en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Bogacz/Bogactwo

W → bajce ludowej postać przeważnie negatywna, uosobienie chciwości, skąpstwa i braku skrupułów w dążeniu do pozyskania jak największej ilości dóbr. Tradycyjne teksty folkloru przedstawiają go przede wszystkim w zestawieniu z → biedakiem, który, choć pozbawiony majątku, góruje nad nim w sferze moralnej. Większość tego rodzaju przekazów stanowi wykładnię tradycyjnej wizji stosunków ekonomicznych panujących w społeczności wiejskiej (zob. Foster 1964, s. 39-44; 1965, s. 293-315; Marmuszewski 1998, s. 119-132). Zakładała ona, że ilość dóbr materialnych w otoczeniu człowieka jest ograniczona i nie podlega prawu pomnożenia, a przy tym jest niewystarczająca, by zaspokoić potrzeby wszystkich ludzi. W ludowym oglądzie świata prawidłowości te przekładano na wszelkie dobra interpretowane w kategoriach bogactwa, to jest → pieniądze, → pożywienie, → zwierzęta gospodarskie, narzędzia, ubrania i sprzęty domowe. Osoba posiadająca więcej tego rodzaju zasobów postrzegana była jako nieuczciwa, dochodząca do majątku kosztem innych członków społeczności bądź wchodząca w związki z siłami nieczystymi.

Ilustracją tego elementu ludowej wizji świata są przede wszystkim bajki magiczne realizujące wątek T 331A „Bieda”, w których bogacz zaniepokojony nagłym wzbogaceniem się jego ubogiego → brata lub → sąsiada, docieka przyczyn tej zmiany. Gdy dowiaduje się, że nędzarz uwięził swoją biedę (upersonifikowaną przez parademoniczną postać), wypuszcza ją, by wróciła do swojego poprzedniego → pana i powtórnie uczyniła go biednym.

Pozazdrościł mu powodzenia starszy brat i zaczął dopytywać się, czem się to dzieje, że bratu lepiej się wiedzie. Ten mu wszystko opowiedział i pokazał bagno, gdzie Bieda była pogrzebana. Starszy tedy z zazdrości, chcąc znów młodszego do nędzy przyprowadzić, poszedł do bagna i odkopawszy kość, wypuścił Biedę. Rzuciła mu się na szyję z wdzięczności za wyswobodzenie i zawołała, że go nigdy nie opuści. Jakoż nie opuściła go: bogacz zubożał, wyszedł na żebraka, a drugi brat coraz był szczęśliwszym (T 331A; Karłowicz 1888, s. 11).

Poprawa sytuacji materialnej biedaka burzy równowagę ekonomiczną przedstawionego w bajce uniwersum, toteż naturalną koleją rzeczy bogacz traci cały swój dobytek, tym samym ilość dóbr w obiegu pozostaje niezmieniona. Taki obrót rzeczy ma ponadto wymiar moralizatorski. Bogaty brat, wykazując najgorsze cechy – zachłanność, bezwzględność i brak wrażliwości na ludzką krzywdę, które w tradycyjnej wizji świata postrzegane są jako konieczne do zdobycia majątku, musi ponieść → karę; w bajce zazwyczaj dochodzi do utraty dorobku życia.

Ze względu na specyfikę chłopskiej interpretacji zagadnień ekonomicznych przedstawiony w bajkach repertuar środków dochodzenia do majątku zostaje ograniczony do trzech sposobów: bohaterowi sprzyja los, niekiedy bogaci się kosztem innych członków społeczności, bywa, że sprzymierza się z siłami piekielnymi. Bogactwo, którym szczyci się negatywny bohater bajki ludowej, rzadko kiedy jest efektem jego ciężkiej pracy.

O pozycji ekonomicznej poszczególnych członków społeczności w głównej mierze decyduje fatum: „Byłò sabiè dwóch bratòṷ: adzin wielmi bahaty, druhi zusim biedny. Bahàtomu i ṷ polu radziło i ṷ chlewie pładziło, a biedny ci pasiejaṷ szto, to praprało, ci puściṷ jakuju żywiinu na hadoṷlu, to zdochła i nikoli niczoho ni mṷòh dabićsie” (T 331A; Federowski 1897, s. 137). W niektórych tekstach szczęście sprzyjające bogaczowi przybiera postać upersonifikowaną, np. niskiego → mężczyzny pracującego na rzecz swego pana: „Z poza kopy wyszedł wtedy średniego wzrostu człowiek krępy i rzekł: – Jestem Szczęście twego brata, muszę zbierać całą noc kłósia po polach, aby mu przynieść dziesięć razy tyle, ile ty mu dzisiaj zabierzesz” (brak w PBL; Udziela 1894, s. 522). Czasami bogactwo wiąże się z bezdzietnością: „W jednéj wśi, wtórej nazwiska juz se dobrze nie bácem, bywało (= mieszkało) dwok braći i starsi był bogatsi a młodsi był biedniejsi. Tyn młody miał kielkoro dźieći a starsi nimiáł zádnego potomka” (Kosiński 1881, s. 189); „Było dwóch braci, bidny i bogaty. Bogaty ni-miáł dzieci, a bidny miáł ich kilkoro” (T 331A; Kolberg 1884, s. 199). Podobnie jak status ekonomiczny, także dzietność w mniemaniu mieszkańców wsi zależała przede wszystkim od przychylności losu.

Na majętność bajkowych krezusów wpływają także skąpstwo i chciwość, przejawiające się w gromadzeniu dóbr kosztem pozostałych mieszkańców wsi. Bogacz zawsze dąży do powiększenia swoich zasobów materialnych, co niekiedy odbywa się na drodze wyzysku gorzej sytuowanych chłopów: „Było dwóch braci, jeden bidny, drugi bogaty. A bidny był młodsy i chodziuł do roboty do bogatego, i młócił i młócił, a ten mu nic nie płacił” (T 331A; Kolberg 1884, s. 198). Jednak znacznie częściej kluczem do ekonomicznego sukcesu bogacza jest jego pazerność i brak wrażliwości na niedolę innych, nawet najbliższych osób: „Było dwóch braci, jeden bogaty a drugi biedny […] Przyjechał biedny do bogatego na wesele; nie dali mu nic, tylko jakąś gołą kość do ogryzienia” (T 331A; Karłowicz 1888, s. 11).

Bogacz, mimo że posiada środki, nie dzieli się nimi z potrzebującymi, zachowując nadmiar dóbr dla siebie (T 1535* „Biedak i bogacz”; Ciszewski 1894, s. 109). Zamożny gospodarz dąży do zdobycia jeszcze większego majątku, a w tym celu jest gotowy podjąć się wszelkich działań. Do bardzo rozpowszechnionych w przekazach bajkowych → motywów należy odkrycie przez bogacza cudzego → skarbu przy pomocy miarki, którą pożycza ubogi brat lub → sąsiad (T 676 → „Sezamie, otwórz się”). W niektórych wariantach kierowany ciekawością mężczyzna smaruje miarkę lepką substancją, by później sprawdzić, co odmierzał nędzarz (brak w PBL; Świderska 1973, s. 191). Niekiedy odkrycie jest dziełem przypadku:

W garncu zaś były szpary, więc kilka złotych pieniążków pozostało w nich niepostrzeżenie. Gdy przemierzywszy pieniądze ów dawny chudzina, a obecnie bogacz, odniósł pożyczoną miarę bratu, który słynął ze sknerstwa i chciwości, ten zajrzawszy do garnca osłupiał spostrzegłszy tam złoto! (T 331A; Siarkowski 1885, s. 52).

Ujawnienie skarbu staje się dla zamożnego chciwca pobudką do poznania źródła bogactwa i powtórzenia wyczynu biedaka w celu zdobycia jeszcze większej fortuny. O ile jednak ubogi zdobywa kosztowności przypadkowo lub otrzymuje jako → nagrodę za dobre uczynki, bogaczem kieruje wyłącznie zachłanność, dlatego jego działania kończą się fiaskiem i często prowadzą do utraty posiadanego majątku. W realizacjach wątku T 736 „Bogacz i biedak łowią ryby” zamożny chłop morduje swoją żonę, sądząc, że biedak wzbogacił się, sprzedając skórę własnej małżonki. W bajkach ilustrujących wątek T 331A „Bieda” bogacz, chcąc zaszkodzić swojemu bratu lub sąsiadowi, wypuszcza → demona, który zaczyna działać na szkodę wybawiciela. W realizacjach wątku T 741 „Bogacz, biedak i diament” karą za chciwość jest urwanie głowy przez → diabła, T 750D „Pan Bóg gościem” – utrata majątku, T 676 – zabicie przez okradzionych → zbójców, a T 948 „Bogacz i wilkołak” – pożarcie przez → wilki.

Ostatnią przedstawioną w bajkach metodą pozyskania majątku jest przymierze z → diabłem. Wiara w infernalne pochodzenie bogactwa stanowiła w kulturze chłopskiej zjawisko powszechne, z tego też powodu ludowe przekazy przedstawiają bogacza, zwanego farmazonem, jako lojalnego sługę czarta odpłacającego za wierność powodzeniem w sferze materialnej (Siewiński 1896, s. 252). Wierzono także, że osobom majętnym w codziennym gospodarowaniu pomaga zły → duch, zwany chowańcem lub inkluzem. Ten przybierający różne postacie demon pilnował dobytku swego pana, pracował na jego polu albo pomagał w podejmowaniu decyzji dotyczących gospodarstwa.

Mój szwagier […], to on mnie opowiadał, że służył u gospodarza, służył, bo wtedy był bogaty, a kto był biedny, to szedł do bogatego służyć przy koniach, przy bydle, to miał tego diabła, a ja sie go pytam, Pietrek, no, no, jak, jak to wyglądało? – Tak to wyglądało, że nikt nie przystąpił na ogród jabłka podnosić, bo nie dało… (brak w PBL; Dlaczego wąż nie ma nóg? 2015, s. 215).

Inkluz to także nazwa monety w cudowny sposób powracającej do swojego właściciela wraz z → pieniędzmi, w których otoczeniu się znalazła. Można ją było otrzymać właśnie od szatana (Simonides 1989, s. 257). Posiadanie monety o nadprzyrodzonych właściwościach w oczywisty sposób wpływało na stan posiadania jej właściciela. Związek bogactwa ze sferą infernum w nietypowy sposób przedstawia fabuła wątku T 738 „Bogacz i biedak (piekło)” ukazująca diabła w roli protagonisty ubogiego bohatera. Szatan nie jest tu sprzymierzeńcem bogacza, ale obdarowuje → magicznym przedmiotem biedaka. Może to być złotonośny kogut (defekujący kruszcem) lub młynek produkujący wszystko, o co się poprosi, z którego jednak bogacz nie potrafi zrobić użytku. W tego rodzaju przekazach diabeł pełni funkcję egzekutora sprawiedliwości, zwykle przypisaną w folklorze → Bogu i świętym.

W ludowych przekazach o niegodziwym bogaczu szczególna rola przypada św. Mikołajowi jako trzymającemu pieczę nad wilkami pożerającymi za karę chciwego gospodarza (T 948). W realizacjach tego wątku → bajki nowelowej, zbliżonych do pozostałych opowieści o biedaku i bogaczu, zamożny mężczyzna odmawia pomocy ubogiemu. Ten udaje się do → lasu, gdzie spotyka świętego, któremu opowiada o swojej niedoli, za co dostaje worek pieniędzy. Dowiedziawszy się o tym zajściu, bogacz pragnie powtórzyć działania biedaka, ale święty, wiedząc, że chłop chce go oszukać, każe go pożreć → wilkom. Nie we wszystkich wariantach postać św. Mikołaja jest przywoływana wprost, jednak kara pożarcia przez wilki pozwala dopatrywać się w tym akcie jego interwencji. Święty ten w ludowych wyobrażeniach uchodził bowiem za władcę i opiekuna wilczych watah. Nie bez znaczenia jest w tym kontekście fakt, że rola egzekutora powierzona została wilkowi, uważanemu za najbardziej zachłannego w królestwie zwierząt. O niemożliwym do zaspokojenia głodzie mówiono „wilczy apetyt”. Wymierzoną bogaczowi karę można więc interpretować w planie symbolicznym jako cios zadany jego własną bronią.

Żądza powiększania majątku, której podporządkowane są wszystkie czyny bogacza, prowadzi do zguby chciwca, a podejmujące ten temat teksty wpisują się w grupę bajek moralizatorskich o karze za grzechy. Bogacz w dążeniu do powiększenia stanu posiadania nie cofnie się przed niczym, nawet morderstwem swej żony, jak w wariantach wątku legendowego T 736 „Bogacz i biedak łowią ryby”, licząc na sowitą zapłatę za jej skórę:

[…] chłop vźoł i odřił tu babu i šeł ze skóróm do ḿesta a babu posadźił za pec i tak žáden té skóry ńe chćiéł i poznali že to była skóra z baby zavřeli ho do harestu i bardzo mu tam ořezali i jak chłop dó dom přišeł vidźéł že baba ma zuby vyščéřene vźoł kij i piznuł jé až speca spadła bo óna juž była ńe živa (Malinowski 9001, s. 36).

Zamożnym bohaterom nieczęsto przypisuje się w folklorze brutalne zbrodnie. Zazwyczaj próbują oni powtórzyć zabiegi ubogich chłopów, by zdobyć jeszcze więcej dóbr, np. udają się do przydrożnej kapliczki z prośbą o wsparcie, którego de facto nie potrzebują. Nie otrzymują go jednak, bowiem wcześniej przepędzają ze swego domu → Jezusa pod postacią → dziada: „Panie, obiecałeś przyść do mnie wczoraj na wieczerze, a nie przyszedłeś. Wtém usłyszał głos: – A nie byłem? Z izby mnie wypcháłeś do sieni, a z sieni na dwór, a potem poszczułeś mie psem i ujád mie w pięte. Jak mie z pięty krew kapała, tak i twój majątek będzie kapał” (T 750 D „Pan Bóg gościem”; Saloni 1908, s. 244). Motyw nieodpowiedniego potraktowania świętego wędrującego jako żebrak po świecie należy do bardzo rozpowszechnionych w polskim folklorze. W wariantach legend T 750A „Życzenia spełnione”, T 750 B „Jałmużna biedaka” czy T 750 D „Pan Bóg gościem” to właśnie bogacz występuje w roli grzesznika, z chytrości odmawiającego pomocy potrzebującemu. Nie zawsze jednak ponosi konsekwencje w postaci utraty majątku, często bowiem po prostu nie otrzymuje nagrody za dobre uczynki.

Chciwość bogacza wyraża się także w niechęci do dzielenia się posiadanymi dobrami. Mimo że dysponuje majątkiem znacznie przekraczającym jego potrzeby, z awersją odnosi się do perspektywy oddania komuś choćby niewielkiej jego części, nawet najbliższej rodzinie: „Idź sobie ty łajdaku, odpowiedział mu bogaty [brat – przyp. E.W.], nic odemnie nie dostaniesz” (T 948 „Bogacz i wilkołak”; Kozłowski 1869, s. 327). Wrażenie skrajnego braku zrozumienia potęguje fakt, że biedak prosi zazwyczaj o jedzenie, tylko w niektórych wariantach zwraca się o pieniędze, np. na zakup krowy. W wątku T 1535* „Biedak i bogacz” odprawiony z kwitkiem ubogi krewny przyczynia się do zguby bogacza – wykrada jego pieniądze z podpatrzonej przypadkiem kryjówki, a następnie kłamie zapytany o ich pochodzenie, mówiąc, że znalazł je w lesie albo otrzymał za skórę swojej żony. Czyn nędzarza z perspektywy ludowego odbiorcy nie może być oceniany negatywnie, bowiem działał w stanie wyższej konieczności, powodowany głodem, a nie pazernością, zaś skutki jego kłamstwa stanowią zasłużoną karę, czyniąc biedaka narzędziem w rękach sprawiedliwości.

Chciwość jest cechą tak mocno wpisaną w ludowy stereotyp bogacza, że ujawnia się nawet w jego życiu pozagrobowym. W niektórych realizacjach wątku T 4020 „Dusze na pokucie” → duch skąpca nie może zaznać spokoju, ponieważ pilnuje skarbu, który posiadał za życia. W polskim folklorze spotyka się także opowiadania o → zmarłych bogaczach, dla których przywiązanie do majątku staje się przeszkodą w przejściu w → zaświaty. Dopiero przekazanie bogactw spadkobiercom wyzwala ich ze stanu zawieszenia między światem żywych i umarłych.

W wyłaniającym się z ludowych bajek obrazie bogacza pazerność i skąpstwo przeplatają się z brakiem poszanowania dla posiadanych dóbr, przede wszystkim dla chleba, co w świetle ludowego systemu wartości interpretowano w kategoriach ciężkiego grzechu. Chleb jako ostateczny efekt pracy rolnika oraz pokarm o rozbudowanym znaczeniu symbolicznym przynależały do sfery sacrum, wobec czego należało okazywać mu najgłębszy szacunek. Ukazani w bajkach zamożni mieszkańcy wsi nie tylko nie otaczają pieczywa należną czcią, ale wręcz dopuszczają się świętokradztwa, np. w jednej z → legend gospodyni, nie chcąc oddać kromki chleba żebrakowi, używa jej do wytarcia dziecku nosa. Taka postawa wiąże się z błędnym przeświadczeniem o niezmienności dobrego losu i wynikającą z niego pychą, która w bajce ludowej podlega surowej karze (T 750 D „Pan Bóg gościem”; Karłowicz 1888, s. 23).

W tradycyjnej wizji świata bogactwo, w przeciwieństwie do biedy, waloryzowane było negatywnie, a bogaczowi przypisywano szereg przywar: chciwość, skąpstwo, brak wrażliwości na krzywdę drugiego i bezwzględność. W planie mitycznym natomiast kojarzono go z diabłem i przedstawiano w roli → antagonisty Boga. Przeświadczenie o związkach osobę majętną ze sferą infernum stanowi główny temat powieści nurtu chłopskiego, m.in. Józefa Mortona pt. Inkluzowe wiano (Morton, 1950).

Bibliografia

Źródła: Dlaczego wąż nie ma nóg? Zwierzęta w ludowych przekazach ustnych, red. Bartmiński J., Kielak O., Niebrzegowska-Bartmińska S., 2015; Ciszewski S., Krakowiacy. Monografia etnograficzna, t. 1, 1894; Federowski M., Lud białoruski na Rusi Litewskiej, t. 1, 1897; Karłowicz J., Podania i bajki ludowe zebrane na Litwie, ZWAK 1888, t.12; Kolberg O., DW,cz. II, 1884; Kosiński W., Materyjały do etnografii Górali Beskidowych, ZWAK 1881, t. 5; Kozłowski K., Lud. Pieśni, podania, baśnie, zwyczaje i przesądy ludu z Mazowsza Czerskiego, 1869; Malinowski L., Powieści ludu polskiego na Śląsku, MAAE 1901, t. 5; Saloni A., Lud rzeszowski. Materiały etnograficzne, MAAE 1908, t. 10; Siarkowski W., Materyjały do etnografii ludu polskiego z okolic Pińczowa, ZWAK 1885, t. 9; Simonides D., Wierzenia i zachowania przesądne, [w:] Folklor Górnego Śląska, red. Simonides D., 1989; Świderska G., Folklor osady Bobrowniki, 1973 [maszynopis pracy magisterskiej, nr sygn. K55]; Udziela S., Opowiadania ludowe ze Starego Sącza, „Wisła” 1894, t. 8, z. 3.

Opracowania: Foster G.M., Treasure Tales and the Image of the Static Economy in a Mexican Peasant Community, „Journal of American Folklore” 1964, t. 77; Foster G.M., Peasant Society and the Image of Limited Good, „American Anthropologist” 1965, nr 2; Kanash T., Bieda i bogactwo w świetle białoruskich i polskich przysłów, „Kultura i Społeczeństwo” 2012, t. 56, nr 1; Krzyworzeka A., Postrzeganie i przeżywanie bogactwa i biedy przez podlaskich rolników, „Lud” 2012, t. 96; Marmuszewski S., Bogactwo i ubóstwo – dwa motywy potocznego myślenia, „Kultura i Społeczeństwo” 1998, t. 42, nr 2; Marmuszewski S., Potoczna percepcja biedy i bogactwa a rozwój kapitalizmu, [w:] Bieda i bogactwo w polskiej kulturze i świadomości, red. Skąpska G., 2003; Nędza i dostatek na ziemiach polskich od średniowiecza po wiek XX,red. Sztetyłło J., 1992; Redfield R., Co jest według chłopów dobrym życiem?, „Roczniki Socjologii Wsi” 1982, t. XIX; Siewiński, A. Wierzenia o chowańcu, farmazonach, płanetnikach, miesięcznikach i błędach, „Lud” 1896, t. II.

Elwira Wilczyńska