en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Cygan

W polskiej → bajce ludowej występuje przede wszystkim w roli sprytnego oszusta i zręcznego → złodzieja, który swoimi postępkami wzbudza śmiech i zaskarbia sobie sympatię odbiorcy. Pojawia się głównie jako → bohater → bajek nowelistycznych oraz → kawałów i anegdot. Mimo że funkcjonujący w kulturze ludowej stereotyp Cygana był dosyć rozbudowany i zawierał więcej cech negatywnych niż pozytywnych, to w tekstach folkloru postać ta częściej przedstawiana jest w dobrym świetle. Tylko w ludowych nowelach pełni sporadycznie funkcję czarnego charakteru.

Większość opowieści prezentuje Cygana jako sprytnego oszusta, a w roli jego → antagonisty umieszcza zazwyczaj księdza, rzadziej → pana, który daje się wywieść w pole sprytnemu blagierowi. Cygan jawi się przede wszystkim jako przebiegły frant, dzięki bystrości umysłu i dowcipowi potrafiący osiągać swoje cele, np. zdobyć → pożywienie, ukraść cenny → przedmiot, a nawet uniknąć → śmierci. W anegdotycznej opowieści typu T 1627 „Cygan wdzięczny nogom” bohater ma zostać stracony na szubienicy, prosi jednak kata, by spełnił jego ostatnie życzenie, jakim jest możliwość zatańczenia, co umożliwia mu ucieczkę:

[zaczyna – E.W.] skakać, jakiesi kołomejki, krakowiaki táńcyć; wszyscy sie patrzo i śmiejo, a on jak dá susa, jak zacnie skakać coraz dali od nich, a potem jak skocy – tak uciék (Saloni 1908, s. 304).

W innym wariancie Cygan przyłapany na kradzieży tak wykrętnie się tłumaczy, że sam poszkodowany mimowolnie ułatwia mu ucieczkę:

[…] rób co chcesz, choćbyś mię zabił, skrzywdzić tak nie potrafisz, iak gdybyś mię kazał przez parkan dziedzińca twoiego przerzucić, to iest bowiem karą nayhaniebnieyszą u nas; przerzuconego przez płot Cygani zabiiają natychmiast nayokrutnieyszą śmiercią (Narbutt 1830, s. 100).

Wymierzający sprawiedliwość człowiek, chcąc dopiec złodziejowi, przerzuca go przez płot, a tym samym nieumyślnie zwraca mu wolność.

Bajki osnute na kanwie wątku T 1807 „Cygan i ksiądz” opowiadają o spowiedzi Cygana, który wybrawszy z księżowskiego posiłku słoninę lub skwarki, osobliwie opisuje swój grzech:

Já z księdzowego grochu świnie wygnał (Saloni 1903, s. 419).

Dzięki dowcipnemu fortelowi złodziejaszek otrzymuje nie tylko rozgrzeszenie, ale także pochwałę. W śląskim wariancie tej narracji przewiną Cygana jest kradzież zegarka. Podczas spowiedzi ksiądz nakazuje zwrócić skradziony przedmiot, a gdy bohater wyjmuje łup, spowiednik protestuje:

Jo go nie chcym, dej go tymu, komus go ukrot. – A cygon prawi: Dyć tyn, czyji je, tyn prawi, że go niechce. – Farosz: Kieś mu go już roz dowoł, a niechcioł go, tósz se go podzierż! (Gil 1907, s. 48).

Tym sposobem figlarz zatrzymuje to, co ukradł, a jego grzech zostaje odpuszczony. → Duchowny daje się okpić Cyganowi także w innych sytuacjach. Gdy frantowi nie chce się pracować, radzi chłopu, aby na łące wykosić tylko dwa skrzyżowane pasy, a resztę dnia spędzić na odpoczynku. Wieczorem zaś udaje się do swego pracodawcy z woreczkiem gnoju uwieszonym przy kosie i oświadcza, że jest w nim rój. Gdy ksiądz upiera się, że to jego własność, Cygan oddaje worek ze → słowami:

Jeśli to twój, to niech ci się obróci w koński gnój; a trawa na łące niech powstanie, niech sie ino krzyż zostanie (Staniszewska 1902, s. 630).

Duchowny, przekonany, że padł ofiarą czarów, pozostaje bezradny.

Opowieści komiczne często nawiązują do ludowego przekonania o cygańskich nadprzyrodzonych zdolnościach. Wierzono, że przedstawiciele wędrującego ludu znają czary i zamówienia, potrafią leczyć oraz przepowiadać przyszłość (Cała 1982, s. 209). W bajkowym wizerunku Cygana brakuje jednak pierwiastka nadprzyrodzonego, a czary zastępuje spryt i umiejętność wykorzystania naiwności przeciwnika (Ficowski 2013, s. 450-451). W narracjach typu T 1520 „Cyganka lekarka” chłopka daje się zwieść starej → kobiecie, która obiecuje odczynić urok i wyleczyć jej męża, o ile ta przyniesie potrzebne akcesoria. W finale bajki sprytna Cyganka upija oboje gospodarzy „lekarstwem” sporządzonym z wina i wódki (→ Alkohol), a następnie opróżnia kufry:

[…] brała sobie bez przeszkody wszystko co tylko chciała (Kolberg 1979 (1874), s. 102).

Humoreski piętnują łatwowierność i przedstawiają poszkodowanych jako → ofiary własnej nieodpowiedzialności. Oszusta odmalowują zaś jako bohatera pozytywnego, potrafiącego wykorzystać nadarzającą się okazję.

Ludowe anegdoty ukazują Cyganów nie tylko jako znających czary, ale także jako złodziei nad złodziejami, którzy dokonują grabieży zuchwałych i widowiskowych. W realizacji wątku T 1252B „Złodziej demonstrator” Cygan kradnie pańskiego → konia na oczach właściciela, okłamując go, że zaraz wróci (Gustawicz 1900, s. 249), albo pozbawia pana kożucha (Neymann 1884, s. 235). Fakt, że ofiarą przebiegłego rabusia padają zazwyczaj przedstawiciele wyższych warstw społecznych, zapewne dawał ludowemu odbiorcy poczucie satysfakcji i pozwalał utożsamić się z bohaterem. Mimo iż był on reprezentantem → obcego etnosu, a przy tym parał się mało szlachetną profesją, to występował przeciw narzuconym autorytetom, skutecznie je ośmieszając i odzierając z godności (Czurak 1984, s. 70). Przysparzało mu to sympatii w oczach odbiorców. Ponadto przypisywana biegłość w kradzieży znajduje w folklorze uzasadnienie mityczne. Wierzono, że w czasie Męki Pańskiej Cygan ukradł jeden gwóźdź:

[…] co by Pane Jezusowi hoć jedne rane ubrać (Brzega 1910, s. 301).

Od tamtej pory Cyganie cieszą się przyzwoleniem na kradzież, która w ich przypadku nie jest poczytywana za grzech (Zowczak 2013, s. 402). Ich prawo do przywłaszczania cudzej własności miał ustanowić sam → Jezus Chrystus, wobec czego stało się ono elementem obowiązującego porządku świata.

→ Bajki ajtiologiczne wyjaśniają nie tylko zamiłowanie Cyganów do złodziejskiego rzemiosła, ale także pochodzenie nazwy tej grupy i nietypowe brzmienie ich języka. W niektórych wariantach opowieści o Męce Pańskiej krzyżowany Chrystus poucza rabusia: „nie cygoń” (Grim 1908, s. 96), nadając nazwę całemu narodowi. Inne natomiast w roli złodzieja gwoździ przedstawiają Cygankę, która ukrywszy gwóźdź w ustach, skaleczyła się w język, co dało początek dziwnej mowie romskiej (Zowczak 1992, s. 37).

Mimo że odmalowywany w bajce ludowej Cygan jest oszustem doskonałym, zdarzają się opowieści, w których daje się wywieść w pole zwykłemu chłopu. Narracje T 1572A „Cygan pierwszy do jedzenia” opowiadają o gospodarzu, który nająwszy do pomocy przy kośbie (koszeniu) ponosi straty, ponieważ jego pomocnik zajmuje się tylko spożywaniem posiłków, a nie pracą. Wreszcie → mężczyźnie udaje się przechytrzyć leniwego → parobka, który nie dość, że pracuje cały dzień, to jeszcze za wyjątkowo marną strawę (Pawłowicz 1896, s. 262). Z kolei w anegdotach z grupy T 1707 „Cygańczuk obity zamiast chłopa” młody Cygan daje się zmanipulować chłopce stawiającej go przed obliczem wymiaru sprawiedliwości jako swojego syna. W efekcie ponosi konsekwencje zbrodni, której nie popełnił, a często dostaje dodatkową → karę za wypieranie się → matki (Barącz 1886, s. 226).

W nieco odmiennym świetle przedstawia Cyganów bajka nowelistyczna, portretująca ich jako porywaczy → dzieci, tudzież wędrownych niedźwiedników (Wróblewska 2007, s. 209-210). W opowieściach realizujących wątki T 993 „Dziecko porwane przez Cyganów” oraz T 994 „Królewna porwana przez Cyganów” wykradają oni dziecko, a następnie przetrzymują je w jaskini. Uprowadzonemu bohaterowi udaje się uciec i wrócić do → domu rodzinnego, a następnie wyjawić kryjówkę porywaczy, którzy ponoszą karę – zostają pobici, w niektórych wariantach ze skutkiem śmiertelnym. W wersji małopolskiej bajki Cygan okazuje się mieć polskie korzenie:

[…] jeden s tych cyganów byŭ taki, co sie pisaŭ polski krwi i co poźrzaŭ na to dziecko, to pŭakáŭ. Jak posed do miasta, to mu kupiéŭ baranka, pierników, figi (Ciszewski 1984, s. 286).

W finale opowieści na prośbę uwolnionego dziecka zostaje on oszczędzony i puszczony wolno. Pojawienie się postaci przysposobionego „Cygana polskiej krwi” sugerowało odbiorcy, że większości porwanych nie udaje się wyswobodzić z niewoli i choć jako dorośli prowadzą oni takie same życie jak pozostali członkowie taboru, to nigdy nie przestają tęsknić za domem. Nowele tego typu miały stanowić przestrogę przed cygańskimi porywaczami dzieci i uwrażliwiać odbiorców na wrogie zamiary wędrowców.

Bajki nowelistyczne kreowały również postać Cygana jako sprzymierzeńca ucziwych ludzi. W realizacjach wątku T 957 „Niedźwiedź i złodzieje” Cygan-niedźwiednik otrzymuje nocleg w chlewie lub stodole. Gdy w nocy gospodarstwo nachodzą złodzieje, → niedźwiedź atakuje ich i udaremnia kradzież. W niektórych wersjach zamiast złodziei pojawia się → topielec, który po tym, jak został poturbowany przez zwierzę, nie nachodzi więcej gospodarza (Udziela 1898, s. 177). Podobną fabułę odnotowano w Małopolsce. Biedny chłop udziela pomocy ciężarnej Cygance, a jej wdzięczni krewni proszą go, by został → ojcem chrzestnym dziecka. Jednak podczas chrzcin nieopatrznie zwierzają mu się z zamiaru obrabowania księdza. Mężczyzna uprzedza duchownego, co prowadzi do pojmania złodziei i hojnego wynagrodzenia → biedaka (Ciszewski 1894, s. 288-289). W obu typach opowieści Cygan staje się narzędziem w rękach Opatrzności i przyczynia się do wynagrodzenia dobrego uczynku – udzielenia pomocy potrzebującemu.

Obraz Cygana przedstawiony w ludowych nowelach jest bardziej zbliżony do funkjonującego w kulturze tradycyjnej stereotypu niż ten wyłaniający się z lektury humorsek. Nie jest to jednak wizerunek całkowicie negatywny. Cyganie budzili w kulturze ludowej ambiwalentne odczucia. Z jednej strony uznawano za autorytety w przypisywanych im zajęciach (np. kowalstwie, leczeniu koni, odczynianiu złych czarów), doceniano poczucie rodowej solidarności, z drugiej natomiast postrzegano jako obcych – dzikich, leniwych, parających się złodziejstwem i szalbierstwami, a słowo „cyganić” funkcjonowało jako synonim oszukiwania (Ficowski 2013, s. 449-450). Niektóre bajki zdają się obracać tradycyjnie przypisywane Cyganom prywary w zalety. Biegłość w naciąganiu łatwowiernych chłopów staje się w nich dowodem bystrości umysłu, a zuchwałe kradzieże oznaką mistrzostwa w obranym rzemiośle.

We współcześnym folklorze funkcjonuje raczej negatywny streoty Cygana, o czym świadczą żródła internetowe (zob. Kamińska, Kmieć 2013, s. 189-200).

Bibliografia

Źródła: Barącz S., Fraszki, podania, przysłowia i pieśni na Rusi, 1886; Brzega W., Materyały do poznania górali tatrzańskich, „Lud” 1910, t. 16; Ciszewski S., Krakowiacy. Monografia etnograficzna, t. 1, 1894; Gil K., Materyały, „Zaranie Śląskie” 1907, z. 1; Grim E., Skond się wziyni cygoni, „Zaranie Śląskie” 1908, z. 2; Gustawicz B., O ludzie podduklanskim w ogólności, a Iwoniczanach w szczególności, „Lud” 1900, t. 6; Kolberg O., DW 7, cz. 3, 1979 (1874); Narbutt T., Rys historyczny ludu cygańskiego, 1830; Neymann C., Materyjały etnograficzne z okolic Piskowa w pow. lipowieckim zebrane przez pannę Z.D., ZWAK 1884, t. 8; Pawłowicz B., Kilka rysów z życia ludu w Zalasowej, MAAE 1896, t. 1; Saloni A., Lud łańcucki. Materyały etnograficzne, MAAE 1903, t. 6; Saloni A., Lud rzeszowski. Materyały etnograficzne, MAAE 1908, t. 10; Staniszewska Z., Wieś Studzianki. Zarys etnograficzny, „Wisła” 1902, t. 16; Udziela S., Świat nadzmysłowy ludu krakowskiego mieszkającego po prawym brzegu Wisły, „Wisła” 1898, t. 12.

Opracowania: Cała A., Stosunek swój – obcy w kulturze ludowej, „Etnografia Polska” 1982, z. 2; Czurak M., Komizm w białoruskiej prozie ludowej, 1984;Ficowski J., Cyganie na polskich drogach, 2013; Kamińska E., Kmieć A., Stereotyp Cyganów w Internecie. Analiza wybranych przykładów, „Okolice. Rocznik Etnologiczny” 2013, t. 11; Wróblewska V., Ludowa bajka nowelistyczna (źródła – wątki – konwencje), 2007; Zowczak M., Dlaczego Cygan kradnie? Przyczyny zróżnicowania ludzi według biblii ludowej, „Polska Sztuka Ludowa. Konteksty” 1992, nr 2; Zowczak M., Biblia ludowa. Interpretacje wątków biblijnych w kulturze ludowej, 2013.

Elwira Wilczyńska