en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Podanie (wierzeniowe)

Prozatorski gatunek folkloru, nazywany również bajką wierzeniową; w PBL obejmuje wątki w dziale „Opowieści wierzeniowe i podania” (T 3000 – T 8256), w tym: „Czarnoksiężnicy” (T 3000 – T 3025), „Czarownicy i czary” (T 3030 – T 4000), „Duchy i strachy” (T 4001 – T 4050), „Duchy w rzekach, jeziorach i morzu” (T 4051 – T 4090), „Karły i olbrzymy” (T 5000 – T 5050), „Boginki i kraśnięta” (T 5051 – T 6070), „Duchy różne” (T 6071 –T 7020) oraz „Podania lokalne” (T 7050 – T 8256).

Przynależność gatunkowa tekstów wierzeniowych jest problematyczna. Przez niektórych badaczy uważane są za teksty bajkowe, a przez innych za niebajkowe. W klasyfikacji braci Grimm opowieści wierzeniowe (mityczne) określane były jako podania i występowały obok podań historycznych oraz lokalnych. W obrębie każdej z tych grup znajdują się z kolei podania ajtiologiczne, toponomastyczne, religijne, które w zależności od tematu pełnią rozmaite funkcje dydaktyczne czy społeczne, zastępując nieraz pisany kanon norm i obyczajów, obowiązujący w danym środowisku (Simonides 1969, s. 26). Z kolei Julian Krzyżanowski opowieści wierzeniowe oraz podania, których bohaterami są np. → Janosik (T 8252 „Janosik”), → zbójnicy (T 8253 „Zbójnicy w Tatrach”), → śpiący rycerze (T 8256 „Rycerze śpiący”; zob. Hajduk-Nijakowska 1980) czy → pan Twardowski (T 8251 „Mistrz Twardowski”), zalicza do tekstów → bajki ludowej ze względu na ich fikcyjny charakter. Ich istotą jest to, że traktują one o działaniu nadprzyrodzonych postaci i o zetknięciu się człowieka z tymi mocami. Wiara w istnienie zaświatowych potęg oraz ich działanie w przyrodzie i życiu codziennym pomagała ludziom w wyjaśnianiu niezrozumiałych zjawisk w otaczającym ich świecie (Nedo 1965, s. 100).

Tym, co łączy podanie wierzeniowe z → bajką magiczną, są bohaterowie. W obu realizacjach gatunkowych mogą występować te same typy postaci demoniczne, np. → diabeł, → czarownica, → kraśnię, są one jednak różnie ukazywane w obu gatunkach. W podaniu czart zazwyczaj występuje pod ludzką postacią i przedstawiony jest jako zła, nieprzezwyciężona i niebezpieczna potęga, podczas gdy w bajkach czarodziejskich ukazany jest jako równie mocny, ale za to niezmiernie → głupi i naiwny, więc człowiek zawsze wyprowadza go w pole. W podaniu, zwłaszcza w jego nowszych wersjach, diabeł karze za niemoralne postępowanie, „kusi” człowieka, czyha na jego → duszę, tym samym reprezentując porządek zgodny z naukami Kościoła (Nedo 1965, s. 119). W starszych opowieściach wierzeniowych występują inni demoniczni bohaterowie, np. → strzygi, → dziwożony, południce, które stoją na straży ludowej obyczajności. Ludzcy bohaterowie bajek wierzeniowych, występujący głównie w tzw. podaniach lokalnych ściśle związanych z konkretnym regionem czy z geograficznie weryfikowalną miejscowością, określani są jako postaci działające, znane w danym środowisku, np. Janosik jako rozbójnik z Tatr. Są to zazwyczaj jednostki wybitne, wyrastające ponad przeciętność, zdolne do heroicznych czynów (Simonides, Hajduk-Nijakowska 1989, s. 400).

Od bajek magicznych podania odróżnia także konstrukcja świata przedstawionego. Podania są bowiem obrazem pewnego rodzaju wiedzy ludowej, nie zawsze poddającej się racjonalnej weryfikacji, podczas gdy bajki zalicza się do wytworów artystycznych, nastawionych na prezentację fikcyjnej rzeczywistości (Nedo 1965, s. 101).

Kolejną cechą odróżniającą podanie wierzeniowe od typowej → bajki magicznej jest uwiarygodnienie przekazu. Mimo że oba gatunki zawierają elementy nadprzyrodzone, to w przekazach wierzeniowych dążono do tego, by wzmocnić wiarygodność opowiadania. W tym celu posługiwano się takimi stwierdzeniami, jak określenie miejsca i → czasu akcji, podawano dane świadków, szczegóły obrazowano konkretnie i realistycznie. Bajki zaś – w przeciwieństwie do podań wierzeniowych – nie wymagały od odbiorcy wiary w ukazywane zdarzenia, jedynie akceptacji treści i morału ideologicznego: nie określały też ani czasu, ani miejsca akcji, co potwierdza się w ich początkowych słowach: „pewnego razu był...” (Nedo 1965, s. 101). Dla podania wierzeniowego typowe są tzw. testymonialne wyrażenia formuliczne, ukazujące dystans do opowieści poprzez powołanie jej źródła, np.

Padają, że utopiec mo rodzina, kobieta i dwie cery (Simonides 1977, s. 123; brak w PBL),

oraz prawdziwościowe formuły i wyrażenia formuliczne:

Roz w Byczynie, ale to jest prowda, bo mój syn sie tam za stolorza uczył, grali w karty: ksiądz, chłop i aptekorz (Simonides 1977, s. 122; brak w PBL).

W formułach inicjalnych podań opowiadający nie tylko nie zajmuje własnego stanowiska co do prezentowanych wydarzeń, ale też powołuje się najczęściej na różne źródła. Zazwyczaj wskazuje się głównie zbiorowe, nieokreślone relacje:

Starzy ludzie padali, że mora to jest taka baba, co wlezie z dzieckiem pierwej niż jest ono ochrzczone (Simonides 1977, s. 145; brak w PBL),

lub powołuje się na opowieści członków rodziny gawędziarza:

To wam też opowiem o moim ojcu, co on nam opowiadał o utopelcach (Simonides 1977, s. 128; Wójcicka 2005, 2007; brak w PBL).

Od bajek właściwych (magicznych) oraz zwierzęcych i nowelistycznych podania odróżnia także związek z rzeczywistością. Zazwyczaj jest ono zlokalizowane co do miejsca zdarzeń i aktualne co do treści. Chociaż posiada element → cudowności, w odczuciu opowiadającego jest rzeczywistością (Simonides 1961, s. 6) ukazaną w perspektywie o kierunku wstecznym; rzeczywistością wyrażoną, a nie wyobrażoną. Zadaniem → gawędziarza staje się porządkowanie, ale także ocenianie i interpretacja ukazanego świata, dlatego cechą wyróżniającą teksty podań jest uwierzytelnienie przekazu (Simonides, Hajduk-Nijakowska 1989, s. 393). Jest ono widoczne w konstrukcji narratora, który w podaniu ma punkt widzenia odrębny od perspektywy postaci, w części przekazów jakby bezosobowy. Jego kompetencja ma charakter rejestrujący, wyjaśniający, a niekiedy i oceniający, kiedy narrator ujawnia swój stosunek do prezentowanych zdarzeń (Woźniak 1987, s. 60).

Podanie eksponuje niezwykłość, pokazuje wydarzenia, a potem stara się je wyjaśnić; nie daje jednak jednoznacznej odpowiedzi na nasuwające się wątpliwości. Cechuje je niezwykły i elektryzujący temat – relacjonowanie kontaktu z „tamtym” światem. Istotnym wyznacznikiem podania jest wiara w prawdziwość danego opowiadania, które jest mieszaniną nauki i poezji. Narrator o ingerencji świata nadprzyrodzonego opowiada z rozbawieniem lub ze zgrozą, ale nie stara się go interpretować, albo interpretuje w sposób powierzchowny, zgodnie z własnym doświadczeniem i wedle własnej wiedzy o świecie (Mojkowska 2006, s. 27).

Z aktualnością podania wierzeniowego związane jest nastawienie na prawdziwość. Treści, które podanie przekazuje, są zawsze zgodne z obowiązującą w danej społeczności koncepcją prawdy (Simonides, Hajduk-Nijakowska 1989, s. 398).

Podanie wierzeniowe jako gatunek charakteryzuje się również specyficznym sposobem odzwierciedlenia rzeczywistości oraz swoistą organizacją czasu artystycznego, który określany jest jako „czas otwarty” wpleciony w kontekst aktualnego czasu historycznego. Cechuje się emocjonalnym zaangażowaniem, konkretnością i obrazowością, czemu sprzyjają różnego rodzaju personifikacje i socjomorfizmy. W podaniu obecna jest zatem tendencja do traktowania zjawisk abstrakcyjnych jako hipostazy (uprzedmiotowienia pojęć) oraz wzmacniania propagowanych wzorów wartościami estetycznymi, etycznymi i emocjonalnymi (Simonides, Hajduk-Nijakowska 1989, s. 399).

Bajka wierzeniowa odznacza się społeczną aktualnością treści. Podejmuje ważną w danej chwili w danym środowisku problematykę, dlatego zakres prezentowanych zagadnień musi ulegać zmianie. Dla każdej epoki charakterystyczne były inne tematy, a te obecne w nich stale ulegały funkcjonalnym przeobrażeniom. Kiedy jakiś problem obecny do tej pory w podaniu traci swą cechę aktualności, a nadal jest atrakcyjny dla nosicieli folkloru, wówczas może wystąpić w innej realizacji gatunkowej, np. w → legendzie lub → anegdocie (Simonides, Hajduk-Nijakowska 1989, s. 397).

Bajkę magiczną i podanie wierzeniowe różnicują także pełnione przez nie funkcje. Bajka jest opowiadana po to, aby bawić, a więc głównie dla jej walorów artystycznych, wszelkie inne funkcje jak etyczne, dydaktyczne czy szerzej – społeczne są wtórne. W podaniu natomiast funkcja estetyczna zostaje zepchnięta na plan dalszy, a wysunięte są funkcje etyczne, normujące życie społeczności, ewentualnie wyjaśniające i pouczające (Simonides 1969, s. 40). Dominuje funkcja poznawczo-wychowawcza. Badacze folkloru podkreślają, że teksty te żyją nie jako autonomiczne systemy artystyczne (jak np. bajka fantastyczna), ale są częścią składową systemów innych, m.in. religijnych, obrzędowych (Kadłubiec 1973, s. 29). Świat przedstawiony podań stwarza pozory rzeczywistości (fikcja realna). Podania wierzeniowe pełnią także funkcję określaną jako reprezentatywna wobec świadomości społecznej.

Wśród podań (w myśl ustaleń Krzyżanowskiego) ze względu na tematykę wyróżnić można pięć grup: mitologiczne, przyrodnicze, domowe (rodzinne), historyczne oraz lokalne (Nedo 1965).

Podania mitologiczne odnoszą się do powstania świata i człowieka. Zaliczane są tu opowieści o → słońcu, → księżycu i gwiazdach, o zjawiskach przyrody, szczególnie o burzy, grzmotach i piorunach, o deszczu, wietrze oraz o postaciach wyobrażających przeznaczenie (Nedo 1965, s. 109-110), np.

Na kilometr przed Diabelską Górą rosną trzy sosny. Opowiadali o nich tak: Jeden chłop miał trzy dorosłe córki. Do każdej z nich chodził ten sam żeglarz, ale żadna nie wiedziała o tym. On płynął Odrą i na tym czterysta czterdziestym trzecim kilometrze zatrzymywał sie i je odwiedzał. Okazało się potem, że wszystkie trzy były w ciąży z tym samym żeglarzem. Kiedy dowiedziały się prawdy, że ojcem ich dzieci będzie ten jeden żeglarz, to się wszystkie potopiły. A ten żeglarz na pamiątkę posadził w tym miejscy trzy sosny, gdzie się one potopiły. Jak któraś z tych sosen uschnie, to ta dziewczyna będzie zbawiona, tak mówili. Dwanaście lat temu uschła ostatnia. I kiedy się płynie Odrą, to jeszcze widać te trzy suche sosny (brak w PBL; Simonides 1977, s. 144).

Do podań przyrodniczych zaliczane są teksty, przy pomocy których fantazja ludowa starała się ożywić naturę. Mają one na celu wyjaśnienie sił działających w przyrodzie, zdobycie wpływu na nią i pokierowanie jej zjawiskami (Nedo 1965, s. 112). Jako typowe postaci tej grupy podań można wskazać: południce, → topielce, świetliki, → olbrzymy, nocni myśliwi, np.:

Jeden chłop kosił w południe łąkę. Wtem przybiega do niego po południca i, wyrwawszy mu kosę, chce mu głowę ściąć: To ty nie wiesz – powiada – że w południe nie można w polu robić? Chłop, widząc że go śmierć czeka, zaczął się bić z południcą i odebrał jej na powrót kosę. Tymczasem też nadeszła pierwsza godzina i i południca musiała odejść. Lecz kosa była zupełnie zepsuta, bo gdzie jej się dotknęła południca, tam została szczerba. Chłop poszedł po inną kosę do miasta, ale nazajutrz tylko trochę nią pokosił i umarł (brak w PBL; Czubalowie 1984, s. 62).

Podania domowe charakteryzowane są z kolei jako traktujące o duchach domowych i magicznej sile człowieka. Opowiadają o postaciach stworzonych przez ludzką fantazję, które – według wierzeń ludowych – żyły w domostwie samoistnie, albo też stały w bezpośrednim związku z życiem ludzkim. Ich tematem są także wyobrażenia o nadprzyrodzonych siłach człowieka (Nedo 1965, s. 115). Typowe postaci tej grupy podań to → krośnięta, skrzaty, ale także mary, → wilkołaki i → wampiry, → czarownice i → diabły, np.

Czasem to i czarownice jeszcze są. Ja miałem wtedy siedem lat i pasłem krowy u mojego wujka. Na jedną kobietą w Rogach u nas powiedzieli, że to jest czarownica. Pasła raz krowy. Ale to widziałem sam. Na południe doję krowę – krew! Zamiast onego było mleko, ale czerwone jaj krew! Teraz się mnie pytali, kto szedł, jak pasłem krowy. A potem pada ta gospodyni: A ta kobieta szła? Szła – padam. Moja gospodyni wzięła i to mleko, jak wydoiła na południe, tak do ognia wylała. Ta kobieta, ani pół godziny nie przeszło, jak przyleciała. I już było pewne, że to ona (brak w PBL; Simonides 1977, s. 123).

Podania historyczne natomiast to teksty, w których wydarzenia z odległej przeszłości, a ich skutki uzasadnia się i wyjaśnia zazwyczaj poprzez działanie sił magicznych (Nedo 1965, s. 110), choć nie jest to regułą. Typowe tematy tej grupy bajek to: śpiący w górach rycerze, którzy na wezwanie wybawią niewolony naród (Hajduk-Nijakowska 1980), oraz ludowi bohaterowie walczący z feudalizmem (Janosik). Istotą tego gatunku są zawarte w nich pragnienia i dążenia chłopstwa do równości oraz sprawiedliwości społecznej. Krzywdziciel zostaje w nich ukarany za sprawą sił nadprzyrodzonych (Nedo 1965, s. 112). Do podań historycznych, czyli tekstów dotyczących miast, zbójników, skarbów, zaliczane są podania ajtiologiczne związane z wydarzeniami historycznymi, z postaciami znanymi z odległej przeszłości (→ Historyzm w bajce ludowej), z ludźmi wyróżniającymi się w środowisku (tu podania zbójnickie) bądź też związane z z lokalnymi osobliwościami (Hajduk 1974, s. 16-17), np.

Tatarzy osaczywszy zamek koziegłowski, dopóty stali, dopóki głodem nie zmusili ludnej załogi do otwarcia ram grodziska. Ludzi, których tam zastali, w części wycięli, a w części do niewoli uprowadzili. Pana jednak, który miał być księciem, nie pojmali, gdyż spuścił się z baszty i pod osłoną nocy wraz z małżonką swoją szczęśliwie uszedł ku Wylęgom, skąd, kierując się lasami, szedł ku Śląskowi do braci swoich. W połowie drogi księżna ochłonęła z przestrachu, a przypomniawszy sobie o skarbach, pozostawionych na łasce losu w piwnicach zamkowych, zapytała księcia: Mężu, a z pieniędzmi jako będzie? Wtenczas książę, zgniewany widać sromotną ucieczką, zamiast polecić je Bogu, wykrzyknął gwałtownie: - A niech je tam wszyscy diabli porwą! Aby my z życiem uśli, to i tak się dobrze stało. Od tej pory skarby te wziął w posiadanie zły duch, który ani Tatarzynowi, ani onemu księciu, który po wojnie wrócił, nie dał do nich przystąpić (brak w PBL; Simonides 2010, s. 151).

Przedmiotem podań lokalnych jest szczególne wydarzenie w jakiejś konkretnej miejscowości (Nedo 1965, s. 120). W grupie tej znajdują się teksty ajtiologiczne (objaśniające pochodzenie i przyczyny zjawisk czy rzeczy, próby wytłumaczenia powstania danej miejscowości, nazw, demonicznych postaci w okolicy), o niezwykłych czynach jednostek i nadzwyczajnych wydarzeniach, których nie dało się wyjaśnić w żaden sposób i dlatego wiązano je często z działaniem sił nadprzyrodzonych (o → zapadłych karczmach, o → morderstwach, grabieżach, → samobójcach; Nedo 1965, s. 121), np.

Jeszcze za czasów księcia pszczyńskiego na terenie jego księstwa przebywali zbójnicy. Starzy ludzie do dziś jeszcze pamiętają ich czyny. Należeli do nich Eliasz Pistulka, Łociypka, Słoma, Szydło i wielu innych. Oni to właśnie byli przyjacielami ludu pomagając mu. Okradali oni bogatych a rozdawali biednym. Mówiono wśród ludu, iż Pistulka ma w rękę do żyły wszytą trawę, dzięki której łamie za jednym zamachem kajdany. Rozprawiano między ludem, że Pistulka zdobył tę trawę w ten sposób: Na wiosnę zabił on klinem otwór w gniazdku dzięcioła, w którym znajdowały się młode. Pod drzewo położył materiał purpurowy, czerwony jak ogień i czekał. Gdy dzięcioł przyleciał i zobaczył, że dostęp do gniazdka jest zamknięty, poleciał na łąki szukać tej trawy, od której kosa przy sieczeniu pękała. Znalazłszy tę trawę poleciał do gniazdka i zaledwie dotknął nią klinu, klin odskoczył. Gdy małe znalazły się na wolności, dzięcioł szukał ognia, by trawę spalić. Zobaczywszy purpurę, ptak rzucił tam trawę i w ten sposób Pistulka zdobył ją. Potem był on wielokrotnie przez władze schwytywany, lecz zawsze kajdany kruszyły się pod naporem jego ręki. Raz schwycony został nieopatrznie i wyjęto mu tę trawę, która jednak z tą chwilą straciła swą moc. I nigdy już nikomu nie udało się jej znaleźć (brak w PBL; Simonides, Ligęza 1973, s. 35-36).

Niektórzy badacze kwestionują zasadność stosowania kryterium tematycznego w badaniu podania ludowego. Zauważają, że może ono powtarzać → motywy i → wątki obecne w innych gatunkach folklorystycznych (Simonides, Hajduk-Nijakowska 1989, s. 392) i wymaga analizy w ścisłym powiązaniu z kontekstem sytuacyjnym (Simonides, Hajduk-Nijakowska 1989, s. 394).

Opowieści wierzeniowe można podzielić także pod względem sposobu komunikowania treści. Obejmują one: przekazy – relacje z bezpośrednich doświadczeń narratora, formę zwierzenia z przeżyć osobistych (Simonides 1989, s. 394) oraz relacje o powiązaniach człowieka z otaczającym go światem, uogólnienie wiedzy na temat panujących w nim prawidłowości i jego ocena, to synteza doświadczeń społecznych, propagowanie określonych wzorów zachowań i działań (Simonides 1989, s. 394).

Pierwsze z nich są to ustne opowiadania o faktach z przeszłości, odbierane jako relacja z prawdziwych wydarzeń; opisujące działanie realnych i/lub fantastycznych postaci. Odtwarzają one świat codzienny, w który nagle wkroczył element cudowny zawsze związany z tradycyjnym systemem wierzeniowym (raczej niechrześcijańskim). Tego typu historie nie posiadają schematu fabularnego, a na poziomie języka nie jest charakterystyczna → formuliczność. W grupie tej wyróżnić można memoraty, podania wspomnieniowe, fabulaty i fabulaty medialne. Podział ten wynika ze związku tekstu z rzeczywistością określoną przez narratora. Pełnią funkcje etyczne, poznawcze i eksplikatywne; wzbudzają lęk. Są jednowątkowe i jednokierunkowe (Mianecki 1999, s. 68), np.

A u mnie to kura, jak mój ojciec miał umrzyć to kura, jeszcze w tamtym starym mieszkaniu. Jedliśmy śniadanie i ta kura tak piała, frunęła w ͧokno i trzepała skrzydłami, a mnie aż łyżka wypadła z ręki. Tak musi już umrze ͧojciec, trza będzie pójść i poszłam do domu i przy mnie zmarł. Takie widziadło było takie, to już prawdziwe to jest! Są objawienia takie są. Pogrzebowe. Ale czarny strój, jak się śni, to żałoba (brak w PBL; Bartmiński, Kielak, Niebrzegowska-Bartmińska 2015, s. 172).

Drugie z wymienionych są to fabulaty, które cechuje: „odrzeczywistnienie” świata przedstawionego (nieokreślony czas, miejsce i bohater zdarzeń). Odznaczają się formulicznością, humorystycznym lub krytycznym (w nowszych tekstach) podejściem do elementów cudowności, brakiem struktury fabularnej, narratorem opowiadającym o wydarzeniach nieznanych mu z autopsji, jednowątkowością, występowaniem ciągu zdarzeń, które jednak zawsze są podporządkowane jednemu, czyli spotkaniu ze światem nadprzyrodzonym (Mianecki 1999, s. 68), np.

Było tak, że jak któryś koń ogon miał taki zmierzwiony, taki splątany, mimo że tam czesali mu te te tą grzywę czy ogon, bo to i grzywa była czasem w takie kluchy, strąki. No, bo jak by był koń brudny, zaniedbany no, to może i to by było zaniedbane. Ale jak był tłusty, ładnie wyglądający, a to takie zmierzwione te grzywa, bo tak się, tak się robiło zmierzwione, to czy ogon to to i czesanie nie pomogło, prawda. To, to mówili, że zmora dusiła konia, męczyła i że właśnie tak mu się to zrobiło (brak w PBL; Bartmiński, Kielak, Niebrzegowska-Bartmińska 2015, s. 178).

Typ drugi jest przejawem funkcjonowania światopoglądu w społeczności, podczas gdy pierwszy obrazuje jego konkretne „zastosowania” indywidualne (Simonides, Hajduk-Nijakowska 1989, s. 395).

Istotne dla funkcjonowania podań są także ich transformacje. We współczesnych tekstach fantastyka zostaje ukazana w otoczce → snu, niekiedy przybiera postać komiczną, co związane jest z ogólną tendencją wzrostu realizmu, chęci urealnienia treści opowieści (Simonides 1969, s. 205).

O tym, czy dany tekst jest podaniem, świadczą cztery kryteria: subiektywna wiarygodność, powiązanie treści z ludowym systemem wierzeniowym, brak ścisłego schematu kompozycyjnego i występowanie ewolucji fabularnej w obrębie gatunku (Mianecki 1999, s. 70).

Podanie trudno odgraniczyć od wierzeń ludowych (Simonides 1969, s. 36). Zawierają one elementy fantastyki oraz powiązania z demonologią i wierzeniami (Simonides 1969, s. 39). Jednocześnie wyrażają światopogląd poszczególnych jednostek (Simonides 1981, s. 333) i nawiązują do ich doświadczeń. Łącząc w sobie elementy wierzeniowe i baśniową fantazyjność, podanie ludowe leży gdzieś na pograniczu mitu i bajki magicznej (Mianecki 1999, s. 70). Z punktu widzenia naszych czasów podania są dokumentem wierzeń, wiedzy i sposobu myślenia człowieka minionych okresów rozwojowych (Nedo 1965, s. 102).

Bibliografia

Źródła: Bartmiński J., Kielak O., Niebrzegowska-Bartmińska S., Dlaczego wąż nie ma nóg? Zwierzęta w ludowych przekazach ustnych, 2015; Czubalowie M. i D., Podania i opowieści z Zagłębia Dąbrowskiego sto lat temu i dzisiaj, 1984; Simonides D., Ligęza J., Gadka za gadką. 300 podań, bajek i anegdot z Górnego Śląska, 1973; Simonides D., Kumotry diobła. Opowieści ludowe Śląska Opolskiego, 1977; Simonides D., Dlaczego drzewa przestał mówić? Ludowa wizja świata, 2010.

Opracowania: Hajduk-Nijakowska J., Temat śpiącego wojska w folklorze polskim. Próba typologii, 1980; Kadłubiec D. K., Gawędziarz cieszyński Józef Jeżowicz, 1973; Mianecki A., Kilka uwag o genologii podań wierzeniowych, LL 1999, nr 2; Mojkowska A., Max Lüthi jako bajkoznawca, 2006; Nedo P., Folklorystyka. Ogólne wprowadzenie, 1965; Simonides D., Baśń i podanie górnośląskie, 1961; Simonides D., Współczesna śląska proza ludowa, 1969; Simonides D., Folklor słowny, [w:] Etnografia Polski. Przemiany kultury ludowej, t. 2, red. Biernacka M., Frankowska M., Paprocka W., 1981; Simonides D. Śląski horror. O diabłach, skarbnikach, utopcach i innych strachach, 1984; Simonides D., Hajduk-Nijakowska J., Opowiadania ludowe, [w:] Folklor Górnego Śląska, red. Simonides D., 1989; Woźniak A. E., Podanie i legenda. Z badań nad rosyjską prozą ludową, 1987; Wójcicka M., Formuły inicjale i finalne w podaniu ludowym, [w:] Folklor w badaniach współczesnych, red. Mianecki A., Osińska A., Podziewska L., 2005; Wójcicka M., Formuliczne zróżnicowanie podania ludowego i legendy, [w:] Podanie – legenda w tradycji ludowej i literackiej, red. Jakitowicz M., Wróblewska V., 2007; Wójcicka M., Dawno to temu, już bardzo dawno... Formuły ramowe w tekstach polskiej prozy ludowej, 2010.

Marta Wójcicka