en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Kłamca/Kłamstwo

Motyw świadomego i celowego wprowadzenia w błąd drugiej osoby zarówno bez uprzedzenia jej o zamiarze takiego zachowania, jak i z uprzedzeniem lub na jej prośbę. → Motyw kłamstwa związany jest zawsze z dwiema kategoriami bohaterów – kłamcą i okłamywanym. Motywacje mówienia nieprawdy bywają bardzo różne – niegodziwe, szlachetne, humorystyczne, jednak zasadniczym celem takiego postępowania jest interes osoby, która się tego dopuszcza (materialny, społeczny, moralny). Stąd w bajkach ocena kłamstwa jako sposobu wpływania na bieg wydarzeń, podobnie jak i samych łgarzy, nie jest jednoznaczna. Kłamstwo w bajkach nie ogranicza się do zachowań werbalnych (zafałszowanie, zatajenie informacji, zaprzeczanie), lecz obejmuje także niewerbalne zachowania wprowadzające rozmówcę w błąd (gesty, działania, mylne sygnały). Motyw mówienia nieprawdy, występujący we wszystkich typach wątków bajkowych, spełnia różne funkcje w ich budowie. W → anegdotach, → bajkach zwierzęcych i nowelowych bywa często motywem głównym, natomiast w → bajkach magicznych stanowić może punkt wyjścia do rozwoju fabuły lub jeden z motywów tworzących sekwencję schematu fabularnego.

W większości bajek magicznych kłamstwo stanowi element intrygi i pociąga za sobą → karę dla oszusta, jednak w niektórych jest ono także warunkiem odkrycia prawdy. W realizacjach wątku T 706 „Salvatica” kłamcą bywa → ojciec dziewczyny, która nie chce wstąpić z nim w kazirodczy (→ Kazirodztwo) związek. Z zemsty rodzic fałszuje informacje przekazywane zięciowi na temat własnych wnuków:

Jak się królewicz ożeniuł, wywołała go wojna z domu. Jak pojecháł na wojne, żuna jego miała bliźnięta, dziewczyne i chłopca, co tagże miały złote gwiazdki na czole i złote krzyżyki na piersiach. Cieszyła sie bardzo, bo były dzieci walne. Pisali do królewicza, że má dwoje dzieci, a ten ojciec żony królewicza, jak sie dowiedział o tern, przyszed do tego miasta, i podjon sie odnieść list do królewicza. Oddali mu list, ten przeczytał, podár, i napisáł, że żona królewicza ma dwa psy. Królewicz otrzymał list i odpisał: Co Bóg dał, niech ostanie. Ten list znowu wzion ten ojciec, podár, i napisáł, żeby żone i dzieci wystrzélać. Jak to przeczytał stary król, bardzo sie zasmuciuł. Nie chciał jo zabić, ino ji dáł piéniendzy i wypuściuł ja. Ona szła. szła i szła i przyszła w las (Saloni 1903, s. 381).

Także w bajkach opartych na wątku T 451 → „Siedem kruków” adresatem nieprawdziwej wiadomości jest → mąż, pod nieobecność którego → żona rodzi → dzieci, tyle że oszukuje zazdrosna teściowa.

Łgarstwo jest także cechą bajkowych intrygantów pragnących w nieuczciwy sposób zawrzeć intratne małżeństwo. W bajce T 501 „Trzy prządki” matka kłamie na temat zdolności tkackich córki, by wydać ją dobrze za mąż:

Pewien król chciał pojąć za żonę niewiastę, któraby mogła prząść słomę i siano w złoto. Przejeżdżał więc po kraju, a matka jakaś, wiedząc o jego postanowieniu, goniła przed jego oczyma córkę, bijąc ją i wrzeszcząc, że poprzędłszy wszystką słomę i siano, chce dach zrywać. Król wziął jej córkę do siebie i dawał jej przez trzy dni siana i słomy, a codzień przychodziła inna ułomna i koszlawa baba i poprzędły jej wszystko. Król postanowił się z nią ożenić, a panna zaprosiła te trzy krzywe i ułomne baby na wesele (Nadmorski 1889, s. 754).

Z kolei w jednym z wariantów T 300A „Panna porwana przez gryfa” lokaj podszywa się pod wybawcę → królewny, by otrzymać jej rękę (Ciszewski 1894, s. 158).

Motywacją bajkowych kłamców bywa także chciwość. Na przykład w bajce T 652 „Królewicz, którego życzenia się spełniają” zdradziecki sługa zataja informację o cudownych właściwościach kupieckiego syna, spełniającego wszystkie pomyślane życzenia, by wykradzione dziecko służyło mu do spełniania własnych zachcianek:

[…] kupiec posłał sługę na groblę, mówiąc aby słuchał co przejezdni będą mówić. Sługa poszedł. Ale nikt nie jechał tego dnia, tylko para gołębi leciała i rozmawiała. Jeden mówił: Ot temu kupcowi, co tę groblę zrobił, urodził się dziś syn; czemby go udarować? Drugi mówi: zróbmy go pięknym i bogatym. A pierwszy: Ej, nie; lepij dajmy mu to: że o co poprosi Pana Boga, to się zaraz spełni. Tak mówiąc polecieli. Gdy chłopiec wrócił do kupca, ten się pyta: Cóż słyszałeś? Nic nie słyszałem, odpowiedział; nikt dziś nie jechał. A o gołębiach zamilczał (Karłowicz 1887, s. 249).

Oszust zostaje ukarany przemianą w → psa, a dziecko odnajduje swoją → matkę. Kara spotyka wszystkich bajkowych krętaczy. Także w bajkach opartych na wątku T 710 „Wychowanka Matki Boskiej” bohaterka ponosi konsekwencje kłamstwa, gdy łamie zakaz wchodzenia do jednego z pokoi swojej opiekunki, a potem się czynu wypiera:

Jeno co drzwi uchyliła , aż tu jabłuszko buch! na ziemię, upadło jej z ręki i całe się we krwi powalało. Wzięła Anusia, drzwi napowrót czemprędzej zamknęła i dalej jabłuszko myć, nożykiem skrobać, ale nic nie pomogło, jabłuszko było już ciągle i ciągle zakrwawione. Przychodzi Matka Boska: - Nie zaglądałaś Anusiu do tego pokoiku?
- Nie zaglądałam proszę pani. - Pokaż jabłuszko. Nie chciała po kazać. - Ej! zaglądałaś.
- Nie zaglądałam proszę pani. - No to pokaż jabłuszko. Musiała pokazać. - A widzisz żeś zaglądała, - mówiłam ja tobie: nie zaglądaj Anusiu do tego pokoiku, bo cię na niskości rzucę i rozum i pamięć ci odejmę (…) Matka Boska wzięła i zrzuciła Anusię na ziemię i posadziła ją na stogu siana. Darowała jej tylko złotą szczoteczkę i złoty grzebiuszczek. Jak Anusia usiadła na stogu, tak jej Matka Boska zrobiła, że została niemą i głuchą (Kozłowski 1869, s. 319).

Dziewczyna w efekcie przechodzi wiele prób, ale w końcu wyznaje, że skrywała prawdę, dzięki czemu odzyskuje mowę i szczęście. W realizacjach wątku T 311 → „Zakazany pokój”, w którym również obecne są motywy zakazu wchodzenia do pokoju i demaskującego → jabłka, dobrze przemyślane kłamstwo (schowanie przez dziewczynę → owocu przed wejściem do pokoju i twierdzenie, że się tam nie było) umożliwia pokonanie → antagonisty (Wróblewska 1995).

Ocena moralna kłamstwa bywa w bajkach uzależniona od tego, kim jest osoba okłamywana i jakiemu celowi oszustwo służy. Potwierdzają to również → bajki nowelistyczne i anegdotyczne, w których mówienie nieprawdy pełni funkcję kompensacyjną, pozwala ośmieszyć przeciwnika (→ diabła, → olbrzyma, → pana) i bywa sposobem na wymierzenie sprawiedliwości. W jednym z przekazów T 940 „Dziewczyna i hycel” kandydaci na męża odrzucani przez rodziców panny jako zbyt biedni mszczą się, wysuwając jako bogatego narzeczonego przebranego hycla:

Namówili hycla od kata, dali mu dużo piniędzy, i tak mówili: najmij ty sobie służącego, fórszpana tęgiego, piękny powóz, liberyją ładną i konie piekne, zajedź tam na ten folwark, i proś tych rodziców żeby ci dali córkę za żonę. […] Po trzech tygodniach pojachał do nij i ślub wzion. […] Tak óni, się wyśmiali z niej, że wysoko patrzała, a z niska sikła (Kolberg 1982 (1881), t. 14, s. 261).

W realizacjach nowelowego wątku T 942 „Pan trzykrotnie obity przez chłopa” bohater skrzywdzony przez → bogacza rekompensuje swoją krzywdę, okłamując krzywdziciela. W jednym z wariantów chłop, któremu pan odebrał wieprza, podszywa się pod lekarza i dzięki temu ma możliwość wymierzenia mu kary (Ciszewski 1894, s. 241).

W bajkach anegdotycznych kłamstwo służy okpieniu wyżej postawionych w hierarchii społecznej bądź sił nadprzyrodzonych, m.in. czarta. W realizacjach wątku T 1030 „Diabeł oszukany przy podziale plonów” bies uprawia pole na spółkę z chłopami i zawsze zostaje przez nich nabrany. Niezależnie od tego, czy bies wybierze to, co wyrośnie na wierzchu, czy na spodzie, plony trafiają do człowieka, który umiejętnie manipuluje posiadaną wiedza na temat upraw (Saloni 1914, s. 139). Z kolei w T 1659 „Gęś o jednej nodze” sprytny → sługa okłamuje pana, że gęsi mają po jednej nodze, dzięki czemu ukrywa, że zjadł drugą kończynę upieczonego → ptaka. Kłamca w taki sposób potrafi manipulować informacjami, by nawet w obliczu faktów jego łgarstwo nie zostało zdemaskowane (Kolberg 1962 (1867), s. 61).

Wielu przykładów wykorzystania kłamstwa w celu ośmieszenia ludzi naiwnych, → głupich dostarczają bajki oparte na wątku anegdotycznym T 1540 „Wysłaniec z raju”. Wędrowiec twierdzi, że idzie do nieba, w którym już bywał przedtem, a bezkrytyczni słuchacze przyjmują jego łgarstwo za prawdę. Na przykład w opowieści górali z Beskidów kobieta uwierzyła, że gość spotkał w raju jej syna: „Tak una śie go pytá: a có ta mój sin robi? a un ji pedźiał, ze grá z janiołami w karty. Tak śie go pytá: nie powiedźiał wám téz ta, cego mu chybiá? Ten ji uodpedá, ze kieby miáł có jeś i piniądze, tóby mu dobrze było” (Kosiński 1881, s. 243). Wykorzystując naiwność i głupotę gospodyni, wędrowiec zabiera rzekomo dla jej syna → pieniądze, → pożywienie itp. Równie sprytnie łgarz oszukuje jej męża, który zrozumiawszy, że żona uwierzyła w brednie, chciał odzyskać wręczone przez nią podarunki.

W bajkach komicznych łgarstwo stanowi niekiedy część skomplikowanej intrygi. W wątku T 1381 „Skarb i gadatliwa żona” przemyślne kłamstwo służy oczernieniu osoby oszukanej i ukryciu prawdy. Chłop wykopawszy → skarb na dworskim gruncie, obawia się, że jego żona, która nie potrafi dochować tajemnicy, zdradzi sekret. Stara się więc upozorować różne dziwne sytuacje rzekomo towarzyszące przeniesieniu znaleziska w inne miejsce, aby opowieści małżonki o tym uznano za wymysły. W tym celu stawia płot z kiełbasy, kropi babę gnojówką i interpretuje to jako cuchnący deszcz (niekiedy mowa o krwawym deszczu i rosnących w skrzyni w pieniądzach):

Jak przybyli do domu, tak on wziął rybę i uwiązał ją w ogrodzie na śliwce, a do skrzyni wsadził zająca, i mówi do baby: «Usmaż mi téż jajeśnicy», a sam poszedł na górę do kumina gdzie była dziura, bo kumin nie był na dach wywiedziony (jak to i dziś u nas w krakowskiem czasami bywa), i gołębicę zarznąwszy trzymał ją nad kuminem tak, że na dół krew kapała, a baba się drze na całe gardło: «Wojtek! Wojtek! czerwony deszcz kapie z nieba i czemuż to tak?» – «A bo» mówi chłop, «jak z czerwonego morza chmury idą, to i czerwony deszcz kapie», potém dodaje: «schowaj tę kupioną przyodziew do skrzyni». – Ona idzie, otwiera skrzynię, a tu w niéj zajączek. Baba znów woła: «Widzisz ty, zając w skrzyni rośnie. –Tak on na to: «Nie dziwnego, bo króliki w izbie (urosły) to i zając w skrzyni mógł uróść». Potém kazał jéj iść do ogródka po śliwy. – Baba znów woła: «Wojtek! ryba na śliwie». – A on na to: «Kiedy krwawy był deszcz, to i na drzewa padał ulewą, toć i ryby na mokrem drzewie mogły uróść» (Kolberg 1962 (1875), s. 215).

→ Adynata, które opowiada oszukana żona chłopa, chcąc uwiarygodnić informacje o znalezieniu pieniędzy szczegółami sytuacyjnymi, obliczone są na ośmieszenie kobiety, co pozwala ukryć fakt znalezienia skarbu. Nieświadome łgarstwo w opowieściach gadatliwej baby jest tak jaskrawe, że samo natychmiast się demaskuje przez zawarte w nim sprzeczności. Takie nonsensowne opowieści stanowią rdzeń bajek humorystycznych opartych na wielu wątkach, w których werbalne oszustwo jest przedmiotem rywalizacji, np. → król obiecuje rękę królewny zwycięzcy w łganiu (T 1920 „Dwaj kłamcy”), pan zakłada się z chłopem o znaczną sumę pieniędzy, że ten nie potrafi powiedzieć kłamstwa, któremu mężczyzna musiałby zaprzeczyć (T 1921 „Kłamstwo nad kłamstwami (pan i chłop)”), opowiedzenie kłamliwej historyjki jest warunkiem otrzymania → ognia od zbójców (T 1922 „Kłamstwo nad kłamstwami (chłopiec wysłany po ogień”). Bohaterowie, starając się sprostować zadaniom, snują opowieści o stodole tak wysokiej, że koguty z jej dachu dziobią gwiazdy, o olbrzymiej pszczole rozdartej przez → wilki, o rozmrażaniu zapałką zamarzniętego potoku itp. Adresaci tych kłamstw z góry oczekują, że zostaną w interesujący sposób oszukani, a łgarstwo jest prezentowane w tych wątkach jako szczególna umiejętność, którą nie każdy posiada. W bajkach opartych na wątku T 1923 „Niefortunny łgarz” bohater zazdroszczący drugiemu umiejętności kłamania i czerpania z tego korzyści, próbuje opowiedzieć nieprawdopodobną historię, ale ponieważ czyni to nieudolnie, naraża się na karę. Z opresji ratuje go uzdolniony oszust, który dopowiada zakończenie lub uzasadnienie opowieści.

Niektóre wątki bajkowe wskazują na to, że na wsi chętnie słuchano niewiarygodnych opowieści od ludzi spoza społeczności (wędrowców, → żołnierzy, pielgrzymów), zgodnie z ludowym przysłowiem „Kto chce kłamać, niech o dalekich baje stronach” (Goldstein 1903, s. 55). → Obcych uważano za bywałych w świecie i wierzono, że posiadają oni wiedzę większą niż chłopi, zwłaszcza wojacy (Hnatiuk 1897, s. 73) i pielgrzymi, z których wielu zarabiało na życie opowiadaniem żartów i niebywałych historii w → karczmach (Antologia… 1985, s. LXXIV). Bajkowi wędrowcy opowiadają na przykład o tym, że byli w niebie (T 1540 „Wysłaniec z raju”). W literaturze łgarskiej utrwalony został obraz pielgrzyma-łgarza, który licząc na jałmużnę, oznajmia: „Jałmużnę jeśli dobrą dacie, bardzo foremnych nowin wnet się nasłuchacie” (Mięsopust… 1961 s, 71), po czym snuje opowieści m.in. o drabinie z ptasich piór, mrówkach większych niż słonie, wysuszonym śniegu sprzedawanym jako cukier. W kulturze ludowej umiejętność kłamania przypisywano szczególnie → Cyganom jako obcym. Ludowe przekonanie, że Cyganie są oszustami, odzwierciedlają m.in. bajki oparte na wątku T 1520 „Cyganka lekarka”, w których Romka zaleca jako kurację zakopanie pieniędzy w ziemi, po czym monety znikają, a choroba pozostaje. Opina o Cyganach-łgarzach znalazła odbicie także w języku – słowa „cygan, „cyganić” oznaczają ludzi nieuczciwych oraz ich oszustwa (Jaskłowski 1904, s. 203). W bajkach anegdotycznych opartych na wątku T 1807 „Cygan i ksiądz” łgarz stosuje tzw. podstęp błędnego wnioskowania (Stępnik 2013, s. 104), tzn. podaje prawdę w taki sposób, aby odbiorca wysnuł z niej coś innego niż zostało wyrażone. Bajkowy Cygan stosuje metonimię, zastępuje słowa innymi, kojarzącymi się na zasadzie podobieństwa obiektywnego, przez co wyraża prawdę w sposób zawoalowany, na przykład spowiadając się z tego, że ukradł słoninę gotującą się w grochu, mówi: „Já z księdzowego grochu świnie wygnał” (Saloni 1903, s. 419). Podobny fortel stosują także bohaterowie innych wątków anegdotycznych. W realizacjach T 1807A „Chłop i sakiewka” mężczyzna po spowiedzi ogłasza, że znalazł cholewę, ponieważ tak jak znaleziona przez niego sakiewka jest wykonana ze skóry, nikt jednak nie zgłasza się po taką zgubę. Żak w bajce T 1544A „Student i chłop” okrada niegościnnego chłopa, chowając do torby kiełbasę i pieczonego gąsiora, a do gospodarza mówi: „Panie gospodázu, słyseliście, ze sie bedzie przewoziuł pán kiełbasowic do torbowic, a pán gąsiorowic do sakwiewic?” (Saloni 1908, s. 310). Zbyt łatwowiernych słuchaczy fałszywych wieści ze świata również wyśmiewano w anegdotach opartych na wątku T 1548 „Zupa z kołka”, w którym żołnierz (Cyganka, → dziad) oszukuje skąpą gospodynię. Kobieta nie chce nakarmić gościa, ale daje wiarę przechwałkom wojaka, że potrafi ugotować zupę na kołku lub gwoździu. Chcąc poznać tak tani sposób przygotowania potrawy, chłopka bezwiednie daje oszustowi wszystkie potrzebne składniki. O dużej żywotności wątku o łgarzu gotującym zupę z niczego świadczy jego występowanie jeszcze w wieku XX zarówno na Kaszubach (Ziółtkowska 2010, s. 20), jak i na Śląsku (Simonides 1981, s. 159).

Bohaterowie wielu wątków bajkowych są zarówno kłamcami, jak i → ofiarami łgarzy, ponieważ kłamstwo jest jedną z nieodłącznych cech ludzkiego charakteru. Z tego też powodu wielu bohaterów bajek zwierzęcych, którzy odzwierciedlają najpowszechniejsze wady ludzkie, ucieka się do kłamstw lub staje się ich ofiarami. Bajkowym łgarzem jest bardzo często → lis, który oszukuje zarówno ludzi, jak i → zwierzęta, na przykład udaje martwego, by zjeść ryby złowione przez chłopa, natomiast → wilka przekonuje, że złowił ryby ogonemi ten zostaje poszkodowany, chcąc zastosować podobny sposób łowienia (T 1 „Lis i rybak”). Niekiedy zwierzętom udaje się dzięki kłamstwu uciec przed przeciwnikiem, jak w bajce T 5 „Niedźwiedź i korzeń”, w której lisica złapana przez wilka za łapę przekonuje napastnika, że chwycił korzeń: „A liszka: «Przecie za korzeń, przecie za korzeń!» Wilk myślał, że prawda i tej puściał, a liszka cha! cha! cha! w dziurze”(Gustawicz 1881, s. 176).

Bajkowi łgarze, podobnie jak i ludzie, stosują kłamstwo także we współzawodnictwie. W realizacji wątku T 275 „Wyścig raka z lisem” oszustwo pozwala słabszemu bohaterowi pokonać silniejszego przeciwnika. Rak czepia się lisiego ogona, a kiedy ten dobiega do karczmy-mety, rak puszcza się ogona i kłamie, że był tu pierwszy: „Te le toro jidzesz? A jo ju mom tu porę piw wepity! – Tak les wiatunk przegroł” (Bajki kaszubskie 1910, s. 272). Wśród zwierząt kłamstwo, tak jak wśród ludzi, bywa również sposobem na osiągnięcie szlachetnego celu. W realizacjach T 101 „Stary pies i wilk” dzięki oszustwu wymyślonemu przez wilka stary pies, wypędzony przez niewdzięcznych gospodarzy, odzyskuje swoją pozycję (Piątkowska 1898, s. 417).

Motywy kłamcy i kłamstwa mogą nadawać tekstom zarówno funkcję kompensacyjną, dydaktyczną, jak i ludyczną, dlatego były wielokrotnie wykorzystywane w literaturze masowej i dziecięcej. W wydaniach broszurowych i książkowych popularyzowano m.in. humoreski stanowiące adaptację ludowego wątku T 1921 (Anegdotki dla rozweselenia… 1874, s. 26-30; Chociszewski 1884, s. 24-29). Również powiastka o przesadzonych opisach walorów panny lub kandydata na męża, oparta na T 1688 „Swat i łgarz”, była powielana w zbiorach tekstów humorystycznych (Perły humoru 1892, s. 119; Gloger 1900, s. 44). Wątek T 1548 „Zupa z kołka” stał się inspiracją dla wiersza Aleksandra Fredry Cygan i baba (Fredro 1986). Z kolei popularną bajką dla dzieci o funkcji dydaktycznej jest utwór Janiny Porazińskiej Kozucha Kłamczucha (Porazińska 1956) oparty na wątku o kłamliwej kozie.

Bibliografia

Źródła: Anegdotki dla rozweselenia towarzystwa zebrane z podań ludowych, z. 2, 1874; Bajki kaszubskie, „Gryf” 1910, r. 2; Chociszewski J, Wesoły figlarz zawierający ucieszne i ciekawe powiastki, wesołe opowiadania, dowcipy, żarty, figle itd.: dla rozweselenia uczciwej zabawy, 1884; Ciszewski S., Krakowiacy. Monografia etnograficzna, t. 1, 1894; Fredro A., Cygan i baba, 1986; Gloger Z., Zabawy, gry, zagadki, żarty i przypowieści z ust ludu i ze starych książek, 1900; Goldstein H., Przyczynki do drugiego wydania „Księgi przysłów, przypowieści i wyrażeń przysłowiowych polskich” S. Adalberga, „Lud” 1903, t. 9; Gustawicz B., Podania, przesądy, gadki i nazwy ludowe w dziedzinie przyrody, ZWAK 1881, t. 5; Jaskłowski W., Wieś Mnichów (w powiecie Jędrzejowskim), „Wisła” 1904, t. 18; Karłowicz J., Podania i bajki ludowe zebrane na Litwie..., ZWAK 1887, t. 11; Kolberg O., DW, t. 3, cz. 1, 1962 (1867); Kolberg O., DW, t. 14, cz. 6, 1982 (1881); Kolberg O., DW, t. 8, cz. 4, 1962 (1875); Kosiński W., Materiały do etnografii górali beskidowych, cz. I, ZWAK 1881, t. 5; Kozłowski K., Lud. Pieśni, podania baśnie, zwyczaje, przesądy ludu z Mazowsza czerskiego, 1869; Księga humoru ludowego, red. Simonides D., wyb., oprac. Simonides D., Hajduk-Nijakowska J., Smolińska T., 1981; Mięsopust albo Tragikomedyja na dni mięsopustne, [w:] Dramaty staropolskie, t. IV, oprac. Lewański J., 1961; Nadmorski Dr [Łęgowski J.], Urządzenia społeczne, zwyczaje i gwara na Malborskiem, „Wisła” 1889, t. 3; Perły humoru polskiego, t. III, oprac. Bartoszewicz K., 1892; Piątkowska I., Obyczaje ludu ziemi sieradzkiej. Szkic etnograficzny, „Lud” 1898, t. 4; Porazińska J., Kozucha Kłamczucha, 1956; Saloni A., Lud łańcucki. Materiały etnograficzne, MAAE 1903, t. 6; Saloni A., Lud rzeszowski. Materiały etnograficzne, MAAE 1908, t. 10; Saloni A., Zaściankowa szlachta polska w Delejowie. Materyały etnograficzne, MAAE 1914, t. 13; Świętek J., Lud nadrabski (od Gdowa po Bochnię), 1913; Ziółtkowska J., Opowieści humorystyczne z Kaszub (praca magisterska na kierunku filologia polska), 2010.

Opracowania: Antologia literatury sowizdrzalskiej XVI-XVII wieku, oprac. A. Grzeszczuk, 1985; Hnatiuk W., Pieśni rekruckie, „Lud” 1897, t. 3; Niesporek-Szamburska B., Humor i zabawa językiem w poezji dla dzieci, [w:] Literatura dla dzieci i młodzieży (po roku 1980), red. Heska-Kwaśniewicz K., 2008; Stępnik A., W sprawie pojęcia kłamstwa, „Edukacja Filozoficzna” 2013, vol. 56.

Agnieszka Gołębiowska-Suchorska