en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Bajka ludowa w Małopolsce

Opowieści funkcjonujące w regionie w południowo-wschodniej części kraju, w górnym i środkowym dorzeczu Wisły oraz w dorzeczu górnej Warty, w dawnej dzielnicy historycznej Polski. Na jej obszarze w VIII w. znajdowało się państwo Wiślan, wchłonięte przez państwo Polan. Oba są uznane za kolebkę polskiej państwowości i wiążą się z nimi liczne → podania narodowe, w tym o → Kraku, → smoku wawelskim i → Wandzie, jak też o → Piaście i → Popielu. Stolicą Wiślan był prawdopodobnie Kraków (Wawel), obecna stolica Małopolski, chociaż nie brak opinii, że mogła nią być Wiślica, dawny gród, z którym łączono liczne średniowieczne podania i → legendy, odnotowane jedynie w Małopolsce, m.in. o Walgierzu Udałym (Krzyżanowski 1977, s. 704-713) i warianty wątku T 829 „Diablica i papież” (m.in. Kosiński 1881, s. 199; Udziela 1892, s. 2-3). Nazwa regionu ma pochodzić z XV w. od łac. Polonia Minor, stworzonej w celu odróżnienia od nazwy Wielkopolski – Polonia Maior (Gloger 1903). W czasie zaborów znaczna część Małopolski trafiła we władanie Austrii, w efekcie czego zaczęto kojarzyć ją z Galicją, co uległo zmianie dopiero po II wojnie światowej.

W Małopolsce wykształciły się obszary o zróżnicowanej kulturze regionalnej – Podhale, Powiśle Lubelskie, ziemia sandomierska, Radomskie, Sądecczyzna, Zagłębie Dąbrowskie, Zagłębie Krakowskie, Żywiecczyzna. Centralną część zamieszkiwali Krakowiacy, w regionie kielecko-świętokrzyskim Lasowiacy, a północne stoki Karpat – górale: Orawianie, Podhalanie, Zagórzanie, górale pienińscy, szczawniccy, Spiszacy, górale sądeccy, wschodnią część Łemkowie i Bojkowie. Według Jana Stanisława Bystronia można mówić o trzech grupach etnograficznych na tym obszarze – Krakowiakach, Sandomierzanach i Góralach, dzielących się na liczne podgrupy (Bystroń 1925, s. 8-10). Ich różnorodność, a niekiedy wyrazista odrębność terytorialna i kulturowa, jak np. w wypadku Podhala (→ Bajka ludowa na Podhalu), sprawia, że trudno mówić o jednolitości małopolskiego folkloru, w tym → bajki ludowej. Każda z grup posiadała swoje własne opowieści, chociaż liczne wątki okazują się wspólne. Zebrane na tych terenach i opublikowane materiały ludowe, jedne z najlepiej udokumentowanych w kraju, poświadczają bogactwo i różnorodność miejscowego folkloru, zróżnicowanego także etnicznie, o czym świadczą m.in. przekazy łemkowskie i cygańskie, w mniejszym stopniu niemieckie i żydowskie, chociaż odsetek mieszkańców tej ostatniej narodowości w Galicji był znaczny (Banasiewicz-Ossowska 2007, s. 24).

Początki badań nad bajką ludową w Małopolsce sięgają XIX w., kiedy to w Krakowie, szerzej w Galicji, gdzie były korzystniejsze warunki działania niż w pozostałych zaborach (Jaworska 1982, s. 140), powołano w 1872 r., w ramach działalności Akademii Umiejętności (AU; po I wojnie światowej przemianowano na Polską Akademię Umiejętności) w Krakowie, Etnograficzną Komisję Antropologiczną. W początkowym okresie jej istnienia ograniczono się do zbierania materiałów ludowych, w tym regionalnych, co odbywało się za pośrednictwem pasjonatów i miłośników miejscowego folkloru (Jaworska 1982, s. 143). Jeszcze przed powołaniem Komisji zarejestrowane w terenie przekazy publikowano w podlegających AU czasopismach – w „Zbiorze Wiadomości do Antropologii Krajowej” (ZWAK 1877-1895) oraz „Materiałach Antropologiczno-Archeologicznych i Etnograficznych” (MAAE 1896-1919). W obu periodykach, z których drugi stanowił kontynuację pierwszego, został wydzielony dział etnologiczny, w 1896 r. przemianowany na etnograficzny, mający dotyczyć tylko kultury duchowej ludu (Jaworska 1982, s. 142-143). Na łamach obu czasopism publikowali etnografowie i amatorzy związani z AU, w tym Izydor Kopernicki, Roman Zawiliński, Seweryn → Udziela i Lucjan → Malinowski (Jaworska 1982, s. 143), Zygmunt Wierzchowski, Władysław → Kosiński, Józef Rostafiński, jak też inni zbieracze ludowych osobliwości, którzy przyczynili się do rejestracji znacznej liczby małopolskich przekazów. W 1926 r. od zajmującej się szeroko pojętą ludowością Komisji Antropologii i Historii wyodrębniła się Komisja Etnograficzna, co zbiegło się z powołaniem na Uniwersytecie Jagiellońskim katedr etnografii etnologii, prowadzonych przez Jana Stanisława Bystronia i Kazimierza Moszyńskiego (Jaworska 1982, s. 146).

Z racji lokalizacji AU jej członkowie i współpracownicy wiele prac poświęcili kulturze ludowej Małopolski, chociaż w kręgu ich zainteresowań znajdowała się również kultura innych narodów (np. litewskiego, białoruskiego, łotewskiego). W roku 1874 r. uznano nawet, że publikacje dotyczące tematyki zagranicznej dominują, więc starano się zmienić proporcje, kładąc nacisk na materiały z Krakowskiego i obszarów sąsiednich (Jaworska 1982, s. 200-201). Zainteresowaniem badaczy cieszyły się przede wszystkim dawne obyczaje oraz obrzędy ludu, kultura materialna wsi galicyjskiej, folklor pieśniowy, w mniejszym stopniu bajkowy. Mimo to dzięki pasjonatom-zbieraczom pozyskano spory zasób tego typu tekstów (kilka tysięcy), ale z braku odpowiednich narzędzi badawczych i systematyk nigdy nie został on w sposób kompleksowy opracowany, na co zwracali uwagę etnografowie, m.in. Udziela (Jaworska 1982, s. 196-197). Wielość materiałów zebranych w różnych okresach i miejscach, przez różnych zbieraczy – amatorów i profesjonalistów, zapisujących je odmiennymi metodami, co stanowiło przedmiot dyskusji na zebraniach Komisji (Jaworska 1982, s. 169-171), potwierdza bogactwo małopolskiego folkloru, a jednocześnie uzmysławia niemożność jego całościowego opisania. Należałoby raczej mówić o bajkach ludowych charakterystycznych dla wyodrębniających się części regionu, ze szczególnym uwzględnieniem ziemi krakowskiej, która z racji lokalizacji i historycznej roli dominowała nad innymi, niekiedy je kształtując, m.in. na poziomie obyczajów i języka (Cieśla-Reinfussowa 1977; Tyrpa 2016, s. 167-180).

Opowieści ludowe nie stanowiły podstawowego obiektu badań etnograficznych, wiec zapisy regionalnych bajek ludowych zazwyczaj pojawiały się przy okazji rejestracji innego typu materiałów. Izydor Kopernicki (1825-1891), interesujący się głównie folklorem górali beskidzkich i ruskich, w pracy z 1891 r. Gadki ludowe górali beskidowych z okolic Rabki (1891, s. 1-43) zamieścił wśród wielu innych przekazów jedynie 22 opowieści, głównie → bajki magiczne i komiczne (Jaworska 1982, s. 174-175). Za ważne osiągniecie zbierackie Kopernickiego należy uznać 30 bajek cygańskich pochodzących z okolic Rabki, zapisanych od poznanego w krakowskim więzieniu Jana Czorona (Jaworska 1982, s. 177-178). Pełny zbiór materiałów, zawierający także pieśni, został wydany dopiero po śmierci etnografa – w 1925 i 1930 r. – w wersji cygańsko-francuskiej (Kopernicki 1925, 1930), i należy do pionierskich nie tylko w polskiej folklorystyce (Machowska 2009, s. 213-214). Wśród zebranych tekstów znajdują się różne odmiany bajek ludowych, zbliżone do odnotowywanych na pozostałych ziemiach polskich, w tym nowelistyczne (Wróblewska 2007), m.in. T 956B → „Narzeczona zbójnika”, T 882 „Zakład o wierność żony” (Kopernicki 1930, s. 28, 237), i komiczne T 1641 „Doktor wszystkowiedz (Świerszcz)”, T 1030 „Diabeł oszukany przy podziale plonów” (Kopernicki 1930, s. 166, 244), w mniejszym stopniu magiczne, m.in. T 300 „Królewna i smok” (Kopernicki 1930, s. 37).

Najwięcej przekazów bajkowych, głównie z okolic Ropczyc i z Krakowskiego, zebrał Seweryn Udziela (1857-1937), zasłużony miejscowy działacz i nauczyciel (Jaworska 1982, s. 191), twórca Muzeum Etnograficznego w Krakowie (1911 r.). Wśród 1000 pozyskanych tekstów oralnych, opublikowanych początkowo na łamach ZWAK-u, potem w formie zwartej monografii Lud polski w powiecie ropczyckim w Galicji (1890, s. 1-136; 1891, s. 53-180; 1892, s. 1-57; całość 1892), znalazło się 41 opowieści ludowych (1892, s. 261-317), w tym → bajki zwierzęce (np. T 149 „Patron zwierząt”; 1892, s. 293-294), magiczne (T 480B „Dwie siostry i miesiące”; 1892, s. 297), nowelowe (T 955 „Narzeczona zbójnika (Dziewczyna w zbójeckiej chacie)”; 1892, s. 307-308), legendy (T 751A „Chciwa baba (Zamiana w zwierzę)”; 1892, s. 294) i podania, np. wariant T 3100 → „Kwiat paproci”:

Chto pódzie do lasa w wilije świętego Jána a nájdzie kwiat paproci, to trza zrobić kouo święconą krédą i na klęckach te paproć zerwać, a bedzie miau uokropne skarby, ale nie trzeba nikomu uo tem gádać, boby ten cuowiek w ziemie sie zapád.
Jeden parobek wybráu sie po ten kwiat paproci a jak zaszed do lasa zaráz naláz ten kwiat, ale usnąu i przespáu i rano poszed do domu. Na drugi rok wybráu sie znowu, ale znowu usnąu i nic juz nie naláz. Dopiéro na trzeci rok poszed, ale juz nie usnąu, naláz kwiat paproci, zerwáu go i szed sobie a rózności sie mu przed uocy pokazywauy i znowu ginęuy (T 3100; Udziela 1892, s. 295-296).

Cenną publikacją w zakresie bajkoznawczym jest jego autorstwa Ziemia łemkowska przed półwieczem (1934), zawierająca oprócz wielu innych materiałów 15 oryginalnych opowieści pochodzących od zamieszkujących Małopolskę Łemków, w tym opracowania wątków komicznych, np. T 1060 „Chłop i diabeł” (Udziela 1934, s. 47-48), łańcuszkowych, jak T 2032 „Kogut i kura” (Udziela 1934, s. 64-66) oraz magicznych – T 301 „Bracia zdradzieccy” (Udziela 1934, s. 50-52) i T 530 → „Szklana góra”:

[…] W tym czasi porwałi czornoknyżniki korolewi doczku i zanesłi ju na szklannu horu. Korol rozpisaw, że kto ju dostane, tomu dast piw korolestwa i princeznu za żenu (T 530; Udziela 1934, s. 53).

Udziela, zbierając materiał w Galicji, szczególną wagę przywiązywał do opowieści wierzeniowych, uważając je za przedchrześcijańskie, a przez to najbardziej ulotne, wypierane przez nowe treści religijne, jak i te związane z zachodzącymi zmianami kulturowymi. Zapisywał je w miarę możliwości w oryginalnym kształcie i publikował w swych pracach, wśród których istotne są Świat nadzmysłowy ludu krakowskiego mieszkającego po prawym brzegu Wisły (1898b-1900) oraz Topograficzno-etnograficzny opis wsi polskich w Galicji (1903). Pierwsza, przynosząca bogaty zestaw 400 tekstów podaniowych, była prezentowana na łamach „Wisły” (1898b, s. 131-187, 409-437, 585-614; 1899, s. 14-29, 65-88, 193-222; 1900, s. 1-12, 132-144), a druga, zawierająca 200 opowieści, ukazała się w MAAE (1903, s. 3-123). Równie cenna pod względem źródłowym jest jego kolekcja 15 podań lokalnych, o → zapadłych karczmach i miastach, w znacznej części z powiatu wielickiego i podgórskiego, będących realizacjami wątków T 7070 „Zatopione dzwony” i T 7071 „Karczma zapadła” (Wróblewska 2012, s. 495-511), opublikowana wraz z komentarzem na łamach „Ludu” w rozprawie O miastach zapadłych, kościołach, dzwonach i karczmach (Udziela 1899, s. 220-235):

W Radziszowie jest las zwany „Zbędowy potok”. W miejscu tem była dawniej wieś i kościół, ale się zapadła. Jedna kobieta usłyszawszy raz dzwonienie, rzekła;
- Koś tam djebli tak hucą!
Od tego czasu nie słyszano dzwonienia, bo kościół zapadł się jeszcze głębiej.
Ludzie widywali w tym potoku księdza ubranego jakby do nabożeństwa, przechodzącego od skały do skały (T 7070; Udziela 1899, s. 222).

Badacz odnotowywał również zapisane w terenie bajkowe drobiazgi, jak Wędrówka po śmierci (T 4020 „Dusze na pokucie” – odmiana bez pozytywnego zakończenia; Udziela 1898a, s. 80), Diabeł i niedźwiedź (T 957 „Niedźwiedź i złodzieje”; 1898a, s. 80-81) oraz opowieści o → szewcach (T 1719 „Dlaczego szewcy piją w niedzielę”) zamieszczone w pracy Bajki i opowiadania ludu krakowskiego (1898a, s. 80-83).

Bogactwo wierzeń i podań, jak również innych typów bajek, utrwalił również Oskar → Kolberg, poświęcając tego rodzaju materiałom dwa z czterech tomów Ludu dotyczących Krakowskiego (Kolberg 1962b (1874); 1962c (1875), oraz kilka odnoszących się do obszarów sąsiednich, m.in. kieleckiego (1963 (1885); 1963 (1886)), radomskiego (1964 (1887), 1964 (1888)), lubelskiego (1962 (1883); 1962 (1884)), przemyskiego (1964 (1891)) i chełmskiego (t. 34, 1964 (1891) – pośmiertnie opublikował Kopernicki). Znaczne zasługi dla utrwalania bajki małopolskiej położył też Jan Świętek, autor fundamentalnej monografii Lud nadrabski od Gdowa po Bochnię (1893), wywołującej mieszane odczucia recenzentów, m.in. ze względu na nieprecyzyjny układ opowieści i brak danych identyfikacyjnych zapisów (Jaworska 1982, s. 214-215). W dziełach obu etnografów znajdują się liczne opowieści wierzeniowe, m.in. o → płanetnikach (T 4061 „Płanetnik”; Kolberg 1962b (1874), s. 50-51; Świętek 1893, s. 511-516), → boginkach (T 5085 → „Dziwożona (kraśnię)”; Kolberg 1962b (1874), s. 47-48; Świętek 1893, s. 473-477), → zmorach (T 4010 „Zmora żoną”; Kolberg 1962b (1874), s. 70-71; Świętek 1893, s. 516-519), → strzygoniach (T 4006 „Strzygoń”; Świętek 1893, s. 493-504), ukrytych → skarbach i → pieniądzach (T 8014 „Palące się pieniądze”; Kolberg 1962b (1874), s. 62), → czarownicach (T 3040 „Czarownice”; Kolberg 1962b (1874), s. 79-81; Świętek 1893, s. 526) i różnych wcieleniach diabła:

Jeden chłop wracał przez pola do chałupy. Patrzy, - a tu błąka się śliczne cielątko bielutkie. Myśli sobie chłop: kto wie czyje to cielę, złapię ja go i weznę do chałupy. Cielątko dało się złapać; wziął go więc na plecy i niesie. Wtém błądzi on, choć zwykłą (jak mu się zdawało) szedł drogą, a ciele coraz to cięższe; w końcu, jakgdyby dźwigał wołu, przygniata go ono do ziemi. Po długich mozołach, stanął przed swoją chatą i cielątko z siebie składa; a tu z cielęcia robi się czarny pies i szczeka: ham, ham! a z psa wyskakuje zaraz niziutki, kusiutki, i: ha, ha, ha! — śmieje się okropnie z niedoli człowieka i znika (T 8081 „Koziołek”; Kolberg 1962b (1874), s. 43).

Kolberg i Świętek opublikowali również bogaty zestaw legend, bajek magicznych, komicznych i nowelowych, w mniejszym stopniu podań historycznych. Świętek we wstępie do części swej pracy poświęconej małopolskim opowieściom ludowym stwierdził, że lud w niewielkim stopniu przechowuje pamięć o przeszłości, chociaż można znaleźć szczątkowe podania o napadach tatarskich, o najazdach szwedzkich, o rewolucji 1846 r. i o powstaniu 1863 r. (Świętek 1893, s. 417-319). Obaj etnografowie odnotowali wiele moralistycznych legend, w tym o zbóju Madeju (T 756B → „Madejowe łoże; Kolberg (1962c (1875), s. 122-124), T 759 „Dziwnych sądach Bożych” (Kolberg (1962c (1875), s. 94-99), jak i wędrówkach → Jezusa wraz ze → św. Piotrem, np. T 751C „Koszula i św. Piotr” (Świętek 1893, s. 325-326), T 752C „Św. Piotr i biedak” (Kolberg 1962c (1875), s. 92-94), T 752D „Podkowa i wiśnie” (Świętek 1893, s. 333). Niektóre z nich zawierają elementy komiczne:

Jak Pánjezus ze świętym Piętrem chodzili po świecie, tak natrafili w jedny chałupie na wesele. A skoro sie tam trochę z weselnymi zabawili, była juz noc. Tak prosili gospodárza o noclék. Gospodárz se im kázáł posłać słomy kole pieca, bo ón ta nie wiedziáł, ze to Pánjezus. Połozyli sie wtedy i śpią: ale spáł św. Pietr z kraja, a Pánjezus od pieca. I zawse, jak tańcowali, to tarasili po świętym Pietrze. Jak juz nadesed pónocek, tak święty Pietr gádá do Pana Jezusa: „Cały cas po mnie tarasą, jak táńca. Pódź Panie znąu Ty z kraja, a já pódę od pieca”. Tak Pánjezus przystáł i na to i posed spać z kraja. Ale weselni se tak uradzili: „Juz my temu z kraja doś krzywdy narobili, teráz znąu taraśwa po tamtym, co lezy przy piecu: boby jednego było krzywda. I tak znąu po św. Pietrze tarasili: bo cózby Pánjezus nie zrobiuł, jak chce (T 791 „Nocleg św. Piotra”; Świętek 1893, s. 324).

Wśród zapisanych wątków legendowych znajdują się takie, które odnotowano jedynie w Małopolsce, np. o flisakach i św. Macieju:

Flisacy wyjeżdżając z galarami Wisłą, mają zwyczaj, spisane na kartkach przed wyjazdem imiona świętych Pańskich i włożone do skrzyneczki, wyciągać losem. Jakiego sobie który Świętego imię wyciągnie, tego obiera za obrońcę w podróży i do niego się modli. Otóż jeden młody flisak, Franek, przed podróżą wyciągnął kartkę, na którćj był napisany święty Macićj. Mówi on do drugich: „Ten Święty mi się nie podoba, wolę innego." Ciągnie jeszcze raz, lecz znowu ma kartkę ze świętym Maciejem; wreszcie i za trzecią razą wyciąga ze skrzynki nazwisko tego samego Świętego. Zły bardzo, że mu jedno tylko trafiało, wsiadł na galar i popłynął do Warszawy. […] Gdy wyjechały galary i już hala upłynęli kasik pod Sandomirz, a tu naraz jak gruchnie cosik w spód galaru na którym był Franek, tak wypadła deszczułka z niego i co duchu wody przybrało do środka. Flisacy, chłopy mocne, czóm mogli wylewali; lecz ani rusz, nić ma ratunku, wszystko tonie. […] Franek chwycił się za beczkę, ale i beczka tonie; cóż już robić? Dopieroż-ci on na głos woła: „O święty Macieju! zmiłuj się nademną”. Jak to trzy razy wymówił, patrzy, a tu z kądźsik wychodzi ksiądz w ornacie, staje na wodzie, i właśnie w chwili, gdy się zanurzyć miał flisak, łap go ksiądz za czuprynę, wytrząsł mu łeb dobrze do trzeciego razu i na brzeg wyrzucił (T 766 „Św. Maciej i flisak”; Kolberg 1962c (1875), s. 118-119).

Do jednostkowych należą również realizacje T 767 „Św. Michał ratuje zaprzedanego diabłu” (Kolberg 1962c (1875), s. 129-132), T 789 „Pokuta za tytoń” (Świętek 1893, s. 402), T 760B „Trup uderzony” (Kolberg 1884, s. 86; Udziela 1892, s. 35) i dwa warianty unikatowego wątku apokryficznego T 803 „Lucyfer przykuty łańcuchem”:

Gdy Pan Jezus konał na krzyżu przybity, wyprawił Lucyper całe wojsko z piekła, aby uchwycili Boską duszę, i do piekła mu na honor przynieśli. Czatowały diabły przy krzyżu, nic nie mogli zrobić bo ślepli, – wracają do Lucypera, i mówią: „my nic nie widzimy”. – Lucyper się rozgniewał, i sam poszedł, wlazł na wierzch krzyża, pazury rozczapierzył i siedział. Tymczasem Pan Jezus skonał, duszy Jego widzieć nie mógł. […] Po śmierci na krzyżu, wstąpił Pan Jezus do piekieł; tam się zrobił gruch straszny […]. Kazał Pan Jezus Archaniołowi Michałowi, co z nim był, przybić Lucypera łańcuchem do słupa. I tak Lucyper okuty łańcuchem, Judasz za drzwiami stać będą do sądu Pańskiego. Łańcuch Lucypera przez cały rok mu się rozciąga, na wielki Piątek zaś skurczą się, że zadkiem do słupa dociera i zgrzyta zębami, bo mu ciężko. […] Wychodząc z piekła wstąpił Pan Jezus do otchłani za piekłem będącej (T 803; Kolberg 1962b (1874), s. 18-19; por. s. 19-21).

Świętek, Kolberg i inni małopolscy etnografowie utrwalili wiele typów bajek – magicznych, w tym T 306 „Królewna i zdarte w tańcu buciki” (Świętek 1893, s. 352-354; Kolberg 1962c (1875), s. 141-142), T 311 → „Zakazany pokój” (Świętek 1893, s. 395-398; Udziela 1892, s. 41-43), T 314 „Zaczarowany koń” (Świętek 1893, s. 346-352; Kolberg 1962c (1875), s. 52-54), T 326 „Poszukiwacz strachu” (Świętek 1893, s. 365, 480-481), T 504 „Dary krasnoludków” (Świętek 1893, s. 465-466 – wersja o topielcu), zwierzęcych – T 11 „Wilk i księżyc” (Kolberg 1962c (1875), s. 237-238; jedyny w PBL), T 70 „Zając i żaby” (Kolberg 1962c (1875), s. 238; Ciszewski 1894, s. 322), nowelowych – T 875 „Mądra dziewczyna” (Kolberg 1962c (1875), s. 206-209; Ciszewski 1894, s. 242-245), T 922 „Król i opat (Providentia Dei)” (Rayski 1899, s. 338-339), jak też komicznych – T 1060 „Chłop i diabeł” (Świętek 1893, s. 462-464; Saloni 1903, s. 368-370), T 1240 „Konar odpiłowany” (Świętek 1893, s. 446-448; Saloni 1908, s. 283) czy T 1288B „Co piszczy?”:

Chłop jeden opowiadáł sąsiadowi: „Wiécie co? Przysedem z pola do chałupy – pinscy; wlázem do sieni – pinscy; wlázem do izby – pinscy; zaźrę pod piec – pinscy; zaźrę do pieca – pińscy – a kizta dyábli tak pinscą? Słuchám, co pinscy – a tu pinscy i pinscy…, myślę, co pinscy…; słuchám lepij - a tu mnie w nosie tak – pińscy” (T 1288B; Świętek 1893, s. 438).

Wśród ośmieszanych bohaterów w małopolskich humoreskach ludowych znaczną reprezentację posiadają Rusini, co można tłumaczyć ich bliskim sąsiedztwem i częstszymi kontaktami niż w innych regionach kraju. Sposób ich prezentacji i zakres przypisywanych wad nie odbiega od typowych dla kawałów o → obcych bądź → głupich → sąsiadach, np. T 1202 „Głupcy i sierp” (Saloni 1908, s. 296-297), T 1327A „Rozszerzanie cerkwi” (Saloni 1908, s. 305-306), T 1675 „Byk oddany na naukę” (Saloni 1908, s. 298-299).

Ogromne zasługi dla utrwalania miejscowych bajek ludowych położył Stanisław Ciszewski, autor Krakowiaków. Monografii etnograficznej, t. 1 (1894), antologii, w której zostały zamieszczone przekazy ludowe różnego typu, w tym wiele podań wierzeniowych o mitycznych postaciach związanych z Krakowem, m.in. o → panu Twardowskim (T 8251 „Mistrz Twardowski”; Ciszewski 1894, s. 22-28, 29), oraz podań lokalnych, w mniejszym stopniu historycznych odnoszących się do Jury Krakowsko-Częstochowskiej, np. Pieskowej Skały, Olkusza i Ojcowa:

Tamok na zámku [w Ojcowie – V.W.] miéskáŭ król. Tén król miáŭ wspacki kónie kute. To jak wyjecháŭ ze zámku, to go znać byŭo na zámek, a jak jecháŭ do zámku, to go znać byŭo ze zámku. Ale óni (tj. król i jego druźyna w zamku) maŭo mieli zapasu do jedzéniá. Tak powywracali becki do góry dnami i posypali na wiérzch kasy. Jak ci Swedzi obácyli tak powiadają: „Choćby my tu siedém lát lezeli, to ich nie weźniémy, bo óni tyle jesce jedzénia mają”. To mój rodzic nieráz o tém opowiadáŭ, ze zaś od swoich rodziców sŭysáŭ (brak w PBL; Ciszewski 1894, s. 10).

W tomie nie brak również bajek magicznych, podobnych do tych odnotowanych do Świętka i Kolberga.

Wśród materiałów zebranych w Małopolsce znajdują się również pochodzące z Puszczy Sandomierskiej, gdzie Zygmunt Wierzchowski zapisał 60 bajek, wraz z danymi na temat miejsca pozyskania materiału i nazwiska informatora (Jaworska 1982, s. 207). Opublikował je w dwóch pracach – na łamach ZWAK-u pt. Baśnie i powieści z Puszczy Sandomierskiej (1892, s. 58-103) i w MAAE – Jastkowskie powieści i opowiadania z Puszczy Sandomierskiej (1903, s. 173-186). O folklorze Beskidów traktują prace Władysława Kosińskiego, który w latach 1881 i 1883 w ZWAK-u zamieścił Materiały do etnografii górali beskidowych, w tym 137 bajek (Jaworska 1982, s. 207), a Roman Zawilińskiopublikował w „Wiśle”, potem w odrębnej pracy, zbiór Z powieści i pieśni górali beskidowych (1889). Dzięki regionalistom i pasjonatom zanotowano również wiele opowieści bądź ich omówień dotyczących poszczególnych wsi czy miast oraz ich najbliższych okolic, np. Bieczy i ziemi bieckiej (Fosek 1939), gdzie spisano legendy o skamieniałym chlebie (T 751A „Kamienny chleb”; s. 15-16), podania o matce rozpaczającej po utracie córki (T 4031 „Dzbanuszek łez”; s. 107-108) i o wyprawie na Sabat (T 3045 „Wyprawa na Sabat”; s. 84-85). Wiele → gawęd i historii za sprawą miejscowego proboszcza zarejestrowano w parafii iwkowskiej (Piechota 1982, 2006), w tym opowieści wierzeniowe – o zmorach (T 4010; 1982, s. 235-236), diabłach (T 5011 „Diabeł upuszcza niesiony kamień”; 1982, s. 225-226), płanetnikach (T 4061; 2006, s. 106-107), jak też humoreski (T 1807 „Cygan i ksiądz”; 2006, s. 35-36) i bajki magiczne (T 480C „Dwie siostry i diabeł”; 1982, s. 236-239).

Mimo że bajka ludowa w Małopolsce prezentuje się odmiennie w poszczególnych częściach regionu i w obrębie różnych grup etnograficznych, za charakterystyczne należy uznać przekazy krakowskie, które – obok regionalnego stroju ludowego – stały się dobrem narodowym, podobnie jak pieśni (Kolberg 1963 (1873)). Wśród najpopularniejszych podań wyróżniają się przekazy o Kraku i smoku wawelskim oraz Wandzie, które nie mają jednak rodowodu ludowego, lecz kronikarski (Kolberg 1962a (1871), s. 8-10). Potrzeba szerzenia tego typu opowieści budujących mityczne początki polskiej państwowości zwłaszcza w czasach zaborów sprawiła, że włączano je w licznie wtedy publikowane zbiory podań i legend miejscowych, np. Klemensa Bąkowskiego Podania i legendy krakowskie (1899), jak i ponadregionalnych, m.in. Lucjana Siemieńskiego Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie (1845). Już w XIX w. uznano je za ważny element dydaktycznego oddziaływania na młodzież w celu wzbudzania w niej poczucia narodowej tożsamości i patriotyzmu (Jaworska 1982, s. 194-195), dlatego też opracowywano ich popularne wersje, jak czynił np. Udziela, publikując Dwanaście legend i podań spod Krakowa (1899) oraz Kraków w podaniach i legendach (1933). Bohaterowie tego typu narracji, jak Krak, smok wawelski i Wanda, nie tylko inspirowali wielu artystów, ale inicjowali, trwające do dziś, dyskusje naukowe dotyczące ich genezy. W większości opinii krakowskie podania albo są pozostałością po dawnych mitach, albo są bytem wykreowanym i świadectwem manipulacji służącej sankcjonowaniu zachodzących zmian politycznych, albo mają charakter wędrowny i dotarły różnymi szlakami z obcych kultur (m.in. irańskiej, czeskiej, niemieckiej).

Od XIX w. licznie kopiowano bądź przerabiano wersje krakowskich podań znane ze staropolskich kronik (np. o smoku i Kroku (!) – Siemieński 1845, s. 1), gdyż nie odnotowywano ich wśród ludu, a co najwyżej zapisywano bardzo odległe ich przekształcenia (Krak – Kolberg 1963 (1871), s. 8-10, 35; smok wawelski – T 6510 „Bazyliszek”; Kolberg, Udziela 1910, s. 262-263; Wanda – Kolberg 1962a (1871), s. 10) bądź omówienia pochodzące z dzieł pisarzy i regionalistów, którymi posiłkował się m.in. Kolberg:

Autor Pamiątki z Krakowa (Mączyński Krak. 1845) wyraża się w ten sposób: „U spodu góry zamkowej, nad Wisłą, jest smocza jama, pieczara obszerna, ciemna i pusta; podanie w kronikach opisane mówi o niej: W tej pieczarze miał przebywać smok, któremu co tydzień dawano pewną liczbę bydła, a o ile go nie dostało, tylu robotników śmiercią karał. Wtedy Krakus chcąc położyć kres zgubnemu żarłoctwu tego potwora i wybawić swój lud rozpaczający od tak okropnej plagi, kazał podłożyć skóry bydlęce wypchane siarką i zatlone; smok je połknął i ziejąc płomieniem skończył życie” (brak w PBL; Kolberg 1963 (1871), s. 9).

Wśród regionalnych podań funkcjonujących w powszechnym obiegu znajduje się obok dziejów Wandy i Kraka również opowieść o napadzie Tatarów na Kraków w dniu Bożego Ciała. Wrogów udało się wypędzić z miasta, a jedną z osób, która zachęcała do obrony grodu, a po zwycięstwie wróciła na czele hufców w przebraniu chana, był przedstawiciel flisów zwierzynieckich (tzw. włóczek). W nagrodę cała grupa zawodowa flisaków miała otrzymać liczne przywileje. Na pamiątkę wydarzenia corocznie na rynku pojawia się włóczek, dobosz z konikiem, Turek na koniu, znany obecnie bardziej jako lajkonik (nazwa funkcjonuje od XIX w.; Gawełek 2010 (1910), s. 144), czyli młodzieniec na drewnianym koniu, w stroju stylizowanym na tatarski, i żartobliwie zaczepia przechodniów, nie gardząc datkami (Kolberg 1962a (1871), s. 15; Cieśla-Reinfussowa 1977, s. 135-136). Ta postać, zwana inaczej konikiem zwierzynieckim, już w XIX w. wywoływała spory dotyczące jej pochodzenia, podobnie jak Krak czy smok wawelski. Sugerowano, że może być pozostałością kulturową po napadach tatarskich, ale też elementem bliżej nieokreślonego kultu pogańskiego, wiosennego obrzędu tzw. króla majowego występującego w innych kulturach bądź składową średniowiecznych zabaw cechowych (Gawełek 2010 (1910), s. 99-151; Bujak, Pilichowska 1980, s. 3-12).

W XX i XXI wieku kultura duchowa ludu Małopolski cieszyła się i nadal cieszy uznaniem zbieraczy, rejestrujących w terenie przykłady bajki ludowej. Dzięki Franciszkowi Kotuli (1900-1983), oprócz bogatego folkloru muzycznego i magicznego Lasowiaków, opublikowanego w pracach Folklor słowny osobliwy Lasowiaków, Rzeszowiaków i Podgórzan (1969) i Przeciw urokom: wierzenia i obrzędy u Pogórzan, Rzeszowiaków i Lasowiaków (1989), udało się utrwalić w formie streszczeń niektóre lasowiackie lokalne podania i legendy, np. o bezskutecznej próbie ucieczki od przeznaczenia – śmierci w paszczy wilka (Kotula 1989, s. 60-61). Folklorem góralskim karpackim, zwłaszcza zbójnickim zajmowała się Janina Krzywda-Janicka (1946-2015; Duda 2015, s. 318). Dzięki niej powstało wiele prac zawierających regionalne opowieści, m.in. Postać bł. Kingi w legendzie ludowej (1981, s. 153-178; tu omówienie licznych wersji podań o Wieliczce i jej patronce), Niespokojne Karpaty, czyli rzecz o zbójnictwie (1986), Harnasie. Legendy zbójnictwa karpackiego (2014) oraz Opowieści halnego wiatru. Legendy spod Tatr i Beskidów (2000). Nie brakuje publikacji dotyczących folkloru terenów przygranicznych, jak Bieszczady, gdzie spotykała się kultura Bojków, Cyganów, Niemców, Żydów i Polaków, co prezentuje antologia Andrzeja Potockiego Księga legend i opowieści bieszczadzkich (1990, 2014), zawierająca opracowane 182 opowieści, w tym wersje nowe z XX w., zebrane od mieszkańców regionu. Dzięki aktywnemu ośrodkowi lubelskiemu (UMCS), kierowanemu m.in. przez prof. Jerzego Bartmińskiego, stałej penetracji etnograficznej podlega Lubelszczyzna, o czym świadczy bogate archiwum nagrań pochodzących z badań terenowych, oraz podejmowane wydawnicze przedsięwzięcia naukowe, takie jak Słownik stereotypów i symboli ludowych oraz antologie bajek i innych przekazów folklorystycznych, np. Dlaczego wąż nie ma nóg? Zwierzęta w ludowych przekazach ustnych (Bartmiński, Kielak, Niebrzegowska-Bartmińska, 2015).

Współcześnie bardzo intensywnie dba się o ochronę dziedzictwa duchowego Małopolski, m.in. poprzez organizację cyklicznych imprez folklorystycznych, takich jak Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem, Małopolskie Dni Dziedzictwa Kulturowego, Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny Mniejszości Narodowych i Etnicznych przesiedlonej społeczności łemkowskiej w Legnicy (Ziernicka-Wojtaszek, Zawora 2010, s. 127). Wiele jednak elementów tej kultury, w tym folkloru, ulega znacznemu przeobrażeniu (Kucharczyk 2016, s. 141-150), czego dowodzą chociażby opowieści o smoku wawelskim, jednym z częstych bohaterów literatury dziecięcej, który coraz rzadziej przypomina groźnego potwora spod Wawelu (Wróblewska 2014, s. 103-148), jak też filmowe adaptacje jego dziejów, np. w reż. Tomasza Bagińskiego (zob. Netografia).

Bibliografia

Źródła: Bąkowski K., Podania i legendy krakowskie,1899; Ciszewski S., Krakowiacy. Monografia etnograficzna, t. 1, 1894; Fusek W., Biecz i dawna ziemia biecka na tle swych legend, bajek, przesądów i zwyczajów, 1939; Kolberg O., DW, t. 2, 1962; DW, t. 5, cz. 1, 1962a (1871); DW, t. 6, cz. 2, 1963 (1873); DW, t. 7, cz. 3, 1962b (1874); DW, t. 8, cz. 4, 1962c (1875); DW, t. 16, cz. 1, 1962 (1883); DW, t. 17, cz. 2, 1884; DW, t. 18, cz. 1, 1963 (1885); DW, t. 19, cz. 2, 1963 (1886); DW, t. 20, cz. 1, 1964 (1887); DW, t. 21, cz. 2, 1964 (1988); DW, t. 34, cz. 2, 1964 (1891); DW, t. 35, 1964 (1889); DW, t. 49, cz. 1, 1974; Kolberg O., Udziela S., Tarnów – Rzeszów. Materyały etnograficzne, uporządkował i wydał… MAAE 1910, t. 11; Kopernicki I., Gadki ludowe Górali Beskidowych z okolic Rabki, ZWAK 1891, t. 15; Kopernicki, Textes Tsiganes. Contes et poésis avec tradition française, 1930; Kosiński W., Materiały do etnografii górali beskidowych zeb...., cz. I, ZWAK 1881, t. 5; cz. I, II, ZWAK 1883, t. 7; Kotula F., Folklor słowny osobliwy Lasowiaków, Rzeszowiaków i Podgórzan, 1969; Kotula F., Przeciw urokom: wierzenia i obrzędy u Pogórzan, Rzeszowiaków i Lasowiaków, 1989; Krzywda-Janicka J., Harnasie. Legendy zbójnictwa karpackiego, 2014; Krzywda-Janicka J., Opowieści halnego wiatru. Legendy spod Tatr i Beskidów, 2000; Piechota J., Gawędy iwkowskie, 2006; Piechota J., Komedyje iwkowskie (gadki i klechdy), 1982Potocki A., Księga legend i opowieści bieszczadzkich,2014; Rayski K.K., Kilka bajek i śpiewek z Małopolski, „Wisła” 1899, t. 13; Saloni A., Lud łańcucki. Materiały etnograficzne, MAAE 1903, t. 6; Saloni A., Lud rzeszowski. Materiały etnograficzne, MAAE 1908, t. 10; Siarkowski W., Materyjały do etnografii ludu polskiego z okolic Kielc zebrał..., ZWAK 1878, t. 2; Siemieńki L., Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie, 1845; Saloni A., Lud rzeszowski. Materiały etnograficzne, MAAE 1903, t. 10, s. 50-344; Świętek J., Lud nadrabski (od Gdowa po Bochnię). Obraz etnograficzny, 1893; Udziela S., Bajki i opowiadania ludu krakowskiego,1898a; Udziela S., Lud polski w powiecie ropczyckim w Galicji, ZWAK 1890, t. 14; 1891, t. 15; 1892, t. 16; Udziela S., O miastach zapadłych, kościołach, dzwonach i karczmach, „Lud” 1899, t. 5; Udziela S., Świat nadzmysłowy ludu krakowskiego mieszkającego po prawym brzegu Wisły, „Wisły” 1898b, t. 12; 1899, t. 13; 1900, t. 14; Udziela S., Topograficzno-etnograficzny opis wsi polskich w Galicji, MAAE 1903, t. 6; Udziela S., Ziemia łemkowska przed półwieczem,1934; Wierzchowski Z., Baśnie i powieści z Puszczy Sandomierskiej, ZWAK1892, t. 16; Wierzchowski Z., Jastkowskie powieści i opowiadania z Puszczy Sandomierskiej, MAAE 1903, t. 6; Zawiliński R., Z powieści i pieśni Górali Beskidowych, Warszawa 1889.

Opracowania: Banasiewicz-Ossowska E., Między dwoma światami. Żydzi w polskiej kulturze ludowej, 2007; Bujak J., Pilichowska B., Lajkonik w oczach badaczy, PSL 1980, t. 34; Bystroń J.S., Ugrupowanie etniczne ludu polskiego, 1925; Cieśla-Reinfussowa Z., Żywotność obrzędów ludowych w Krakowie i na wsi podkrakowskiej, „Lud” 1977, t. 61; Duda J., Materiały do „Słownika biograficznego Małopolski”, „Małopolska” 2015, nr 17; Gawełek F., Konik zwierzyniecki, wianki i sobótki. Wybór pism, wyb., oprac. Ziejka F., 2010 (1910); Gloger Z., Geografia historyczna ziem dawnej Polski, 1903; Jaworska E., Działalność Komisji Antropologicznej Akademii Umiejętności w Krakowie, [w:] Dzieje folklorystyki polskiej 1864 – 1918, red. Kapełuś H., Krzyżanowski J., 1982; Kucharczyk R., Relikty dawnych zwyczajów ludowych w języku i kulturze (na przykładzie wsi małopolskiej), „Gwary Dziś” 2016, nr 8; Krzywda-Janicka J., Niespokojne Karpaty, czyli rzecz o zbójnictwie, 1986; Krzywda-Janicka J., Postać bł. Kingi w legendzie ludowej, „Studia i Materiały do Dziejów Żup Solnych w Polsce” 1981, t. 10; Machowska M., Literacka twórczość Cyganów/Romów. Stan badań, „Teksty Drugie: 2009, nr 5; Tyrpa A., Kraków w gwarach i folklorze, „Polonica” 2016, t. 36;Wróblewska V., Ludowa bajka nowelistyczna (źródła – wątki – konwencje), 2007; Wróblewska V., Smok wawelski i inne smoki w polskiej literaturze dla dzieci, [w:] taż, „Od potworów do znaków pustych”. Ludowe demony w literaturze dla dzieci, 2014; Wróblewska V., Zatopione karczmy, zapadłe kościoły. Wyobrażenia katastrof w polskich opowieściach ludowych z XIX i początku XX wieku, [w:] Powodzie, plagi, życie i inne katastrofy, red. Konarska K., Kowalski P., 2012; Ziernicka-Wojtaszek A., Zawora T., Dziedzictwo kulturowe obszarów wiejskich małopolskich jako atrakcja agroturystyczna, „Infrastruktura i ekologia terenów wiejskich” 2010, z. 2.

Netografia

Legendy polskie. Smok, reż.Bagiński T., scen. Dzikowski B., 2015, https://www.youtube.com/watch?v=1J_Y12RqeLM [dostęp: 20.10.2017r].

Violetta Wróblewska