Motyw pojawiający się rzadko w → bajkach ludowych opartych na tradycyjnych → wątkach, przede wszystkim jako → wariant lokalizacji wydarzeń nie wywierający istotnego wpływu na strukturę fabularną. Znaczenie zyskał w narracjach późniejszej proweniencji, ukształtowanych po rozpoczęciu masowej emigracji polskich chłopów do Stanów Zjednoczonych (II poł. XIX w.), odzwierciedlając nowe doświadczenia społeczności wiejskich oraz w folklorze współczesnym (np. legendy miejskie, łańcuszki szczęścia).
Dotarcie pojedynczych emigrantów polskich do Ameryki odnotowywano już od wieku XVI (Janik 1905), ale wiedza polskiego ludu o tym kontynencie do końca XVIII wieku była bardzo ograniczona. Tradycyjne chłopskie wyobrażenia o kontynentach ograniczały się do świadomości istnienia Europy, ewentualnie Afryki oraz przekonania, że w centrum świata leży Jerozolima, Anglia czy Francja, ale najczęściej Polska lub własna wieś (Lebeda 2002, s. 32). Podróżni kramarze sprzedawali m.in. „drzewa amerykańskie” (drewna farbiarskie), w tym brezylię (brazylię, łac. Caesalpinia echinata) używaną przez lud do barwienia jaj wielkanocnych (Kowecka 1963, s. 20, 95; Gawełek 1911, s. 33). Jednak literatura kramarska z fabułami rozgrywającymi się w Ameryce nie docierała do ludu wiejskiego (Dunin 1974, s. 192, 221-231). Dopiero masowa emigracja od lat 70. XIX wieku sprawiła, że Ameryka stała się elementem codziennej wyobraźni chłopów. W działaniach agentów emigracyjnych (m.in. broszury informacyjne, ulotki werbunkowe) Ameryka była przedstawiana jako szansa na lepszy byt, ziemia wolna od ucisku carskiego i pruskiego, a pieniądze otrzymywane przez rodziny emigrantów zdawały się potwierdzać opinie o niej jako o raju (Krzywicka 1891, s. 552; zob. szerzej Chwalba, Harpula 2022; Terlecki 2019). W podobnym duchu przedstawiały zamorskie kraje ludowe pieśni (Moszyński 1901, s. 197-199). Rozpowszechniano również materiały propagandowe zniechęcające do wyjazdów zarobkowych za „wielką wodę” (zob. Potocki 1891). Poprzez kazania do ludu docierała również krytyka religii wyznawanej w Ameryce (np. Kłos 1930, s. 53).
Słowo Ameryka (gwar. Hameryka, Meryka) było początkowo przez lud używane w odniesieniu do kontynentu – Ameryki Północnej i Południowej. Listy z emigracji i opowieści po powrocie do ojczyzny przyczyniły się do rozróżnienia krajów kontynentu – Stanów Zjednoczonych, Kanady, Brazylii. Wyjeżdżających i powracających zza Oceanu lud nazywał Amerykaninami (Grzeloński 1988).
O włączeniu Ameryki do ludowej mapy świata świadczy m.in. motyw z tradycji kolędniczej, zgodnie z którą Herod miał panować również nad Ameryką (Oczykowski 1893, s. 552). Według wyobrażeń astronomicznych ludu nocą → niebo przewraca się na dół kuli ziemskiej, tam, gdzie jest Brazylia (Dąbrowska 1903, s. 96). Narracje folklorowe dokumentują utrwalone w świadomości ludowej wyobrażenie Ameryki jako odległej krainy, usytuowanej poza granicami znanego i oswojonego świata. W jednej z humorystycznych opowieści dwie szlachcianki chciały wyprawić swoich mężów do Ameryki w celach zarobkowych, jednak → panowie po opuszczeniu rodzinnej wsi zaczęli wątpić w słuszność swojej decyzji, gdy uświadomili sobie ogromną odległość dzielącą ich od celu podróży. Ameryka jawiła się im jako kraina położona „gdzieś daleko… za Raciążem… Wrócili więc do swojej wioski” (brak w PBL; Sadkowski 1901, s. 737). W jednej z opowieści chłop tym uzasadniał przekonanie, że najszybsze są ludzkie myśli, iż wystarczy pomyśleć o Ameryce, aby myśl natychmiast do niej dotarła, pokonując niewyobrażalny dystans szybciej niż jakikolwiek środek transportu (T 875 → „Mądra dziewczyna”; Steffen 1937, s. 50). Inna ludowa opowieść ilustruje wyobrażenie Ameryki jako najdalszego możliwego miejsca znajdującego się poza zasięgiem codziennych doświadczeń i lokalnych zagrożeń: → diabeł, przerażony wiejską kobietą, ucieka aż do Ameryki (T 1164 „Belfagor”, Saloni 1898, s. 722).
Wątki bajkowe ukazujące Amerykę z perspektywy osób pozostających w kraju oraz tych, które planowały emigrację, odzwierciedlają motywacje skłaniające do wyjazdu – ucieczka przed nędzą, zobowiązania, konsekwencje karne. W jednej z bajek realizujących tradycyjny wątek T 331A „Bieda” dwaj → chłopi zamierzali wyemigrować za „wielką wodę” w nadziei na uwolnienie się od dotykającego ich niedostatku. Gdy jednak udało im się schwytać i unieruchomić → biedę, która zamierzała podążyć za nimi za Ocean, uznali, że emigracja stała się zbędna i postanowili pozostać w kraju (Malinowski 1901, s. 217). W innej opowieści → czarownica sprowadziła chłopa, który uciekł od żony aż do Ameryki:
Jednej kobiécie uciékł chłop do Ameryki. Baba trapiuła sie bardzo, pisała listy, ale nicht nie odpowiadał. Poradzili i (jej) ludzie, zeby posła do carownicy, co siedziała dzieś daleko w jaskini za piątą górą. No i baba posła. Carownica postawiuła przed babą cebrzyk z wodą, zacęna miésać te wode kopyścią, a babie kozała sie w nią patrzéć. Baba nachyluła sie nad cebrzykiem i widziała tam we wodzie co kwila to inne miasto, w chtórych chodziuło duzo ludzi po ulicach. Carownica pytała się i (jej) ciągle, cy tam nie widzi swojégo chłopa. Baba ni mogła poznać chłopa między tyloma ludźmi, nareście uźrała go i krzykła: - Idzie, idzie! Wtedy uderzuła carownica we wode ręką tak mocno, ze woda obryzgła babie gębę, i wyciągła z ty wody copkę, chtórą chłop mioł na głowie. Kozała babie wziąś ty wody do domu i codzień przed zochodem słońca kropić nią droge do chałupy. Baba robiuła tak bez trzy dni, a trzeciego dnia powróciuł chłop do domu (T 3040 „Czarownice”; Udziela 1900, s. 260).
W narracjach ludowych utrwaliła się pamięć o przesyłkach nadsyłanych z Ameryki, stanowiących istotny element doświadczenia emigracyjnego rodzin pozostających w kraju. Szczególnie interesujący jest motyw → pieniędzy ukrytych w starym, połatanym płaszczu wykonanym z grubego płótna, przesłanym jako dar z Ameryki dla Ślązaków:
Po piyrszi światowej wojnie, nó co. To Amerykanie nóm też tu posyłali ty handry rozmaite, bo wiedzieli, że biyda jest, widzóm. (…) Nó a takowe gunioczisko prziszło, kapkym połotane, no, a fojt to z rechtorym tam rozdowali. I żodyn tego gunioka nie chciał, widzóm nó. Każdy mamroł: „No, z Ameryki też taki guniok posłać, to jich mógło gańba być”, widzóm. (…) A to była pod bokym kapsa zaszyto. Rozpruli, wycióngli, kauczukowóm taszkym. I tam było pismo, a w nim było trzista dolarów. A wtedy było jeszcze hned po wojnie za jedyn dolar dwiesta korón czeskich. (…) I tam było napisane w tym piśmie: „Gdo tym guniokym nie pogardzi, że jymu się to noleżi” (brak w PBL; Kadłubiec 1973, s. 317-318).
Motyw odnalezienia pieniędzy zaszytych w niechcianym przez nikogo starym płaszczu odzwierciedla nie tylko ludową aksjologię, zgodnie z którą pokora i niepogardzanie ubóstwem zostają nagrodzone (→ Nagroda), lecz także może nawiązywać do realiów emigracyjnych. Ukrywanie oszczędności w odzieży przez emigrantów udających się za Ocean lub powracających do kraju należało do praktyk stosowanych w obawie przed kradzieżą.
Ameryka jako miejsce akcji pojawia się w opowieściach emigrantów, którzy powrócili do ojczyzny. Częstym motywem są pieniądze zdobywane za „wielką wodą”. Gawędziarz cieszyński Józef Jeżowicz po powrocie z emigracji w Kanadzie opowiadał np. o tym, jak został wezwany na świadka w sądzie kanadyjskim w sprawie spornej dwóch → Żydów o świnię. Najważniejszy moment w opowieści dotyczył wypłacenia przez sędziego równowartości podwójnej dniówki za stawiennictwo na rozprawie (10 zamiast 5 dolarów), na podstawie fałszywego zaświadczenia od pracodawcy (Kadłubiec 1973, s. 189-190). Opowieści emigrantów pokazują także ich życie codzienne, m.in. żarty pomagające przetrwać z dala od rodzin, np. parodiowanie kazań (Kadłubiec 1973, s. 201). Społeczność emigrantów polskich (np. Kaszubi żyjący w odrębnych wioskach) tworzyła własne → anegdoty o wydarzeniach na obczyźnie, docierające także do Polski (zob. Roppel 1977, s. 50-51, 57-58).
We współczesnym folklorze Ameryka stanowi popularny motyw legend miejskich zarówno w wariantach rodzimych, jak i w przekazach zapożyczonych z folkloru amerykańskiego (zob. Barber 2007, Czubala 1993). W tego rodzaju narracjach jawi się ona jako przestrzeń niezwykłych i niecodziennych wydarzeń, miejsce występowania egzotycznych zwierząt, które przekraczają granice swojego naturalnego środowiska i pojawiają się w przestrzeni codziennego życia człowieka, np. krokodyle w ściekach jako zmora miast amerykańskich (Przybyła-Dumin 2013, s. 289, zob. też s. 334-335).
Obecność motywów amerykańskich we współczesnych polskich dowcipach jest elementem procesów tzw. makdonaldyzacji. Ameryka jest w nich symbolem wysokiego standardu życia i ucieleśnieniem marzeń o sukcesie i wolności, ale też źródłem AIDS i przykładem hipokryzji poprawności politycznej. Dowcipy odwołują się m.in. do wielkich amerykańskich miast, kowbojów, Indian, Hollywood i Coca-Coli (Brzozowska 2004).
Popularne w latach 70.–90. XX wieku łańcuszki szczęścia często zawierały wzmianki o rzekomym amerykańskim pochodzeniu przekazu, przypisywały autorstwo misjonarzom z Brazylii lub Wenezueli bądź odwoływały się do Ameryki jako miejsca szczególnego, nadającego tekstowi dodatkowy walor wiarygodności i niezwykłości (Leończuk 1985, s. 37; Robotycki 1981, s. 5).
Bibliografia
Źródła: Kadłubiec D.K., Gawędziarz cieszyński Józef Jeżowicz, 1973; Malinowski L., Powieści ludu na Śląsku, 1901; Moszyński S., Pieśń o Ameryce, „Wisła” 1901, t. 15, z. 2; Przybyła-Dumin A., Proza folklorystyczna u progu XXI wieku. Cz. 3. Materiały, 2013; Sadkowski, I., Wieś szlachecka Gościce, „Wisła” 1901, t. 15, z. 6; Saloni A., Lud wiejski w okolicach Przeworska (z melodiami), „Wisła” 1898, nr 12; Steffen A., Opowiadania komiczne i podania z Warmii, 1937; Udziela S., Świat nadzmysłowy ludu krakowskiego mieszkającego po prawym brzegu Wisły, cz. 2, „Wisła 1900”, nr 14.
Opracowania: Barber M., Legendy miejskie, 2007; Brzozowska D., Polskie żarty o Amerykanach, „Investigationes Linguisticae”, 2004, nr 11; Chwalba A., Harpula W., Cham i pan. A nam, prostym, zewsząd nędza?, 2022; Czubala D., Współczesne legendy miejskie, 1993; Dąbrowska S., Poszukiwania, „Lud” 1903, nr 17, z. 1; Dunin J., Papierowy bandyta. Książka kramarska i brukowa w Polsce, 1974; Gawełek F., Palma, jajko i śmigus w praktykach wielkanocnych ludu polskiego, „Lud” 1911, nr 17; Grzeloński B, Ameryka w pamiętnikach Polaków. Antologia, 1988; Janik M., Ludność polska w Stanach Zjednoczonych Ameryki północnej, „Lud” 1905, nr 11; Kłos J., Kazania katechizmowe: z "Nauk Katechizmowych" ułożonych na podstawie nauk różnych autorów przez Kapłana Archidiecezji Gnieźnieńskiej. T. 2, O przykazaniach, 1930; Kowecka E., Farbiarstwo tekstylne na ziemiach polskich (1750–1870), 1963; Krzywicka, R., Gry i zabawy ludowe w Rościszewie, „Wisła” 1891, nr 5; Komentarze do „Polskiego atlasu etnograficznego”, t. 6, Wiedza i wierzenia ludowe, red. Lebeda A., 2002; Leończuk J., Odbiorca; Święty Antoni, „Dyskusja. Biuletyn Wojewódzkiego Domu Kultury w Białymstoku” 1985, nr 4; Potocki A., Listy z Brazylji przez wychodźców do rodzin pisane, 1891; Oczykowski, R., Szopka w Łowiczu, „Wisła” 1893, nr 7; Robotycki Cz., Łańcuch szczęścia w pół wieku później, „Polska Sztuka Ludowa” 1981, nr 34; Roppel L., Dykteryjki i historyjki z Kaszub, 1977; Terelcki D., Po dolary i wolność. Śladami Polonii w Ameryce, 2019.
Agnieszka Gołębiowska-Suchorska
16.08.2026