en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Bajka ludowa na Kresach Wschodnich

Opowieści ludowe funkcjonujące na terenach granicznych Polski sprzed II wojny światowej (Bystroń 1947, s. 32), jak i wcześniej – na terytorium wschodnim Rzeczypospolitej Obojga Narodów (1569-1795; zob. Topolska 2009, s. 9). Ponieważ ziemie te obecnie wchodzą w obręb innych państw, używanie terminu Kresy Wschodnie uznaje się za nieprawomocne, zastępując bardziej neutralnym słowem pogranicza (Zowczak 2017, s. 18-19). Do dawnych ziem kresowych (termin Bystronia; 1947, s. 32) wliczana jest część ziem wchodzących w obszary Białorusi, Litwy i Ukrainy (niekiedy też tzw. Inflanty polskie; Chrzanowski 2001, s. 7), na których niegdyś żyły znaczne skupiska Polaków. Niektóre z grup zachowały odrębność kulturową, inne uległy rutenizacji, a ponieważ oddziaływanie miało charakter dwustronny, tzw. polonizacji podlegali także Białorusini, Litwini i Ukraińcy (Bystroń 1947, s. 35; Jasiewicz 2008, s. 13-14).

Migracyjny charakter ludności pogranicza (np. ekspansja Mazurów w kierunku północno-wschodnim w okolice Wilna i powstanie grupy Kresowiaków; Małopolan w kierunku południowo-wschodnim i utworzenie grup Opolan oraz Podolaków; zob. Fischer 1934, s. 127; Janion 2006, s. 167) i nakładanie się różnych wzorów kulturowych, w tym religijnych (katolicyzm, grekokatolicyzm, prawosławie), okazują się problematyczne dla badań folklorystycznych. Kłopotliwe jest zwłaszcza zdefiniowanie zjawiska umownie zwanego polską bajką ludową na ziemiach pogranicza. Powodem jest niejednoznaczność tożsamości kulturowej mieszkańców Kresów (zob. Olszewski 2007) oraz będąca jej pokłosiem specyfika rejestrowania, gromadzenia i publikowania ludowych opowieści. Szczególnie kłopotliwe okazuje się to w odniesieniu do materiałów z XIX w., kiedy w Europie zaczęły rodzić się tendencje do samostanowienia narodów. W związku z tym faktem publikacja pozyskanych w terenie przekazów wyrastała z dwojakiego typu motywacji. Niektórzy ze zbieraczy i wydawców odwoływali się do koncepcji Polski przedrozbiorowej, w obręb której wchodziły ziemie kresowe, i traktowali prezentowany materiał ludowy niezależnie od jego pochodzenia jako część dziedzictwa narodowego bądź szerzej – słowiańskiego (tzw. mit panslawistyczny, popularny od XVIII w.; Topolska 2009, s. 93). Inni z kolei, nawiązując do idei o samostanowieniu narodów (tzw. ruch krajowców; zob. Topolska 2009, s. 43-44), pragnęli za sprawą publikacji obejmujących jedynie folklor litewski, białoruski lub rusiński (w XIX w. funkcjonował zakaz stosowana terminów Ukraina i ukraiński, na rzecz terminów Ruś – Rusini, Małoruś – Małorusini, Mała Rosja – Małorosjanie; zob. Jasiewicz 2008, s. 6), ukazać ich odrębność i m.in. na tej podstawie dowieźć praw narodów do ich samostanowienia. Orędownikiem drugiego podejścia był m.in. Jan Karłowicz, zaangażowany zwłaszcza w sprawy litewskie (Dawlewicz, Fedorowicz 2015, s. 65). Redaktor „Wisły”, otwarty na folklor innych nacji i popierający dążenia niepodległościowe narodów, zachęcał etnografów z krajów wschodniosłowiańskich do przekładu ich rodzimych ludowych opowieści na język polski. To m.in. dzięki jego staraniom czytelnicy mieli możliwość zapoznania się z bajkami i podaniami białoruskimi, łotewskimi (np. Weryho 1889, 1892), żmudzkimi (Dowojna-Sylwestrowicz 1894), z których etnograf w swych badaniach chętnie korzystał (Kowalewska 1975, s. 20-30). Większość z tłumaczeń ukazała się bezpośrednio na łamach „Wisły” (1887-1895, 19017-1917) bądź jako kolejne tomy Biblioteki „Wisły” (Kapełuś 1982, s. 591-593), niektóre jako odrębne prace książkowe, część w innych czasopismach etnograficznych, m.in. w „Zbiorze Wiadomości do Antropologii Krajowej” (1877-1895) i „Ludzie” (wyd. od 1895 r.); (Kapełuś 1982, s. 593).

Karłowicz, będąc zwolennikiem rejestrowania przekazów ludowych w porządku geograficznym i prowadzenia badań komparatystycznych (Larburda 2015, s. 175-192), sam dokonał tłumaczenia bajek zebranych na Litwie (Karłowicz 1887a, 1887b, 1888), zasłyszanych po litewsku, rusińsku i polsku (Karłowicz 1887b, s. 2). Jego zbiór unaocznia problemy z kwalifikacją etniczną ludowych bajek z ziem pogranicza. Trudno na podstawie opublikowanych przez etnografa opowieści jednoznacznie określić ich pochodzenie, ponieważ autor nie podał tego typu informacji. Jedynie niektóre teksty zawierają pośrednie dane pozwalające na domniemanie źródeł, np. „Te wyrazy macochy [››Otwórz drzwi! jakiś djabeł ciebie woła macochy‹‹ – V.W.], opowiadająca mi tę bajkę kobieta, mówiła po litewsku” (Karłowicz 1887b, s. 19). Określenia narodowości → gawędziarza, a tym samym kwalifikacji bajki nie ułatwiają zamieszczane pod tekstem informacje dotyczące miejsca i roku jej rejestracji, np. „Z Wilna – 1869” (Karłowicz 1887b, s. 5), „Z Poniewiezkiego, 1869” (Karłowicz 1887b, s. 82), „Z Nowogrodzkiego, od Horodyszcza, 1874” (Karłowicz 1887b, s. 124). Tym samym udostępnione czytelnikom bajki zebrane przez Karłowicza „na Litwie”, biorąc pod uwagę ich pierwotną różnojęzyczność, w rzeczywistości dowodzą jedynie wielokulturowości regionu. Tom zyskał jednak wysoką notę recenzentów i został uznany „za cenny skarb, ściśle należący do ogólnego zbioru utworów literatury krajowej” (Dygasiński 1888, s. 231). Sam Karłowicz zachęcał do tworzenia takich antologii nie w celu udowodnienia polskości zbieranego materiału, co dostrzegając w publikacjach bajek z Litwy czy Rusi szansę na uświadomienie czytelnikom inności kultur sąsiednich narodów, a tym samym uznanie ich praw do starań o państwową odrębność. Na tym tle dochodziło jednak do nieporozumień i konfliktów, gdyż znaczna część rodaków ze względu na wspólną przeszłość Polaków, Litwinów, Białorusinów i Ukraińców, funkcjonujących w granicach jednego organizmu państwowego, jak też z powodu nostalgicznego nastawienia do Kresów Wschodnich (Janion 2006, s. 171-172) nie akceptowała tego typu tendencji i nie była zainteresowana budowaniem nowych związków politycznych oraz kulturowych z sąsiednimi nacjami (Jasiewicz 2008, s. 17). Traktowano folklor z ziem pogranicza jako własny, czyli polski. Szczególnie mocno stanowisko zarysowało się w XIX w., kiedy doszło do swoistej jego nacjonalizacji (Wnuk 2010, s. 52). Wielu czołowych polskich pisarzy, nierzadko wywodzących się z Kresów, wykorzystywało ludowe bajki z rodzinnych stron jako artystyczne źródło inspiracji, w czym przodowali m.in. Adam Mickiewicz (Ludowość u Mickiewicza 1958), Juliusz Słowacki i Józef Ignacy Kraszewski, a co powszechnie odbierano jako dowód polskości samych pisarzy, jak i kresowych ziem (por. Świrko 1970, s. 212-213).

Niezależnie od motywów, którymi kierowali się artyści, zbieracze i wydawcy bajek ludowych, starano się rejestrować materiały folklorystyczne wszędzie, gdzie żyli bądź działali Polacy, i to stosunkowo wcześnie. Z tego też powodu należałoby mówić nie o ludowych bajkach polskich, lecz o ludowych bajkach ziem pogranicza w polskich badaniach folklorystycznych. Pierwsze świadectwa dowodzą zainteresowania głównie pieśniami i obrzędami ziem Kresów (rejestrowali je m.in. Joachim Lelewel, Ignacy Lubicz-Czerwiński, Zorian Dołęga-Chodakowski, Krystyn Lach-Szyrma; zob. Jasiewicz 2008, s. 5). Z czasem poszerzono obszar badań o bajki. W latach 30. XIX w. powstaje we Lwowie almanach „Ziewonia” (1834, 1838), udostępniający czytelnikom opracowane literacko przekazy ludowe, prace o wybranych formach folkloru, jak też relacje z podróży po Kresach. Tego typu materiały były wydawane również odrębnie, przynosząc cenne informacje etnograficzne, np. Wspomnienia z Wołynia, Polesia i Litwy (1840) Józefa Ignacego Kraszewskiego.

Rozwijaniu się ruchu zbierackiego i wydawniczego dotyczącego folkloru ziem pogranicza, w tym bajek ludowych, sprzyjał również ruch naukowy w całym kraju, także na Kresach, gdzie funkcjonowały ośrodki uniwersyteckie, m.in. w Wilnie i we Lwowie, towarzystwa naukowe i organizacje młodzieżowe, w tym Towarzystwo Filomackie (1817-1821; Świrko 1970, s. 210), zaangażowane m.in. w pozyskiwanie i publikowanie ludowych materiałów (Świrko 1970, s. 175-177). Wydawano też liczne czasopisma, które popularyzowały folklor, m.in. „Dziennik Wileński” (1805-1806; zob. Topolska 2009, s. 155) oraz redagowane przez Kraszewskiego (Górski 1970a, s. 237-241) „Athenaeum” (1841-1851), w którym zamieszczano teksty bajek ludowych, jak i rozważania na temat roli podań w poznawaniu dziejów narodu (Górski 1970a, s. 236).

O regularnych badaniach dotyczących opowieści ludowych na Kresach w XIX i XX w. przekonują materiały folklorystyczne pozyskane m.in. przez Oskara Kolberga, wydane za jego życia tomy Ludu…Pokucie (t. 1-4, 1882-1889) i Chełmskie (1890, t. 1), apośmiertnie Chełmskie (1891, t. 2; oprac. Kopernicki), Wołyń (1964 (1907)), Litwa (1966), Białoruś – Polesie (1968), Ruś Karpacka (1970, 1971), Ruś Czerwona (1976, 1979), Podole (1994). Część tekstów, które etnograf pozyskał drogą pocztową bądź zapisał od napotkanych informatorów, wcześniej publikował na łamach czasopism, m.in. w „Zbiorze Wiadomości do Antropologii Krajowej”, np. oryginalne teksty białoruskie zaprezentowane w pracy Baśni z Polesia (Kolberg 1889, s. 200-207). Wśród wydanych drukiem przykładów dominują charakterystyczne dla folkloru kresowego bajki magiczne, m.in. T 554 „Wdzięczne zwierzęta” (Kolberg 1889, s. 206-207), T 570 „Głupiec pasie zające” (Kolberg 1889, s. 201-202), T 511 „Macocha i pasierbica”; Kolberg 1889, s. 204-205):

Buł sobi did i baba. Buła u dida doczka [córka – V.W.] i u baby doczka. U dida buła chorosza [dobra – V.W.], a u baby ne chorosza. Tak baba swoju welmene szkodowała (oszczędzała) i nyhde ne puskała, a tu didowu wsiudy [wszędzie – V.W.] popychała (T 511; Kolberg 1889, s. 204).

O znacznym zainteresowaniu ludowymi bajkami pogranicza świadczą również liczne ich zbiory publikowane w XIX i na początku XX w., a obejmujące przekazy łotewskie (Weryho 1892; Ulanowska 1895), ukraińskie (np. Moszyńska 1885 – 36 bajek; Barącz 1886; Rokossowska 1897 – 89 tekstów bajek; Sokalski 1899), białoruskie (Federowski 1897, 1902, 1903; Weryho 1889; Klich 1904) i litewskie (Karłowicz 1887a, 1887b; Dowojna-Sylwestrowicz 1894). Znaczna ich część była spisywana przez Polaków od Polaków bądź od rodzimej ludności, m.in. białoruskiej, litewskiej i ukraińskiej, rzadziej od mniejszości narodowych mieszkających na wskazanych terenach (np. od Żydów), a następnie prezentowana w publikacjach w wersji oryginalnej lub tłumaczona na język polski (Kapełuś 1982, s. 590-604). Związek tego typu zapisów z polską folklorystyką dostrzegł Julian Krzyżanowski. Tworząc swą systematykę wątków bajkowych (PBL – I wyd. 1946, II 1962-1963), uwzględniał w miarę możliwości spectrum tego materiału, starając się dokonywać jego etnicznej kwalifikacji. Pod numerem i nazwą każdego typu wątku, np. T 307 → „Królewna strzyga”, zamieszczał jego streszczenie, a następnie zestaw numerowanych adresów bibliograficznych w jego uznaniu obejmujących wersje polskie. Pod tym zestawieniem odrębnie (bez numeracji) prezentował większość adresów bibliograficznych odnoszących się do materiałów z Kresów Wschodnich, skrótem oznaczając pochodzenie poszczególnych wariantów, np. BR – białoruskie, Lit. – litewskie, Łot. – łotewskie, R – rusińskie. W sytuacji wątpliwej przy danym skrócie stawiał znak zapytania. Nie zawsze jego kwalifikacja wydaje się w pełni zrozumiała, ponieważ w sposób niekonsekwentny przypisywał bajki, raz wliczając je do podstawowego korpusu przekazów krajowych, raz do kresowych. Przykładem mogą być bajki T 307 zanotowane na Litwie przez Karłowicza, określane jako litewskie, białoruskie, a czasami polskie. W dwóch pierwszych wypadkach Krzyżanowski informacje o zapisie wątku zamieszczał pod jego streszczeniem i zestawieniem adresów bibliograficznych, traktując jako przykłady bajek innych narodów, a w trzecim – wprowadzał w obręb zestawienia rodzimych przykładów, np. realizację bajki o strzydze (T 307; Karłowicz 1887b, s. 29-30), zapisaną w Lidzie (tereny Białorusi), potraktował jako krajową i zamieścił pod numerem 25 w spisie głównym, a inną, opublikowaną rok później – zakwalifikował jak litewską i bez numeru umieścił w dole zestawienia (Krzyżanowski 1962, s. 91). W podobny sposób twórca polskiej systematyki wątków postępował z innymi bajkami i podaniami, m.in. Barącza, Kazimierza Władysława → Wójcickiego, Lucjana → Siemieńskiego, dowodząc tym samym problematyczności zjawiska.

Uwzględniając wielokulturowość Kresów Wschodnich, nie wydaje się możliwe oddzielenie bajek ludowych pochodzących od Polaków zamieszkujących ziemie kresowe od tych jedynie przez nich zapisywanych, a pozyskanych od przedstawicieli innych nacji. Na ten problem zwracał już uwagę Wacław Zaleski [Wacław z Oleska], publikując w 1833 r. zbiór pieśni polskich i ruskich, pisząc o pomieszaniu ludu w Galicji i braku potrzeby jego wyrazistego rozdzielania (Jasiewicz 2008, s. 11). Tereny pograniczne sprzyjały przepływowi treści, w związku z tym trudno oddzielić wersje bajek polskich od niepolskich, szczególnie że wątki mają charakter wędrowny (na ziemiach kresowych zanotowano wszystkie popularne ich realizacje) i niełatwo określać przynależność narodową przekazu, jedynie na podstawie języka bajarza. Ponadto sami zbieracze i wydawcy nierzadko publikowali zebrane materiały łącznie, sporadycznie wskazując na ich pochodzenie, jak czynili to autorzy pierwszych tomów opracowanych literacko bajek ludowych, uwzględniających również materiał z ziem kresowych, m.in. Wójcicki, Siemieński i Antonii Józef → Gliński.

Wójcicki we wstępie swego dzieła Klechdy, starożytne podania i powieści ludu polskiego i Rusi (1837), pisząc o ludach całej Rusi i Polski, kreuje obraz przedchrześcijańskiej wspólnoty słowiańskiej (Wójcicki 1837, s. 12), w związku z tym nie uwzględnia kryterium etnicznego i nie dokonuje na tej podstawie podziału swych opowieści, publikując w jednym tomie teksty różnej proweniencji. Czasami w obrębie bajek pojawiają się nazwy wskazujące na pochodzenie → bohatera lub miejsce akcji, jak Rusin, Podolak, Podgórze, Podlasie, Ukraina, Pieskowa Skała, Łęczyca, Kraków, ale trudno na tej podstawie wyrokować o źródle przekazu, zwłaszcza że pisarz modyfikował wszystkie teksty pod kątem artystycznym. Wójcicki klasyfikował ludowe opowieści tematycznie na trzy grupy – starożytne podania słowiańskie o wietrze czy → wilkołakach, dalej – o przemilczanych przez kroniki postaciach rzekomo historycznych, jak → pan Twardowski, Madej czy Waligóra, i najbogatszą w przykłady – o czarach, → czarownicach i → królewiczach, dostrzegając w nich bliżej niekreślony element „krajowy” (Wójcicki 1837, t. 1, s. 13-14, 39-40). Całość wzbogacił przypisami, w których starał się dowieść archaiczności i wspólnotowości bajek zapisanych na ziemiach polskich, w tym kresowych, zazwyczaj nie wskazując ich źródeł. Niekiedy podaje informację o tym, że → klechda (Wójcicki był popularyzatorem tego terminu) jest wiernie spisana z podań ludu polskiego i ruskiego (Wójcicki 1837, t. 1, s. 151, 152) bądź pochodzi z innego źródła, np. „Pieczary w Czarnéj-górze są wyjęte z rękopisu Zegoty Poli” (Wójcicki 1837, t. 1, s. 163). Jedynie w zakończeniu swych rozważań wyraża ubolewanie nad tym, że nie ma zbiorów podań różnych narodów, co ułatwiłoby porównanie fantazji ludu (Wójcicki 1837, t. 3, s. 193-194).

Drugi z autorów – Siemieński, w antologii Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie (Siemieński 1845), zestawiając obok siebie różne odmiany bajek litewskich, żmudzkich, ukraińskich, w tym kozackich, np. o Wernyhorze, podolskich (Zamek jazłowiecki),i polskich, np. podania krakowskie (Skała Kmity), ojcowskie (Zamek ojcowski), gnieźnieńskie, czyni podobnie jak Wójcicki, wszystkie przekazy utrwalając jednolitym stylem. Drobnym drukiem wskazuje źródła poszczególnych tekstów, zamieszczając ogólnikowe dane w spisie treści na końcu tomu, np. Smok. Z kroniki Bielskiego, Królowa Bałtyku. Z Wspom. Żmud. Jucewicza, Mogiły Soroki, Nepromacha i Praxedy. Z Izopolskiego zbioru pieśni i podań, Upiór i dżuma. Z pod. ust. (Siemieński 1845, s. 260-261). Większość prezentowanych w zbiorze opowieści wywodzi się nie z tradycji ludowej, lecz z dawnych kronik, a całość została wzbogacona przykładami zapożyczonymi z innych autorów, w tym z prac Wójcickiego, Edwarda Raczyńskiego, Ryszarda → Berwińskiego i Ludwika Adama Jucewicza (Krzyżanowski 1972, s. 7-8). We wstępie do swego zbioru Siemieński wspomina o istnieniu różnic między opowieściami narodu ruskiego i litewskiego, ale mimo wszystko zestawia je łącznie, bowiem prezentuje folklor ludu „w naszych polskich ziemiach” (Siemieński 1845, s. 21), odwołując się do granic Polski przedrozbiorowej. Dowodem takiego podejścia jest zestawianie mające dowodzić wspólnotowości pochodzących z różnych kulturowo regionów realizacji wątku legendowego T 792 „Praca w niedzielę” o ludziach ukaranych za niewłaściwe postępowanie:

83. Ludzie obróceni w kamień.


I. Niedaleko Brześcia kujawskiego nad jeziorem pokazują wieśniacy kamień duży, mający podobieństwo do dziewczyny z grabiami. Powiadają, że będąc nieposłuszną matce, gdy siano grabiła w dzień świąteczny, przez nią w kamień zaklętą została.
II. W bliskości wsi Koronat na Podlasiu są dwa głazy, o których podanie niesie, iż pewien gospodarz orząc w niedzielę, został przeklęty od pobożnego człowieka i skamieniał.
III. A ćwierć mili od wsi Żabokruki na Podolu jest przy drodze kamień, jak słup jaki, grubości do czterech łokci, a wysokości może do 10 mający. Jest podanie, jakoby przed wiekami matka z córką pracowały na tej łące, i kiedy matka najpilniej robi, córka często sobie folgując, napomnienia matki niesłuchała, matka rozgniewana, przeklinają, ażeby się w kamień obróciła i oto taż sama nieposłuszna córka w kamień się zaraz obróciła i stoi przy drodze.
IV. Między Jeziorzanami a Buczaczem jest kamień mający postać człowieka z podniesioną ręką. Rzecz się tak miała: Pracującej matce w polu przyniosła córka jedzenie, lecz gdy ją matka łajała, że się i zbyt spóźniła i jadło ladaco przyniosła, niego dna córka podniosła rękę, chcąc ją w twarz uderzyć. Niedopuściło niebo tak szkaradnego czynu, bo zaraz obróciła się w kamień z podniesionem ramieniem. Obok tego głazu pokazują stojący na ziemi mniejszy głaz, mający podobieństwo do bliźniaków, w których zwykle wieśniacy strawę noszą pracującym w polu (T 792; Siemieński 1845, s. 137-138).

Tom bajek Siemieńskiego recenzenci odczytywali w duchu ogólnonarodowym, chwaląc jego koncepcję i dobór materiałów ([Grabowski] 1851, s. 2), co wydaje się zrozumiałe, biorąc pod uwagę cel przyświecający publikacji, czyli podkreślenie wspólnoty słowiańskiej. Dominują w zbiorze → podania historyczne, które mają rodowód kronikarski i których niewiele zanotowano w tradycji ludowej, m.in. o → Kraku i → smoku wawelskim (Smok), o królu → Popielu zjedzonym przez → myszy (Mysza wieża w Kruszwicy) i → Piaście Kołodzieju (Piast). W mniejszym stopniu występują podania miejscowe (lokalne), dotyczące centralnej i południowej Polski, np. T 5011 „Diabeł upuszcza niesiony kamień” (Siemieński 1845, s. 81-82), T 8251 „Mistrz Twardowski” (Siemieński 1845, s. 150-158; 6 wariantów), T 8252 → „Janosik” (Siemieński 1845, s. 112), podania wierzeniowe, np. T 5085 → „Dziwożona (Kraśnię)” (Siemieński 1845, s. 120-122), T 7080 „Zwiastunka pomoru” (Siemieński 1845, s. 125), bajki magiczne, np. T 676 → „Sezamie otwórz się” (Siemieński 1945, s. 104-107), legendy, jak T 756B → „Madejowe łoże” (Siemieński 1845, s. 145-148), i humoreski, np. z okolic Tarnopola – T 1590 „Własna ziemia” (Siemieński 1845, s. 62-63) i z Rusi (miejscowość na Litwie) – T 1637 „Złodziej i diabeł” (Siemieński 1846, s. 116-117). W wielu wypadkach autor, nawet jeśli prezentuje realizacje wątków baśniowych, dokonuje lokalizacji zdarzeń, starając się nadać przekazom charakter materiału faktograficznego, np. „W bliskości pieczar Czarnéj góry, gdy słońce zajdzie, pokazują się przy miesiącu widma rozbójników, którzy tu mieli swoją siedzibę” (T 676; Siemieński 1845, s. 104). Dobór materiałów sugeruje, że miał on posiadać znaczny ładunek „wiedzy historycznej” (Siemieński 1845, s. 25) i kreować bajeczne dzieje Polski przedrozbiorowej, będącej częścią wspólnoty narodów słowiańskich.

Równie swobodnie traktował bajki ludowe ziem pogranicza Gliński – autor najsłynniejszego, chociaż jednocześnie najbardziej kontrowersyjnego zbioru (podejrzenie o plagiat, kwestionowanie wartości artystycznej publikacji; Krzyżanowski 1970, s. 247) pt. Bajarz polski. Baśni, powieści i gawędy ludowe (1853). Gliński, który zapisał się także jako popularyzator terminu → „baśń” na określenie opowieści fantastycznych (Krzyżanowski 1980, s. 31), wykorzystał wątki polskie i białoruskie (Krzyżanowski 1965, s. 122), a także dokonał parafraz utworów rosyjskich pisarzy, w tym Aleksandra Puszkina, i zamieścił wszystko w jednym tomie pod wymownym tytułem Bajarz polski. Niezależnie od czynionych mu zarzutów, spopularyzował wśród czytelników liczne wątki ludowej bajki zwierzęcej i magicznej, chociaż nie wskazał ich źródeł, np. T 1 „Lis i rybak” (Gliński 1853, t. 2, s. 209-227), T 153 „Jak smakuje ludzkie mięso” (Gliński 1853, t. 3, s. 177-191), T 301 „Bracia zdradzieccy” (Gliński 1853, t. 1, s. 143-164), T 402 „Królewna żaba” (Gliński 1853, t. 1, s. 73-94), T 510A → „Kopciuszek” (Gliński 1853, t. 3, s. 147-160), T 530 → „Szklana góra” (Gliński 1853, t. 1, s. 43-72). Wśród zaproponowanych realizacji znajdują się również zanotowane jedynie na Białorusi, jak T 323 „Owieczki pomocnice” (Gliński 1853, t. 4, s. 103-115; por. Federowski 1902, s. 327):

Był sobie król i królowa; od trzech la jak się pobrali, wciąż serdecznie się kochali, wciąż łask Nieba doznawali, takiż pięknym rządząc krajem , świat ten byłby dla nich rajem, gdyby w widokach zdobyczy, z licznemi hordami dziczy, nie wtargnął wróg najezdniczy (T 323; Gliński 1853, t. 4, s. 103).

Utrwalił również warianty jednostkowe w skali kraju, np. T 525 „Brzydka panna i wróżki” (Gliński 1853, t. 4, s. 147-156; wątek znany z Pentamerone) i T 545 → „Kot w butach” (Gliński 1853, t. 3, s. 161-175; wątek znany z wersji z Pentamerone i zbioru baśni Charles’a Perraulta). Praca Glińskiego, poprzez tytuł sugerująca polskość przedstawionych wątków niezależnie od ich rzeczywistej genezy, wyrastała z podobnych przesłanek jak dzieła jego poprzedników.

Poza kompilacją materiałów, pochodzących z różnych czasów i obszarów Kresów oraz ziem z centralnej i południowej Polski, traktowanych łącznie jako wspólnota kulturowa, publikowano również materiały odnoszące się do poszczególnych narodów, np. Białorusinów (np. Federowski 1902), Ukraińców (Kopernicki 1887, s. 130-228; Rokossowska 1897, s. 14-118) i Litwinów (np. Karłowicz 1887a, 1887b, 1888). Ale w i tym wypadku trudno mówić o zachowaniu obiektywizmu. Kiedy Litwie zaczęto przypisywać rolę kolebki kultury indoeuropejskiej i szukać dowodów na potwierdzenie tej tezy, z czym nie wszyscy się zgadzali, np. Aleksander Brückner (1904, s. 5; zob. Semenowicz 2011, s. 13-41), dochodziło do mitologizacji historii i kultury tego kraju (Czacki 1800-1801; Bohusz 1808; Narbut 1835, s. 11-12; Tyszkiewicz 1871, s. 12-18; zob. Litwinowicz-Droździel 2008), w tym folkloru. Publikowany materiał poddawano niejednokrotnie obróbce, aby uwypuklić jego dawność i różnorodność, czego dopuścił się nawet Karłowicz, zamieszczając jedynie realizacje atrakcyjnych wątków wszystkich odmian bajek, w tym opowieści magicznych, jak T 451 → „Siedem kruków” (Karłowicz 1887b, s. 3-5), T 453 „Zaczarowana królewna” (Karłowicz 1887b, s. 7-8), bajek zwierzęcych – T 101 „Stary pies i wilk” (np. Karłowicz 1887b, s. 122-123) i nowelistycznych (T 900 „Dumna królewna (König Drosselbart)”; Karłowicz 1887b, s. 42-44), legend, np. T 792 „Praca a niedzielę” (Karłowicz 1887b, s. 47), T 804 „Matka św. Piotra” (Karłowicz 1887b, s. 45-46), podań, m.in. T 8013 „Dziecko w zaklętym skarbcu” (Karłowicz 1888, s. 35), humoresek, jak T 1525A „Złodziej nad złodzieje we dworze” (Karłowicz 1887a, s. 260-261), T 1482 „Dewotka i złodzieje” (Karłowicz 1887a, s. 274-275). Zapewne myśląc o wykształconym czytelniku zbioru, zebrane przez siebie bajki i podania wygładzał literacko:

Był jeden pan bardzo chciwy; nie chcąc nikomu po sobie pieniędzy zostawić, zakopał je do ziemi. We dwa lata potem umarł a że był bogaty, więc nie pochowano go w ziemi, ale w sklepie postawiono. Za pokutę chciwości chodził on co noc liczyć do zakopanego kotła; a przechodząc przez kościół, na wielkim ołtarzu wszystko przewracał, psuł i łamał; nikt nie mógł zrozumieć kto to dokazuje; nawet czterech ludzi, co pilnować się podjęli, zginęło bez śladu (T 307* „Upiór w kościele”; Karłowicz 1887b, s. 31);
Księdzu w Trokach przyśniła się bardzo piękna dziewczyna i prosiła, aby na wyspę jeziora Trockiego przypłynął i odprawił mszę w zwaliskach zamku, czem ją z pokuty miał wyzwolić; ale powinien był strzedz się, aby nic nie zapomniał odpływając: ani świecy, ani szczypców do objaśniania, ani nic podobnego, za to przyrzekła mu wskazać skarb zakopany.
Ksiądz trzy razy mszę odprawiał, ale każdy raz zapominał jakiegoś sprzętu; tak więc dusza została niewybawiona (T 8060 „Procesja i zapomniany przedmiot”; Karłowicz 1887b, s. 46).

Przekazy z pozostałych obszarów kresowych drukowano równie często i w podobnym duchu. Folklorem Białorusi interesowali się głównie Filomaci (w kręgu zainteresowań był także folklor polski oraz litewski; Świrko 1970, s. 211), m.in. Adama Mickiewicz i Jan Czeczot (Świrko 1970, s. 213-216). Pisarze wykorzystywali i przetwarzali w swych utworach liczne wątki bajkowe, m.in. szklanej góry, zapadłej cerkwi w Puzieniewiczach, zatopionego miasta Świteź, → żelaznego wilka i założenia Wilna (Świrko 1970, s. 216). Literacko przetwarzał folklor z okolic Witebszczyzny, w tym bajki, Jan Barszczewski jako autor Szlachcica Zawalnia, czyli Białoruś w fantastycznych opowiadaniach (1844-1845), uchodzący za twórcę narodowej literatury białoruskiej (Samborska-Kukuć 2013, s. 586). Za pionierską pracę uznaje się Zabytki mitologii słowiańskiej w zwyczajach wiejskiego ludu na Białej Rusi dochowywane Marii Czarnowskiej (1817, s. 396-408), w której omówiono wierzenia dotyczące m.in. rusałek (Czarnowska 1817, s. 405-406) i czarownic (Czarnowska 1817, s. 399-400). Największe zasługi, oprócz Weryhy – autora Podań białoruskich (1892), w pozyskiwaniu materiałów w regionie położył Federowski, wydając (nie bez kłopotów z cenzurą; Więk 2011, s. 226) kilkutomowe opracowanie Lud białoruski (t. 1, 1897; t. 2, 1902; t. 3, 1903), zawierające liczne oryginalne materiały etnograficzne. Bajki ludowe we wszystkich odmianach, niekiedy zapisane w kilku wariantach, w liczbie 410, zamieścił drugim tomie serii pt. Baśnie, przypowieści i podania ludu z okolic Wołkowyska, Słonima, Lidy i Sokółki, cz. 1 (Kapełuś 1982, s. 594-597).

W wypadku Ukrainy szczególnym zainteresowaniem cieszyła się Huculszczyzna, która stała się inspiracją dla wielu artystów, podobnie jak Litwa podlegając procesowi mitologizacji (Janion 2006, s. 169; Jankowska-Marzec 2013). O Hucułach pisali m.in. Wincenty Pol, Józef Wittlin, Józef Korzeniowski (dramat huculski Karpaccy Górale 1840) i Stanisław Vincenz. Ostatni jest autorem fundamentalnego dzieła Na wysokiej połoninie (cz. 1, 1936; cz. 2, 1970; cz. 3, 1979), dającego przekrojowy obraz kultury huculskiej, w tym folkloru słownego – bajek ludowych (zob. Madyda 1992). Szerzej kulturą i folklorem Ukrainy, w tym Kozaczyzny, interesowali się twórcy tzw. poetyckiej szkoły ukraińskiej, m.in. Antoni Malczewski, Seweryn Goszczyński, Aleksander Groza, Michał Czajkowski, którzy wątki ludowe wprowadzali w swe poematy i powieści (zob. Górski 1970a, s. 233).

Do cennych prac ludoznawczych zalicza się Lud ukraiński (1857) Nowosielskiego [Marcinkowskiego], która w przeciwieństwie do innych publikacji zawierała autentyczne bajki pozyskane w terenie, a nieprzerobione ich warianty (Krzyżanowski 1970, s. 249). Wśród nich znalazły się bajki zwierzęce (np. T 200 „Antagonizm psa i kota”; Nowosielski [Marcinkowski] 1857, t. 2, s. 138-139), magiczne (np. T 303 „Suczyc” – Nowosielski [Marcinkowski] 1857, t. 1, s. 254-277; T 504 „Dary krasnoludków” – Nowosielski [Marcinkowski] 1857, t. 2, s. 25-29; tu w połączeniu z legendą T 896 „Chciwy traci oko”; zamiast krasnali pojawiają się diabliki), → bajki nowelowe (np. T 981 „Wymordowanie starców”; Nowosielski [Marcinkowski] 1857, t. 2, s. 20-22), → bajki ajtiologiczne (T 2450 „Powstanie ziemi”; Nowosielski [Marcinkowski] 1857, t. 1, s. 103 – w formie pieśni) oraz podania wierzeniowe (np. T 6520 „Wiatr zraniony”; Nowosielski [Marcinkowski] 1857, t. 2, s. 100-101). Wszystkie przekazy badacz zapisał w języku polskim:

Węże przez zimę żywią się jakimś białym kamieniem, który liżą. Jeden człowiek wpadł był w jamę, do któréj się zebrały węże na zimę. Ze strachu usiadł i przytaił się w kąteczku. Widział że każdego dnia węże lizały ten kamień. Jeden wąż największy z węży, przylazł raz do biédaka, co wpadł do jamy, piszczy, to znowu polezie do kamienia, to znowu do niego przyczołga się, o mało, zdaje się, nie powié mu: idź i ty liż ten kamień. Myśli sobie człowiek, co będzie to będzie, wszak zawsze potrzeba tu ginąć, będę lizać, a nuż się pożywię; zaczął tedy i on lizać kamień biały; ale jak liznął kilka razy – już i syt (T 674 „Kamień wężowy”; Nowosielski [Marcinkowski] 1857, t. 2, s. 142).

Zauważalne od początku XIX w. zainteresowanie kulturą ludu ukraińskiego (Górski 1970b, s. 303-304), wzmaga się wraz z powstaniem pierwszej katedry etnologii w 1910 r. na Uniwersytecie Lwowskim, którą kierował Stanisław Ciszewski (Fischer 1934, s. 134), jak też z wcześniejszym powołaniem we Lwowie w 1894 r. Towarzystwa Ludoznawczego (TL), zainicjowanego jeszcze w Krakowie w 1891 r. przez Seweryna Udzielę (zob. Netografia). Oprócz działalności wykładowej i popularyzatorskiej zajmowano się badaniem i naukowym opracowaniem przejawów szeroko rozumianej kultury ludowej, a efekty prac publikowano na łamach utworzonego w 1895 r. czasopisma „Lud” (red. Antoni Kalina). Oprócz naukowych rozpraw w „Ludzie” zamieszczano teksty ludowych bajek z ziem pogranicza, m.in. z obszaru kowieńskiego (Witort 1896, s. 46-53), z Buczacza (Hnatiuk 1896, s. 53-56) i powiatu sokalskiego (Siewieński 1906, s. 250-263, np. → bajka magiczna – T 458 „Małżeństwo z wężem (Persefona)” – s. 250-252; → legenda – T 760A „Ziemia wyrzuca zwłoki grzesznika” – s. 253-255; bajka nowelistyczna – T 910D „Skarb chciwca” – s. 256-257; humoreska – T 1349 „Żarty z Mazurów” – s. 258; podanie wierzeniowe – T 4006 „Strzygoń” – s. 252-253, oraz lokalne – T 8256 „Rycerze śpiący” – s. 260). Wiele nich wzbogacano o komentarz dotyczący okoliczności zapisu bądź specyfiki opowieści i związanych z nimi wierzeń. Wcześniej prace folklorystyczne zamieszczano w „Pamiętniku Lwowskim” (Górski 1970b, s. 307).

Z inicjatywy TL podejmowano też działania mające usprawnić ruch zbieracki, m.in. tworząc kwestionariusze do badań terenowych, a także wydając w 1901 r. przekład pierwszego poradnika, pt. Folklor – podręcznik dla zajmujących się ludoznawstwem (red. George L. Gomme, red. wyd. polskiego Stanisław Eljasz-Radzikowski, tłum. Wojciech Szukiewicz). Znalazł się w nim m.in. rozdział poświęcony pozyskiwaniu i badaniu baśni oraz innych opowieści ludowych, które m.in. zalecano odczytywać w kontekście miejscowych wierzeń i zwyczajów, a także zapisywać w sposób wierny oryginałowi (1901, s. 119-144). Z towarzystwem współpracowali bądź byli jego członkami liczni etnografowie i językoznawcy polscy oraz ukraińscy, w tym Antoni Kalina, Seweryn Udziela, Adam Fischer, Bronisław Gustawicz, Jan Świętek, Kazimierz Nitsch, Iwan Franko, którzy zapisali się również jako autorzy licznych zbiorów tekstów ludowych, w tym gwarowych.

W 1945 r. po zmianie granic państwowych towarzystwo przeniesiono do Lublina i przemianowano na Polskie Towarzystwo Ludoznawcze (PTL). Aktywnie działa ono do tej pory (z siedzibą we Wrocławiu; liczne odziały w całej Polsce), mając na swym koncie cenne inicjatywy wydawnicze, także związane z → bajkami ludowymi. Pod auspicjami PTL zaczęto wydawać dzieła Oskara Kolberga, w tym dotyczące ziem pogranicza, a w 1957 r. powołano czasopismo „Literaturę Ludową” – pierwsze polskie czasopismo folklorystyczne zajmujące się m.in. bajką ludową. Na łamach czasopism PTL w okresie powojennym, z racji politycznych, nie znalazły się teksty czy opracowania dotyczące folkloru z terenów Kresów Wschodnich, lecz z Ukrainy, Białorusi i Litwy, z pominięciem jednak tradycji polskich. Pojedyncze prace dotyczyły bajki ludowej z tych terenów, i to głównie bajki ukraińskiej (np. Dӧmӧter 1963, s. 69-76), co zmieniło się dopiero w latach 90. XX w. (np. Ługowska 1995, s. 71-78; Kasjan 1997, s. 17-27).

Współcześnie, po 1989 r., nadal prowadzi się badania na ziemiach pogranicza, docierając do potomków polskich obywateli (o problemach nazewniczych i badawczych, zob. Derlicki 2015, s. 31-44). Przoduje w tym ośrodek warszawski, dzięki którego pracownikom zyskujemy wiele materiałów dotyczących ludowej religijności (np. Kabzińska 1999; 2009; Zowczak 2003, s. 9-76; 2013 (2000); 2017), wierzeniowości (np. Engelking 2000), sytuacji polskiej diaspory poza granicami kraju, jak też wzajemnych relacji Polaków i ich sąsiadów (np. Podole i Wołyń… 2003; Polacy czy cudzoziemcy? 2003). Zebrane przekazy pokazują żywotność niektórych tradycji folklorystycznych, zwłaszcza w zakresie bajek ajtiologicznych i legend, związanych z religią przodków, wśród których dominują opowieści o → Jezusie, → Matce Boskiej i → św. Piotrze (Zowczak 2017, s. 60-72; 115-135). Nie brak również podań lokalnych, które najmocniej zdają się łączyć z miejscem zamieszkania. Odnotowanie wariantów tego typu uświadamia siłę oralnej tradycji, ale jednocześnie jej zmiany zachodzące pod wpływem kultury popularnej (Zowczak 2017).

Przybliżaniu bajkowego folkloru naszych wschodnich sąsiadów służą tłumaczenia tekstów, m.in. ukraińskich, dokonywane przez polskich badaczy-folklorystów (Kasjan 2000). Do cennych inicjatyw należy również publikowanie odnoszących się do ziem pogranicza prac folklorystycznych i etnograficznych, które z przyczyn politycznych, po II wojnie światowej, gdy Litwa, Białoruś i Ukraina stały się republikami radzieckimi, nie mogły ukazać się w Polsce drukiem bądź wydawano je w językach obcych poza granicami kraju. Przykładem jest seria „Etnografia Ocalona” wydawana przez Muzeum Etnograficzne im. Marii Prüfferowej w Toruniu. Jeden z tomów stanowi, uznana za zaginioną, a zawierająca również ukraińskie teksty ludowe, trzecia część dzieła Czesława Pietkiewicza Kultura społeczna Polesia Rzeczyckiego (Pietkiewicz 2013 (1939); poprzednie to Polesie Rzeczyckie. Materiały etnograficzne. Kultura materialna, cz. 1, 1928 i Kultura duchowa Polesia Rzeczyckiego, cz. 2, 1938). O pamięci o dorobku polskich pisarzy i artystów związanych z kresami, a inspirujących się jego folklorem świadczą liczne publikacje naukowe, dotyczące określenia wpływów kultury pogranicza, w tym bajek ludowych, na twórczość dawnych i współczesnych rodzimych artystów (np. Uliasz 2001; Od strony Kresów… 2005).

Bibliografia

Źródła: Barącz S., Bajki, fraszki, podania, przysłowia, pieśni na Rusi, 1886; Barszczewski J., Szlachcica Zawalnia, czyli Białoruś w fantastycznych opowiadaniach, t. 1, 1844; t. 2-3, 1845; t. 4, 1846; Czarnowska M., Zabytki mitologii słowiańskiej w zwyczajach wiejskiego ludu na Białej Rusi dochowywane, „Dziennik Wileński” 1817, t. 6, nr 34; Dowojna-Sylwestrowicz M., Podania żmujdzkie, t. 1-2, 1894; Federowski M., Lud białoruski na Rusi litewskiej. Materiały do etnografii słowiańskiej, t. 1, 1897; t. 2, 1902; t. 3, 1903; Gliński A.J., Bajarz polski. Baśni, powieści i gawędy ludowe, t. 1-4, 1853; Hnatiuk W., Podanie o skale, Lud 1896, nr 2; Karłowicz J., Podania i bajki ludowe zebrane na Litwie staraniem…, cz. 1, ZWAK 1887a, t. 11; cz. 2, ZWAK 1888, t. 12; Karłowicz J., Podania i bajki ludowe zebrane na Litwie staraniem…, 1887b; Kasjan J.M., Na przełęczy światów. 150 ukraińskich baśni, gadek, humoresek i podań ludowych, 2000; Klich E., Teksty białoruskie z powiatu nowogródzkiego, MiPKJ 1904, t. 2; Kolberg O., Baśni z Polesia, ZWAK 1889, t. 13; Kolberg O., DW, t. 36, 1964 (1907); DW, t. 47, 1994; DW, t. 52, 1968; DW, t. 53, 1966; DW, t. 54, cz. 1, 1970; DW, t. 55, cz. 2, 1971; DW, t. 56, cz. 1, 1976; DW, t. 57, cz. 2, 1979; Kopernicki I., Przyczynek do etnografii ludu ruskiego na Wołyniu z materiałów zebranych przez p. Zofię Rokossowską we wsi Jurkowczyźnie w pow. Zwiahelskim, ZWAK 1887, t. 11; Krzyżanowski J., PBL, 1962; Łuniński E., Na Huculszczyźnie. (Garść wrażeń), „Ateneum” 1900, nr 2; Miłosz O., Baśnie i legendy litewskie, przeł. Wakar K., 1985; Moszyńska J., Bajki i zagadki ludu ukraińskiego, ZWAK 1885, t. 9; Nowosielski A. [Marcinkowski A.], Lud ukraiński, t. 1-2, 1857; Pietkiewicz Cz., Kultura duchowa Polesia Rzeczyckiego, cz. 2, 1938; Pietkiewicz Cz., Kultura społeczna Polesia Rzeczyckiego, red. Engelking A., 2013 (1939);Rokossowska Z., Bajki (skazki, kazki) ze wsi Jukowszczyzny (powiatu zwiahelskiego, guberni wołyńskiej), MAAE 1897, t. 2; Siemieński L., Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie, 1845; Siewieński A., Opowiadania ludu w powiecie sokalskim i buczackim, Lud 1906, nr 12; Sokalski B., Powiat sokalski pod względem geograficznym, etnograficznym, historycznym i ekonomicznym, 1899; Ulanowska S., Łotysze Inflant polskich a w szczególności gminy wielońskiej, powiatu rzeżyckiego. Obraz etnograficzny, ZWAK 1895, t. 18; Weryho W., Podania białoruskie, 1887; Weryho W., Podania łotewskie, 1892; Witort J., Bajka o dziesięciu braciach, Lud 1896, nr 2; Wójcicki K.W., Klechdy, starożytne podania i powieści ludu polskiego i Rusi, 1837; Zdziarski S., Garść baśni ludu ruskiego ze wsi Nałuża w powiecie trembowelskim zebrał..., MAAE 1903, t. 6.

Opracowania: Bohusz K., O początkach narodu i języka litewskiego przez..., 1808;Brückner A., Starożytna Litwa: ludy i bogi. Szkice historyczne i mitologiczne, 1904; Bujnicki T., Litwa na polskich kresach. Przemiany znaczeń, [w:] Dziedzictwo Kresów, red. Purchla J., 2006;Bystroń J.S., Etnografia Polski, 1947; Chrzanowski T., Kresy, czyli obszar tęsknot, 2001; Czacki T., O litewskich i polskich prawach, o ich duchu, źródłach, związku i o rzeczach zawartych w pierwszym Statucie dla Litwy 1529 r. wydanym, t. 1–2, 1800-1801; Dawlewicz M., Fedorowicz I., Jan Karłowicz a sprawy litewskie, „Laboratorium Kultury” 2015, nr 4; Derlicki J., Nowe podejścia do starych tematów? Ludność polskiego pochodzenia w krajach byłego ZSRR, EP 2015, nr 1-2; Dӧmӧter A., Ukraińskie odmiany bajki o wysokim drzewie, LL 1963, nr 1; Dygasiński A., Podania i bajki ludowe, zebrane na Litwie, staraniem Jana Karłowicza. Kraków, 1887. (Osobne odbicie z tomu XI, Zbioru Wiad. Kom. Antrop. Akad. Umiejętn.), „Wisła” 1888, t. 2, z. 1; Engelking A., Klątwa. Rzecz o ludowej magii słowa, 2000; Fischer A., Etnografia słowiańska, z. 3, Polacy, 1934; [Grabowski M.], Pamiętniki o literaturze polskiej między 1830 a 1848. Literatura Galicyjska (ciąg dalszy), „Dziennik Warszawski Poświęcony Wiadomościom Krajowym i Zagranicznym, Literaturze i Sztukom Pięknym”, r. 1, 1851, nr 100; Górski R., W kręgu Kraszewskiego i „Atheneum”, [w:] Dzieje folklorystyki polskiej 1800-1863, red. Kapełuś H., Krzyżanowski J., 1970a; Górski R., Lwowskie, [w:] Dzieje folklorystyki polskiej 1800-1863, red. Kapełuś H., Krzyżanowski J., 1970b; Janion M., Niesamowita Słowiańszczyzna. Literackie fantazmaty,2006; Jankowska-Marzec A., Między etnografią a sztuką. Mitologizacja Hucułów i Huculszczyzny w kulturze polskiej XIX i XX wieku, 2013; Jasiewicz Z., Między konfrontacją a pojednaniem. Kultura ukraińska i Ukraińcy w polskiej literaturze o treściach etnologicznych i antropologicznych z XIX i początków XX wieku, EP 2008, z. 1-2; Kabzińska I., Między pragnieniem ideału a rzeczywistością. Polacy na Litwie, Białorusi i Ukrainie w okresie transformacji systemowej przełomu XX i XXI stulecia, 2009;Kabzińska I., Wśród kościelnych Polaków. Wyznaczniki tożsamości etnicznej (narodowej) Polaków na Białorusi, 1999; Kapełuś H., Folklor obcy w badaniach Polaków, [w:] Dzieje folklorystyki polskiej, red. Kapełuś H., Krzyżanowski J., 1982; Karłowicz J., Narodowy folklor polski, [w:] Pamiętnik Zjazdu literatów i dziennikarzy polskich 1894, t. 1, red. Biegeleisen H., 1894; Kasjan J.M., O paradoksach w polskiej i ukraińskiej bajce ludowej, LL 1997, nr 4-5; Kowalewska H., Studia Jana Karłowicza nad polskimi podaniami ludowymi, LL 1975, nr 2; Krzyżanowski J., Gliński Antoni Józef, [w:] SFP, 1965; Krzyżanowski J., Petersburg-Kijów, [w:] Dzieje folklorystyki polskiej 1800-1863, red. Kapełuś H., Krzyżanowski J., 1970; Krzyżanowski J., Siemieński i jego zbiór podań, [w:] Siemieński L., Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie, 1972 (1845); Krzyżanowski J., W świecie bajki ludowej, 1980; Laburda M., Koncepcja ludoznawstwa Jana Karłowicza,„Laboratorium Kultury” 2015, nr 4; Litwinowicz-Droździel M., O starożytnościach litewskich. Mitologizacja historii w XIX-wiecznym piśmiennictwie byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego, 2008; Ludowość u Mickiewicza, red. Krzyżanowski J., 1958; Ługowska J., W kręgu ukraińskich baśni i podań ludowych, LL 1995, nr 4-5; Madyda A., W poszukiwaniu jedności i człowieka. Folklor w twórczości Stanisława Vincenza, 1992; Narbutt T., Dzieje starożytne narodu litewskiego, t. 1, Mitologia litewska, Wilno 1835; Od strony Kresów. Studia i szkice, cz. 3, red. Bursztyńska H., 2005; Olszewski W., Tożsamość kulturowa Kresów w humanistycznym nurcie polskie myśli etnologicznej do roku 1939, 2007; Podole i Wołyń. Szkice etnograficzne, red. Zowczak M., Smyrski Ł., 2003; Polacy czy cudzoziemcy? Polacy za wschodnią granicą, red. Nowicka E., Kabzińska I, Wyszyński R., 2000; Samborska-Kukuć D., Literatura polska nad Dźwiną w I poł. XIX wieku – zarys syntetyczny, [w:] Stan badań nad wielokulturowym dziedzictwem dawnej Rzeczypospolitej, red. Walczak W., Łopatecki K., 2013; Semenowicz E., Wokół genealogii Litwinów. U źródeł mitu i sporu historyczno-kulturowego, „Studia z Dziejów Rosji i Europy Środkowo-Wschodniej” 2011, t. 46; Świrko S., Litwa i Białoruś, [w:] Dzieje folklorystyki polskiej 1800-1863, red. Kapełuś H., Krzyżanowski J., 1970; Tyszkiewicz K., Wilija i jej brzegi. Pod względem hydrograficznym, historycznym, archeologicznym i etnograficznym,1871; Uliasz S., O literaturze kresów i pograniczu kultur, 2001; Więk A., Krakowskie publikacje zakwestionowane przez cenzurę carską w latach 1865–1904, „Annales Universitatis Paedagogicae Cracoviensis. Folia 104” 2011, nr 9; Wnuk A., Romantyzm – folklor – literatura. Kilka uwag o romantycznej fascynacji folklorem, „Tekstualia” 2010, nr 2; Wróblewska V., Oskar Miłosz i jego litewskie baśnie, czyli bilingwizm podporządkowany, [w:] Dwujęzyczni pisarze litewscy i polscy, red. Baranow A., Ławski J., 2017; Wróblewska V., Postać żelaznego wilka w folklorze i literaturze polskiej, [w:] Wilki i ludzie. Małe kompendium wilkologii, red. Wężowicz-Ziółkowska D., Wieczorkowska E., 2014; Zowczak M., Biblia ludowa. Interpretacje wątków biblijnych w kulturze ludowej, 2013 (2000); Zowczak M., O długim trwaniu Polaków na Podolu. Imponderabilia tożsamości, [w:] Podole i Wołyń. Szkice etnograficzne, red. Smyrski Ł., Zowczak M., 2003; Zowczak M., Religijność na pograniczach. Eseje apokryficzne, 2017.

Netografia

Bajki i opowieści litewskie, kronikisejnenskie.wordpress.com/7-bajki-i-opowiesci-litewskie/ [dostęp: 5.10.2017]; Historia Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego, http://ptl.info.pl/o-ptl/historia [dostęp: 5.10.2017]; Jan Karłowicz jako animator życia naukowego i kulturalnego przełomu XIX i XX wieku, http://www.karlowicz.flf.vu.lt/Projekt-898.html [dostęp: 5.10.2017].

Violetta Wróblewska