en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Bracia

Bardzo popularni męscy → bohaterowie wielu → bajek ludowych, głównie magicznych, nowelowych i komicznych. Występują w kilku konfiguracjach: najczęściej w układzie trójkowym, rzadziej jako dwójka braci bądź bliźniacy, ale też w innych składach rodzeństwa – brat, kilku- lub kilkunastu braci i siostra.

Trzech braci pojawia się w znanej formule inicjalnej wielu → bajek magicznych, np.

Jeden król miał trzech synów (T 551 „Wyprawa po żywą wodę”; Kolberg 1962 (1875), s. 71; Niebrzegowska-Bartmińska 2007, s. 342).

Niekiedy jest to wielokrotność trójki (Propp 2000, s. 128). Grupa bohaterów nie jest jednorodna pod względem cech umysłu, serca, cnót, losów i bajkowych funkcji – najmłodszy z nich przeciwstawiany jest dwóm starszym. W ekspozycji tematu literalnie → bajarze przedstawiają go jako najgłupszego:

[…] najmłodszy z nich był głuptawy (T 551; Kolberg 1962 (1875), s. 71);
Pewien ojciec miał trzech synów, dwóch rozumnych, a trzeciego durnia (T 551; Karłowicz 1887, s. 237).

Teksty definiują najmłodszego brata przez brak, który w poetyce bajkowej często stanowi impuls działania protagonisty (Propp 1967, s. 80-81). Jednak z rozwojem akcji pełni funkcję głównego bohatera i okazuje się najmądrzejszy, najsprytniejszy, najcnotliwszy, najbardziej oddany → ojcu, najsprawiedliwszy, najodważniejszy. Podejmuje się wyprawy w → zaświaty po → żywą wodę dla ratowania rodzica, dla wyswobodzenia uwięzionej → królewny staje do walki ze → smokiem bądź z siłami diabelskimi i pokonuje je. To on wielkodusznie wybaczy przewiny braciom i zdobędzie rękę królewny wraz z połową królestwa, ustanawiając porządek świata:

Jeden król miał trzech synów; najmłodszy z nich był głuptawy. Najstarszy co był mądry, prosił ojca o pozwolenie jechania w świat, coby mu przywiózł młodéj wody, a prosił to samo i głupi zeby i on mógł wyszukać i przywiźć tejże samej wody; ale ojciec głupiemu pozwolić nie chciał.

Głupi wziął konie niepytając i pojechał w las. Ale nie wiedział gdzie się ma ruszyć; więc stanął i stoji. [Wilk zjadł mu konia, więc dosiadł wilka i pojechał do wilczego króla pytać go o młodą wodę]. Wilczy król tedy, co to był niby Święty Mikołaj, wyjął chusteczkę ze zanadrza od złota i srybra i dał mu: „Na tego samego wilka wsiadaj co ci konia zjadł, niech cię odwiezie do króla niedźwiedziego.” [Ten dał mu sygnet i wysłał do lwowskiego króla, a ten z kolei odwiózł pod zamek królewny ze słowami:] „Wiem o młodej wodzie za czerwoném morzem, gdzie jest pusty zamek i mieszka królewna co nigdy męszczyzny nie widzi, gdzie jest taka jaskinia co w niej zawsze wężów i padalców pełno […].” [Głupi syn usłużył królewnie przedmiotami otrzymanymi od królów zwierząt, ona bardzo go polubiła.] Dała mu takiego ziela, co je rzucił, cisnął do tego źródła, do kałuże, że te gady, żmije, padalce, węże w téj jamie posnęły, a on se wzion wody m(ł)ody na umycie ojcu swemu, i wrócił ś nią […]. W drodze powrotnej bracia go zabijają, by na nich spadła nagroda za zdobycie żywej wody. Ale cudowna maść ożywia młodzieńca, który jedzie po królewnę.] I gdy głupi pojechał po nią, ona go zaraz poznała i przywiózł ją do swego ojca, który, gdy się oboje pożenili, dał im swoje królestwo (T 551; Kolberg 1962, t. 8, s. 71-74; por. Karłowicz 1887, s. 237-238; Simonides 1977, s. 48; T 301 „Bracia zdradzieccy”; Wójcicki 1837b, s. 44-51).

Wariantywnie zamiast trzech braci mogą w tekstach bajkowych pojawić się w analogicznych rolach trzy → siostry, z których najmłodsza zdobywa wodę żywą dla chorego rodzica, godząc się bez wahania być → narzeczoną potwora strzegącego źródła (np. T 440 „Królewicz-wąż”; Bartmiński, Ługowska 1980, s. 97-99; brak w PBL).

Relacje między trójką braci (np. T 301 „Bracia zdradzieccy”; Wójcicki 1837b, s. 44-51) są pokazane w sposób bardzo ludzki: gdy dwaj starsi mogą przywłaszczyć sobie → skarb młodszego, szybko ogłaszają jego → śmierć, nie podejmując nawet próby odnalezienia swego krewnego w podziemnym świecie. Ich nienawiść jest tak ogromna, że nie cofną się przed zabójstwem (→ Morderstwo), czemu w → bajkach komicznych odpowiada oszukiwanie najmłodszego brata przy podziale majątku (np. T 1650 „Trzej spadkobiercy”; Udziela 1894, s. 535-536). Na poziomie bajkowej poetyki można to wytłumaczyć zasadą kontrastu: na tle złych i chciwych braci wyraziście prezentują się cechy brata dobrego i naiwnego. Odwołując się do realiów dziedziczenia, obowiązujących na dawnej polskiej wsi, śmierć brata ogranicza liczbę spadkobierców i sprawia, że pozostali przy życiu zyskują jego część schedy po ojcu. Dlatego w opowieściach czarodziejskich, gdzie wszystko może się zdarzyć, najmłodszy brat w → nagrodę za swoje cnotliwe postępowanie otrzymuje rękę królewny z całym majątkiem, czyli w ostatecznym rozrachunku przewyższa braci bogactwem.

Z drugiej strony, młodszy brat z nieprzymuszonej woli wybacza braciom niegodziwości, dzieli się z nimi równo majątkiem. Ponownie młodszy brat odnawia ład świata dzięki miłości i wytrwałości, niwelując najpierw napięcia w rodzinie, wśród rodzeństwa. Wedle bajkowej wizji rzeczywistości więź bratnia jest na tyle silna, że może stanowić fundament jego ładu. Poświadczenia takiej tezy dostarcza tekst o trzech braciach wyprawionych przez → matkę na wojnę, rozchodzących się w różne strony świata, a mimo to rozpoznających na odległość śmierć jednego z nich (np. T 300 „Królewna i smok”; Kolberg 1970, s. 417-418).

Trzech braci występuje również w bajkach komicznych, np. w realizacjach wątku T 1000 „Zakład o nos”. Wchodzą oni w relacje z nieuczciwym → panem, z którym walczą o należną zapłatę za pracę. Skontrastowani są w układzie 2+1, gdzie dwóch starszych zostaje pokonanych i traci nosy lub życie z rąk pana, zaś najmłodszy wychodzi z konfliktu bez szwanku. Dzięki odwadze i sprytowi sprzedaje zboże swego pracodawcy, zjada jego bydło, przyczynia się do śmierci dzieci lub żony gospodarza, w końcu zaś – zgodnie z zakładem – obcina panu nos, pozostając w zgodzie z prawem (np. Barącz 1886, s. 144; Saloni 1908, s. 229; T 1582 „Najstarszy we wsi”; Malinowski 1953 (1900–1901), s. 96). Na zasadzie tego samego kontrastowania braci opierają się liczne opowieści o psotach. Na przykład w wariantach T 1311 „Wilk wpuszczony do owczarni” głupi, ale sprytny młodszy brat wyprawia figle starszym, zwanym w bajce mądrymi, niemniej wcale rozumem niegrzeszący:

Było trzoch braci, dwech mądrych a jeden głupi. Głupi szed na jarmark i złapał wilka. Przyprowadził go do domu. Mądry brat przyszed do niego, ażeby mu tego zwierza przedał a on mu powiedział, że mu nie tak przeda, ale mu i da, ażeby go wpuścił do stajni na noc, że mu nałowi bydła. Brat uradowany wpuścił go do stajne. Wilk co zjad, to zjad a reszte pozaduszał i pod dźwirzami poskładał. Rano ten brat otwiera, nie może otworzyć i aż z radości skacze, że mu tyle bydła namnożył. Otworzył, a tu bydło było pozaduszane. Brat mądry poszed do głupiego, że mu podusiuł a on sie go spytał, czyżeś mu co dał jeść – a odpwiedział, że mu nie dał. Toś sobie sam winien. […]

Idzie (głupi) znowu i złapał zająca. Mądry przyszed do niego, ażeby mu go przedał a on powiedział, że mu da, jak beda mieli list pisać – niek mu uwiąża i pieniędzy, że się za trzy dni wróci. Puścili go i zatrzaskali w ręce a on sie już nie wrócił.
Głupi robiuł pałke, mądry brat pytał, na co to? a on odpowiedział, że jak jego żona wylezie na piec, urznie ja w łeb, a ona odmłodnieje. Mądry brat kazał wyleść na czeluście i urznoł ją w łeb i zabiuł. Ten brat poszoł do niego i powiedział, że zabiuł a on na to i ja zabiuł, a czegoś nie powiedział? Bo byś się ze mnie śmiał. (T 1311; Magieromski 1902, s. 181).

Realizacje innego popularnego wątku T 1525A „Złodziej nad złodzieje we dworze” pokazują trzech braci, z których dwóch posyła → ojciec do terminu w różnych uczciwych zawodach (np. na bednarza, krawca, → szewca), podczas gdy najmłodszy czuje powołanie złodziejstwa i – wykorzystując wrodzony sprytowi – doskonali się w tym fachu (np. Malinowski 1900, s. 66-67; Kosiński 1883, s. 60-63).

Dwaj bracia pojawiają się w opowieściach ludowych rzadziej, niemniej spotykamy ich na przykład wariantywnie do trzech braci w realizacjach wątku T 300, m.in. w przekazach z okolic Łańcuta (Saloni 1903, nr 51; 1908, s. 262). Osobne miejsce w polskiej tradycji zajmują zaś bajkowi bliźniacy o nadzwyczajnej sile – Waligóra i Wyrwidąb (T 300B):

Żona jednego myśliwca, zbierając w lesie jagody, porodziła tam bliźnięta; a obydwa byli chłopcy: sama zaraz wnet umarła.
Zostawione niemowlęta nie karmiła żadna z niewiast: jednego karmi wilczyca, a drugiego niedźwiedzica. Co wykarmiła wilczyca, ten się nazywał Wali-góra; drugi Wyrwi-dąb się nazwał. Pierwszy siłą walił góry, drugi jakby kłosy zboża najtęższe wyrywał dęby.
Że się kochali wzajemnie, wychodzili na wędrówkę, by obchodzić świat szeroki (T 300B; Wójcicki 1937, s. 167-173).

Bliźniacy kochają się, wspierają, razem zwyciężają i w szczęściu rodzinnym żyją do końca swych dni, w przeciwieństwie do par braci ukazanych w → podaniach ludowych. Wśród przekazów tego typu poczesne miejsce zajmują biblijni bracia Kain i Abel (Léon-Dufour 1981, s. 120, 327), którzy z nienawiści gotowi są zadać śmierć:

Na księżycu widać, jak Kain trzyma na widłach Abla, brata swego, którego zabił, a nogi i ręce ma roztapyrzone (T 1150* „Człowiek na księżycu”; Rumel 1901, s. 80).

W wariantach spolonizowanych jest mowa o dwóch braciach wspólnie prowadzących gospodarstwo:

Gdy obaj [bracia] przyjechali po snopy, uderzył widłami starszego brata i zabił go. Bóg wnet zniweczył całe zbrodniarza gospodarstwo, a samego wtrącił żywcem do piekła. Aby zaś ludziom widok tej wielkij zbrodni ciągle przypominał i odwodził ich od podobnej, sam swoją ręką na księżycu obraz pomieniony nakreślił (T 1150*; Kuchta 1926, s. 45; por. T 777 „Pochodzenie szlachty”; Świętek 1897, s. 156-157).

Obrazy braci-rolników zwalczających się wzajemnie weszły także do opowieści komicznych, np. do wątku T 1535 „Sprytny oszust (Unibos)”, który przestawia dwóch zawistnych krewnych rywalizujących między sobą o → konia. Drugi w złości zabija zwierzę, za co tamten, świadomie wprowadzając w błąd, doprowadza go do ruiny, np. do wyrżnięcia bydła (Gonet 1900, s. 232-235). „Braterska nienawiść sroga” (Krzyżanowski 1969, s. 193, 194) okazuje się tak samo mocna jak braterska miłość. Miłość jednak, jak pokazują bajki, ma potencjał porządkowania uniwersum, zaś nienawiść dostrzegana jest w samym Niebie i sprowadza sprawiedliwość Boską.

W bajkach ludowych występuje również relacja brat i siostra, na przykład w bajkach magicznych T 450 → „Brat baranek”, ukazujących bardzo silną i pozytywną relację między rodzeństwem. Miłość ich jest niezłomna i przechodzi wszystkie próby. Dzielą wspólny los wygnania z → domu przez rodziców, siostra opiekuje się bratem po → drodze przez świat, on jej nie słucha, łamie zakaz i zamienia się w zwierzę, niemniej siostra go nie porzuca, lecz zabiera do mężowskiego pałacu, podtrzymując jego status jako członka rodziny. Gdy dzieje się jej krzywda i zostaje zaklęta, np. w wodnego → ptaka, on – w funkcji → donatora – dba o jej niemowlę, przynosi je siostrze nad jezioro do karmienia, utrzymuje z nią kontakt i w końcu doprowadza do jej odczarowania (np. Malinowski 1901, s. 113; Matyas 1894, s. 240).

Wielu braci, np. trzech (Ciszewski, 1894, s. 127), siedmiu (Kolberg 1962 (1875), s. 38) czy dwunastu (Karłowicz 1887, s. 231; Niebrzegowska-Bartmińska 2007, s. 344-345), i jedną siostrę spotykamy w bajkach magicznych T 451 → „Siedem kruków” (podobnie T 707 „Trzej synowie z gwiazdą na skroni”). Ich relacje pełne są napięć, gdy najpierw bracia za dokuczanie siostrze (za nieposłuszeństwo) zostają przez → matkę zaklęci (→ Klątwa) w ptaki. Dziewczyna jednak z tęsknoty wyrusza na ich poszukiwanie, podejmując się zstąpienia do „tamtego świata” i wypełniania arcytrudnych zadań w celu odczarowania krewnych. Dokonuje się to dopiero wtedy, gdy ptaki-bracia w zakończeniu opowieści zjawiają się ratować ją od śmierci po fałszywym oskarżeniu przez teściową. Siostra odczarowuje braci → słowami, popartymi jej ofiarą:

„[…] to moje bracia” I te bracia zrobiły sie zara ludźmi, bo już óna sie za nich wypokutowała i już nie była niemowo. I zara pozabirały […] tych braci i poszły do pokojów, a te królowo [teściową siostry] sądowi osądzili na tako śmierć (T 451; Kowerska 1900, s. 602).

→ Bajki nowelistyczne, np. T 933 „Grzegorz papież”, przynoszą opisy relacji kazirodczych między bratem a siostrą, do których dochodzi bezwiednie (np. Barącz 1886, s. 71) bądź świadomie (np. Kosiński 1883, s. 9). Chłopiec urodzony z takiego związku, przekraczającego zakazy i nagannego społecznie, zostaje – na zasadzie kontrastu – namaszczony przez → Boga na Papieża Grzegorza (Barącz 1886, s. 71–72; zob. Wróblewska 2007, s. 74) i żyje jako chrześcijański eremita. Zamiast → kary dla potomstwa za grzech rodziców, → gawędziarze proponują odpokutowanie przewin oraz zadośćuczynienie modlitwą i ascezą.

Bajki odzwierciedlają bogactwo trudnych relacji między rodzeństwem, z którym ludowy bajarz i jego słuchacze spotykali się na co dzień. Pokazują nienawiść braci, doprowadzającą do kłótni czy rękoczynów w obliczu – co ważne w realiach wsi – podziału gospodarstwa, ale też prezentują układ idealny – braterskie i bratersko-siostrzane oddanie i miłość. Bajkowa formuła inicjalna o trzech braciach przeszła zaś do języka potocznego, gdzie służy kontrastowaniu mądrości i głupoty, co potwierdza przysłowie notowane w 1894 roku: „Było sobie dwóch braci mądrych, a trzeci żonaty” (Krzyżanowski 1969, s. 194).

Bibliografia

Źródła: Barącz S., Bajki, fraszki, podania, przysłowia i pieśni na Rusi, 1886; Bartmiński J, Ługowska J., Bajki lubelskie w przekazie Józefy Pidek, LL 1980, nr 1-3; Ciszewski S., Krakowiacy, t. 1, 1894; Gonet S., Opowiadania ludowe z okolic Andrychowa, MAAE 1900, t. 4; Karłowicz J., Podania i bajki zebrane na Litwie, ZWAK t 11, 1887; Karłowicz J., Niema królewna i jej dwunastu braci orłów, ZWAK t. 11, 1887; Kolberg O., DW, t. 8, cz. 4, 1962 (1875); DW, t. 42, cz. 7, 1970; Kosiński W., Materyjały do etnografii Górali Beskidowych, ZWAK 1883, t. 7; Kowerska Z., Bajki domowe i dziecinne zebrane przez Braci Grimmów, 1896; Krzyżanowski J., Nowa księga przysłów i wyrażeń przysłowiowych polskich, t. I, 1969; Kuchta J., Polskie podania ludowe o człowieku na księżycu, „Lud” 1926, t. 5; Magieromski L., Bajki (z okolicy Jaćmierza), „Lud” 1902, t. 8, z. 1; Malinowski L., Powieści ludu polskiego na Śląsku, MAAE 1900, t. 4; Malinowski L., Powieści ludu polskiego na Śląsku, MAAE t. 5, 1901; Malinowski L., Powieści ludu na Śląsku, 1953 (1900-1901); Matyas K., Z za krakowskich rogatek, „Wisła” 1894, t. 8; Rumel A., Pojęcia o przyrodzie, „Wisła” 1901, t. 15, z. 1; Saloni A., Lud łańcucki. Materiały etnograficzne, MAAE t. 6, 1903; Saloni A., Lud rzeszowski. Materiały etnograficzne, MAAE 1908, t. 10; Simonides D., Kumotry diobła. Opowieści ludowe Śląska Opolskiego, 1977; Świętek J., Zwyczaje i pojęcia prawne ludu nadrabskiego, MAAE 1897, t. 2; Udziela S., O kocie, „Wisła” 1894, t. 8; Wójcicki K.W., Klechdy, starożytne podania i powieści ludu polskiego i Rusi, t. I, 1837a; t. II, 1837b.

Opracowania: Léon-Dufour X., Słownik Nowego Testamentu, przeł., oprac. Romaniuk K., 1981; Niebrzegowska-Bartmińska S., Wzorce tekstów ustnych w perspektywie etnolingwistycznej, 2007; Propp W., Morfologia bajki, przeł. Wojtyga-Zagórska W., 1976; Propp W., Nie tylko bajka, przeł. Ulicka D., 2000; Wróblewska V., Ludowa bajka nowelistyczna (źródła – wątki – konwencje), 2007.

Katarzyna Smyk