en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Żołnierz

Postać występująca w → bajce magicznej, nowelistycznej i komicznej zazwyczaj w roli protagonisty. Odznacza się siłą fizyczną, odwagą oraz sprytem, które pomagają mu wykonać trudne zadania, pokonać nadprzyrodzonych przeciwników lub wybrnąć z kłopotliwej sytuacji.

W bajce magicznej wojak pojawia się w roli pogromcy → diabłów lub innych postaci demonicznych. Zadania, jakie wykonuje, ograniczają się do unieszkodliwienia przybyszów z piekła lub wstającej z grobu → strzygi, mimo że zgodnie z konwencją bajki magicznej → bohater może być poddany wielu innym próbom (Lasoń-Kochańska 2010, s. 9-10). Od typowego protagonisty różni go to, że nie przechodzi → inicjacji rozumianej jako osiągnięcie dojrzałości społecznej (Wróblewska 2003, s. 27), ponieważ jest już osobą dorosłą:

[…] jeden żołnierz, przebył 12 lat w wojsku (Kolberg (1867)1897, s. 115);
[…] żołnierz 25 lat w wojsku wysłużywszy (Kolberg 1963 (1886), s. 223).

W większości wypadków opowieści o żołnierzu nie wpisują się w typowy dla bajek magicznych cykl inicjacji, lecz w cykl → śmierci (Eliade 1992, s. 46), na co wskazują podejmowane przez bohatera wyzwania: walka z przedstawicielami tamtego świata i podróż w → zaświaty (Propp 2000, s. 172). Zazwyczaj wojak prezentowany jest w nich jako pogromca istot demonicznych.

Narracje realizujące wątki T 330B „Stary żołnierz i diabli” oraz T 355 „Żołnierz i diabli” przedstawiają jego zmagania z diabłami nawiedzającymi pańską posiadłość. W opowieściach pierwszego typu żołnierz posługuje się magicznymi przedmiotami otrzymanymi od wędrownego → dziada, aby unieszkodliwić złe → duchy. Najczęściej zamyka je w czarodziejskim worku i obija (Udziela 1899, s. 221), w niektórych wersjach dostaje od nich → skarb (Ciszewski 1894, s. 164). Za uwolnienie dworu od zamieszkujących go strachów żołnierz otrzymuje nagrodę w postaci rezydentury lub ręki → królewny (Udziela 1892, s. 39). Wojak odrzuca jednak te propozycje, przedkładając wędrówkę po świecie nad spokojne życie. Podczas swojej włóczęgi zamyka w magicznym worku śmierć, która przyszła, aby pozbawić go życia, i wypuszcza ją dopiero po trzech (Kolberg 1979 (1867), s. 118) lub siedmiu latach (Udziela 1924, s. 145). W efekcie umiera lub – co występuje znacznie częściej – śmierć ucieka przed wiarusem, nie zabrawszy jego → duszy, a ten znużony życiem udaje się do nieba, gdzie nie zostaje przyjęty. Następnie idzie do piekła, skąd wypędzają go przerażone diabły, pamiętające, jak się z nimi rozprawił. Powrót do raju ponownie kończy się klęską:

[…] jak go polnie święty Pietr w gębę, tak sie jaz na ściane potocył i tak juz zostoł oparty o ściane i stoi ta dotąd (Udziela 1924, s. 146).

Walkę z diabłami podejmuje również wojak w wariancie wątku T 355 „Żołnierz i diabli”. Na prośbę → pana pozbywa się diabłów, nawiedzających jego pałac. Żołnierz ucieka się do podstępu, wykorzystując przygotowane rekwizyty, np. ołowiane orzechy, które daje czartom do jedzenia, a gdy te nie mogą ich pogryźć, śmieje się z ich słabości, podczas gdy sam zjada zwykłe orzechy, o czym → antagoniści nie wiedzą. Ucieka się także do czynności magicznych, zamieniając biesy w muchy (→ Owady):

[…] jakoś ta zacon, tén zoŭmierz, odmáwiać i óni nié mogli uciekać i porobiéli sie muchami. I ón wzion, te muchy, pozbiéráŭ do rańtucha [tornistra – E.W.]; (Ciszewski 1894, s. 168).

Żołnierz walczy z → demonem również w bajkach osnutych na kanwie wątku T 307 → „Królewna strzyga”. Córka → króla, zaklęta po śmierci w potwora, pożera nocą pilnujących jej grobu wartowników (→ Kanibalizm). Młody rekrut dzięki wskazówkom nieznajomego starca zdejmuje → klątwę z dziewczyny i w nagrodę pojmuje ją za żonę lub zostaje przez króla:

[…] podniesiony do wielkich godności (Kolberg 1962 (1875), s. 140).

Młody rekrut, podobnie jak jego starszy odpowiednik z bajek typu T 330B i T 355, symbolicznie umiera, co jest niezbędne dla uratowania młodej kobiety:

[Córka króla – E.W.] chce wleźć napowrót do trumny; aż widzi że w niej leży ktoś krzyżem przykryty, – był to ów żołnierz. Mówi ona: wstań, puść mnie! […]. Królewna zaczęła się gniewać, ale gdy nadchodziła dwunasta godzina, zaczęła prosić, błagać, lecz on ciągle swoje powtarzał. Gdy dwanaście wybiło, ona już ludzkim głosem przemówiła: Dziękuję ci, żeś mię od pokuty uwolnił (Karłowicz 1887, s. 258).

Zajmując miejsce → królewny, żołnierz uniemożliwia jej powrót do świata → zmarłych. Symbolicznie umierając, przywraca dziewczynie życie, czyli podejmuje akcję odwrotną do typowej działalności wojaka – uśmiercania w celu przetrwania. W przypadku młodego bohatera inicjowanego społecznie (w finale rekrut żeni się z uratowaną → kobietą) próba śmierci związana jest z jego profesją, w którą wpisane jest odbieranie życia i umieranie.

Związek żołnierzy z → zaświatami potwierdzają bajki typu T 472 „Oficer w piekle”. Ich bohater udaje się do czyśćca, aby przekonać się, jakich mąk doświadcza jego dowódca, który dopuścił się zdrady. Żołnierz przemierza czyściec, obserwując tortury, jakim poddawane są dusze grzeszników, aż dociera do bram raju, gdzie z ust → anioła otrzymuje polecenie ostrzeżenia grzeszników:

Jak ci godziny życia wyjdą, weźmiemy cię tutaj; teraz idź, powiedz oficerom, obersztom, oberlejtnantom, hauptmanom i wszyćkim starszym cesarskim, jakie są męki czyścowe dla tych, co żołnierzy katują, a potem sprzedają nieprzyjacielowi podczas wojny, aby już tego żaden się więcej czynić nie ważył (Kolberg 1962 (1875), s. 126-127).

→ Bajki nowelistyczne prezentują żołnierza jako bohatera odważnego i śmiałego, jednocześnie lekkomyślnego i nie stroniącego od → alkoholu. Wątek T 991 „Śmierć ze strachu” opowiada o zakładzie dwóch oficerów, z których jeden twierdził, że nie da się wystraszyć. Jego kolega wymyśla jednak fortel, w wyniku którego zuchwały żołnierz umiera ze strachu (Saloni 1908, s. 236-237). W realizacjach wątku T 952* mowa o pijanym ułanie znalezionym przy drodze i uratowanym przez księdza. → Duchowny postanawia zabrać nieprzytomnego młodzieńca ze sobą, a gdy ten budzi się w księżej stajni, przypadkiem staje się świadkiem napaści → zbójców na plebanię. Rusza na pomoc i zabija złoczyńców, zapewniając sobie tym bohaterskim czynem darowanie → kary za pijaństwo (Zawiliński 1899, s. 260).

W → bajkach komicznych żołnierz występuje zarówno jako postać obśmiewana, jak i bohater okpiwający innych. W tego typu fabułach jawi się jako sprytny oszust, wykorzystujący słabe punkty swoich przeciwników do osiągnięcia własnych celów, np. zdobycia → pożywienia. W anegdotycznych realizacjach wątków T 1548 „Zupa z kołka” oraz T 1606 „Żołnierz i Żyd” sprytny wojak drwi ze skąpstwa i lenistwa karczmarzy odmawiających mu posiłku. W humoreskach pierwszego typu wojak przekonuje oberżystkę, że ugotuje zupę z siekiery. Kobieta przynosi narzędzie i przygląda się, jak gość sporządza potrawę. Żołnierz prosi kolejno o warzywa, słoninę, kaszę i gotuje krupnik, po czym zjada go, a siekierę zabiera:

[…] twerda jeszcze; woźmu do tornistry, budu jeszcze raz waryty (T 1548; Barącz 1886, s. 247).

Z kolei skąpego → Żyda frant zmusza do kołysania się w kolebce, dopóki znudzony tym zajęciem arendarz nie pozwala przybyszowi się najeść (T 1606; Grajnert 1880, s. 201).

Niektóre galicyjskie anegdoty przedstawiają żołnierza jako przedmiot → komizmu. Bajki zebrane w grupie T 1628 „Urlopnik i grabie” ukazują wojskowego, którzy wróciwszy do rodzinnej wsi po odbyciu służby w armii austriackiej, nie pamięta ojczystej mowy. W efekcie przepłaca na targu (Świętek 1893, s. 437), znieważa pamięć zmarłego → ojca (Saloni 1908, s. 296) albo ośmiesza się mieszaniem polskich i niemieckich słów (Świętek 1893, s. 438). Narracje te wskazują na niechęć środowiska chłopskiego wobec prób podnoszenia statusu społecznego przez aspiracje do dominującej kultury niemieckiej (→ Niemiec). Piętnują próżność urlopowanych żołnierzy i ich poczucie wyższości nad pobratymcami.

W bajkach ludowych rzadko mowa o przynależności narodowej żołnierzy bądź o ich szczególnym przywiązaniu do ojczyzny. Tego typu bohaterowie pojawiają się w wyjątkowej grupie → podań lokalnych o → śpiącym wojsku (T 8256 „Rycerze śpiący”), gdzie przedstawieni są jako zasłużeni rycerze i wybawcy polskiego narodu (Biernacki 1965, s. 351). Spoczywający w ukryciu wojownicy czekają na moment, w którym zostaną ponownie wezwani, by stoczyć zwycięską walkę w obronie ojczyzny (Hajduk-Nijakowska 1980, s. 195):

Wieś Mątwy leży w powiecie Inowrocławskim. Tam bili się raz Polacy z Polakami i dlatego co rok w rocznicę tej bitwy woda Noteci w krew się zamienia. Tak samo dzieje się, jeżeli się na wojnę zanosi. Wznosi się na polu niedaleko wsi góra, a w niej śpią ci żołnierze. Kiedy będzie wojna o wiarę, wtedy się obudzą, aby walczyć. Inni powiadają, że to jest wojsko św. Józefa. U koni są złote wędzidła (T 8256; Kolberg 1982 (1881), s. 375).

Z kolei żołnierze wrogich armii odmalowani zostali w bajkach upamiętniających wydarzenia historyczne, np. potop szwedzki (Łaszkiewicz 2013, s. 20-23) lub najazdy tatarskie (Łysiak 1992, s. 31). Narracje te przedstawiają najeźdźców jako okrutników pozbawionych litości i ludzkich odruchów (Hajduk-Nijakowska 1983, s. 27). Wrogowie opisywani są jako dzicy, brudni i bezwzględni, przypisuje im się cechy zwierzęce, a nawet na poły demoniczne:

Tatar to wyglądoł strasznie: był silny, gruby, barczysty […], a na środku czoła mioł jedno ślipie. Broda zaś miał przrośnięto do piersi […]. Ale jeszcze jedną mieli straszną wadę te Tatary, że […] piekli ludzi żywcem w piecach chlebnych i to potem zajodali (Nie wszystko bajka 1983, s. 98).

Najeźdźcy identyfikowani są przez nosicieli folkloru jako przedstawiciele konkretnych nacji – Szwedzi, Tatarzy, Turcy, albo wyznawcy odmiennej religii – heretycy, poganie, nie zaś jako osoby parające się wojaczką. Tym samym sportretowane w bajkach cechy nieprzyjaciela odnoszą się do całych narodów lub grup wyznaniowych, a nie do stosunkowo wąskiego grona przedstawicieli określonej profesji. Z tego względu podania historyczne dostarczają w większym stopniu informacji o antagonizmach na tle narodowościowym i religijnym niż o napięciach powstających między ludnością cywilną a żołnierzami.

Bibliografia

Źródła: Barącz S., Bajki, fraszki, podania, przysłowia i pieśni na Rusi, 1886; Ciszewski S., Krakowiacy. Monografia etnograficzna, t. 1, 1894; Grajnert J., Zapiski etnograficzne z okolic Wielunia i Radomska, ZWAK 1880, t. 4; Karłowicz J., Podania i bajki ludowe zebrane na Litwie, ZWAK 1887, t. 11; Kolberg O., DW, t. 8, cz. 4, 1962 (1875); DW, t. 14, cz. 6, 1982 (1881); DW, t. 19, cz. 2, 1963 (1886); DW 3, cz. 1, 1979 (1867); Nie wszystko bajka, wyb., oprac. Hajduk-Nijakowska J., 1983; Saloni A., Lud rzeszowski. Materyały etnograficzne, MAAE 1908, t. 10; Świętek J., Lud nadrabski, 1893; Udziela S., Lud polski w powiecie Ropczyckim w Galicyi, ZWAK 1892, t. 16; Udziela S., Świat nadzmysłowy ludu krakowskiego, mieszkającego po prawym brzegu Wisły, „Wisła” 1899, t. 13; Udziela S., Ocieka, pow. Ropczyce, „Lud” 1924, t. 23; Zawiliński R., Przyczynek do twórczości ludu myślenickiego, „Lud” 1899, t. 5.

Opracowania: Biernacki A., Rycerze śpiący, [w:] SFP, 1965; Eliade M., Okultyzm, czary, mody kulturalne. Eseje, przeł. Kania I., 1992; Hajduk-Nijakowska J., Temat śpiącego wojska w folklorze polskim. Próba typologii, 1980; Hajduk-Nijakowska J., Wstęp, [w:] Nie wszystko bajka, wyb., oprac. Hajduk-Nijakowska J., 1983; Lasoń-Kochańska G., Baśniowe wątki inicjacyjne w perspektywie badań genderowych, LL 2010, z. 3; Łaszkiewicz M., Co za jedni ci Szwedziska? – stereotypowe widzenie Szweda w polszczyźnie potocznej i w polskiej kulturze ludowej, „Adeptus”, z. 2, red. Dołowy-Rybińska N., 2013; Łysiak W., Ludowa wizja przeszłości. Historyzm folkloru Wielkopolski, 1992; Wróblewska V., Inicjacyjny charakter baśni literackich, [w:] Z problemów prozy. Powieść inicjacyjna, red. Gutowski W., Owczarz E., 2003.

Elwira Wilczyńska