en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Bajka ludowa w literaturze współczesnej

W XX i XXI wieku występują dwa okresy i zauważalne w ich obrębie zmieniające się tendencje w podejściu do → wątków znanych z tradycji ludowej. Pierwszy dotyczy czasu po 1945 r., gdy opracowywanie folkloru realizowano programowo, zgodnie z wytycznymi płynącymi z centrum władzy popularyzującej sojusz robotniczo-chłopski. Drugi – po 1989 roku, gdy zmienił się system polityczny kraju, a wraz z nim znacznemu przeobrażeniu uległ stosunek społeczeństwa do kultury ludowej, która na tle płynącej do Polski kultury zachodniej, przede wszystkim masowej, okazała się dla wielu twórców i odbiorców mało atrakcyjna. Folklor przestał być promowanym i wspieranym przez państwo elementem kultury narodowej i w dużej mierze stał się tworzywem literackim wykorzystywanym sporadycznie, m.in. w twórczości dla dzieci i młodzieży, chociaż nie zniknął z pola badawczego etnologów, folklorystów, literaturoznawców i językoznawców w różnych ośrodkach akademickich w kraju (m.in. Lublin, Opole, Toruń, Warszawa, Wrocław). Jednocześnie nastąpił zauważalny zwrot ku małym ojczyznom i kulturze lokalnej, a wraz z nim wzrosło zainteresowanie dziedzictwem duchowym ludu, którego świadectwa zaczęto na nowo odkrywać i wykorzystywać, również w promocji regionu. W opinii badaczy ma być to efekt zauważalnego w prozie po 1989 r. „zawieszenia polskości w procedurach identyfikacyjnych” (Czapliński 1997, s. 227) i potrzeba utożsamienia się z tym, co bliskie.

Działania po 1945 r. tylko w niewielkim stopniu nawiązują do dziedzictwa z epok poprzednich, bowiem nie przystawało ono do nowego ustroju politycznego. W okresie bezpośrednio poprzedzającym, w czasach II wojny światowej, trudno mówić o obecności → bajki ludowej w literaturze polskiej, gdyż burzliwy czas historyczny nie wpływał pozytywnie na zbieranie czy opracowanie wątków folkloru. Twórczość ludowa nie zniknęła z czytelniczego pola widzenia, m.in. za sprawą ponownych wydań wcześniejszych publikacji, zwłaszcza literackich → adaptacji znanych wątków → bajek magicznych i → podań adresowanych do najmłodszych (→ Bajka ludowa w literaturze dla dzieci i młodzieży). Wśród publikacji tego czasu wymienić można: Baśnie polskie (1942; oprac. Maciej Bywalec, właśc. Aleksander Słapa), U wrót zaklętego świata. Wybór baśni (1943; zeb. Tadeusz Podgórski, pseud. Tadeusza Zapióry), Baśń polska (w wyborze) (1944; zeb. Tadeusz Kurdybacha), zawierające adaptacje folkloru z XIX w., m.in. Romana → Zmorskiego, Józefa Ignacego Kraszewskiego i Henryka Sienkiewicza (Wróblewska 2003, s. 68-69). Publikowano również utwory nawiązujące do wątków obiegowych, m.in. Konstantego Krumłowskiego Śpiącą Królewnę (1942), Czerwonego Kapturka (1942) i Kota w butach (1942), jak i adaptacje znanych baśni literackich, w tym Marii Konopnickiej o → krasnoludkach i sierotce Marysi, m.in. autorstwa Witolda Zechentera pt. Bajdy krasnoludkowe (1942; Woźniakowski 1998, s. 150). We wskazanych wypadkach nie da się wskazać bezpośrednich źródeł ludowych, gdyż w większym stopniu mają zakorzenienie literackie. Podobna trudność powstaje w odniesieniu do powstającej po 1939 r. twórczości dla dorosłych, zwłaszcza poezji, której twórcy uczynili z baśni klucz do interpretacji świata wojny. W wierszach Krzysztofa Kamila Baczyńskiego czy Tadeusza Gajcego występujące motywy, np. → drogi, złotych dębów, → wody czy orzecha, mają raczej literacką niż ludową proweniencję i odmienny zakres symbolicznych odniesień (Wróblewska 2000, s. 58-70).

Przełom w podejściu do materii bajkowej nastąpił po zakończeniu II wojny światowej, po zorganizowanym w 1949 r. Zjeździe Szczecińskim. W jego trakcie ogłoszono m.in. programowy, uwarunkowany ideologicznie zwrot ku kulturze ludowej (Zawodniak 1998, s. 85-87). Poza wspieraniem różnego typu inicjatyw o charakterze folklorystycznym, w efekcie czego powstały m.in. „Cepelia”, liczne zespoły taneczne i wydawnictwa, nacisk położono na literaturę, dla której kultura chłopska miała stać się jednym z istotnych źródeł inspiracji. Odbywało się to dwutorowo – z jednej strony promowano osadzone w folklorze pisarstwo dla dzieci i/lub dorosłych, a z drugiej wspierano tzw. nurt literatury chłopskiej.

W wypadku twórczości dla najmłodszych w 1947 r. w trakcie I Ogólnopolskiego Zjazdu w Sprawie Literatury dla Dzieci i Młodzieży kładziono nacisk na wychowanie w duchu przemian społecznych (Rogoż 2012, s. 58), do czego miały się nadawać właściwie spreparowane baśnie oparte na wątkach ludowych (Zawodniak 1998, s. 85-87). Początkowo modyfikowano pod kątem wymogów współczesności odwołujące się do folkloru utwory pochodzące z dwudziestolecia międzywojennego, zamieniając niewygodne dla obowiązującej polityki elementy na ideowo poprawne, np. w Baśniach Ewy Szelburg-Zarembiny (Baśnie 1950; Rogoż 2012, s. 70). W Baśni o Szklanej Górze tej autorki (T 530 → „Szklana góra”; 1972 (1949), s. 217-218; Wróblewska 2014, s. 141) poddano modyfikacji m.in. bajkowe role i życiowe wybory → bohaterów, wprowadzając bardziej pożądane, tzn. → królewna decyduje się na ślub (cywilny) z młodzieńcem z ludu – hutnikiem, a nie z → królewiczem, zaś → smok jako zbędny trafia do cyrku. W innych utworach usuwano elementy niepoprawne politycznie bądź sugerowano dopisanie nowych części, jak w wypadku poematu Hanny Januszewskiej Jak polska Pyza wędrowała (1938, 1946, 1951).Wierszowana opowieść bazująca na schemacie → bajki ludowej, oparta na modelu wędrówki mazowieckiej kluski po Polsce, została wzbogacona o motywy zwiedzania miejsc ważnych z perspektywy ideologicznej, takich jak Nowa Huta i Pałac Nauki i Kultury w Warszawie, wprowadzono sceny pracy społecznej (Pyza jeździ na traktorze, pomagając rolnikom w czasie żniw), a wycięto elementy, które nie pasowały do politycznego systemu i nie przystawały do pojałtańskich granic, jak spacer bohaterki po Lwowie czy wileńskim cmentarzu Rossa (Tyszkiewicz 2015, s. 95-104).

Z czasem obok nurtu opartego na modyfikacji materiału z poprzednik epok, który nie do końca wpisywał się w obowiązujący system, powstał inny, polegający na unowocześnianiu starych wątków, by wzmocnić ich wymowę dydaktyczną. W 1949 r. Ministerstwo Kultury i Sztuki ogłosiło konkurs na literackie opracowanie wskazanych przez Juliana → Krzyżanowskiego wątków bajki ludowej, w tym O chłopcu, jego kotku, piesku i lewku, Nadzwyczajni pomocnicy, Żona szuka utraconego męża, Jak Bartek został lekarzem i O ciekawej babie, z przeznaczeniem dla adresata 8-10 lat (Budrowska 2009, s. 213). Rozstrzygnięcie nastąpiło w II turze konkursu – zamkniętego, adresowanego do wybranych pisarzy, a w jego efekcie wybrano i opublikowano Baśnie polskie (1950) Hanny Januszewskiej – ze względu na przychylnie prezentowany obraz ludu (Budrowska 2009, s. 213-214). Jednocześnie wydawano inne odpowiednio opracowane baśnie tej autorki, m.in. Złota jabłoń (1955), jak też innych pisarzy – Janiny Porazińskiej Bajdurki (1952), Za górami...Za lasami... (1952), Za trzydziewiątą rzeką (1955), Czarodziejska księga (1961), Marii Kędziorzyny O przepięknej Hannie (1956) czy Marii Kann Baśń o srebrnorogim jeleniu (1956). Nowe – stare baśnie stanowią często luźne, literackie adaptacje ludowych wątków, o różnym stopniu artystycznego nacechowania (Ługowska 1981; Wróblewska 2003, s. 73-74). Bywają zwykle podporządkowanie przesłaniom społeczno-politycznym, np. dotyczącym konieczności pracy, społecznej odpowiedzialności, a przede wszystkim wyborów właściwej, czyli zgodnie z obowiązującym w kraju modelem drogi życiowej. W celu zbliżenia opowieści do folkloru wprowadzano liczne cytaty z autentycznych → pieśni ludowych, jak czyniła to m.in. Januszewska, bądź dokonywano stylizacji wypowiedzi bohaterów na gwarę ludową, np. w baśniach Porazińskiej, co niekiedy prowadziło do karykaturalnych efektów (Ługowska 1977, s. 151).

W omawianym okresie w podobnym nurcie utrzymane były literacko opracowywane z myślą nie tylko o dziecięcym odbiorcy baśnie polskie i regionalne, nierzadko wzbogacone komentarzem. W 1948 r. wydano zapoczątkowany jeszcze w czasach wojny zbiór Stanisława Dzikowskiego Klechdy polskie. Podania, legendy, baśnie, bajki, opowieści i facecje na podstawie materiałów ludowych..., który miał nawiązywać do tradycji romantycznych, chociaż pisarz odcinał się od wydań baśni opracowanych przez Kazimierza W. → Wójcickiego i Antoniego → Glińskiego, krytykując ich liczne niedociągnięcia (Dzikowski 1948, s. 393-394). Zamierzeniem nowej antologii było przybliżenie bajkowego folkloru od XIX w. do lat 20. XX w. czytelnikom dorosłym, o czym bezpośrednio poinformował w posłowiu pod wymownym tytułem – W obumarłej krainie (1948, s. 443). W jego obrębie omówił m.in. dzieje „klechd polskich”, najważniejsze dokonania polskiego bajkoznawstwa, jak też etnografii polskiej oraz scharakteryzował własną metodę pracy i wyzyskany materiał. Kierując się potrzebą popularyzacji ginącego folkloru wśród Polaków, zamierzał zaprezentować bajkę ludową z jak najlepszej strony, z tego więc powodu odrzucił dogmatyzm folklorystów i językoznawców, dbających o wierność publikowanych pierwowzorów, i zaproponował łącznie różnych wersji jednego wątku (wskazał je w przypisach), aby stworzyć pełną, w odczuciu pisarza idealną całość (Dzikowski 1948, s. 430). W praktyce metoda sprowadzała się do tego, że jedna baśń powstawała jako kompilacja dostępnych wersji ludowych z różnych regionów Polski, np. Miasto z różowego marmuru (T 400 „Mąż szuka utraconej żony”; Dzikowski 1948, s. 58-70, 341) łączy w sobie 8 wersji, a Królewna-Strach aż 12 (307 → „Królewna strzyga”; Dzikowski 1948, s. 100-106, 344). Nieliczne baśnie w tomie zachowały swój oryginalny kształt. Całość, licząca niemal 450 stron, mimo przychylnej oceny Krzyżanowskiego (1964, s. 6), nie wydaje się zbyt udana pod względem artystycznym, raczej przegadana i wynikająca z zapotrzebowania epoki niż z powodów innego rodzaju, nawet jeśli samemu autorowi przyświecała szlachetna intencja ocalania tradycji (Wróblewska 2003, s. 71-72). Z większym umiarem do ludowej materii podszedł Stanisław Czernik jako autor Klechd ludu polskiego (1957), tomu zawierającego przedruki dawnych i nowszych literackich opracowań wątków. Strategia wygładzania, poprawiania i unowocześniania przekazów, nawet gotowych literackich adaptacji wątków, była dość powszechna, na co wskazują inne autorskie zbiory, np. Mariana Orłonia i Jana Tyszkiewicza Legendy i podania polskie (Orłoń, Tyszkiewicz 1986, s. [5]), również wzbogacone posłowiem i komentarzami jak tomy poprzedników. Przy tego typu publikacjach w omawianym okresie niejednokrotnie ujawnia się znana już z romantyzmu tendencyjność w doborze przykładów adaptacji ludowych, nazywanych w dalszym ciągu nobliwie → klechdami bądź polskimi legendami i podaniami, których zadaniem było budowanie tożsamości narodowej, co w pewnym stopniu zrozumiałe po okresie niewoli. Podobnie jak w epokach minionych przywoływano opowieści nie tylko ludowe, ale i kronikarskie, np. dotyczące dziejów → Wandy, → Kraka czy → Piasta, których w tradycji chłopskiej nie odnotowano. W podobnie tendencyjnym duchu tworzono baśnie regionalne i to na znaczną skalę, o czym świadczą zestawienia wydawnicze (Banaczkowski 1965, s. 3-15; Polska w baśni… 1981). Przy okazji popularyzacji folkloru starano się wykazać polskość ziem, które znalazły się w granicach państwa po II wojnie światowej. Liczne zbiory baśni kaszubskich (→ Bajka ludowa na Kaszubach), śląskich (→ Bajka ludowa na Śląsku) czy mazurskich (→ Bajka ludowa na Warmii i Mazurach) opracowywano literacko, dostosowując gwarę do obiorcy języka ogólnopolskiego, a niekiedy wzbogacano stosownymi komentarzami, które miały sterować właściwym ideologicznie procesem lektury (→ Bajka ludowa a ideologia). Wiele baśni tego rodzaju, oprócz prezentacji lokalnych wątków i stylizacji gwarowej mającej dać czytelnikowi odczuć specyfikę kultury regionalnej, jednocześnie pośrednio lansowało pożądane wzorce osobowe, szczególnie człowieka pracy – chłopa, rybaka czy górnika, jak w Baśniach kaszubskich (1957) Franciszka Sędzickiego, Baśniach śląskich (1957) Jana Baranowicza, Jak górnik Bulandra diabła oszukał (1958) Gustawa Morcinka, Baśniach znad Łyny (1970) Marii Zientary-Malewskiej, co nieco osłabło w latach późniejszych: Dar królowej róż: zbiór baśni i legend z Warmii i Mazur (1985) Ireny Kwintowej, Baśnie i legendy ziemi radomskiej (1986) Zenona Gierały czy Łabędzi lot Damroki. Baśnie i podania z pomorskich jezior (1989) Romana Landowskiego (Wróblewska 2003, s. 75-76). Niekwestionowaną wartością tych tekstów, niekiedy bardzo udanych pod względem artystycznym, było wzbudzanie poczucia więzi z regionem (Skotnicka 1978, s. 90-109; Waksmund 2000, s. 225-239; Wróblewska 2002, s. 149-178). Jednocześnie od lat 60. zaczynają powstawać baśnie nie sięgające do folkloru, lecz do klasyki twórczości dziecięcej, do znanych nurtów estetycznych, więc tradycyjna bajka ludowa jako tworzywo literatury dla najmłodszych zeszła na dalszy plan (Wróblewska 2003). Nie zniknęła jednak jako obiekt badań naukowych i efekt prac edytorskich, czego świadectwem są liczne publikacje, uznane dziś za fundamentalne dla rozważań nad polską bajką ludową, takie jak Sto baśni ludowych (1957) i Bajka ludowa w dawnej Polsce (1968), Polska bajka ludowa w układzie systematycznym (PBL; t. 1-2, 1962-1963) Krzyżanowskiego wzorowana na zachodniej systematyce wątków, pierwsze monografie, które podejmowały refleksję teoretyczną i historycznoliteracką nad bajką ludową – W świecie bajki ludowej (1980) Krzyżanowskiego i Ludowa bajka magiczna jako tworzywo literatury (1981) Jolanty Ługowskiej. Do dziś trwają prace nad zainicjowanym wtedy wydaniem dzieł wszystkich Oskara → Kolberga.

W literaturze dla dorosłych promowaną przez władze socjalistyczną była tzw. proza chłopska, znana już przed wojną, ale popularna zwłaszcza w latach 1962-1968 (Drewnowski 1997, s. 271-283; Czapliński, Śliwiński 1999, s. 16-19). Był to nurt tworzony przede wszystkim przez pisarzy o wiejskim pochodzeniu lub ze wsią związanych i podejmujący tematykę dotyczącą kultury chłopskiej. Utwory tego nurtu poświęcone były m.in. kulturze ludowej, cywilizacyjnym zmianom wywołanym przez migrację chłopów ze wsi do miasta, jak też rozpadowi tradycyjnej społeczności wiejskiej (Zawada 1978, s. 71-112; 1980, s. 3-32). Nurt ten reprezentowali m.in. Edward Redliński, Wiesław Myśliwski, Julian Kawalec, Marian Pilot, Tadeusz Nowak i Józef Morton. Jedynie niektórzy z pisarzy, głównie oscylujący między poetyką realizmu a realizmu magicznego, sięgali po motywy czy wątki bajkowe. Pozostali uciekali od bajki ludowej, kojarzonej zapewne ze światem dzieciństwa, i poprzestawali na prezentacji społeczno-obyczajowych kwestii związanych z kulturą chłopską i jej przemianami. Folklor epicki pojawia się w nielicznych powieściach i wierszach Tadeusza Nowaka (1930-1991), sporadycznie w twórczości Wiesława Myśliwskiego (ur. 1932). Nowak, autor takich utworów, jak A jak królem, a jak katem będziesz (1968), Diabły (1971), Półbaśnie (1976), oraz tomików poetyckich, m.in. Psalmy na użytek domowy (1959), sięgał do modelu bajki magicznej w celu mówienia o dylematach egzystencjalnych człowieka współczesnego. Rzadko wykorzystywał typowe wątki ludowe, raczej poszczególne motywy i schematy konstrukcyjne (inicjacyjny model fabularny), by mówić od dorastaniu i uwikłaniu człowieka w historię. Wybrana przez pisarza poetyka oniryczna, realizmu magicznego (Bąk 2008, s. 97-119) pozwalała na swobodne łączenie świata fantastycznego z rzeczywistym, jak w powieści A jak królem, a jak katem będziesz, i na wplatanie w codzienność elementów mitycznych, religijnych i baśniowych, poddanych daleko posuniętej transformacji. Wśród zapożyczeń z bajek ludowych znajdują się popularne motywy, jak → jabłoń i jabłko (symbol życia, płodności, małżeństwa), postaci → króla i królowej, powracający zza grobu duch → zmarłego przyjaciela, oralne formuły wskazujące na gawędowy tok narracji. W Półbaśniach miniopowieści stylizowane są na bajkowe gawędy, tyle że ich tematyka dotyczy bolesnych dla mówiącego zmian, takich jak zanik szacunku wobec → chleba (Rzecz o chlebie; Nowak 1986 (1976), s. 5-9), brak dbałości o → duszę (przewrotny motyw jej zaprzedania nie → diabłu, lecz konsumpcji; Rzecz o duszy; Nowak 1986 (1976), s. 9-14) czy zmiana stosunku do kradzieży (Rzecz złodziejska; Nowak 1986 (1976), s. 23-28; przewaga tych dla zbytku od tych dla potrzeby). Bajka ludowa ujawnia się również poprzez motywy wierzeniowe, także wprowadzane przez Nowaka do poezji, jak dusza wewnętrzna i zewnętrzna, skrywana w → drzewie czy wychodząca przez usta jako jaszczurka, postać jelenia ze złotą gwiazdą między rogami, gołębia (→ Ptak) i → kaleki (Sulima 1985, s. 397-400). Nie brak też nawiązań do komicznych wątków bajkowych, np. o koniokradach – T 1525H „Wół w butach (Koń okuty na odwrót)” w Rzeczy złodziejskiej. Twórczość Nowaka ma w sobie baśniową → cudowność, która nie występuje w bliższych realizmowi powieściach Myśliwskiego, np. w Kamień na kamieniu (1983 – druk w „Twórczości”, 1984 – publikacja książkowa). W prozie autora Traktatu o łuskaniu fasoli (2006) oprócz żywiołu oralnego, gawędowego, pojawiają się jedynie motywy podaniowo-wierzeniowe, których obecność dookreśla kontekst kulturowy wsi polskiej w obliczu przemian. Do takich elementów należą m.in. rzekomo wyrosła w szczerym polu cudownym sposobem brama (pozostałość po zniszczonym przez chłopów dworze), nawiązująca do ludowych podań o naturalnym rozroście → kamieni. W powieści miejscowy chłop, aby wyjaśnić dziwne zjawisko podróżnym, tworzy własną ajtiologię (→ Bajka ajtiologiczna; Myśliwski 1991 (1983), s. 334). Pisarz wprowadza również historie o nawiedzonym miejscu, w którym dochodzi do nadzwyczajnych zdarzeń, jak straszący duch → pana powieszonego przez swych poddanych (T 4020 „Dusze na pokucie”), płoszenie się koni czy przewracanie się wozów (Myśliwski 1991 (1983), s. 334-335). Wykorzystane elementy służą prezentacji mitologizacji → przestrzeni, jak też ujawnianiu mechanizmów powstawania lokalnych opowieści (Wróblewska 2012, s. 495-511). Stopniowy zanik nurtu wiejskiego w literaturze, chociaż Myśliwski nadal jest pisarzem aktywnym, jak i zmniejszające się zainteresowanie tradycją ludową, w tym bajką, wiązano z kresem tradycyjnej kultury wsi polskiej, o czym niejednokrotnie pisali sami autorzy (Sitniewska 2013; zob. Netografia). Wpływ na taki stan rzeczy miało również zjawisko awansu społecznego chłopstwa. Znaczna część byłych mieszkańców wsi związała swe życie z miastem (zawodowe, kulturowe, rodzinne) i krępowała się swego pochodzenia (Świrko 1964, s. 26), niekiedy do tego stopnia, że od lata 60. zaobserwowano wzrost trendu przypisywania sobie rodowodu szlacheckiego (Sekuła 2014, s. 299-312). Jednocześnie korzystanie z dobrodziejstw kultury masowej, uchodzącej za bardziej nowoczesną, odciągało od tradycji bajania. Transformacja ustrojowa jedynie ten stan nasiliła.

Po 1989 r. stosunek do bajki ludowej, szerzej – folkloru uległ zasadniczej zmianie, chociaż dwutomowa publikacja Księga bajek polskich z 1989 r., zawierająca przekazy ludowe (t. 1) i literackie (t. 2) zdawały się zapowiadać nowy etap jej rozwoju. Wspomniany zwrot ku kulturze zachodniej sprawił, że pisarze niechętnie korzystali z folkloru jako rodzaju tworzywa literackiego. Zmiana polityczna pozwoliła na całkowite odcięcie się od tego, co uchodziło za tradycyjne, anachroniczne i kojarzone z dawną wsią. Nastąpił zwrot ku nowym treściom i tematom, co zauważalne do tej pory. Baśnie należały i nadal należą do ulubionych lektur dziecięcych, ale nie były to bajki ludowe i ich adaptacje, lecz przekłady propozycji zachodnich bądź tandetne, kolorowe produkcje niewiadomego autorstwa. Obok wartościowej literatury dla najmłodszych coraz większą rolę zaczęła odgrywać adresowana do dzieci literatura popularna, która schlebiała najniższym gustom (Wróblewska 2005, s. 291-298). Bajka ludowa zaczęła też zanikać w obiegu ustnym, co odnotowano w trakcie badań terenowych (Przybyła-Dumin 2014, s. 58), więc trafiła do skansenu. Mimo licznych publikacji naukowych na jej temat i profesjonalnych antologii zawierających materiał zarejestrowany w terenie (np. Przybyła-Dumin 2013; Bartmiński, Kielak, Niebrzegowska-Bartmińska 2015), trudno znaleźć przykłady poświadczające twórcze adaptacje wątków ludowych. Dla dzieci wydaje się zbiory baśni i podań z poprzedniego okresu, np. Woda żywa. Baśnie pisarzy polskich (1956; 8 wydań, ostatnie 1996) i U złotego źródła. Baśnie polskie (1967; 16 wydań, ostatnie 2012)Stefanii Wortman, Za górami, za lasami: polskie baśnie ludowe (1952, 1954, 2004) Janiny Porazińskiej, Złota studzienka: baśnie ludowe (1959, 2009) Wandy Dobaczewskiej, nowej redakcji językowej doczekał się Bajarz polski (1853, 1997) Antoniego Glińskiego. Coraz chętniej wydaje się zbiory noszące tytuł bądź podtytuł baśnie polskie (w rzeczywistości dominują w nich podania i legendy), w większości wypadków będące przepracowanymi i zmodyfikowanymi utworami uznanych pisarzy z przeszłości. Rzadko zamieszcza się w tego typu zbiorach, o niekwestionowanej wartości poznawczej czy dydaktycznej, nowe opracowania obiegowych wątków i rzadko są to wątki ludowe, raczej wywodzone z kronik bądź ze znanych adaptacji literackich. W zbiorze Polskie baśnie i legendy (2009), zredagowanym przez Grzegorza Leszczyńskiego, mieszczą się np. baśnie Kraszewskiego, Szelburg-Zarembiny, ale pojawiają się też Wandy Chotomskiej i Olgi Tokarczuk. Tom Baśnie i legendy polskie (1997, 2016) zawiera znane literackie wątki regionalne – warszawskie, krakowskie, poznańskie i śląskie, opracowane m.in. przez Artura Oppmana, Janinę Porazińską i Tadeusza Nowaka. Z proponowanych podań i baśni jednoznacznie wynika stała potrzeba powrotu do korzeni, które sytuuje się jednak chętniej nie w tradycji chłopskiej, lecz szlacheckiej, co widać w obowiązkowych w tego typu publikacjach podaniach o Kraku czy Wandzie. Drugim punktem odniesienia staje się tradycja XIX-wieczna, która okazuje się ciągle żywa.

Odrębną grupę stanowią opracowania ludowych wątków regionalnych, dokonywanych zarówno przez pisarzy wysokoartystycznych, jak i amatorów. Pojawia się coraz więcej wydań baśni dotyczących poszczególnych miejsc w Polsce, ale gdy w czasach PRL były to antologie osadzone w kulturze etnograficznie pojmowanego regionu, np. Mazur (Wróblewska 2002, s. 149-178), współcześnie należałoby mówić o baśniach lokalnych, gdyż ich zasięg terytorialny ogranicza się do miasta bądź jednej wsi. Nie chodzi tylko o ważne z turystycznej perspektywy antologie podań miejskich, np. warszawskich, chociaż coraz ciekawsze opracowania tego typu powstają, jak Legendy warszawskie. Antologia (2016), zawierające niemal wszystkie ważne opracowania wątków dokonane przez pisarzy od XIX co XX wieku odnoszące się do stolicy Polski, w tym o → złotej kaczce (T 464 „Czarna królewna”) i o → bazyliszku (T 6510 „Bazyliszek”). Powstają w małych nakładach publikacje, czasami niewielkich rozmiarów, tworzone przez pasjonatów, amatorów ludowych bajek, inicjowane przez gminy czy wsie, niekiedy na drodze konkursowej, np. Gmina Mokrsko legendą malowana (2016), Baśnie i legendy Skórcza i okolic (2009), Baśnie i opowiastki z krainy zwanej Kurpsiami (2002), Królewna na dnie studni: podania, opowieści, baśnie i legendy ludowe powiatu szamotulskiego (2000), Baśnie i opowieści Ostrowa Wielkopolskiego i okolic (1999). Znaczna część wydań finansowana jest przez towarzystwa, fundacje i ma ograniczony zakres odziaływania. Ich rola jest bezcenna, gdyż nie tylko przywracają pamięci zapomniane wątki podań czy legend, ale także integrują społeczność, która się z nimi utożsamia. Wiele do życzenia pozostawia czasami edytorska strona tego typu przedsięwzięć, podobnie jako jakość językowa przekazów.

Kolejny potransformacyjny literacki nurt czerpiący z bajki ludowej to fantasy, chociaż jest on marginalny, gdyż większość twórców chętniej korzysta z mitologii innych narodów, ewentualnie z szeroko pojmowanej mitologii słowiańskiej, sporadycznie sięgając do rodzimego folkloru (Kaczor 2017, s. 97-116). Na tym tle wyróżnia się Andrzej Sapkowski, który swój cykl o wiedźminie (1986, 1994-1999) oparł o charakterystyczne schematy fabularne bajek ludowych, jak T 307 → „Królewna Strzyga”, poznane za pośrednictwem adaptacji literackich Zmorskiego (Kaczor 2006; Wróblewska 2014, s. 197-234). Drugim czerpiącym głównie z kultury podhalańskiej jest Wit Szostak, autor cyklu o Smoczogórach (2003-2005). W obu, jak i innych wypadkach, nawet jeśli tropy wskazują na polską materię bajkową, głównie ma ona rodowód literacki, zapośredniczony, a pisarze tak ją dekonstruują, że nie przypomina pierwowzoru. Tworzą antybaśnie albo baśnie dla dorosłych, dla których potrzebna jest dawka emocji, dozowana za sprawą scen zbrodni, namiętności i przekraczania tabu. Bajka ludowa w ujęciu fantasy ukazuje swe pełne grozy oblicze, co bardzo dobrze oddaje opowiadanie Jacka Piekary Sierotki z książki Miecz Aniołów (2004) będące przewrotnym i makabrycznym odczytaniem wątku 327A „Czarownica i dzieci (→ Jaś i Małgosia)”, w którym to dzieci okazują się okrutnymi ludożercami (→ Kanibalizm), potrafiącymi zmieniać swą postać, a nie → Baba Jaga, którą pożerają. Opowieść jest postmodernistyczną interpretacją tradycyjnego wątku i konstruktu dzieciństwa jako niewinnego świata fantazji i zabawy. Obecnie nurt fantasy należy do dominujących w polskiej literaturze, a w poszukiwaniu nowych inspiracji artyści chętnie sięgają do znanych z folkloru różnych narodów postaci demonicznych (Tkacz 2005, s. 179-190; Dragan 2016, s. 33-41).

Sporadycznie wątki bajkowe, głównie podaniowe i nowelowe, pojawiają się w dramatach lub innych nurtach polskiej prozy popularnej, np. w powieściach kryminałach, służąc budowaniu intrygi i ilustracji obiegowych prawd. Z reguły nie przywołuje się całych bajek, nawet nie wykorzystuje wątków, jak w fantasy, lecz jedynie ich streszczenia i omówienia. W Uwikłanych (2007) Zygmunta Miklaszewskiego wspomniany zostaje tylko jeden z elementów bajki nowelowej T 875 → „Mądra dziewczyna” – oparte na paradoksie zadanie zlecone przez pana dziewczynie, która ma do niego przyjechać i nie przyjechać, ubrana i nieubrana itp. Znany w tradycji europejskiej wątek bohater przypomina sobie w trakcie rozmowy z kochanką, gdy dyskutują na temat odzieży. Bartek Świderski w Braciach Kramer (2006) wprowadza w formie e-maila nowoczesną wersję wątku T 890 „Funt ciała” o zakładzie między pracownikiem a pracodawcą, w którym przegranemu zostanie wycięty kawałek ciała. Przegrany zakład staje się dla księgowego szansą na zmianę płci (Wróblewska 2010, s. 15-26). Adrianna Ewa Stawska w Śmierci w klasztorze (2007) wprowadza mazurskie podanie lokalne o pokutującym duchu zamurowanego mnicha (T 4020), a Gaja Grzegorzewska w Topielicy (2010) odwołuje się do podań wierzeniowych o utopcach (T 4060 → „Topielec”). W ostatnich trzech przykładach lokalne opowieści stanowią dodatkowy sposób na budowanie intrygi kryminalnej.

Ubocznym efektem rozpoczętego pod koniec lat 90., a nasilającym się obecnie dyskursu publicznego i naukowego, dotyczącego genezy społeczeństwa polskiego, jego chłopskości, od której powojenne pokolenia próbowały uciec (Wasilewski 2012), roli tradycji i dziedzictwa narodowego (np. Nowe czytanie tradycji… 2016), jest odradzający się nurt literatury chłopskiej. W nowej wersji zwany nurtem wiejskim, bowiem jego twórcami nie są chłopi, lecz przedstawiciele ich kolejnych, wykształconych już pokoleń, często także ludzie miasta. Ich opowieści w większości wypadków nie są już opisem świata wsi tradycyjnej czy w procesie transformacji, lecz prezentacją wsi zapamiętanej z dzieciństwa, opowiedzianej przez rodziców, dziadków bądź doświadczonej w wieku młodym, niekiedy nawet dojrzałym, nierzadko tylko wyobrażonej (Sulima 2014, s. 57-63). Książki Andrzeja Muszyńskiego Miedza (2013), Ignacego Karpowicza Sońka (2014), Wioletty Grzegorzewskiej Guguły (2014) czy Jakuba Małeckiego Dygot (2015), Macieja Płazy Skoruń (2016) i wiele innych nagradzanych, dobrze napisanych i zawierających interesujące o spostrzeżenia na temat historii oraz współczesnej kultury, nie zawierają wyraźnych odniesień do bajek ludowych, nawet jeśli wprowadzają elementy magiczne. Brak takich elementów w prozie ich poprzedników z nurtu literatury małych ojczyzn (Pięta 2011, s. 225-238), np. w Prawieku i innych czasach (1996) Olgi Tokarczuk, Tartaku (2003) Daniela Odiji czy Bomblu (!) (2004) Mirosława Nahacza. W większości są to narracje gawędowe, nie brak w nich formuł bajkowych „Dawno, dawno temu…” (Sońka) czy aury niezwykłości, odwołań do mitów, czasem pojawi się postać czarownicy, ale są to raczej antybaśnie, pokazujące rozpad dawnego świata, który wzbudza jedynie nostalgię za przeszłością (Czapliński 2001, s. 63). To nowy obraz krain utraconych, ale w niewielkim stopniu podszytych baśnią. Być może dlatego, że współcześnie trudno mówić o obecności bajki ludowej w obiegu kulturowym, chyba że dziecięcym i regionalnym, gdyż coraz więcej przekazów nawet tych notowanych w terenie ma rodowód szkolny i literacki (Przybyła-Dumin 2013), a nierzadko jego źródłem jest kultura masowa, bazująca przede wszystkim na wątkach zaczerpniętych z baśni braci Grimm (Kostecka 2014; Kowalczyk 2016; Slany 2016).

Bibliografia

Źródła: Bajka ludowa w dawnej Polsce, wyb., oprac. Kapełuś H., 1968; Baranowicz J., Baśnie śląskie, 1957; Bartmiński J., Kielak O., Niebrzegowska-Bartmińska S., Dlaczego wąż nie ma nóg?, 2015; Baśnie i legendy Skórcza i okolic, red., oprac.Hamerska P., 2009; , Baśnie i opowieści Ostrowa Wielkopolskiego i okolic, zeb., oprac. Maśliński M., 1999; Baśnie polskie, oprac. Bywalec M. (Słapa Aleksander), 1942; Baśń polska (w wyborze), red. Kurdybacha T., t. 48, 1944; Czernik S., Klechdy ludu polskiego,1957; Dzikowski S., Klechdy polskie. Podania, legendy, baśnie, bajki, opowieści i facecje na podstawie materiałów ludowych opracował, wstępem, przypisami i posłowiem opatrzył…, 1948; Gierała Z., Baśnie i legendy ziemi radomskiej,1986; [Gliński A.], Bajarz polski, 1997; Gmina Mokrsko legendą malowana,oprac. Zwierz N., 2016; Królewna na dnie studni: podania, opowieści, baśnie i legendy ludowe powiatu szamotulskiego, ze., oprac. Bernady Ł., 2000; Landowski R., Łabędzi lot Damroki. Baśnie i podania z pomorskich jezior, 1989; Januszewska H., Baśnie polskie, 1950; Januszewska H., Jak polska Pyza wędrowała, 1938; Januszewska H., Złota jabłoń,1955; Kałucki S., Baśnie i opowiastki z krainy zwanej Kurpsiami,2002; Kann M., Baśń o srebrnorogim jeleniu, 1956; Kędziorzyna M., O przepięknej Hannie, 1956; Krumłowski K., Czerwony Kapturek, 1942; Krumłowski K., Kot w butach, 1942; Krumłowski K., Śpiąca Królewna, 1942; Księga bajek polskich, t. 1, oprac. Kapełuś H.; t. 2, oprac. Grabowska M.,1989; Kwintowa I., Dar królowej róż: zbiór baśni i legend z Warmii i Mazur, 1985; Legendy warszawskie. Antologia,wyb. Zdanowska A.M., oprac., red. Odnous J., 2016; Morcinek G., Jak górnik Bulandra diabła oszukał,1958; Myśliwski W., Kamień na kamieniu, 1991 (1983);Nowak T., A jak królem, a jak katem będziesz, 1987 (1968); Nowak T., Diabły,1971; Dwunastu,1974; Nowak T., Psalmy na użytek domowy,1959; Nowak T., Półbaśnie, 1986 (1976); Orłoń M., Tyszkiewicz J., Legendy i podania polskie,1986; Porazińska J., Bajdurki,1952; Polskie baśnie i legendy, wyb., oprac.Leszczyński G., 2009; Porazińska J., Za górami...Za lasami..., 1952; Porazińska J., Za trzydziewiątą rzeką,1955; Porazińska J., Czarodziejska księga, 1961; Przybyła-Dumin A., Proza folklorystyczna u progu XXI wieku. Podanie, opowieść wspomnieniowa, legenda współczesna. Materiały, 2013; Szelburg-Zarembina E., Baśnie, 1950; U wrót zaklętego świata. Wybór baśni, zeb. Podgórski T., 1943; Zechenter W., Bajdy krasnoludkowe,1942, Zientara-Malewska M., Baśnie znad Łyny, 1970.

Opracowania: Banaczkowski P., Folklor w wydawnictwach LSW, 1965, nr 1; Bąk M., W magicznym świecie utworów Tadeusza Nowaka, „Wielogłos” 2008, nr 1; Budrowska K., Literatura i pisarze wobec cenzury PRL 1948-1958,2009; Czapliński P., Ślady przełomu. O prozie polskiej 1976-1996, 1997;Czapliński P., Wzniosłe tęsknoty. Nostalgie w prozie lat dziewięćdziesiątych, 2001; Czapliński P., Śliwiński P., Literatura polska 1976-1998,1999; Dragan A., Swoja czy Obca? Baba-jaga w wybranych utworach fantasy, „Studia Filologiczne Uniwersytetu Jana Kochanowskiego” 2016, t. 29; Drewnowski T., Próba scalenia. Obiegi – wzorce – style, 1997; Dzikowski S., W obumarłej krainie (Posłowie), [w:] Dzikowski S., Klechdy polskie. Podania, legendy, baśnie, bajki, opowieści i facecje na podstawie materiałów ludowych opracował, wstępem, przypisami i posłowiem opatrzył…, 1948; Kaczor K., Geralt, czarownice i wampir. Recykling kulturowy Andrzeja Sapkowskiego, 2006; Kaczor K., Polskie czytanie fantasy, „Jednak Książki” 2017, nr 8; Krzyżanowski J., Dwudziestolecie folklorystyki polskiej, LL 1964, nr 4-6;Kostecka W., Baśń postmodernistyczna: przeobrażenia gatunku. Intertekstualne gry z tradycją, 2014; Kowalczyk K., Baśń w zwierciadle popkultury. Renarracje baśni ze zbioru Kinder- und Hausmärchen Wilhelma i Jakuba Grimmów w przestrzeni kultury popularnej, 2016; Ługowska J., Ludowa bajka magiczna jako tworzywo literatury, 1981; Ługowska J., Sposoby wyzyskiwania folkloru w literaturze dla dzieci (na przykładzie baśni Janiny Porazińskiej), [w:] Literatura ludowa i literatura chłopska, red. Aleksandrowicz A., Hernas Cz., Bartmińskiego J., 1977; Nowe czytanie tradycji. Z inspiracji rokiem Kolberga, red. Nowina-Sroczyńska E., Latocha S., 2016; Pięta I., „Małe ojczyzny” w prozie polskiej po 1989 roku,[w:] Dwie dekady nowej (?) literatury 1989-2009, red. Gawliński S., Siwor D., 2011; Polska w baśni, podaniu i legendzie, oprac. Szczepańska-Gołąbek I., 1981; Przybyła-Dumin A., Modyfikacja znaczeń we współczesnych adaptacjach klasycznych bajek ludowych w kontekście wychowania, „Konteksty Pedagogiczne” 2014, nr 1; Rogoż M., Polska literatura dla dzieci i młodzieży w okowach cenzury. Oceny wydawnicze książek z lat 1948-1956, „Roczniki Biblioteczne” 2012, t. 56; Sekuła A., Chłop Kmicicem. Zmiana wyobrażeń tożsamościowych (1960–1999 i dalej), [w:] Rok 1966. PRL na zakręcie, red. Chmielewska K., Wołowiec G., Żukowski T., 2014; Skotnicka G., Znaczenie baśni regionalnych na przykładzie tekstów o morzu i wybrzeżu, [w:] Baśń i dziecko, wyb., oprac. Skrobiszewska H., 1978; Slany K., Groza w literaturze dziecięcej. Od Grimmów do Gaimana, 2016; Sulima R., Folklor i literatura. Szkice o literaturze i kulturze współczesnej, 1985; Sulima R., Społeczne wyobrażenia wsi na przełomie XX i XXI wieku, „Wieś i Rolnictwo” 2014, nr 2; Świrko S., O miejsce folkloru we współczesnej kulturze polskiej, LL 1964, nr 4-6; Tkacz M., Demonologia ludowa w fantasy Anny Brzezińskiej, [w:] Folklor w badaniach współczesnych, red. Mianecki A., Osińska A., Podziewska L., 2005; Tyszkiewicz B., Jak polska Pyza ujawniała tajemnicę państwową. Baśń Hanny Januszewskiej w dokumentacji GUKPPiW, „Sztuka Edycji” 2015, nr 1; Waksmund R., Od literatury dla dzieci do literatury dziecięcej (tematy – gatunki – konteksty), 2000; Wasilewski J., Jesteśmy potomkami chłopów (wywiad, rozmawia Marta Duch-Dyngosz), „Znak” 2012, nr 5; Wróblewska V., Baśniowe inspiracje poezji wojennej K. K. Baczyńskiego i T. Gajcego, [w:] Edukacja polonistyczna i literatura, red. Sawrycki W., Wróblewski M., 2000; Wróblewska V., Czy istnieje literatura popularna dla dzieci?, [w:] Relacje między kulturą wysoką i popularną w literaturze, języku i edukacji, red. Myrdzik B., Karwatowska M., 2005; Wróblewska V., „Od potworów do znaków pustych”. Ludowe demony w polskiej literaturze dla dzieci, 2014;Wróblewska V., Przemiany gatunkowe polskiej baśni literackiej XIX i XX wieku, 2003; Wróblewska V., Regionalna baśń literacka Warmii i Mazur, AUNC, Filologia Polska LVII, z. 354, 2002;Wróblewska V., Współczesny folklor w literaturze popularnej, czyli Bracia Kramer Bartka Świderskiego, LL 2010, nr 4-5; Wróblewska V., Zatopione karczmy, zapadłe kościoły. Wyobrażenia katastrof w polskich opowieściach ludowych z XIX i początku XX wieku, [w:] Powodzie, plagi, życie i inne katastrofy, red. Konarska K., Kowalski P., 2012; Zawada A., Ludowość w świadomości literatury polskiej XX wieku, LL 1978, nr 4-6; Zawada A., O ludowości literatury lat siedemdziesiątych, LL 1980, nr 4-6; Zawodniak M., Literatura w stanie oskarżenia. Rola krytyki w życiu literackim socrealizmu, 1998.

Netografia

Bajki, http://www.akademiabajkikaszubskiej.pl/bajki/1 [dostęp: 26.09.2016r.]; Bajki i legendy Ireny Kwinto, http://www.mdklw.pl/bajki-legendy-ireny-kwinto/ [dostęp: 20.04.2018r.]; Sitniewska R., Co nam pozostało z kultury ludowej, czyli smutna diagnoza „Awansu” Edwarda Redlińskiego, „Kultura i Historia” 2013, nr 23, http://www.kulturaihistoria.umcs.lublin.pl/archives/4753 [dostęp: 20.02.2018r.].

Violetta Wróblewska