en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Warian­tywność

Jedna z podstawowych cech tekstów folkloru, wynikająca z jego ustnego charakteru (Krzyżanowski 1965, s. 427). Polega na występowaniu różnych odmian tego samego → wątku, różniących się bądź szczegółowymi (np. modyfikacja → motywów – zmiana liczby postaci, miejsca akcji) bądź zasadniczymi elementami (np. rezygnacja z niektórych ogniw wątku, → kontaminacja wątków itp.). Ich jakość i liczba wynika zarówno z ograniczeń pamięciowych → gawędziarza, jak też zależy od jego fantazji i talentu oraz kontekstu wykonawczego. Wariantywność stanowi efekt oralności przekazów, które w trakcie bezpośredniej transmisji ulegają modyfikacji. Teksty folkloru mają swój aspekt strukturalny i byt potencjalny. Będąc sekwencją zdań procesualną, rozciągłą w → czasie, tekst jest równocześnie całością zorganizowaną wedle właściwego sobie paradygmatu i zintegrowaną. W folklorze jest ona rozpoznawana w procesie reprodukcji połączonej zawsze z przystosowaniem do sytuacji nadawczo-odbiorczej (Bartmiński 1992, s. 251).

→ Bajki ludowe mają dwa aspekty: systemowy i realizacyjny, które wchodzą w zakres kompetencji kulturowej i wykonania (Bartmiński 1992, s. 253). Realizacja paradygmatu zależy od umiejętności opowiadającego oraz reakcji odbiorców. Ze schematu fabularnego o charakterze intersubiektywnym gawędziarz wytwarza jemu właściwy wariant, który w pewnej mierze jest tworem subiektywnym, bowiem zależy od struktury psychofizycznej opowiadającego (Kadłubiec 1973, s. 45). Bajarz wprowadza różne warianty, polegające na drobnych zmianach czy odchyleniach redakcyjnych. Ta sama opowieść, reprodukowana przez różne osoby, daje warianty indywidualne. Ogół wariantów jednorodnych, o cechach wspólnych górujących nad różnymi, określa się jako wersję danej bajki (Krzyżanowski 1965, s. 427).

Bajka ludowa, jak każdy tekst folkloru, cechuje się podwójną naturą, na którą składają się abstrakcyjny, istniejący potencjalnie wzorzec, zwany także tekstemem (Bartmiński, Niebrzegowska-Bartmińska 2009), oraz realizacja tego wzorca w konkretnej sytuacji w postaci wariantu wykonawczego. Realizacja wzorca jest przystosowaniem społecznie zaakceptowanego, często uniwersalnego przekazu, do „tu i teraz” mówiącego i jego słuchaczy (Ługowska 2002, s. 13). Relację między tekstem (inwariantem) a jego aktualizacją (wariantami powstającymi w rezultacie kolejnych wykonań) porównywano do relacji langue i parole. Inwariant bajki ludowej – podobnie jak langue – jest ponadindywidualny, istnieje potencjalnie jako kompleks określonych norm i tendencji, kanwa aktualnej tradycji, którą kolejni wykonawcy wypełniają indywidualną realizacją. Indywidualne innowacje bajkowe stają się istotne społecznie o tyle, o ile odpowiadają wymogom zbiorowości i są zgodne z prawidłowościami ewolucji literatury ludowej (Bogatyriew, Jakboson 1973, s. 33). Inwariant to zatem czynnik niezmienny, podstawowy, nie podlegający przekształceniom element danego gatunku, np. → bajki magicznej, zwierzęcej, nowelistycznej, → podania wierzeniowego itd. Jest to stały schemat fabularny, występujący we wszystkich wersjach danej opowieści (Propp).

Bajka ludowa, funkcjonująca w obiegu ustnym, mająca swój inwariant i warianty, jest z jednej strony względnie trwałym przekazem międzypokoleniowym (wzorzec), z drugiej zaś – jego poszczególne warianty ujmowane diachronicznie pozwalają na obserwację przemian pamięci zbiorowej (Wójcicka 2014, s. 146).

Wariantywność tekstu można ujmować w aspekcie kompozycyjnym, stosując zapoczątkowaną przez Władimira Proppa analizę morfologiczną. Bajka jako całość ma pewien schemat kompozycyjny, oparty na zestawie funkcji (poczynając od szkodzenia lub braku czegoś, poprzez przekazanie magicznego środka, zdobycie lub likwidację czegoś, aż do rozwiązania). Funkcje następują po sobie według porządku, według zasady następstwa czasowego lub przyczynowo-skutkowo (Propp 1968, s. 222-224). Schemat ten, typowy dla bajki magicznej, ale zauważalny także w innych odmianach bajek ludowych, stanowi inwariant tekstu. W → bajce zwierzęcej T 2 „Łowienie ryb ogonem” inwariant brzmi:

Wilk (niedźwiedź), któremu lis doradził, by łowił ryby ogonem, wtyka go w przeręblę i trzyma aż do przymarznięcia; zaskoczony przez ludzi ucieka, tracąc przymarznięty ogon, lub ponosi śmierć pod kołami (Krzyżanowski 1962, s. 52).

W konkretnych realizacjach powstają w oparciu o niego różne warianty jednego tekstu, m.in.:

A. Zaprosiuu wilk lisa na bole (zabawę). Wilk go dobrze ukontentowou (ugościł). Potem lis zaprosiuu wilka, a wilk goduu: „Jak mie dobrze nie ukontentujesz, to cie zjim.” - A ten godo: „Chodź do sąsiadowego stawu, tam so ryby” - Wilk godo: - „Wytnij przeromb (otwór w lodzie), to bedziemy uapać!” Lis wyciou przeromb, a wilk mu kozou uogon trzymać. Lis powiedziou, że już ryby jego ogon znajo, toby uciekuy, i kozou wilkowi wrazić uogon do wody. Ten wraziuu uogon, a byu wtedy taki mróz, że sie jaż gwiazdy na niebie jaskrawo świciuy. Wilkowi uogon już przymorz, jak sie pyto lisa: czy już? Lis mu powiedziou, że jeszcze ni. Jak wilkowi uogon dobrze przymorz, list powiedziou, że już. Wilk sie siepnou, jaż mu sie w krzyżach posuneuo. Drugi roz jak sie siepnou, jaż mu oczy na wierzch wyskoczyuy. Lis wyleciouł w pole i śmiou sie. Wilk, jak zaczon wyć, tak wyu aż sie ludzie zlecieli i zabili go. A lis poleciou (T 2; Saloni 1898, s. 742-743);
B. Idzie wilk i idzie razem z nim lis. Obaj zawsze walczyli z sobą. Wilk mówi: - Patrz, tam jedzie furmanka, na mej beczki, a w tych beczkach są ryby. Zrzuć beczkę i podzielimy się. Lis skoczył, otwarł beczkę i najadł się, a z wozu rzucił tylko ości. Wilk mówi: - A gdzie ryby? - No, przeca my się umówili, że na połowa się podzielimy nie? Jo swoja połowa zjodł, a ty mosz tu swoja polowa! Wilkowi to jednak nie dawało spokoju. Powiada do lisa: Jeden rolnik mo wieprzka w beczce. Możemy tam iść i podzielimy sie. Poszli. Zaszli do piwnicy, a tam było takie małe okienko. Wilk się doł do jedzenio, a lis jodł i tam a nazod bez to okno, tam a nazod. Wilk jodł bez końca. Usłyszoł to rolnik i wloz z widłami. Lis hyc przez okno i tyle go było. Wilkowi zaś się dostało. Szoł i użaloł sie co niemiara. Była zima i zaś się zeszli. Lis pado: - Wisz, jo nie taki za jakiego mie mosz. Wiem, kaj są ryby. Idź tam do tego stawu i wsadź se ogon. Potrzymej go chwilka i będziesz widzioł, że ryby się same na nim nachytają. No i wilk trzymoł ten ogon. Chce go wyciągnąć, a tu ani trocha. Zamarzł. Ludzie przyszli i wilka zabili. Dwie dziurki w nosie i skończyło się (T 2; Simonides 1977, s. 13; brak w PBL);
C. Bo lis kiedyś, jak ryby nałapał i szed, to wilk mówi: Gdzie ty to wziol? A jidź, mówi, tam wsadź ogon w te wszczel tak o, i mówi, zobaczysz, nałapiesz i ty ryb. I wilk poszed, wsadził tam ogon, wyjmuje, już troche ciężki. Nie. Jeszcze potrzymam trochę, żeby więcej ryb było. I zamarz, i nie móg wyrwać ogona. Aż porwał ogona i udek. To znaczy, że wilk durniejszy od lisa. To kiedyś, jak ja dzieciak jeszcze był, to czytałem taką bajkę (T 2; Bartmiński, Kielak, Niebrzegowska-Bartmińska 2015, s. 155; brak w PBL).

Wszystkie przywołane warianty różnią się od siebie. Wariant A jest najbardziej zbliżony do inwariantu, B jest połączeniem wątku T 1 „Lis i rybak” oraz T 2 „Łowienie ryb ogonem”. W tekście B połączono wątki T 1, T 3 „Wilk i lis na weselu” oraz T 2. W wariacie C brakuje typowego dla inwariantu zakończenia (zabicie → wilka), jest natomiast rodzaj explicytnego podsumowania (wilk durniejszy od → lisa) i formuła testymonialna (czytałem taką bajkę), wskazująca na charakterystyczny dla późniejszych opowieści dystans.

Funkcjonowanie danego przekazu w obiegu ustnym wpływa więc na to, że inwarianty zostają rozbudowane, uzupełnione o szczegóły, dialogi, wzbogacone o możliwości gawędziarskie opowiadającego. Powoduje to również łączenie różnych wątków ze względu na występowanie tych samych → bohaterów i ogólną wymowę poszczególnych wątków.

Wariantywność można rozpatrywać także w aspekcie tematycznym bajki ludowej. Aspekt ten wiąże się z organizacją wypowiedzenia komunikowanej treści (Niebrzegowska-Bartmińska 2007, s. 82). Podstawą tej organizacji jest rozczłonkowanie tekstu na temat (datum, topic), czyli to, o czym się mówi, i remat (novum, comment), czyli to, co się mówi o temacie. Wzorzec, w którym tematem następnej wypowiedzi jest remat wypowiedzi bezpośrednio poprzedzającej, określany jest jako tematyzacja rematu. Jest to model łańcuchowy, na którym oparta jest struktura → bajki łańcuszkowej. Konkretne realizacje tego wzorca (inwariantu) stanowią warianty bajki T 2035 „Koza i wilk”, np.

Stworzył Pan Bóg gruszkę, żeby gruszki dała, aj, waj, bim, bom, bom, bom, żeby gruszki dała. Gruszka nie chce gruszek dać, gruszki nie chcą lecieć, aj, waj, bim, bom, bom, bom! gruszki nie chcą lecieć! Stworzył Pan Bóg kozę, żeby gruszki trzęsła, aj, waj, bim, bom, bom, bom! żeby gruszki trzęsła. Koza nie chce gruszek trząsać, gruszka nie chce gruszek dać, gruszki nie chcą lecieć, aj, waj, bim, bom, bom, bom! gruszki nie chcą lecieć. Stworzył Pan Bóg piesa, żeby kozę kąsał, aj, waj, bim, bom, bom, bom! żeby kozę kąsał. […] Stworzył Pan Bóg śmierć, żeby rzeźnika zabrała, aj, waj, bim, boni, bom, bom! żeby rzeźnika zabrała. Śmierć chce rzeźnika zabrać, rzeźnik chce wołu zabić, wół chce wodę wypić, woda chce ogień zalać, ogień chce kija spalić, kij chce piesa walić, pies chce kozę kosać, koza chce gruszki trząsać, gruszka chce gruszki dać, gruszki chcą spadać, aj, waj, bim, bom, bom, bom! gruszki chcą spadać (T 2030D; Piątkowska 1903, z. 4, s. 459-460).

Inne wersje tej samej historii mogą być krótsze, mieć charakter wierszowany i nie tak mocno rozbudowaną warstwę onomatopeiczną, np.

Stworzuł Pon Bóg kozę, /Zeby gruski trzęsła. / Koza nie kce grusek trząsać, / Gruski nie kcą lecieć. / Stworzuł Pon Bóg piesa, / Zeby kozę kąsać […] (T 2030D, Gruszka, Udziela 1898, s. 291).

Trzecim aspektem związanym z wariantywnością tekstu, także bajki ludowej, jest aspekt intencjonalny i ideowy (Niebrzegowska-Bartmińska 2007, s. 84). Kolejne akty mowy, wchodzące w skład opowieści (kroki illokucyjne), podporządkowane są jednej nadrzędnej intencji (tzw. illokucji dominującej), np. w bajce magicznej kolejne kroki illokucyjne (funkcje, motywy) realizują nadrzędną intencję: ideę ludowej sprawiedliwości i solidarności życia w przyrodzie.

Wzorzec tekstu bajki (inwariant) wskazuje na elementy stałe, powtarzane przez pokolenia, na pamięć ciągłą. Jego liczne realizacje (warianty) odsłaniają wielość pamięci zbiorowych. Analiza wariantów tekstu folkloru pozwala na szukanie odpowiedzi na pytanie, co z zasobów pamięci zbiorowej jest aktualnie wydobywane i wykorzystywane. Wariantywność tekstu bajki ludowej pozwala dotrzeć do przemian pamięci, zmian systemu wartości grupy społecznej stanowiącej depozytariusza pamięci (Wójcicka 2014, s. 146), ale także do tego, co zapominane i implantowane (Golka 2009, s. 24).

Warianty tekstu, które stanowią źródło wiedzy o obiegu tekstu w pamięci zbiorowej, można badać, stosując zainicjowaną przez Proppa analizę morfologiczną. Ukazuje ona przede wszystkim konstrukcję tekstu, bowiem konfrontacja różnych wariantów jednego tekstu ujawnia jego podzielność na człony, które pojawiają się w różnych kombinacjach we względnie niezmiennej postaci (Bartmiński 1998a, s. 151). Tekst jawi się wówczas jako podobny do budowli, zbudowanej z pewnych gotowych bloków konstrukcyjnych, zaś tradycja jako magazyn tych bloków. Analiza morfologiczna składa się z dwóch etapów – tzw. analizy zewnętrznej (porównawczej) wariantów tekstu oraz analizy wewnętrznej (immanentnej) wariantów tekstu, która zmierza do wydobycia tzw. tekstowych morfemów (Niebrzegowska-Bartmińska 2007, s. 113).

Analiza zewnętrzna opiera się na konfrontacji różnych wariantów jednego tekstu, ujawnia jego podzielność na segmenty. Segmenty te wracają w różnych kombinacjach we względnie niezmienionej postaci w procesie funkcjonowania tekstu i tworzenia wykonawczych wariantów tekstu, np. bajki ludowej (Bartmiński 1998b, s. 151). W ten sposób można wydobyć schemat kompozycyjny bajki. Analiza wewnętrzna zmierza do wyodrębnienia, zdefiniowania i oznakowania cząstek zw. „tekstowymi morfemami” (motywy-zdania). Dla motywu robi się wówczas syntetyczny, zbiorczy zapis, uwzględniający wszystkie możliwe warianty (słownictwo). W ten sposób dociera się do płaszczyzny syntagmatycznej tekstu (zdarzenie – partycypanci – okoliczności zdarzenia) oraz paradygmatycznej (wymienność partycypantów i okoliczności) zgromadzonych wariantów. Ważne jest tu ustalenie relacji między motywami i odtworzenie wzorca strukturalnego (kompozycyjnego i treściowego; Niebrzegowska-Bartmińska 2007, s. 114).

Analiza synchroniczna i diachroniczna wariantów jednego tekstu pozwala odpowiedzieć na pytanie, jak ten sam tekst folkloru funkcjonuje w pamięci grupy społecznej, czyli jaki jest obieg tekstu w grupie społecznej (Wójcicka 2014, s. 147).

Warianty jednej opowieści, które wzbogacają i uzupełniają luki w pamięci jednostkowej, wprowadzają wątki do pamięci zbiorowej, można określić jako opowiadania repetytywne (Wójcicka 2014, s. 192), w których wiele wypowiedzi przywołuje jedno i to samo zdarzenie (Todorov 1984, s. 49). Sposób funkcjonowania opowiadań repetytywnych, czyli wariantów, w pamięci zbiorowej prezentuje wspomniana już analiza morfologiczna.

Warianty bywają też określone jako poprawne lub błędne. Wariantem błędnym (złym) jest ten, który nie jest zgodny z logiką ustrojową danego tekstu. Jeśli bajka składa się z motywów XYZ, to wariant o budowie XZY – niezgodny z logiką tekstu, uniemożliwiający jego zrozumienie, jest błędnym. Stanowi wynik niezrozumienia wariantu przez bajarza lub omyłki pamięciowej (Krzyżanowski 1965, s. 427).

Wariantywność dotyczy zarówno struktury, jak i fabuły bajki ludowej. Wariantywność jest np. cechą konstytutywną tzw. modelowych formuł początkowych i końcowych (→ Formuliczność). Formuły te są zamknięte pod względem strukturalnym. Mają swój strukturalny wzorzec i jego językowe warianty. Wzorzec formuły w konkretnych indywidualnych realizacjach wypełniany jest materiałem leksykalnym (Wójcicka 2014, s. 163). Taką modelową formułę stanowi m.in. tzw. testymonialne wyrażenie formuliczne, które ma postać zdania typu P, że STM: Słyszałem (P) + jak moja mama (S) + kiedyś (T) + opowiadali (M); (Bartmiński 1989, s. 52). Wariantywność formuł można pokazać na przykładzie wariantów tekstu bajki magicznej T 440 „Królewicz – wąż”:

Był jeden król i miał trzy córki (Kolberg 1962a (1867), s. 122-123);
Rodzice mieli trzy piękne córki (Lompa 1968, s. 162);
Był chłop i baba, i mieli dziewczynkę co już miała z dziesięć lat (Kolberg 1962b (1875), s. 161).

Przytoczone wyrażenia, stanowiące najbardziej spetryfikowany element tekstu bajki, składają się z trzech stałych członów: czasownika egzystencjalnego „być”, czasownika „mieć” oraz wprowadzanego przez czasownik „mieć” bohatera lub bohaterów, którzy odegrają główne role w dalszej części tekstu. Nawet elementy zmienne (bohater: → król, → matka, → ojciec; liczba córek: 1, 2 lub 3) nie wykraczają poza bajkową konwencję. Do pewnego stopnia także są stałe, można mówić o ich wewnątrzgatunkowej stałości (Wójcicka 2010, s. 168).

Bibliografia

Źródła: Kolberg O., DW, t. 3, cz. 1, 1962a (1867); DW, t. 8, cz. 4, 1962b (1875); Lompa J., Bajki i podania, 1968; Udziela S., Hagada, „Lud” 1898, r. 4, Saloni A., Lud przeworski, „Wisła” 1898; Piątkowska I., Cztery bajki z okolic Sieradza, „Wisła” 1903, z. 4; Simonides D., Kumotry diobła. Opowieści ludowe Śląska Opolskiego, 1977; Bartmiński J., Kielak O., Niebrzegowska-Bartmińska S., Dlaczego wąż nie ma nóg? Zwierzęta w ludowych przekazach ustnych, 2015.

Opracowania: Bartmiński J., Językowe sposoby porządkowania świata. Uwagi na marginesie biłgorajskich relacji o kosmosie, „Etnolingwistyka” 1989, t. 2; Bartmiński J., Tekst folkloru jako przedmiot folklorystyki, [w:] Nowe problemy metodologiczne literaturoznawstwa, red. Markiewicz H., Sławiński J., 1992; Bartmiński J., Tekst jako przedmiot tekstologii lingwistycznej, [w:] Tekst. Problemy teoretyczne, red. Bartmiński J., Boniecka B., 1998a; Bartmiński J., „Pieśń o pannie, co trzy wianeczki wiła”. Między staropolskim erotykiem a kolędą ludową, [w:] Wszystek krąg ziemski. Antropologia. Historia. Literatura. Prace ofiarowane Czesławowi Hernasowi, red. Kowalski P., 1998b; Bartmiński J., Niebrzegowska-Bartmińska S., Tekstologia, 2009; Golka M. Pamięć społeczna i jej implanty, 2009; Kadłubiec K. D., Gawędziarz cieszyński Józef Jeżowicz, 1973; Krzyżanowski J., Wariant, [w:] SFP, 1965; Ługowska J., Tekst a gatunek, [w:] Genologia literatury ludowej. Studia folklorystyczne,red. Mianecki A., Wróblewska V., 2002; Niebrzegowska-Bartmińska S., Wzorce tekstów ustnych w perspektywie etnolingwistycznej, 2007; Todorov T., Poetyka, przeł. Cichowicz S., 1984; Wójcicka M., Dawno to temu, już bardzo dawno… Formuły ramowe w tekstach prozy ludowej, 2010; Wójcicka M., Pamięć zbiorowa a tekst ustny, 2014.

Marta Wójcicka