en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Pustelnik

Mało popularna w folklorze polskim postać, występująca głównie w → legendach (T 759 „Dziwne sądy Boże”, T 759A „Anioł i pustelnik”) w roli reprezentanta → sacrum i mediatora z rzeczywistością nadprzyrodzoną. Przekazy o eremicie wpisują się w rozpowszechniony na wsi cykl opowieści o → świętych (często nieznanych z imienia) poddawanych próbom mającym sprawdzić ich pobożność i odporność na różnego typu pokusy. Legendy, których pustelnik jest → bohaterem, zbudowane są na kontrastowym przedstawieniu postaw i zdarzeń. Czyny ukazanych postaci odzwierciedlają ich kondycję moralną i uzewnętrzniają napięcia pomiędzy różnymi typami moralności, przede wszystkim moralnością chrześcijańską i rodzimą, ludową, zwaną też „swojacką” (Burszta 2013, s. 226). Jednocześnie ilustrują dystans pomiędzy wszechwiedzą → Boga i niedoskonałością człowieka. Fabuła opowieści o pustelnikach z reguły prowadzi do konkluzji, w której piętnuje się zło, a chwali wierność boskim przykazaniom. Zdarza się, że za sprawą początkowo niezrozumiałych, nagannych czynów popełnianych przez głównego bohatera dalsze zdarzenia unaoczniają boską pedagogikę górującą nad ograniczonością człowieka. Tym samym pustelnik pełni rolę wykładnika moralnych treści, nie budząc zainteresowania ze względu na swój wygląd czy tryb w życia. W przekazach ludowych informacje o życiu eremity są bardzo skąpe i zazwyczaj ograniczają się do wskazania miejsca pobytu, podkreślenia ubóstwa czy stopnia religijności eremity (np. „prawie święty” – Kolberg 1962c (1881), s. 166, „świętobliwy” – Lompa 1846, s. 126).

Pustelnik w legendach przebywa zazwyczaj w miejscach mediacyjnych, a więc wyróżnionych, zsakralizowanych, takich jak kaplica, kościół (→ Świątynia), las. W polskich przekazach osadzonych mocno w rodzimym krajobrazie nie ma mowy o pustyni, więc jej synonimami stają się często miejsca ustronne, moczary i puszcze. Do wieku XVIII na Zachodzie, zaś do przełomu XIX i XX w Polsce nieużytki stanowiły znaczną część topografii, a zwykli ludzie unikali ich w przeświadczeniu, że skrywają groźne tajemnice i pogańskie → demony. W miejscach takich nie tylko nie było śladów aktywności człowieka, ale też w niewielkim stopniu docierały tam życiodajne → woda i → słońce, co wzmacniało ich semantyczną obcość (por. Adamowski 1999, s. 49). Pustynia–las stanowiła królestwo → diabła, miejsce schronienia dzikich bestii oraz → zbójców, a jednocześnie obszar przebywania mnichów-eremitów (por. Węglarz 1983, s. 152).

Umiejscowienie pustelnika w lesie bądź w jego pobliżu pojawia się na ogół w początkowej części opowieści, w której narrator podaje szczątkowe informacje na temat samej postaci. Zdarza się, że fabuła zatacza koło, bowiem punkt wyjścia, np. puszcza, staje się celem wyprawy obrazującej proces wewnętrznej przemiany i nawrócenia bohatera. Taki porządek fabularny prezentują realizacje „Dziwnych sądów Bożych”, w których pustelnik udaje się w drogę zniechęcony dotychczasowym trybem życia (Kolberg 1962a (1867), s. 153-156). Lenistwo i smutek odpowiedzialne za nastrój zniechęcenia Ojcowie Pustyni umieszczali w katalogu ośmiu głównych wad, czy też aktywności demonicznej, na którą wystawiony był każdy mnich – pustelnik (por. Kasjan 2002, s. 202-203), a co potwierdza związek legend z doktryną chrześcijańską. W bajkach religijnych decyzja opuszczenia pustelni może wynikać jeszcze z innych powodów. Niekiedy do głosu dochodzi pokusa chciwości, bowiem eremita porównuje się z innym kapłanem-pustelnikiem, któremu „[…] zawsze Pan Bóg dobrze dawał, był wesół, że jemu same owce jadły i pastuża do siebie nie potrzebowały” (Kolberg 1962a (1867), s. 153), w związku z tym czuje się niedoceniony i pokrzywdzony. Podróż okazuje się od początku aranżowanym przez Boga planem, z czego nie zdaje sobie bohater sprawy. Do jej przeprowadzenia Stwórca posługuje się diabłem (niekiedy aniołem): „A spuścił Pan Bóg czarta przeklętego na niego...” (Kolberg 1962a (1867), s. 154). Demon w habicie utwierdza pustelnika w decyzji o opuszczeniu samotni:„[…] bo cóż ty masz temu kościółkowi służyć, nie przyndzie ci wiele z niego” (Kolberg 1962a (1867), s. 154), by wystawić na różne próby. W czasie wspólnej wędrówki zamaskowany czart w osobliwy sposób przeprowadza rozpisaną na etapy lekcję wychowawczą: zatyka nos na widok pięknych młodzieńców (Lompa 1846, s. 126), topi w stawie przypadkiem spotkanego → mężczyznę, morduje → dziecko gospodarza,„[…] pana, chtórny był strasznie przyjemny i dobry dla podróżnech ludzi” (Kolberg 1962a (1867), s. 154), w końcu zabija krowę ubogiej gospodyni. Kierunek → drogi zmienia się, w ślad za czym następują typowe dla bajki religijnej objaśnienia wypadków. Przystojni młodzieńcy żyją w grzechu (Lompa 1846, s. 127), dziecko gospodarzy, jak informuje narrator, zostało zamordowane w celu doprowadzenia do umartwienia zachłannego gospodarza. Krowa wdowy padła, bowiem przeszkadzała jej w życiu duchowym: „[…] póki się okropnie bidnie miała, ni miała się do czego zapojąć, to wtenczas chodziła do kościoła i modliła się okropnie, żeby ji Pan Bóg dopomóg” (Kolberg 1962a (1867), s. 156). Z kolei zatopienie w stawie człowieka stało się podstawą surowej krytyki postępowania samego pustelnika: „Bo tamten człowiek bez trzy lata nic więcy nie robił, tylko się zawsze z kogoś napił i z kogoś musiał się najeść” (Kolberg 1962a (1867), s. 156). Pustelnik napomniany przez czarta pada na kolana, a zdjęty głęboką skruchą nawraca się i podejmuje decyzję o powrocie na pustkowie (Kolberg 1962a (1867), s. 155). Niekiedy nakazuje mu to anioł: „[…] idź i wróć teraz do twéj pustyni, i tam kończ zaczęte modlitwy, abyś za ich pomocą, po wielu latach otrzymał te łaski, jakie ten pokutujący grzesznik w jédnej ma udzielone chwili” (Kolberg 1962b (1875), s. 99).

W legendach traktujących o pustelniku piętnuje się pośrednio także inne przywary, jak zarozumialstwo i pychę, np. „[…] był bardzo nabożny, że był prawie święty. I przyszło, że ledwie trzy razy już w tydzień rozmawiał, i to z Aniołem. Tak on pustelnik chciał wiedzieć tajemnice boskie od Anioła...” (Kolberg 1962c (1881), s. 166), „ […] zapragnął raz wiedzieć, jakie też skryte grzechy ludzie na świecie mają? – Często odwiedzał go anioł; pustelnik oznajmił mu raz swoje życzenia” (Lompa 1846, s. 126), nadmierną dociekliwość (Malinowski 1901, s. 224-225) lub oraz tchórzostwo:

Widzi, że pewnego razu pasącą się w lesie krówkę, przechodzący ścieżką żołnierz wystrzeliwszy zabił. Pustelnika strach ogarnął, i myśli sobie:»Kiej on zuchwalec krowiusię niewinność zabił, to i do mnie wymierzyć gotów«. Daléj więc w nogi, i uciekł pustelnik z lasu (Kolberg 1962b (1875), s. 94).

Lekcję pokory daje zazwyczaj → anioł, który analogicznie jak diabeł ucieka się do kradzieży i morderstw, by unaocznić boski porządek świata. W tego typu ujęciach następuje zderzenie obrazu Bożego posłańca z katolicką ortodoksją, z którą zazwyczaj jest kojarzony. Zwraca to uwagę na odmienny od oficjalnej rys ludowej religijności, godzącej ze sobą sprzeczne niekiedy elementy. Działania anioła ujawniają tym samym specyfikę chłopskiego światopoglądu – mitycznego, o synkretycznej strukturze. Rozwijana w oparciu o niego moralność „swojacka” dopuszczała praktyki stojące w sprzeczności z chrześcijaństwem, a ludność wiejska znajdowała w niej usprawiedliwienie dla zachowań niespójnych z orędziem katolickim. Zabójstwo na przykład, choć ogólnie niedopuszczalne, znajdowało dla siebie uzasadnienie na gruncie swojskiej etyki sytuacyjnej (Burszta 2013, s. 221; Stomma 2002, s. 285-294). Tym samym w świetle przekazów anioł – złodziej i morderca, okazuje się znacznie bardziej typem trickstera dobrze znanego w kulturze (Hyde 1998). Przesłanie moralne, jakie skieruje w finale do pustelnika, legitymuje go jako współpracownika Boga. Niebieski posłaniec, podważając konwencjonalne zasady postępowania, odkrywa rzeczy niedostępne ludziom, nawet „prawie już świętym” (Kolberg 1962c (1881), s. 166). Tym samym pustelnik okazuje się medium przywołującym Bożych wysłanników, za sprawą których pobiera nauki w rzeczywistości adresowane do ludu.

W polskiej kulturze ludowej przekazy traktujące o pustelnikach wpisują się często w kontekst opowieści o szaleńcach. Dotyczy to wspomnianych bajek o dziwnych sądach Bożych, mających kościelny rodowód, choć znanych w tradycji wielu kultur (PBL 1963, s. 240). Zazwyczaj tego typu historie ukazują postać tajemniczego przybysza zabierającego w podróż pustelnika, w jej trakcie dokonującego niecnych czynów – kradzieży, kłamstwa, a nawet mordu niewinnych ludzi, wywołując tym uzasadnione zdziwienie współtowarzysza wyprawy. W niektórych przekazach występuje jeszcze inna seria niezrozumiałych zachowań niezwykłego posłańca, na przykład wędrowiec śmieje się przed kościołem, a na kolana pada przed → karczmą, zatyka nos na widok pięknych młodzieńców i odwraca od nich twarz, a nie czyni tego, mijając cuchnące „ścierwo końskie” (Lompa 1846, s. 126). Te dziwne praktyki, które odbiorca narracji tłumaczy obłędem, stają się w pełni zrozumiałe w perspektywie ludowego sacrum. Morderca albo złodziej okazuje się wcieleniem anioła zesłanego przez Boga, który poprzez zabójstwo dziecka (przyszłego mordercę własnych rodziców) ma zapobiec śmiertelnym grzechom, lub poprzez kradzież dóbr materialnych przypomnieć o tych właśnie powinnościach duchowych należących do obowiązków każdego chrześcijanina. Zwykle tę prawdę unaoczniają słowa boskiego wysłańca: „Widzisz, to jest tajemnica boska i znikł Anioł, a ten pustelnik się ostał i poszed Boga chwalić jak dawniej” (Kolberg 1962b (1875), s. 167). Z kolei postać wędrowca, wybuchającego śmiechem na widok kościoła bądź modlących się ludzi, stanowi obraz proroka widzącego rzeczy niedostępne zwykłym śmiertelnikom, na przykład grasujące w świątyni diabły spisujące na skórze wołowej → winy wiernych. Płaczący przed karczmą, gdzie bawią się beztrosko wieśniacy, dostrzega natomiast nadchodzącą katastrofę. Niebawem doprowadzi ona do tragicznej śmierci wszystkich, którzy zamiast przebywać w świątyni na mszy, piją → alkohol w gospodzie. Z kolei odwracanie się ze wstrętem na widok przystojnych młodzieńców wynikało z ich niewidocznej dla oczu zatwardziałej w grzechu natury niemiłej Stwórcy. Nietypowe zachowania tajemniczego przybysza stają się w tej perspektywie znakami danymi przez Boga. Do ich poprawnej interpretacji zostają dopuszczeni jednak nieliczni, w tym eremici usytuowani w społeczno-kulturowej i religijnej przestrzeni granicznej (por. Kalniuk 2004, s. 15-20).

W bajkach religijnych za pomocą postaci pustelnika wchodzącego w relacje z aniołami i diabłami wyraźnie realizowana jest funkcja dydaktyczna, czyniąca z opowieści czytelny przekaz moralności chrześcijańskiej (Ferfacka 2002, s. 148). Anioły reprezentowane przez pustelników pełniły w opowieściach rolę → donatorów pomagających ludziom, pozwalając im zrozumieć w duchu chrześcijańskim zasady rządzące światem. Opowieści z tej grupy nie stanowiły jednak idealnego narzędzia katechetycznego. W przekazach pobrzmiewają echa ludowego systemu aksjonormatywnego kształtującego specyficzną postać religijności dalece różniącej się od tej oficjalnej. Legendy zawierają elementy, których genezą mógł być słowiański mit kosmogeniczny. Przekonuje o tym dualizm obecny zarówno w charakterystyce → przestrzeni, jak i bohaterów. Świat realny i nadprzyrodzony pozostają w bajce w stałej korelacji. Mit nie znający ścisłych rozróżnień sprzyja bajkowej transpozycji postaci, wobec czego bohaterowie pochodzący z przeciwstawnych grup spełniają analogiczne role niezwykłych wysłanników. W zakończeniu jednej z legend (Karłowicz 1887, s. 280-283) narrator stwierdza na przykład, że: „[…] nie wiadomo czy to był święty czy czarownik” (Karłowicz 1887, s. 283). Anioły i czarty w bajce religijnej podobnie jak Bóg i diabeł w micie kosmogonicznym znajdują się na wspólnym gruncie symbiotycznego sacrum (por. Bartmiński 1995, s. 9-19; Tomicki 1976, s. 60). W pewnej mierze legendy odzwierciedlajądługotrwały proces chrystianizacji, któremu poddana była polska wieś i który rozerwał synkretyzm myślenia magiczno-religijnego.

Bibliografia

Źródła: Karłowicz J, Podania i bajki ludowe zebrane na Litwie...,ZWAK 1887, t. 11; Kolberg O., DW, t. 3, cz. 1, 1962a (1867); Kolberg O., DW, t. 8, cz. 4, 1962b (1875); Kolberg O., DW, t. 14, cz. 6, 1962c (1881); Lompa J., Klechdy ludu polskiego w Szląsku (ciąg dalszy), „Przyjaciel Ludu” 1846, nr 16; Malinowski L., Powieści ludu polskiego na Śląsku,MAAE 1901, t. 5.

Opracowania: Adamowski J., Kategoria przestrzeni w folklorze. Studium etnolingwistyczne, 1999; Bartmiński J., Formy obecności sacrum w folklorze, [w:] Folklor – sacrum – religia, red. Bartmiński J., Wojtkowska-Jasińska, 1995; M.; Burszta W. J., Kotwice pewności. Wojny kulturowe z pop nacjonalizmem w tle, 2013; Ferfecka E., Święci i grzesznicy. Bohater jako jeden z wyznaczników gatunkowych legendy ludowej, [w:] Genologia literatury ludowej. Studia folklorystyczne, red. Mianecki A., Wróblewska V., 2002; Hyde L, Trickster makes this Word. Mischief, Myth and Art., 1996; Kalniuk T., Osobliwość pustelnictwa w świecie kultury ludowej, LL 2004, nr 1; Kasjan J., Rozmowy z Ojcami, przeł. ks. Nocoń A., 2002; Tomicki R., Słowiański mit kosmogoniczny, „Etnografia Polska”, 1976, t. 20, z.1; Stomma L, Antropologia kultury wsi polskiej XIX w. oraz wybrane eseje, 2002; Węglarz S., Pustelnicy – ludowi święci, PSL 1983, nr 3–4.

Tomasz Kalniuk