagierek. Magicznymi kołowrotkami przędącymi cudowne nici – miedzianą, srebrną i złotą, bohaterka przekupiła złą królową:

[…] kołowrótek samoprządek zafurczał, zaczęła się prząść złota kądziałka, nawijać się na szpulkę szczerozłote niteczki. Tym głosem widokiem królowa zwabiona, przybliżyła się do śpiewającej, przypatruje się kołowrotkowi przędzy, rzecze:
– Co chcesz za ten kołowrótek? kupię go na wagę klejnotów.
– Za nic go, królowo, nie przedam – odpowiedziała żona królewicza-smoka – oddałabym go jedynie za to, gdybyś mi narożnym od ogrodu pokoju', przez jedną noc przespać się pozwoliła.
Królowa na to chętnie się zgodziła, na noc ją do owego pokoju wpuściła, sama kołowrótkiem samoprządkiem ze złotą kądziałką do pałacu odeszła (T 425C; Gliński 1862, s. 141-142).

Nić rozwinięta z kłębka bywa także przewodnikiem po → przestrzeniach niebezpiecznych. Bohaterki posługują się nią często w czasie podróży do krainy męża lub narzeczonego. W bajce kujawskiej (T 363 „Upiór narzeczony”) dzięki nitce panna odkrywa, że jej przyszły małżonek jest groźnym dla ludzi → duchem → zmarłego:

Ale ta panna mówi: Jak ja pode za niego, Kiedy ja nie wiem, co za jeden i skiela ón? I powieda sobie: Jak ón jesce raz przyjedzie, to ja juz trafie za niem. – I naładowała sobie kłębek z nićmy, nawlokła igłę na koniec nitki. On przyjechał niedługo, porozmawiali sie, pogościli, i ón ma odjeżdżać; a óna wysła za niem, i jak sie zegnali oboje, tak óna mu mitke z igło wsadzieła za palto, i ón sobie pojechał, a óna coprecy naładowała sie i wysła do sieni, a tu juz mały kłębek... I powiedo sobie: Dobre jego te karę konie, kiedy tak prędko pojechał. – I wzięna sobie książkę i różaniec, i posła z kłębkem, i idzie, i zwija; wysła na gościniec i przechodzi za mitko koło smętarza; patrzy – tu ji sie mitka końcy; przygląda sie bez bramę – mitka przewlecona... Ona patrzy... a ón wyciągnąn trupa, i tak go gryzie, az zęby ognia dajo... (T 363; Witowt 1903, s. 456).

W wątkach nowelowych T 955 → „Narzeczona zbójnika (Dziewczyna w zbójeckiej chacie)” i T 956B „Narzeczona zbójnika”, podobnie jak w bajkach magicznych T 311 → „Zakazany pokój”, kłębek nici pozwala bohaterkom uwolnić się od seryjnego mordercy (→ Sinobrody):

W chwili gdy ślub się odbywał w zamkowej kaplicy, ujrzała postać kobiety, która trzymała kłęb nici, w bieli, z podniesioną ręką, z rysów jej twarzy i z ruchów poznaje dziewczę swą zmarłą matkę; przelękła się, zadrżała, lecz wkrótce wir zabawy przygłuszył bolesne uczucia. W parę dni opuściła dom ojcowski i podążyła z mężem do dalekiego zamku; baczna jednak na przestrogę zmarłej matki, wzięła kłębek nici, umieściła je w swym pokoju, a koniec ich niewidzialnie przyczepiła do karety, mającej ją powieźć do domu męża. […] Młody mąż często ją opuszczał, a za towarzyszkę przeznaczył jej starą kobietę, odrażającej powierzchowności, której władzę nad sobą nieustannie odczuwała. Po pewnym czasie zrobiła ona smutne odkrycie, iż mąż jej jest właśnie tym bandytą, u którego wyprosiła życie ojca, a liczna nader służba, są to współtowarzysze rozbojów. Dowiedziawszy się o tem, w głębokiej rozpaczy nie wiedziała co począć, lecz gdy pewnego razu mąż jej udał się na czas dłuższy na grabież, a ją pozostawił pod okiem wiecznie czuwającej wiedźmy, młoda kobieta postanowiła tę ostatnią uśpić śpiewem. Kiedy więc dokonała zręcznie swego dzieła i stara wiedźma spała snem głębokim, uciekła za przewodnią nicią mimo wielu trudów do domu ojcowskiego i tu płacząc, opowiedziała los swój okrutny (T 955; Piątkowska 1889, s. 760-761, zob. Kolberg 1964b (1890), s. 326).

Funkcje przędzy i nici w bajkach magicznych, → legendach oraz → podaniach są wyraźnie związane z zaświatami, istotami nadprzyrodzonymi i motywami płodnościowymi, m.in. → weselem, małżeństwem, narodzinami dziecka, co wskazuje na ich szczególny symboliczny status. Podobnie motywy tego rodzaju ujmują → bajki ajtiologiczne. Szycie i przędzenie bywa w nich przedstawiane jako zajęcie Matki Boskiej, w którym przeszkadzają jej różne zwierzęta, np. jaskółka (Stomma 2002, s. 220) i → pająk, za co spotyka je → kara:

Ongi przed wiekami Matka Boska bardzo pięknie przędła, przędła nici cieniuchne, długie. Pająk w kącie siedząc przypatrywał się prządce i niejako szydząc, odezwał się, iż on cieńszą i dłuższą uprzędzie nitkę. I rzeczywiście niteczka jego była i cieńsza i równiejsza i dłuższa, niż nić Matki Boskiej. Otóż za karę pychy i wynoszenia się od tej dopiero chwili obdarował Bóg pająka trucizną (T 2626 „Pająk”; Gustawicz 1881, s. 152).

W ludowych podaniach natomiast przędzenie jest zajęciem wielu żeńskich → demonów, m.in. rusałek (na Pokuciu zwanych majkami), które kradną ludziom kądziel (Kolberg 1963 (1888), s. 99), oraz bagienek (→ boginek) przędących pajęcze nici (Kolberg 1962a (1874), s. 45). Według wierzeń postać kłębka może przyjmować siła nieczysta:

Były dwie siostry, z tych jedna lubiła się bawić. Usłyszawszy muzykę w karczmie, rzuca najpilniejszą robotę w chacie i tam biegnie. Starsza siostra rozgniewana, krzyknęła na nią:
- A bodaj cie złe przestrasyło! Bodaj ci łeb tam urwało!
Nie zważa na to młodsza i biegnie dalej, aż tu z gruszy, co wyrastała w ogródku przy chacie, spada biały kłębek i toczy się i biegnie przed nią wprost przez pola ku karczmie. Strach przejął dziewczynę, bo w kłębku przeczuła złe. Prędzej jeszcze niż wybiegła, wróciła do chaty (T 8075 „Diabeł kłębek”; Witanowski 1893, s. 120).

Zaświatową proweniencję przędzenia i szycia potwierdzają także bajki ajtiologiczne T 2460 „Stworzenie człowieka”. Jeden z wariantów zawiera opis wyjaśniający różnice anatomiczne pomiędzy → kobietą i → mężczyzną pomyłką → Boga. Fallus ma być pozostałością zbyt długiej nitki odmierzonej dla połączenia elementów męskiego ciała, a wagina – efektem zbyt krótkiej nitki, niewystarczającej do zaszycia ciała kobiety do końca:

Kiedy Pan Bóg ulepił mężczyznę i kobietę z gliny, musiał im pozeszywać piersi i brzuchy. Wziął jednę nitkę i zeszył mężczyznę i jeszcze zostało kawałek nitki, z której utworzył się członek męzki; wziął drugą, zeszył kobiétę, ale kawałek zabrakło, ztąd powstał członek żeński (T 2460; Petrow 1878, s. 126).

Zachowane w bajkach motywy związane z nićmi i kądzielą poświadczają, że w świadomości ludowej takie czynności, jak przędzenie, tkanie, szycie, były symbolicznie związane z aktem tworzenia utożsamianym z przejściem od chaosu do porządku na podobieństwo przemiany bezkształtnego tworzywa (przędzy, nici) w formę (tkaninę; zob. Gołębiowska-Suchorska 2011, s. 27). Rudymenty tego mitu, określanego jako mit rzemieślniczy, zachowały się także w bajkach magicznych opartych na wątku T 682 „Sybilla” opowiadających o kreowaniu świata przez istoty obdarzone ponadludzką siłą tworzenia. W jednej z opowieści, interpretującej biblijny motyw wieży Babel, szycie koszul przez demoniczne Sybille oznacza proces starzenia się świata i jego przybliżania się do końca istnienia:

Wieża Babilot, zaczęta przez wnuków Jadania, stoji do dziś dnia nieskończona, a tak wysoka, że się o nią chmury wadzą. Jest ona za morzami daleko, do dnia ostatniego stać będzie. Na wieży Babilot mieszkają Sybille, niby to panny, mające wężów za plecami. Stara matka siedzi z niemi, i przędzie, nigdy nie mota. One wszystkie szyją dla matki koszule na śmierć – jak uszyją: to się świat skończy. Co raz źgną igłą, to rok minie. Ktoś z ciekawych oszukawszy złego ducha, zajrzał do tych panien i widział, że już miały uszyte rękawy. (T 682; Kolberg 1962a (1874), s. 24-25; zob. Kaczmarczyk 1904, s. 132).

Wykorzystanie nici, przędzy w charakterze kreacyjnego surowca, realizacja aktu rękodzieła przez istoty pochodzące spoza świata śmiertelników i określony okres wykonania tego zadania są metaforą świata oraz czasu jego istnienia. Ze względu na zaświatową proweniencję obróbki nici i przędzy na pracę ziemskich prządek nakładano ograniczenia, które znalazły odzwierciedlenie m.in. w legendach realizujących wątek T 792 „Praca w niedzielę”. W życiu codziennym kobiety mogły i zobowiązane były pracować na podobieństwo zaświatowych prządek (Matka Boska, Sybille, demony żeńskie), jednak wykonanie tej zwykłej czynności w dzień święty było profanacją. W jednej z opowieści, zbliżonej formalnie do podania lokalnego, powstanie okolicznych skał łączy się z karą nałożoną na grzeszne prządki:

Kiedy Chrystus Pan, mówi ono, chodził jeszcze po ziemi, przybył także w te strony, gdzie była w tedy wieś obszerna i ludna. Mieszkały w niej trzy bezbożne niewiasty, które dla zarobku przędły len w niedzielę. Tedy rzekł Chrystus: „Nie godzi się w dzień święty codziennej odbywać roboty”. Niewiasty tę przestrogę przyjęły z urąganiem. Aż oto cudem zaczęły róść w górę i kamienieć, a z nimi i cała wieś skamieniała, jak świadczą rozrzucone pomniejsze urwiska, które miały być niegdyś wieśniaczymi chatami (T 792; Kolberg 1973, s. 75).

W sytuacjach kryzysowych (zaraza, pomór bydła) czynnościom ziemskich prządek nadawano znaczenie sakralne. Symboliczna funkcja rytualnego tkania przez kobiety w ciągu jednego dnia płócien i ręczników sprowadzała się do przywrócenia pierwotnego ładu i stworzenia świata (wioski) od nowa (Zowczak 2002, s. 249; Gołębiowska-Suchorska 2011, s. 39-40). Podobne znaczenie miała czynność szycia w bajkach opartych na wątku T 451 → „Siedem kruków”. Uszycie w → milczeniu i w ciągu siedmiu lat przez → siostrę koszul dla → braci przemienionych w → ptaki było warunkiem przywrócenia im ludzkiej postaci:

Miała siedym lot niy godać i miała uszyć siedym koszul i siedym ancugów, a za siedym lot miała się zgłosić. Łóni dali ji nici ̮ ji sztof, a łóna poszła w ̮ las i tam znodła spróchniałe dżżewo i tam ̮ miyszkała (T 451; Bąk 1939, s. 23).

Wymagający → czasu proces szycia symbolizuje powolną przemianę, niejako narodzenie od nowa wszystkich bohaterów – bracia odzyskują ludzką postać, a siostra ludzką mowę, czyli wszyscy powracającą do świata żywych. Z kolei zniszczenie tkaniny, przerwanie nici bądź ukłucie się wrzecionem i pojawienie się krwi, jak w realizacjach T 410, wskazuje na koniec życia bądź jego jednej z faz (stuletni sen królewny kończy etap dzieciństwa, a zapowiada odrodzenie osoby dojrzałej do małżeństwa).

Rudymenty ludowego przekonania o sakralnej symbolice przędzy i nici zachowały się także w charakterystycznym dla bajek magicznych motywie odzieży zapewniającej niewidzialność – czapek-niewidek, koszul, płaszczy, które nałożone przez bohatera czyniły go niezauważalnym dla potencjalnych wrogów w nieziemskim świcie. Ubrania o takich cudownych właściwościach posiadają m.in. protagoniści niektórych realizacji wątków magicznych, np. T 564 „Białki z kobiałki”, T 300 „Królewna i smok”, oraz nowelowych, np. T 956B „Narzeczona zbójnika”. W bajce górali z Beskidów płaszcz-niewidka jest zaświatowym podarunkiem czarownicy:

Stara carownica wyćiągnąła płáscysko, co moze miało ka ze sto roków i ǔodziáła nim śiebie i swoję synową. To płáscysko miało taką moc, ze móg ktokolwiek w nim podrózować a nik go nie widźiáł. Tak tez ty dwie sły i sły, a nik ǔo nik nie wiedźiáł (T 956B; Kosiński 1883, s. 48-49).

W niektórych wątkach bajkowych – komicznych i nowelowych, prace związane z obróbką przędzy i nici, jako typowe zajęcia wiejskich kobiet, służą do ośmieszenia negatywnych cech niewiast, zwłaszcza głupoty i lenistwa. W anegdotach T 1384 „Mąż szuka osób głupszych od swej żony” oznaką tępoty gospodyni jest m.in. brak umiejętności szycia – w koszuli dla męża nie zrobiła ona otworów na ręce i szyję (np. Kolberg 1962b (1875), s. 221). W → bajce nowelowej T 902 „Wyleczenie leniwej żony” żona próżniaczka stara się sprytnie ukryć brak postępów w obróbce przędzy:

Jeden chłop miał babō próżniáka. A miáł duzo lnu. Óna wtedy przōdła jak ón widziáł, tak co ani nie jadła, ale jak ón ṷodesed ka, to óna poleciała na bájki. Ráz posed na robotō do miasta i pedziáł ji tak: – „Przōdze tu babusiu lōn, zebyś duzo uprzōdła”. – Jak chłop przysed z roboty, pytá sie ji: – „Duzoś babusiu naprzodłá?” – ,,O chłopku, duzo, bydziema przodziona rachować”. – Kázała mu wyjś na pole i z góry mu srucała przodziona okienicom i rachowała. Chłop podawał dziwce a dziwka gospodyni na góro. I tak miała ino dwa przodziona a narachowała ik azc trzydzieści (Gonet 1900, s. 238).

W literaturze dla dzieci, w której chętnie wykorzystuje się motywy bajkowe i mitologiczne, szczególnie popularne są warianty → baśni o Śpiącej Królewnie (T 410), rozpowszechnione dzięki wersji braci Grimm (Baśnie braci Grimm 1982, s. 238-241), w której wróżka pominięta przy zaproszeniu na chrzciny królewny, obrażona, zapowiada, że dziewczyna umrze od ukłucia wrzecionem (np. Śpiąca Królewna z 1900 r., Artura Oppmana, z 2005 r. Grzegorza Kasdepke). Wielokrotnie publikowane były także literackie → adaptacje wątku T 451 „Siedem kruków” z motywem koszul szytych przez siostrę w celu wybawienia zaklętych w ptaki braci (np. Porazińska 1938; 1965). Popularny w baśniach literackich oraz w poezji dla najmłodszych jest także motyw lnu jako podarunku donatorów (żebraczki, → starca) zmieniającego sytuację bohaterów. W wierszu Hanny Ożogowskiej O królewnie, która się bała, że jej korona z głowy spadnie tytułowa bohaterka zaczyna razem z dwórkami prząść włókna – podarunek żebraczki, i w całym królestwie lenistwo oraz nędzę zastępuje pracowitość i dobrobyt (Ożogowska 1960). W bajce Marii Konopnickiej Jak to ze lnem było ziarna lnu otrzymane od starca okazują się cenniejsze i bardziej potrzebne niż złoto (Konopnicka 1893).

Bibliografia

Źródła: Bąk S., Teksty gwarowe z polskiego Śląska, 1939; Baśnie braci Grimm: baśnie domowe i dziecięce,t. 1, przeł. Bielicka E., Tarnowski M., 1982; Gliński A.J., Bajarz polski. Baśnie, powieści i gawędy ludowe, 1862; Gonet S., Opowiadania ludowe z okolic Andrychowa, MAAE 1900, t. 4; Gustawicz B., Podania, przesądy, gadki i nazwy ludowe w dziedzinie przyrody, ZWAK 1881, t. 5; Kaczmarczyk K., Podania ludowe w Wiśniczu i okolicy, MAAE 1904, t. 7; Kolberg O., DW, t. 7, cz. 3, 1962a (1874); DW, t. 8, cz. 4, 1962b (1875); DW, t. 21, cz. 2, 1964a (1888); DW, t. 23, cz. 1, 1964b (1890); DW, t. 31, cz. 3, 1963 (1888); DW, t. 51, cz. 3, 1973; Konopnicka M., Jak to ze lnem było?, 1951 (1893); Kosiński W., Materiały do etnografii Górali Beskidowych, cz. I, ZWAK 1881, t. 5, ZWAK 1883, t. 7; Lorentz F., Teksty pomorskie, czyli słowińsko-kaszubskie, t. 2, 1914; Ożogowska H., O królewnie, która się bała, że jej korona z głowy spadnie, 1960; Petrow A., Lud ziemi dobrzyńskiej, jego charakter, mowa, zwyczaje, obrzędy, pieśni, przysłowia, zagadki, cz. III, ZWAK 1878, t. 2; Piątkowska I., Z życia ludu wiejskiego z ziemi kaliskiej, „Wisła” 1889, t. 3; Porazińska J., Baśń o siedmiu krukach (na wątkach baśni ludowej), 1938; Porazińska J., Siostra siedmiu kruków, [w:] Królewna czarodziejka i inne baśnie polskie, red. Liwicka J., 1965; Siarkowski W., Materyjały do etnografii ludu polskiego z okolic Pińczowa, ZWAK 1885, t. 9; Witanowski M., Lud ze wsi Stradomia pod Częstochową, ZWAK 1893, t. 17; Witowt, Baśni z Kujaw borowych spisał..., „Wisła” 1903, nr 17.

Opracowania: Gołębiowska-Suchorska A., „Dziewczę przędzie, Pan Bóg nitki daje”. O spójności ludowej wizji świata, 2011; Kriničnaâ N., Nit’ žizni. Reminiscencii obrazov božestv sud’by v mifologii i fol’klorê, obrâdah i verovaniâh, 1995; Stomma L., Antropologia kultury wsi polskiej XIX wieku oraz wybrane eseje, red. Piątkowska K., Piątkowski K., 2002; Zowczak M., Biblia ludowa. Interpretacje wątków biblijnych w kulturze ludowej, 2013.

Agnieszka Gołębiowska-Suchorska