en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Popiel

Postać bajecznego władcy Polan/Goplan, panującego prawdopodobnie w IX w. Gnieźnie, który za swe grzeszne czyny (za namową żony otruł swych stryjów i odmówił pochówku ich → ciał) miał zostać pożarty przez → myszy. Upamiętnia to wydarzenie zachowana do dziś tzw. Mysia Wieża nad Gopłem, w pobliżu Kruszwicy, w której okrutny → król próbował się skryć przed gryzoniami. Losy Popiela wpisują się w bajeczne dzieje Polski i od wieków podlegają naukowym dyskusjom, interpretacjom oraz literackim → adaptacjom (zob. Biernacki 1963, s. 57-67; 1965, s. 324-327; Banaszkiewicz 1986; 1998; Maślanka 1990).

Opowieść o królu Popielu, podobnie jak o → Piaście, → smoku wawelskim czy → Kraku, ma pochodzenie pozaludowe i odnotowana była już w średniowiecznych kronikach, m.in. Galla Anonima (XI/XII w.) oraz Wincentego Kadłubka (XII/XIII w.). Za ich sprawą spopularyzowana został wersja historii, wedle której do upadku władcy miała przyczynić się jego żona jako autorka pomysłu o wytruciu rodziny męża (Skotnicka 2008, s. 177). W kronikach opisana została również scena postrzyżyn synów Popiela. W ich trakcie władca wygonił → biednych wędrowców, a ci udali się do domu Piasta, gdzie zostali serdecznie przyjęci. W podzięce za okazaną → gościnę przybysze w czasie uczty rozmnożyli → pożywienie i dokonali postrzyżyn jedynego syna gospodarza – Siemowita (Ziemowita), późniejszego króla (Gąsiorowski 1970, s. 228-229).

Pochodzenie historii o okrutnym władcy nie jest znane, ale przekazy o dostojniku zjedzonym przez myszy funkcjonowały w kręgu wpływów kultury niemieckiej już w średniowieczu, zwłaszcza w Nadrenii, gdzie tak okrutna śmierć miała spotkać jednego z biskupów. Niewykluczone, że podanie zostało przez polskich kronikarzy zapożyczone od naszych zachodnich sąsiadów (Krzyżanowski 1962, s. 229; Maślanka 1984, s. 41). W XIX w. znano co najmniej dziewięć podobnych narracji, osadzających zdarzenia w Niemczech, Francji, a nawet w Polsce (w XIII w. miał zostać zjedzony przez gryzonie książę kujawski – Mieczysław; Szajnocha 1876, s. 168). Powtarzalność wątku sprawiła, iż pojawiły się propozycje łączenia wydarzeń nie z rzeczywistymi zwierzętami, lecz z napadającymi na dostojników bandytami – korsarzami, zwanymi mysingami, myszakami, od maus – mysz, mausen – kraść (Szajnocha 1876, s. 167-197; por. Biernacki 1965, s. 325).

W polskiej tradycji ludowej Popiel jest bohaterem o nieznacznej popularności. W PBL odnotowano jedynie dwa wątki → bajki magicznej luźno dające się łączyć z jego dziejami – T 747 „Król myszy” oraz T 747A „Klęska myszy”, i oba dalekie od wersji znanych z kronik.

W realizacjach pierwszego typu mowa o biednym młodzieńcu, który zostaje królem, gdyż niespodziewanie na jego głowę spada z nieba korona. Ponieważ po objęciu tronu → mężczyzna nie chce cię przyznać do ubogich rodziców, za sprawą matczynej → klątwy pożerają go myszy. Badacze w tej narracji widzą wpływy tradycji czeskiej, zwłaszcza opowieści o Przemyśle, i polskiej, szczególnie historii o Popielu (Krzyżanowski 1962, s. 229):

Jednego casu dáwnego tak królów uobirali, ze za zelaznem stołem siádali a spodziéwali sie złoté koruny, bo złotá koruna goniéła po niebie a na którego pana siadała to uostáł królem, a potem jeden gospodárz z pachołkiem uoráł i przyniesła gazdziná uobiád a pachołek powiedziáł: „gazdo uobiadujmy na zelaznem stole”, przewróciéł pług do góry zelazem i miáł to za stół zelazny, i uobiadowali na tem stole i śmiáł sie bardzo z gazdom ize uobiadujom na zelaznem jak panowie a s tego śmiéchu leci koruna złotá i siada na tem pachołku, bo za to (tj. dla tego) ze sie śmiál; […] tak przysło wojsko i wzieno go ze sobom jako swojego cesarza a uon tyz béł bardzo biédnych ojców […] przyśli téz do uiego przed gánek a uon wysed i powiedziáł: „a to nigdy nie moi ojcowie, bo są tez bardzo biédni”, […] tak zacéna matka płakać, ze sie téz własne dziecko nie kce do nik przyznać, a uociec powiadá: „nie płac i powiédz mu tak, niek cie tu mysy zjedzom”; jak zacény mysy sie suć (= sypać, garnąć) i skakać do niego a zołnirze sablami rombać to jesce te kawáłki skákały i króla zajadły, bo jak ze śmiéchowiska (= z żartu, krotochwili) królem uostał, tak uon matkom pogardziéł, ze choć uon biédny, jednak królem uostał (T 747; Zawiliński 1887, s. 310).

Podobny wariant, jednak wprowadzający już postać Popiela i dodatkowy → motyw – ucieczki władcy w szklanej bani, zapisano w okolicach Poznania:

Lichą jest dziś prawda mieściną Kruświca, ale dawniej to tam był wielki zamek, a w nim, jak już mowa o tém była, królowie rządzili. Zamek-cić ten jeszcze, ale już okrutnie opustoszały, stoji przy jeziorze Gople, ale co królów, to już dawno niéma. A było tych królów w Kruświcy pięciu. Pierwszy z nich był Popiel, który z początku nim królem został, był bardzo ubogim i jeno popiołek mój Boże! po lasach palił i tak sobie zarabiał na kawałek chleba. Ale Pan Bóg kiedy chce, to najbiedniejszego człowieka i królem może zrobić, tak też i ubogi Popiel, co jeno popiołek palił po lasach, i z czego też się Popielem nazywał, za dopuszczeniem Bożem królem został […] Ale jak to bywa nieraz, że kiedy dobrze się ludziom wiedzie, to zapominają o Bogu i ciężko grzeszą, tak też i Popiel, jak został królem, to zapomniał o Chrystusowej wierze chrześciańskiej […] Tak też się Pan Bóg na niego bardzo ciężko zagniewał.
A matka jego była bardzo uboga. Chciała ona, choć też raz kochanego syna zobaczyć, bo go już dawno nie widziała. Przyszła tedy do Kruświcy. Ale Popiel niepobożny i niepoczciwy zaparł się swojej kochanéj matki, za co go tez Pan Bóg ciężko skarał. A kiedy Popiel zobaczył kochaną matkę, to choć ją poznał, jednak się jéj wyparł i mówił, że to nie jest jego matka, i powiedział: „A niech mnie myszy zjedzą, jeźli ta kobieta jest moją matką” — A ona powiedziała: „Mój synu kochany, ja jestem twoją matką, a tyś mnie się wyparł, żeby ci się tak aby nie stało, jakeś powiedział” – i odeszła. A w tém mysz się pokazała. Popiel wziął miecz i rozciął ją. A zaraz zrobiły się dwie mysze z tej jednej, a kiedy znowu je zabijać i rozcinać począł, to się tém więcéj mnożyło. Zaczęły też zabijać sługi, ale to nic nie poradziło, a myszy coraz więcej się mnożyło, i wszystkie zaczęły rzucać się na Popiela i gryzły go. Tak ten widząc, co się święci, kazał co tchu zrobić szklanną banię okrutnie wielką, a jak jeno była zrobiona, to wlazł w nią i kazał się wpuścić w jezioro na żelaznych łańcuchach. Ale to też nic nie pomogło, bo myszy poszły za nim we wodę i zaczęły się do tej szklannéj bani dobijać. Jak Popiel widział, że to już z nim krucho, wtedy dał znak, żeby go wyciągnęli, a jak go wyciągnęli, to się kazał zawieźć na tę wyspę, co to naprzeciw zamku leży a nazywa się Rzempowem i tam uklęknął i zawołał: „Przebacz mi Boże, bom zgrzeszył ciężko, że się zaparłem mej kochanej matki!” – i padł krzyżem, a myszy go zjadły. A na tém miejscu gdzie krzyżem leżał, czy zimą czy latem trawa zawsze rośnie i to tak wygląda, jakby to był krzyż zielony (T 747; Kolberg 1962 (1881), s. 373; por. s. 374; brak w PBL).

Scenę ucieczki w bani wcześniej wprowadził do swej wersji T 747 Lucjan Siemieński (1845, s. 3), także Jan Ursyn Niemcewicz (1859, s. 105), ale nie jest to pomysł oryginalny (por. T 733 „Król badający niebo i morze”). Wywodzi się on z kroniki (XVI w.) Marcina Bielskiego, z której czerpał autor Podań i legend polskich, ruskich i litewskich, co odnotował w spisie treści (Siemieński 1845, s. 150):

Gmin kruszwicki utrzymuje po dziś dzień, że Popiel chcąc się od natrętnych myszy zasłonić, kazał zrobić wielką szklanną banię, w której się zamknął z żoną i dziećmi, i tak kazał się puścić na jezioro Gopło, ale i to nie pomogło, bo myszy banię przegryzły i zajadły Popiela (T 747; Siemieński 1845, s. 3).

Odmienną próbę uniknięcia przeznaczenia przez Popiela przedstawiono w zapisie z 1869 r. Wedle tego wariantu władca schronił się na statku po otrzymaniu znaku z nieba, że ma się obawiać gryzoni. Jednak na okręcie zalęgła się mysz, a z jej pociętego na kawałki ciała powstała cała ich chmara i pożarła króla (Konopczanka 1869, za: Nie wszystko bajka 1893, s. 43, 340). Podobną wersję zanotowano na Kujawach pod koniec XIX w. (Szulczewski 1996, s. 412).

Drugi wątek (T 747A) nie dotyczy żadnego z monarchów, a jedynie zatargu sąsiedzkiego. → Bogacz, który przegrywa sprawę w sądzie, gdyż próbował wymusić na → biedaku powtórne oddanie spłaconego długu, w ramach zemsty zsyła na → sąsiada plagę myszy:

Kciau mu to wykraść, a nié miau sposobu, to tyz zrobiu tak, co duzo cárnych mysy nasuo w nocy somsiada i zagryzuy mu szyćkie krowy, jauówki, wiepsld, loski, kunie, źróbcáka pieknego, duzego, a nawet starego brysia, dobze, co ludziom te mysy nic nie mówiuy (T 747A; Wierzchowski 1892, s. 94).

Trudno jednak tę narrację łączyć z dziejami Popiela, raczej z motywem wszystkożernych myszy. Do opowieści o monarsze zjedzonym przez gryzonie nawiązują bezpośrednio jedynie realizacje T 747. Mimo że są one zaliczane do bajek magicznych, przybierają zazwyczaj charakter → legendy, zbudowanej według popularnego schematu fabularnego: wina – kara. Król przedstawiany jest w nich jako okrutnik, który znęca się nad swoją rodziną lub się jej wypiera, co sprowadza za niego klęskę wywołaną klątwą. Ludowa wiara w sprawczą moc → słów, zwłaszcza matczynych, skutkuje okrutną → śmiercią, a jednocześnie jest znakiem boskiej opatrzności. Sporadycznie odnotowywane przekazy o władcy zjedzonym przez gryzonie przybierają formę → podania historycznego i lokalnego, gdyż poza wyjątkami (T 747 – Kolberg 1962 (1881), s. 373; por. s. 374 – brak w PBL; T 747 – Siemieński 1845, s. 3) pozbawione są formuł uwierzytelniających, osadzających wydarzenia w weryfikowalnej przestrzeni (Kruszwica i okolice). Tego typu postać zyskują jedynie literackie opracowania wątku (np. Ciszewski 1922, s. 819).

Mimo różnych wątpliwości związanych z autentycznością postaci Popiela już od XVIII wieku wzbudzała ona żywe zainteresowanie twórców, chętnie nawiązujących do bajecznych dziejów Polski. O bezwzględnym królu znad Gopła pisali m.in. Ignacy Krasicki w Myszeidzie (1775), Juliusz Ursyn Niemcewicz w Śpiewach historycznych (1816), Juliusz Słowacki w Balladynie (1834), Lilii Wenedzie (1839) i w Królu-Duchu (1845-1849), Mieczysław Romanowski w dramacie Popiel i Piast (1862), Józef Ignacy Kraszewski w Starej baśni (1876), Walery Przyborowski w powieści Myszy króla Popiela (1888). Równie często podanie o Popielu pojawiało się w podręcznikach i antologiach dla dzieci oraz młodzieży (np. Niewiadomska 1918). Do dziś stanowi formę wprowadzenia najmłodszych w dzieje ojczyste (Skotnicka 2008, s. 174-190). Historia Popiela wraz z opowieściami o Piaście, Kraku i smoku wawelskim stanowi przekaz o zamierzchłej przeszłości narodu i staje się składnikiem budowania narodowej tożsamości (Skotnicka 2008, s. 175). Większość rodzimych twórców inspirowała się jednak zapisami kronikarskimi bądź literackimi, gdyż tradycja ludowa nie zachowała pełnej wersji dziejów Popiela. Nawet współcześnie historia władcy zjedzonego przez myszy odnotowywana jest bardzo rzadko (Przybyła-Dumin 2013, s. 26). Nieczęsto w folklorze przywołuje się również imię bohatera kojarzonego głównie ze złem. Mianem Popiel w jednym z podań T 8255 „Zbóje” został obdarzony bezwzględny bandyta (Ciszewski 1887, s. 59), zaś w niepublikowanych materiałach etnograficznych – demon z Karkonoszy, mający być prasłowiańskim odpowiednikiem Liczyrzepy (Krasoń [b.r.]).

Bibliografia

Źródła: Ciszewski S., Baśń o Popielu, „Tygodnik Ilustrowany” 1922, nr 51; Ciszewski S., Lud rolniczo-górniczy z okolic Sławkowa w powiecie olkuskim opisał..., cz. II, ZWAK 1887, t. 11; Kolberg O., DW, t. 14, cz. 6, 1962 (1881); Krasoń J., Popiel – duch gór karkonoskich, syg. 961, APTL [b.r.]; Nie wszystko bajka. Polskie ludowe podania historyczne, wyb., wstęp, oprac. Hajduk-Nijakowska J., 1983; Niemcewicz J.U., Podróże historyczne po ziemiach polskich od 1811 do 1828, 1895; Niewiadomska C., Czasy przedchrześcijańskie. Podanie o Popielu, [w:] taż, Legendy, podania i obrazki historyczne, 1918; Przybyła-Dumin A., Proza folklorystyczna u progu XXI wieku. Podanie, opowieść wspomnieniowa, legenda współczesna. Materiały, 2013; Siemieński L., Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie, 1845; Wierzchowski Z., Baśni i powieści z puszczy sandomierskiej, ZWAK 1892, t. 16; Szulczewski J.W., „Pieśń bez końca”. Zbiór tekstów folklorystyczno-etnograficznych, red. Łysiak W., 1996; Zawiliński R., Z powieści i pieśni Górali Beskidowych, „Wisła” 1887, t. 1.

Opracowania: Banaszkiewicz J., Podanie o Piaście i Popielu. Studium porównawcze nad wczesnośredniowiecznymi tradycjami dynastycznymi, 1986; Banaszkiewicz J.,Polskie dzieje bajeczne Mistrza Wincentego Kadłubka, 1998; Biernacki A., Popiel, [hasło w:] SFP, 1965; Biernacki A., Z dziejów podania o Popielu, LL 1963, nr 2-3; Gąsiorowski A., Popiel, [hasło w:] Słownik starożytności słowiańskich, t. 4, red. Labuda G., Stieber Z., 1970; Krzyżanowski J., PBL, t. 1, 1962; Maślanka J., Literatura a dzieje bajeczne, 1984; Skotnicka G., Barwy przeszłości. O powieściach historycznych dla dzieci i młodzieży 1939-1989, 2008; Szajnocha K., O myszach króla Popiela, [w:] tenże, Szkice historyczne, t. 2, 1876.

Violetta Wróblewska