en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Ptak

Zwierzęcy → bohater → bajek magicznych, zwierzęcych, ajtiologicznych, wierzeniowych, rzadziej komicznych. W przekazach ludowych występują zarówno ptaki domowe, jak i dzikie oraz magiczne; wszystkie łączy zdolność latania, posiadanie upierzenia, a różnią m.in. upodobania żywieniowe, miejsce gniazdowania, kolor piór, wydawane odgłosy. Na podstawie kombinacji tych cech przypisywane są ptakom w bajkach różne funkcje, m.in. → zwierząt magicznych, wcielenia zaczarowanego człowieka, → duszy ludzkiej albo sił nieczystych, pośrednika między światem ziemskim i → zaświatami, pomocnika lub → antagonisty.

Skrzydlaci bohaterowie bajek magicznych bywają określani ogólnie ptakami, niekiedy nazwami gatunkowymi, jak kruk, orzeł, łabędź, kaczka (np. T 668 „Kaczka i pierścień”, T 451 → „Siedem kruków”, T 400 „Mąż szuka utraconej żony”, T 412 „Królewna i orzeł”), lub nazwami wskazującymi na ich nadprzyrodzone właściwości: ptak złotopióry, żar-ptak (np. T 550 „Ptak złotopióry”). W niektórych wątkach występuje także gryf jako hybryda lwa i ptaka (np. T 300A „Panna porwana przez gryfa”, T 301 „Bracia zdradzieccy”). Ptaki o cudownych właściwościach dostarczają człowiekowi nie surowce naturalne (→ jajka, pierze, mięso), ale wartościowe przedmioty lub ofiarują w podzięce magiczne umiejętności. W jednej z realizacji T 563 → „Dary wiatru północnego” kurka zamiast znosić jajka, sypie → pieniędzmi:

Żyn wzion kurke, a dziad poszeł spać. Jak żyd rano wstał, mówi do kury: kurko potrzep sie. Kurka sie potrzepała i wysypała dużo piéniędzy. On ji mówi drugi ráz: potrzep się jeszcze, – ona sic potrzepała i znowu wysypała dużo piéniędzy (T 563; Saloni 1903, s. 376).

W realizacjach wątku T 567 „Serce ptaka” człowiek, poznawszy nieziemskie właściwości ptaka, każe go sobie upiec, zjada jego serce, głowę, dzięki czemu ma zostać → królem, → bogaczem, wypluwa złote monety albo znajduje je codziennie pod poduszką.

Ptaki bądź istoty ptakopodobne występują także w bajkach magicznych w roli antagonistów, np. porywają → kobiety (np. T 300A „Panna porwana przez gryfa”, T 705 „Chłop mię urodził”), jednak zdecydowanie częściej pomagają potrzebującym. W realizacjach T 327C „Jędza i karzełek” bohater, uciekając przed pościgiem → czarownicy, prosi o pomoc przelatujące ptaki, a te ratują go, zabierając ze sobą. Niekiedy młodzieniec ulatuje na skrzydłach sporządzonych z otrzymanych od nich piór. Częstym → motywem jest pomoc wynikająca z wdzięczności ptaków, które bohater oszczędził lub którym pomógł. W jednej z bajek T 554 „Wdzięczne zwierzęta” chłopiec opatruje rany gołębiowi i krukowi, a te odpłacają mu się wsparciem za okazaną pomoc:

Gdy tak szedł już dni kilka, nagle upadł przed nim gołąbek z rozdartém skrzydłem. Wydobył zatém chusteczkę, i podniósłszy gołębia, przyłożył ją do jego rany. W okamgnieniu zrosło się skrzydełko i gołąbek szczęśliwy frunął w powietrze, a chusteczka upadła na ziemię. […] Znaczną już przeszedł drogę, aż ci spotyka kruka ze skrwawioną piersią leżącego pod krzakiem. Wyjął chusteczkę, do rany przyłożył; pierś jego zagojiła sio i kruk wesoło odleciał. […]
Król zawołał starszego (chłopca, o którym mowa) i mówi: „Takie mnie doszły wieści o tobie, chcę się przekonać o twéj mądrości. Wsadź w ziemię ziarnko maku i niech się mak rozrodzi”. – Starszy ów zamyślił się, gdyż wiedział, że w tém jest podstęp jego braci. Ale wsadził ziarnko maku w ziemię. Na drugi dzień przyleciały gołębie przed zamek i stadami całemi znosiły mak w dzióbkach, tak dalece, że cały podworzec zamkowy został napełniony makiem. […]
Król kazał zamknąć starszego ze swoją córką na wieży, gdzie znikąd przystępu nie było. […] Przejęty gniewem wydał natychmiast rozkaz, aby starszego wyrzucić oknem z wieży. A oto w téjże chwili kiedy go wyrzucano, przyleciały kruki w takiéj liczbie, że nieszczęśliwego zniosły z wysokiéj wieży na skrzydłach, i ani mu włos nie spadł z głowy (T 554; Kolberg 1962b (1875), s. 42-44).

Charakterystyczna dla ptaków w wątkach magicznych jest funkcja mediacyjna, rola pośrednika między światem ziemskim i → zaświatami. Przepowiadają przyszłość bohaterowi (T 671 „Vaticinum”) lub podsłuchane przez człowieka okazują się źródłem wiedzy tajemnej (m.in. T 613 „Prawda i krzywda (dwaj wędrowcy)”, T 668 „Kaczka i pierścień”). Niekiedy pełnią także rolę skrzydlatych przewodników w zaświaty, jak w opowieściach T 470B „Zachwycenie rajskie”, w których ptak okazuje się → aniołem:

[mnich – A. G.-S.] wyszedł z klasztoru do ogrodu o 12 w południe i przechadzał się mówiąc święte litanije. W tém zobaczył piękną, bardzo piękną rzecz, bo ptaszka co miał złote pióreczka między dziubkiem. Jak go zaczął gonić, tak goni i goni, że zapomniał o czasie; lecz w końcu ptaszka uchwycił. Ptaszek mówi do niego: „Puść mnie, pobożny ojcze, ja ci powiem trzy punkta”. – Gwardyan tedy puścił ptaszka, który tak się odzywa: „Pierwszy punkt: miałeś mnie; drugi: puściłeś mnie; trzeci: znaj mnie, że we mnie tyle dyjamentu jest, co w kurzém jaju”. – Dopiero ksiądz patrzy, a to zamiast ptaszka janioł jest; poznał więc, rozpatrując się, że się znajduje w raju (T 470B; Kolberg 1962b (1875), s. 101-102).

Popularny w bajkach magicznych jest także motyw przemiany żeńskich bohaterek w ptaki, najczęściej wodne, jak kaczki, gęsi, → łabędzie (np. T 400 „Mąż szuka utraconej żony”, T 400A „Urvasi”, T 400B „Ptaki w ogrodzie”). Dziewczęta w postaci ptaków, przybywające ze sfery innej niż ziemska, po przekroczeniu granicy, tzn. dotknąwszy ziemi, zrzucają pióra i przybierają piękne, kobiece kształty, zmieniając swą formę istnienia na odpowiednią dla danego świata (Stryczyńska-Hodyl 2001, s. 78). Powiązanie kobiecości z żywiołem → wody, podobnie jak zamiana kształtów ptasich na kobiece, daje się rozpatrywać zarówno w kategoriach inicjacyjności (→ Inicjacja), jak i sił płodnościowych.

→ Metamorfozy ludzi w ptaki bywają w bajkach magicznych efektem złych czarów rzuconych na bohaterów (np. T 405 „Królewna-ptak”, T 417 „Królewna ptak”, T 442 „Królewicz-gołąb”), skutkiem złamania przez członków rodziny zakazu (przeklęcia → dzieci przez rodziców, → macochę; zerwania zakazanego kwiatu; zjedzenia zakazanego owocu, np. T 451) lub przejawem wiedzy i zdolności magicznych bohatera (T 325 „Uczeń czarnoksiężnika”). W jednej z bajek T 665 „Przemiana w ptaka i rybę” zdolność metamorfozy okazuje się darem → Jezusa i → św. Piotra za bezpłatne przejście przez most:

A ten głupi jak wysed, wzion, przytknou to piórko i zrobiył sie ptakiem. Jak sie zrobiył ptákiem, wyleciáł wysoko okropnie. Ci braciá i ojciec jak to uźreli, wołajom: „wróć sie! nie chodź”. Ale ón nie chciał, ino wcionz sed do nieba, podwiyl go ino tylko. Lament w domu okropny, płacom, ale nic. A tyn głupi, co sie obrócił w ptáka, wypatrzył se królestwo i poleciáł do niego (T 665; Ciszewski 1887, s. 90).

W bajkach magicznych występuje również motyw ptaka jako wcielenia duszy. W realizacjach wątku T 720 „Zamordowane dziecko-ptak” macocha zabija małego pasierba, a z grobu wylatuje ptaszek, który śpiewa o zbrodni (→ Morderstwo). Motyw duszy-ptaka jest popularny również w → podaniach wierzeniowych:

Dusze dzieci zmarłych bez chrztu fruwają w powietrzu, jako ptaki siwe wielkości gołębia młodego. Domagają się wybawienia, wołając błagalnie: ktuh! Kto wie, co to znaczy, powinien zrobić krzyż nad ptakiem i nadać mu imię Adam albo Ewa. Wtedy dusza jest wybawiona, i ptak znika (T 4025 „Ptaszki ochrzczone (latawce); Knoop 1895, s. 305).

W postaci ptaków mogą się także pojawiać siły nieczyste, np. → Inkluz:

Opowiadają we Wieliczce, że gdy raz pewien górnik wracał w południe z kopalni, zobaczył zmokniętego wróbla, a zlitowawszy się nad nim, zabrał go ze sobą do domu. Wróbel zaraz się ożywił i począł ćwierkać. Nazajutrz wczas rano wstał górnik i zobaczył na stole mnóstwo pieniędzy. Przelękniony poszedł do księdza; ten kazał mu wróbla wyrzucić. Mimo to wróbel wracał ciągle, bo to był „inkluz”, aż wreszcie pozbył się go jakimś sposobem (Zawiliński 1892, s. 254).

Motyw przemiany człowieka w ptaka pojawia się również w → bajkach ajtiologicznych. Geneza niektórych gatunków ptaków łączona jest z → karą zesłaną na człowieka za niewłaściwe postępowanie. Powstanie kukułki (T 2522 „Kukułka”) tłumaczy się metamorfozą dziewczyny, która chciała przestraszyć Jezusa lub wypróbować jego mądrość, wołając „kuku”, bądź panny zwodzącej chłopców lub odrzucającej narzeczonego. W niektórych wariantach mowa o karze dla chłopa za wyprowadzenie do → lasu dzieci. Ukarani ludzie to, według bajek ludowych, także kruk – za bratobójstwo (T 2523 „Kruk”), puchacz – za złamanie postu (T 2524 „Puchacz”), bocian – za to, że kiedy → Bóg kazał mu utopić → żaby, otworzył worek, wypuszczając je na wolność (T 2521 „Bocian”).

Pojawienie się gatunków ptaków postrzeganych jako pożyteczne lub święte łączone jest z wydarzeniami biblijnymi. Według niektórych przekazów (T 2507 „Skowronek”) Bóg stworzył skowronka ku rozrywce → Adama i do dziś umila on pracę rolnikom:

Jak pierwszy rodzic, Jadam, wyszedł z raju i kopał ziemię, więc Pan Jezus chcąc się przekonać, jak się Jadamowi powodzi, przyszedł do niego i zapytał się: „Jadamie, co ci się tu powodzi?” – „Źle panie, nie mam nikogo nad sobą!” Pan Jezus podniósł pęczynkę ziemi, sygnął nią do góry, a z téj pęczynki zrobił się ptaszek szary, zatrzepotał skrzydełkami i zaczął śpiewać (T 2507; Siarkowski 1883, s. 115).

Przekazy komiczne niekiedy przewrotnie interpretują znane z bajek magicznych motywy zamiany człowieka w ptaka oraz znajomości ptasiej mowy. Bohater wątku T 1628A „Sprytny prorok” wysłany na naukę do miasta oświadcza → ojcu, że nauczył się rozumieć mowę zwierząt oraz ptaków, a swoją wiedzę demonstruje, wyjawiając sprawy podpatrzone i podsłuchane (lenistwo parobka, miłostki siostry). W realizacjach T 1098 „Baba udaje koguta” mowa o zakładzie człowieka z → diabłem o wybudowanie stodoły (kościoła, mostu) przed pianiem pierwszego koguta. Żona chłopa udaje koguta, czym budzi prawdziwego ptaka, który zaczyna piać, czart upuszcza niesiony → kamień i przerywa budowę. W niektórych realizacjach wątku T 1030 „Diabeł oszukany przy podziale plonów” bies godzi się na oddanie chłopu całego zbioru, jeśli ten pokaże mu ptaka, jakiego jeszcze → demon nie widział. Chłop przyprowadza żonę wysmarowaną dziegciem i wytarzaną w pierzu:

Kiedy już djabli zachodzili po jego duszę, ona baba kazała mu przynieść beczkę miodu i beczkę puchu, i wlazłszy najprzód do owéj beczki miodu a potem do puchu, skąpawszy się i utarzawszy jak należy, wylazła z nich i położyła się niby opiérzona na ziemi, właśnie gdy djabli nadeszli z zapytaniem do niego: „czy ma jaką nieznaną zwierzynę na pokazanie?” – On wtedy odpowie: „Ha, poznajcie co to jest za zwiérze i nazwijcie je, a wtedy dopiero z sobą wziąść mnie będziecie mogli. – Oglądali djabli i obmacali babę na wszystkie strony, ale że i sam Lucyper poznać owego zwierzęcia nie mógł, więc źli, że nic nie sprawili, rzuciwszy babskiem o ziemię, z ogromnym wrzaskiem wrócili jak niepyszni do piekła.
Z baby zaś, skoro się tylko z owéj ptasiéj otrząsła skóry i umyła, najpiękniejsza (niektórzy dodają: na drugi dzień przy jego boku) zrobiła się panna, taka, o jakiej nawet w życiu nie marzył (T 1030; Kolberg 1962b (1875), s. 158).

Naturalne właściwości ptaków, m.in. zdolność latania, także są wykorzystywane w wątkach komicznych. W realizacjach wątku T 1640 „Krawczyk i olbrzym” pomysłowy człowiek imituje wykonywanie nadludzkich zadań, dzięki czemu pokonuje wielkoluda. Jednym z zadań było rzucenie kamienia wyżej niż → olbrzym, z czym bohater poradził sobie za pomocą wróbla, z łatwością wbijającego się w powietrze:

Teráz wziąn Kuba kamień z gościeńca i rzuciuł go w górę. Kamień ledwo spád za dwie godziny na ziemię.
Wojtek miał na scęście wróbla w kieseni i wypuściuł go w górę. Kuba myślał, ze to kamień; cekali więc párę godzin, a kamień nie spádáł (T 1640; Świętek 1913, s. 389).

Wątki → bajek zwierzęcych nawiązują do naturalnego sposobu zachowania, odgłosów ptaków i relacji pierzastych bohaterów z innymi zwierzętami. W niektórych przekazach prawa natury zostają odwrócone, a → ofiary okazują się mądrzejsze od oprawców (Serafin 2011, s. 133). Najczęściej przeciwnikiem ptaków jest → lis – ich naturalny antagonista. W realizacjach wątku T 226 „Lis i gęś” ptak uczy lisa pływać i topi go lub schwytany przez lisa twierdzi, że chce się wykąpać, zalewa mu oczy i umyka. W jednej z realizacji T 84 „Pielgrzymka zwierząt do Rzymu” wróbel zwabiony przez drapieżnika do nory odwraca jego uwagę uroczystą przemową, dzięki czemu wydostaje się z pułapki:

Lis ogląda się za nim i znachodzi go przy robocie. Wróbel drapiąc dalej ziemię łapkami wykręcił do lisa główkę i ma do niego uroczystą przemowę:
– „Wspaniałomyśly panie lisie! patrz, ja jestem tak malutki. Przecież mnie zechcesz oszczędzić. Masz już tyle dobrych kęsów. Jam ci nic nie zawinił, moje jaja malutkie nie są ci pożądane, więc nie trudziłeś się za ich poszukiwaniem. Ja nikomu nie mącę wody, ani nie włażę w drogę. Jestem sobie wesołym oczajduszą. Wspaniałomyślny panie lisie, proszę cię bardzo, nie rób mi nic złego i puść mnie wolno”. Lis słuchał z uwagą przemowy a wróbel wygrzebał sobie tymczasem dziurkę i frunął nią w świat daleki, świergocąc lisowi na pożegnanie:
– Pamiętaj o mnie! (T 84; Smólski 1902, s. 288-289).

Z kolei wątek bajek zwierzęcych T 248 „Wróbel i pies” opowiada o przyjaźni lub współpracy ptaka i ssaka. Gdy chłop przejeżdża → psa (→ wilka), jego przyjaciel – wróbel (skowronek) mści się na → mężczyźnie. W jednym z wariantów T 248 skowronek, odwdzięczając się wilkowi za zabicie kreta, który groził zniszczeniem gniazda, umożliwia mu najedzenie się ucztą weselną:

W godowej izbie, stał stół różnemi mięsiwami zastawiony; w około niego mnóstwo gospodarzy, gospodyń, komoszek, parobczaków i dziewek zajadało smacznie; kiedy roztworzonemi drzwiami wlatuje skowronek. „A dy go, a dy go, schwytać tego ptaszka! – Porwali się wszyscy, gonią, uprzedzają; a wilk co chwila zajrzy oknem, a ślinka z ust mu ciecze. Nie daj, nie daj, bo uciecze”. Ptak wyleciał do sieni. Dalej wszyscy za nim. I wilk też już dłużej nie czekając, buch oknem do chałupy, i nuż zajadać czerninę, pieczeń wołową, schab i placki; w oka mgnieniu był syty; więc powywracawszy wszystko, znów swoim wchodem wyskoczył, i w nogi mój drogi! (T 248; Kolberg 1962c (1881), s. 325).

Warianty wątku bajek zwierzęcych T 233 „Głosy ptaków” budowane są na naśladowaniu lub przedrzeźnianiu głosów ptaków. Słowna interpretacja dźwięków wydawanych przez ptaki pozwala przypisać im konkretne znaczenie upodabniające świat ptaków do ludzkiego. Wyjaśnienie sensu ptasich treli ujęte jest często w postać dialogu:

Na wiosnę, kiedy Jaskółki przylatują, z cudzych krajów, widząc próżne stodoły, odzywają się do wróbla: „Jak my wędrowały, to byty pełne stodoły, a teraz próżne, chto tu gospodarował?” – A wróbel skacząc na belce, mówi: „A to ja, a to ja, a to ja!” – A ony odpowiadają na to: „Widłami go, widłami go, tego psiąkrew!” (Zgłoska mi przeciąga się i wyższym oddaje tonem);
Wróble gadają do siebie: „Wiész o księdza pszenicy?” – „Wiém”. „Wiész?”. ,,Wiém”. „Wiész?”. „Wiém”. „Wiész?”. „Wiém”. Kim, kim, kim, kim! (niby z żydowska: a chodź, chodź, chodź! Na nią, objadać);
Słowik śpiewa tak: Idzie, idzie, idzie, idzie! Kto? kto? kto? kto? kliszcz, kliszcz, kliszcz, kliszcz. Po co? po co? po co? – Charciu ciu! Chart ciu, ciu, (szczuje kleszcza chartami).
Śpiew czyli świergot Trzciniaka tłomaczą tak:
Boli, boli cierp, cierp.
Swędzi, swędzi drap, drap (T 233; Kolberg 1962a (1867), s. 195-196).

Do motywów ptasich znanych z przekazów ludowych nawiązują liczne → baśnie literackie dla dzieci. W utworze Zofii Ordyńskiej Kubuś, który rozumiał mowę ptaków (Ordyńska 1931) bohater rozumie język ptaków. Z kolei w opowieści Anny Onichimowskiej Imieniny (Onichimowska 2003) ptaki pomagają bohaterce w zdobyciu prezentu dla mamy (Niesporek-Szamburska 2008, s. 65-66). Przykład przewrotnego „dialogu” z tradycją ludową stanowi baśń O królewnie Śmieszce Jerzego Niemczuka (1989), której nietypową fabułę odzwierciedla już „przekręcony” tytuł. Historia ma zakończenie zupełnie niespodziewane w porównaniu z ludowymi pierwowzorami: odczarowana → królewna wraca do postaci ptaka — mewy śmieszki (Niesporek-Szamburska 2008, s. 63).

Bibliografia

Źródła: Ciszewski S., Lud rolniczo-górniczy z okolic Sławkowa w powiecie olkuskim opisał..., cz. II, ZWAK 1887, t. 11; Kolberg O., DW, t. 3, cz. 1, 1962a (1867); DW, t. 8., cz. 6, 1962b (1875); DW, t. 14, cz. 6, 1962c (1881); Knoop O., Podania i opowiadania z W. Ks. Poznańskiego, „Wisła” 1895, t. 9; Niemczuk J., O królewnie Śmieszce, [w:] tenże, Bajki pana Bałagana, 1989; Onichimowska A., Imieniny, [w:] taż, Dobry potwór nie jest zły, 2003; Ordyńska Z., Kubuś, który rozumiał mowę ptaków, 1931; Saloni A., Lud łańcucki. Materiały etnograficzne, MAAE 1903, t. 6; Siarkowski W., Podania legendy o zwierzętach, drzewach i roślinach, ZWAK 1883, t. 7; Świętek J., Lud nadrabski (od Gdowa po Bochnię), 1913; Zawiliński R., Przesądy i zabobony z ust ludu w różnych okolicach zebrane, ZWAK 1982, t. 16.

Opracowania: Niesporek-Szamburska B., Baśń, [w:] Literatura dla dzieci i młodzieży (po roku 1980), red. Heska-Kwaśniewicz K., 2008; Serafin E, Figura gracza w bajce zwierzęcej, [w:] Bajka zwierzęca w tradycji ludowej i literackiej, red. Mianecki A., Wróblewska V., 2011; Stryczyńska-Hodyl E., Archaiczna koncepcja budowy świata i mit kosmogoniczny w litewskich tekstach folklorystycznych, „Folkloristikos Siekiai Tautosakos darbai”, t. XIV (XXI), 2001.

Agnieszka Gołębiowska-Suchorska