en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Ciało

Motyw licznych ludowych opowieści, obecny we wszystkich odmianach bajki. W → bajkach ajtiologicznych traktujących o powstaniu człowieka (T 2460 „Stworzenie człowieka”) mowa o tym, że ciało zostało stworzone przez → Boga, któremu za budulec służyły różne materiały. Zazwyczaj wymienia się wśród tworzyw glinę, rzadziej ciasto bądź poszczególne składowe Kosmosu:

Pan Bóg ulepił mężczyznę i kobietę z gliny (T 2460; Petrow 1878, s. 126);
Pan Bóg ulepił z ciasta człowieka (T 2460; Zowczak 2013, s. 75–76; brak w PBL);
I postanowił Pan stworzyć pierwszego człowieka Adama. I stworzył ciało jego z siedmiu części: Z ziemi – ciało; z kamienia – kości; z morza – krew; ze słońca – oczy; z obłoków – myśli; z wiatru oddech, z ognia ciepłotę (T 2460; Simonides 2010, s. 50–51; brak w PBL).

Kreacja człowieka z wykorzystaniem elementów natury pozostaje w związku z wyobrażeniem ciała jako mikrokosmosu, którego poszczególne części odwzorowywały organizację wszechświata. Wzajemna przekładalność kodów kosmicznego i antropologicznego stanowiła o tym, że ciało w kulturze ludowej traktowano jako pierwszy model opisu rzeczywistości (Libera 1995, s. 72–73).

W świetle ludowych przekazów podczas tworzenia świata Bogu towarzyszył → diabeł, którego obecność odcisnęła piętno na kształcie ludzkiej cielesności. W momencie kreacji → Adama czart wykorzystał chwilę nieuwagi Stwórcy i pokłuł palcami ciało pierwszego → mężczyzny, co dało początek dręczącym ludzkość chorobom. Bóg wywrócił do środka poranione miejsca, dlatego też wszelkie dolegliwości pochodzą z wnętrza ciała (brak w PBL; Simonides 2010, s. 50–51). Obecność dwu kreatorów zaowocowała dualizmem → duszy i ciała. Według niektórych relacji ciało człowieka – w wyniku diabelskiego nieposłuszeństwa bądź za Boskim pozwoleniem – stworzył zły, Pan zaś tchnął w nie ducha. Ów mityczny podział ról zadecydował o tym, że po → śmierci pochodząca od szatana materialna reprezentacja człowieka trafia do ziemi, jego dusza natomiast ulatuje do nieba (brak w PBL; Simonides 2010, s. 51–52).

Przebieg mitycznego aktu kreacji legitymizuje ponadto zróżnicowanie płciowe. W świetle niektórych przekazów odmienność w budowie ciała → kobiety i mężczyzny stanowi wynik złośliwej ingerencji diabła w Boskie dzieło stworzenia:

Jak Pan Bóg lepił Ewę, to tak samo na podobieństwo. Adam spał, a ten tak samo, ten tors lepi, lepi. I poszedł tam na Adama popatrzeć. A diabeł przyszedł i wziął między nogami rozciął jej. I Pan Bóg przyszedł, a diabeł poszedł zrobić psotę u Adama, i z tego zrobił mu te żołądź. I jak Pan Bóg przyszedł, to diabeł rzucił taką glinę i Ewie zrobił pierś. Bóg się rozejrzał i powiedział, żeby mu diabeł nie przeszkadzał i ten rzucił drugi raz i zrobił drugą. I tak powstała Ewa jaka jest (T 2460; Kocjan 1992, s. 43; brak w PBL);
Jak Pan Bóg ulepił z ciasta człowieka, zostało trochę tego ciasta i Pan Bóg radzi, że trzeba jeszcze coś ulepić, wziął i ulepił kobietę, poszedł Pan Bóg po świętą wodę, żeby poświęcić, żeby był człowiek. A wyszedł wtedy diabeł i dolepił chłopcu, a zabrał kobiecie (T 2460; Zowczak 2013, s. 75–76; brak w PBL).

Anatomiczne odstępstwa między kobietą a mężczyną tłumaczy się także niedostatkiem materiału, którym dysponował Bóg w momencie tworzenia ciał pierwszych ludzi:

Kiedy Pan Bóg ulepił mężczyznę i kobietę z gliny, musiał im pozeszywać piersi i brzuchy. Wziął jednę nitkę i zeszył mężczyznę i jeszcze zostało kawałek nitki, z której utworzył się członek męzki; wziął drugą, zeszył kobietę, ale kawałek zabrakło, ztąd powstał członek żeński (T 2460; Petrow 1878, s. 126).

Męskie i żeńskie genitalia, chociaż w kulturze ludowej objęte tabu (Wróblewska 2012; Netografia), bywają niekiedy tematem opowieści komicznych (podobnie jak frywolnych piosenek o tematyce miłosnej; Wężowicz-Ziółkowska 1991). Odpowiednio sfunkcjonalizowane → motywy obsceniczne (→ Obscena) i seksualne (→ Seksualność) umożliwiają publiczną prezentację tematyki ciała, a jednocześnie służą celom dydaktycznym czy komicznym, np. wykpieniu przywar i ułomności – nie tylko ludzkich:

[…] chłopie – mówi żona – nic ci się złego przy mnie nie stanie. Naraz wygięła suknię do góry aż na głowę, a że majtek nie miała, pokazała diabłowi swój śrubstak, jak zobaczył diabeł znów śrubstak, tak się zląkł, że mu znowu ręce przyśrubuje i uciekł, i po dziś dzień daje chłopu spokój. A chłop sobie żyje w dostatku i śmieje się z diabła (T 1159 „Diabeł i śrubstak”; Simonides, Ligęza 1973, s. 269; brak w PBL).

Z problematyką cielesności związane są także zagadnienia urody i brzydoty ciała oraz ich aksjologicznego wartościowania. W licznych przekazach ludowych, zwłaszcza w → bajkach magicznych, eksponowane są przymioty ducha oraz piękno pozytywnej postaci, czego przykładem mogą być fabuły sieroce, w których uroda bohaterki stanowi swego rodzaju naturalną rekompensatę jej ubóstwa i doświadczanego przez nią cierpienia (Jonca 1992, s. 6):

Ona to była ozdobą całej wioski, choć uboga […] przewyższała urodą nie jedną córkę gospodarską (Kolberg 1962d (1881), s. 30);
Było sobie dwoje ludzi wdowców i mnieli po córce i ozenili sie z sobo. A córka tygo wdowca była ładna, a ty wdowy brzydka (T 511 „Macocha i pasierbica”; Chełchowski 1889, s. 70);
Ḭèděu xṷώp mḭὤṷ ḭèdną cŏrką, tà beṷa bàrzω ṕḭąkȵȯ (T 510A → „Kopciuszek”; Lorentz 1914, s. 521).

Sierota jest nie tylko ładniejsza od swojej przybranej → siostry, lecz w przeciwieństwie do macoszej córki jest także życzliwa, skromna, pobożna i pracowita:

Ta jego córka była bardzo posłuszna i miała zdolność do wszystkiego i ładniejsza na twarzy, ruchoma, wszystkiego więcej zrobiła. Tak tej baby była leniwa, niczego nie chciała robić (T 480A „Dwie siostry, dobra i zła”; Witowt 1905, s. 297).

W bajkach magicznych szczególna uroda zarezerwowana jest także dla osób dobrze urodzonych, zwykle → królewien i → królewiczów, których wyróżnikiem stają się złote → włosy bądź złote gwiazdy na skroniach (np. T 533 „Królewna i służąca”; Lorentz 1913, s. 192, 259; T 707 „Trzej synowie z gwiazdą na skroni”; Ciszewski 1894, s. 110; Kolberg 1964 (1891), s. 92). Zewnętrzne piękno nie tylko wyróżnia te postaci spośród innych bajkowych bohaterów, ale sygnalizuje również ich wrodzone szlachetność i dobroć, co znajduje potwierdzenie w podejmowanych przez nie działaniach. Niekiedy złote włosy bądź umiejętność sypania złotem z ust są skutkiem pracowitości i uczciwości bohaterów, nagradzanych przez istoty nadprzyrodzone, bądź dowodem roztaczania nad nimi opieki przez przedstawicieli → sacrum, np. → Matkę Boską, jak w realizacjach bajki magicznej T 710 „Wychowanka Matki Boskiej (Our-Lady’s Marienkind Child)”:

Jak Anusia usiadła na stogu, tak jéj Matka Boska zrobiła, że została niemą i głuchą, – ale wstała sobie i zaczęła swoje złote włosy czesać złotym grzebiuszczkiem, – włosy jak zaczęły się w czesaniu ruszać, tak zaczęły brzęczeć i dzwonić (T 710; Kozłowski 1869, s. 319).

Obok kreacji bohaterów pięknych i dobrych w tekstach folkoru spotykamy szereg przedstawień postaci szkaradnych i niegodziwych. Występują one zarówno w bajkach magicznych, jak i w → podaniach wierzeniowych. Wyraźnie tendencję tę oddają folklorystyczne wizerunki istot demonicznych, które przedstawia się zwykle z rozmaitymi defektami fizycznymi, stanowiącymi niepożądane warianty wyglądu ciała ludzkiego, np. blada cera oraz chuda i wyschnięta postać → płanetnika, garbaty nos wiedźmy, ogromne, obwisłe piersi → boginek bądź nietypowe uzębienie → czarownic:

Aż któraś spostrzegła w głowie kieł, bo i stara czarownica go miała, jak nie wrzasną, jak nie pójdą, bo się bały, żeby i je coś podobnego nie spotkało (T 327C „Jędza i karzełek”; Petrow 1878, s. 153).

Niekiedy o demoniczności danej postaci świadczy rozkład jej ciała bądź jego dezintegracja, jak w realizacjach wątków podaniowych o → strzygoniu:

Baba, która mieszka przy tej drodze, widziała w nocy, jak drogą leciał strzygoń bez głowy, ale głowę niósł pod pachą (T 4006 „Strzygoń”; Udziela 1903, s. 54).

Zarysowuje się tu zatem specyficzna ludowa kalokagatia, wyrażająca przekonanie, że osoby urodziwe odznaczały się pięknem duchowym, brzydkie postacie natomiast były niegodziwe i potencjalnie niebezpieczne.

W tradycji ludowej wygląd ciała odnosił się także do kategorii obcości, bowiem na podstawie ludzkiej powierzchowności i rzekomych lub faktycznych jej anomalii można było zidentyfikować przedstawiciela innej niż własna grupy, a jednocześnie jednostkę z orbis interior o niejasnym statusie ontologicznym, pozostającą w relacji z → zaświatami. W przeciwieństwie do reprezentantów własnej zbiorowości, odznaczających się wzorcowym wyglądem i budową anatomiczą, członkowie innych grup etnicznych i narodowych, np. → Cyganie, → Żydzi, → Niemcy, a także mieszkańcy sąsiednich (→ Sąsiedzi) wsi czy regionów, m.in. → Mazurzy, w chłopskich wyobrażeniach mieli pewne defekty, które dowodziły ich rzekomej niższości. Do tych defektów należały: czarność, śleporództwo, przychodzenie na świat odbytem bądź odór (Bystroń 1995, s. 45–61). Przypisywanie reprezentantom innych grup nieludzkich cech fizycznych miało na celu dewaluację ich obrazu, a jednocześnie nobilitację własnej zbiorowości.

Jako → obcych postrzegano tych członków własnej grupy, których cielesność nie licowała z preferowanym modelem ludzkiego wyglądu, tj. osoby obarczone różnymi formami kalectwa (Zadurska 2015, s. 80–120). Wszelkim niedyspozycjom zdrowotnym przypisywano etiologię negatywną: wiązano je z nadprzyrodzonymi zależnościami w świecie, dopustem Bożym, magią lub ingerencją diabła, a w dotkniętych nimi osobach widziano popleczników istot z zaświatów bądź → demony we własnej osobie. Bajkową ilustrację chłopskich wyobrażeń wiążących cielesne niedyspozycje ze sferą demoniczną stanowią realizacje wątku T 5085 → „Dziwożona (Kraśnię)” traktujące o nieprzystających do normy w zakresie fizyczności → dzieciach, których odmienność wynikać miała z faktu, że były one potomkami demonów, podrzuconymi w miejsce wykradzionych ludzkich dzieci. Fakt dokonania podmiany konstatowano na podstawie cielesnej odmienności podrzutka: potomek boginki odznaczał się wyjątkową brzydotą, nieproporcjonalnie dużą głową (Udziela 1903, s. 60, 89), wielkimi oczami (Taroniowa 1905, s. 313), łysiną (Udziela 1903, s. 60), bladą cerą i wątłą budową (Lubicz 1893, s. 160). Dziecko, w którym dostrzeżono odmieńca, traktowano w okrutny sposób: głodzono lub bito w nadziei, że demoniczna → matka, poruszona jego losem, wróci po nie i odda ludzkiego potomka.

Okrucieństwo w stosunku do ciała, które nierzadko ukazuje się jako okaleczone lub rozczłonkowane, stanowi charakterystyczny rys → bajki ludowej. Przykładu dostarcza sposób przedstawienia obejścia wiedźmy z małopolskiego wariantu wątku T 327D „Czarownica ludożerczyni”:

Tak ona baba idzie naprzód, a dziewczyna idzie za nią; aż przyszły do domu téj staréj, do sieni. Dziewczyna patrzy, a tu zamiast zaporą, drzwi ręką ludzką zaparte. Tak się tego zlękła, że powiada: „Oh, gospodyni, co wy to tu macie?” – A baba: „Eh, nie; to ino moja zapora.” – Idzie znów daléj, a tu na kołku wisi głowa ludzka. I spyta się: „Gospodyni, a cóżto to?” – A baba: „Eh, to skopiec mój.” – Idzie daléj, a tu wisi takie długie lelito (jelita, kiszka). I spyta się: „A to co?” – A baba: „Mój śnur, co chusty na nim wieszam.” – Tak dziewczyna już całkiem struchlała siedzi w kącie i spogląda po ścianach i wszędzie. Nareszcie zagląda i do garka, a tam w tym garku stoji krew. Dziewczyna się pyta: „A cóżto macie takié cérwone w garku?” – A baba: „Eh, głupiaś; to poléwka nasza na obiad.” – Dziewczyna okropnie się przelękła, bo zaczęła miarkować, co to wszystko znaczy (Kolberg 1962c (1875), s. 20–21).

W podobnym duchu w realizacjach wątku T 311 → „Zakazany pokój” przedstawia się wnętrze tajemniczego pomieszczenia w chacie → zbójnika, który zabrania kolejnym żonom przekraczania jego progu:

Idzie ona do tych drzwi, otwiera, a tam ludzie leżą we krwi bez głowy (Barącz 1886, s. 43);
[…] w cwártem pokoju byᵘy kadᵘuby z ludzi; w piątem byᵘy gᵘowy ludzkie pozawisane na ścianach (Udziela 1892, s. 41).

Epatowanie → makabrą poprzez wplatanie w obręb fabuły drastycznych opisów rozczłonkowanego ciała służy uwypukleniu ohydy czynów → bohaterów negatywnych, a zarazem uzasadnieniu spotykającej ich w finale → kary. Ta również jest ściśle związana z ciałem, jako że bajka ludowa lubuje się w okrutnych, ostatecznych formach wymierzania sprawiedliwości, mających na celu nie tylko zgładzenie winnej postaci, lecz także przysporzenie jej cierpień i okrycie hańbą (Wachcińska 2016). Z tego powodu w końcowych partiach szeregu bajek magicznych winowajców targa się → końmi, np. w T 451 „Siedem kruków”, bądź bronami, jak w jednej z wersji T 450 → „Brat baranek”:

Król tymczasem kazał sprowadzić cztery konie i akuszerkę kazał im do ogonów przywiązać i roznieść po polu (T 451; Siewiński 1903, s. 83);
Król przyprowadził wiedźmę; musiała topielicę odczarować; potem król rozkazał wiedźmę i jej córkę żelaznemi bronami roztargać i dotąd jak śnieg świeci, widać błyszczące ich kosteczki (T 450; Karłowicz 1887, s. 255).

Zdarza się, że → antagonistów się rozszarpuje, m.in. w realizacjach T 709 „Dziewczyna w szklanej trumnie”, a niekiedy pali się ich żywcem, np. w T 322 „Sinobrody i złota bania” lub wiesza (T 509 „Zdradziecki sługa w roli pana”):

I tak tyż kozał ji król zrobić. Wywiedli księżne na pole, i rozszarpali ją na sztuki, i rzucili krukom (T 709; Kolberg 1962a (1867), s. 130);
Goście jednogłośnie osądzili, aby […] potłuczoną banię naprawić, i w nią doradczynię wróżkę wsadziwszy, na rozpalonym drew stosie upiec. Co téż i zaraz zrobiono (T 322; Kolberg 1962c (1875), s. 27);
I wydáł go, ze ŭon jes zbójnik i ŭopedźiáł całą racyją; tak ći zawieśili tego zbójnika (T 509; Kosiński 1883, s. 29).

Finałowe okrucieństwo wobec ludzkiego ciała, odzwierciedlające metody i cele dawnych praktyk penitencjarnych, ma na celu przywrócenie zachwianego zbrodnią ładu społecznego. Poprzez nie wyraża się ostrzegawcza i dydaktyczna funkcja bajki.

W opowieściach ludowych ciału, a ściślej rzecz ujmując – ciału martwemu, przypisuje się również właściwości magiczne. Niektóre elementy zwłok wykorzystywano do produkcji czarodziejskich akcesoriów, za pomocą których można było w cudowny sposób oddziaływać na otoczenie. Sporządzone z tłuszczu bądź z palców → zmarłego świece miały sprowadzać na ludzi kamienny → sen i ułatwiać → złodziejom dokonywanie grabieży, jak w bajkach magicznych T 304 „Tłuszcz trupi”:

Bardzo już dawno temu zbójcy byli napadli na dwór szlachecki; bojąc się zaś, żeby nie doznali oporu, wzięli rękę trupa, nasmarowali tłuszczem i zapalili cztery palce (Siemieński 1845, s. 111; zob. Rulikowski 1879, s. 104).

W niektórych wariantach T 304A „Tłuszcz trupi” magiczne świece sporządza się z ciał konkretnych kategorii zmarłych, którym w kulturze ludowej przypisywano szczególny status. Do takich należały dzieci (Kalniuk 2014) postrzegane jako istoty nienależące już do sfery chaosu, a zarazem jeszcze nie w pełni do porządku ludzkiego:

Złodziej wyjął z kieszeni kilka świeczek z żył dziecięcych i wosku zrobionych i zaczął je zapalać (T 304A; Ciszewski 1887, s. 35).

Za odzwierciedloną w bajce praktyką stało szeroko rozpowszechnione wierzenie, że ciało dziecka, zwłaszcza jeszcze nienarodzonego, posiadało cudowne właściwości, dlatego za jego pomocą można było otworzyć wszystkie zamki, stać się niewidzialnym i bezkarnie dokonać kradzieży (Biegeleisen 1927, s. 104). Podobne wyobrażenia mogły dawać asumpt do napaści na ciężarne kobiety i wyrywania z ich łona płodów, co odnotowują materiały historyczne (Duma 2010, s. 30–31).

Nadprzyrodzonych mocy upatrywano także w elementach ciała osób ginących śmiercią gwałtowną, szczególnie wisielczą (→ Wisielec). W wariantach T 304A (Wójcicki 1974, s. 128; Malinowski 1901, s. 56) obrazuje się bezczeszczenie zwłok ludzi, którzy odebrali sobie życie (→ Samobójstwo) bądź zostali powieszeni, i sporządzanie z nich czarodziejskich przedmiotów, umożliwiających posiadającemu je realizację niecnych zamiarów:

I obaj i ludzie, co patrzeli jak wilcy, zeszli się razem, pogadali z cicha, potem poszli pod miasto, kędy na wzgórzu za murami wisiał wczorajszy wisielec; odegnali stado wron i kruków, ucięli mu rękę z pięciu palcami po zgięcie i śpiesznie uszli do lasu. […] Po chwili rozwarły się drzwi, jasność wielka uderzyła ją (zaproszoną na przyjęcie kobietę, która jako jedyna nie mogła zasnąć – O.Z.) w oczy i wszedł pierwszy on człowiek za spojrzeniem wilka, trzymając rękę trupią ze czterema zapalonymi palcami. Gorzał każdy palec jak pochodnia. Płomień niebieskawy to jasnosiwy ćmił blaskiem oczy. Za nim szedł drugi, ze spojrzeniem wilka, z dwoma nożami za pasem i wniósł na misce cztery szklanek. Gdy stanęli na progu komnaty, pierwszy wzniósł w górę gorejące palce trupa, drugi dmuchnął w każdą szklankę i postawił dnem do góry.

Śpiący razem westchnęli ciężko, rzucili ciałem, jeden sięgnął ręką po karabelę leżącą przy kobiercu, ale żaden zbudzić się nie mógł; przyświecili im rozbójnicy tekim światłem, które sen nierozbudzony kładzie na oczy każdego (Wójcicki 1974 (1837), s. 128; por. Malinowski 1901, s. 56).

Podobne obrazowanie wyrastało z popularnych przekonań o nadprzyrodzonych właściwościach ciał osób zmarłych w sposób nagły. Fragmenty zwłok samobójców, straceńców i zamordowanych (→ Morderstwo) wykorzystywano w medycynie ludowej do walki z rozmaitymi dolegliwościami (Biegeleisen 1927, s. 349), stosowano je ponadto w praktykach magicznych, szczególnie do zadawania czarów (Kolberg 1962b (1874), s. 83).

Bibliografia

Źródła: Barącz S., Bajki, fraszki, podania, przysłowia i pieśni na Rusi, 1886; Chełchowski S., Powieści i opowiadania ludowe z okolic Przasnysza, t. 2, 1889; Ciszewski S., Krakowiacy. Monografia etnograficzna, t. 1, 1894; Ciszewski S., Lud rolniczo-górniczy z okolic Sławkowa w powiecie Olkuskim, ZWAK 1887, t. 11; Kolberg O., DW, t. 3, cz. 1, 1962a (1867); DW, t. 7, cz. 3, 1962b (1874); DW, t. 8, cz. 4, 1962c (1875); DW, t. 14, cz. 6, 1962d (1881); DW, t. 34, cz. 2, 1964 (1891); Karłowicz J., Podania i bajki ludowe zebrane na Litwie, ZWAK 1887, t. 11; Kozłowski K., Lud. Pieśni, podania baśnie, zwyczaje, przesądy ludu z Mazowsza czerskiego, 1869; Ligęza J., Simonides D., Gadka za gadka. 300 podań, bajek i anegdot z Górnego Śląska, 1973; Lorentz F., Teksty pomorskie, czyli słowińsko-kaszubskie, z. 1, 1913; z. 2, 1914; Lubicz R., Boginki – Mamuny, „Wisła” 1893, t. 7; Malinowski, Powieści ludu polskiego na Śląsku, MAAE 1901, t. 5; Petrow A., Lud ziemi dobrzyńskiej, jego charakter, mowa, zwyczaje, obrzędy, pieśni, przysłowia, zagadki itp., ZWAK 1878, t. 2; Rulikowski E., Zapiski etnograficzne z Ukrainy, ZWAK 1879, t. 3; Siemieński L., Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie, 1845; Siewiński A., Bajki, legendy i opowiadania ludowe, zebrane w powiecie sokalskim, „Lud” 1903, t. 9; Taroniowa H., Opowiadania spod Krakowa, „Lud” 1905, t. 11; Udziela S., Lud polski w powiecie Ropczyckim w Galicyi, Cz. III, ZWAK 1892, t. 16; Udziela S., Topograficzno-etnograficzny opis wsi polskich w Galicji, MAAE 1903, t. 6; Witowt, Gadki z Ostrówka, „Wisła” 1905, t. 19, z. 3;Wójcicki K. W., Klechdy, starożytne podania i powieści ludu polskiego i Rusi, oprac. Wojciechowski R., 1974 (1837).

Opracowania: Biegeleisen H., Matka i dziecko w zwyczajach, obrzędach i praktykach ludu polskiego, 1927; Duma P., Grób alienata. Pochówki dzieci nieochrzczonych, samobójców i skazańców w późnym średniowieczu i dobie wczesnonowożytnej, 2010; Jonca M., Los sieroty w pieśni i bajce ludowej, LL 1992, nr 2; Kalniuk T., Mityczni obcy. Dzieci i starcy w polskiej kulturze ludowej przełomu XIX i XX wieku, 2014; Kocjan K., Ludowa waloryzacja płciowości. Apokryficzne wątki w ludowej wersji historii o Adamie i Ewie, „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa” 1992, z. 2; Libera Z., Ciało w kulturze ludowej XIX i XX wieku. Zarys zagadnienia, „Medycyna Nowożytna. Studia nad Historią Medycyny” 1995, t. 2, z. 1; Simonides D., Dlaczego drzewa przestały mówić? Ludowa wizja świata, 2010; Wężowicz-Ziółkowska D., Miłość ludowa. Wzory miłości wieśniaczej w polskiej pieśni ludowej XVIII–XX wieku, 1991; Zadurska O., Ostracyzm ludowy. Społeczne wyklucznie jednostki w świetle polskich przekazów folklorystycznych i etnograficznych XIX i początku XX wieku, 2015 [komputeropis rozprawy doktorskiej]; Zowczak M., Biblia ludowa. Interpretacje wątków biblijnych w kulturze ludowej, 2013.

Netografia

Wachcińska O. [Zadurska], Kary cielesne – folklor, 2012; http://sensualnosc.bn.org.pl/pl/articles/kary-cielesne-folklor-367/ [dostęp: 10.01.1017r.]; Wróblewska V., Tabu seksualne – kultura ludowa, 2012, http://sensualnosc.bn.org.pl/pl/articles/ tabu-seksualne-kultura-ludowa-316/ [dostęp: 16.10.2017r.].

Olga Zadurska