en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Młynarz

Bohater licznych → bajek magicznych (np. T 304A „Tłuszcz trupi”, T 342 „Czarownik ukarany”, T 371 „Zaklęty młyn”), nowelistycznych (np. T 956B „Narzeczona zbójnika”, T 957 „Niedźwiedź i złodzieje”) i komicznych (np. T 1060 „Chłop i diabeł”, T 1159 „Diabeł i śrubstak”, T 1624F „Chytry młynarz”). W świetle ludowych opowieści pozostaje on w różnych relacjach z siłami demonicznymi.

Młynarza pracującego we → młynie, w odseparowanej → przestrzeni i wykorzystującego do pracy żywioły → wody oraz → wiatru najczęściej atakują powiązane z nimi → demony. Z tego względu często pada on → ofiarą szkodliwej działalności → topielca lub latawca. Doświadcza ponadto złośliwości → diabła, co ilustrują warianty T 1159 „Diabeł i śrubstak”. W większości realizacji tego wątku akcja rozgrywa się w nawiedzanym młynie wodnym, a fabuła koncentruje się wokół fortelu podjętego przez → bohatera w celu pozbycia się intruza z → zaświatów. Demon, usłyszawszy grę na → skrzypcach, pragnie spróbować sztuki muzykowania, a wówczas przebiegły protagonista (np. młynarczyk – pomocnik młynarza), radząc mu uprzednie prostowanie palców za pomocą śrubstaka (imadła), boleśnie rani i unieruchamia istotę demoniczną, a wypuszcza dopiero, gdy ta obiecuje zrezygnować z dalszych wizyt we młynie. Obecność diabła lub utopca w tego typu przybytku traktuje się jako oczywistość, o czym może świadczyć pomijanie jakiegokolwiek uzasadnienia dla ich pojawienia się:

V͜ jæ̑dnïm mūńa tą̀n tĕ strāšāṵo. A tĕn mu̯œ̃nωŕ tĕ ńī mȯᶸg du̯ŭżė̀ u̯otŕæ̑măc a pŕìĕdeu̯ tĕn mu̇̀n (T 1159; Lorentz 1913, s. 12);
U jednego młynarza na młynie prześkadzało w nocy i ten młynarz przez to ni móg trzymać młynarcyka, bo sie bojeli do tygo młyna godzić (T 1159; Chełchowski 1889, s. 36).

Podobny sposób łączenia demona z młynem można odnaleźć w wariantach wątku → bajki nowelowej T 957 „Niedźwiedź i złodzieje”. Próbujących obrabować domostwo młynarza rzezimieszków zaskakuje nocujący tam, prowadzany przez → Cygana → niedźwiedź, który rozszarpuje rabusiów. W poszczególnych realizacjach T 957 pojawiają się dwie kategorie negatywnych postaci: → złodzieje (np. Saloni 1903, s. 323) albo demony. Tak jak obecność włamywaczy w odmianach omawianego wątku motywowana była racjonalnie (chęć splądrowania budynku należącego do osoby uchodzącej za zamożną), tak występowanie utopca czy diabła wiązać należy ze specyfiką wyobrażeń dotyczących młyna i jego właściciela.

W bajkach ludowych kontakty z istotami demonicznymi mają także pozytywny aspekt: młynarz, podejmując współpracę z przybyszami z zaświatów, czerpie doraźne korzyści z ich pomocy. Młyn otaczają opieką przyjazne człowiekowi demony domowe, za swą przychylność oczkujące jedynie schronienia i → pożywienia:

Chowaniec jest to chłopczyk maleńki; mieszka zwykle w mysiej norze: je za parobka, ale za dziesięciu robi, a dobrą radą gospodarzowi we wszystkiem pomaga. Są osobni chowańcy do pasieki, (specyaliści) do gospodarki rolnej, do młynów wodnych i do młynów parowych (Siewiński 1896, s. 252).

Bywa również, że młynarz układa się z diabłami, które czyhają na jego → duszę, by zasilić nią szeregi piekieł. W celu nawiązania współpracy z czartem wystarczyło pragnienie jej podjęcia bądź po prostu przywołanie złego:

Był jeden młynárz i robiáł se młyn. Ale nie móg żádnym sposobem dość końca. Ta ráz zafrasowany powiada se: »A! żeby mi i dyebał pomóg, tobym mu już odstąpiał z jeden kamień, niechby se ta myłł!« — A dyeblisko usłyszało, téj przyszáł do niego; pomóg mu młyn zrobieć na 12 kamieni i jeden kamiéń se dyebáł wziąn i myłł se (T 1164 „Belfagor”; Gustawicz 1901, s. 53)

W → bajkach ludowych diabelska pomoc w młynie przybiera różne formy. Zły miele zboże, pomnażając w ten sposób dochody młynarza (Gaj-Piotrowski 1993, s. 62), lub stoi na straży jego → pieniędzy, jak w wariancie wątku T 691 „Skarb wyorany psami”. Mowa w nim o młynarzu, który zakopał w stodole swoje dukaty i powierzył je diabelskiej pieczy, instruując przy tym czarta, by wydał je tylko temu, kto w miejscu ukrycia bogactwa będzie orał sześcioma czarnymi → psami (Gonet 1914–1918, s. 262). W wersjach komicznych, np. T 1060 „Chłop i diabeł”, bies do spółki z chłopem kupuje młyn, ostatecznie żałując interesów ze sprytniejszym od siebie gospodarzem (Kosiński 1881, s. 216).

Posądzanie majętnego młynarza o paktowanie zarówno ze złym, jak i z demonami pozytywnymi bądź neutralnymi wyrastało zapewne z poczucia niesprawiedliwości oraz niechęci chłopów wobec tych, którzy wykonując relatywnie lżejszą od nich pracę, znajdowali się w lepszej sytuacji finansowej. W przypisywaniu wszelkich zysków diabelskim usługom wyraża się poczucie moralnej wyższości nad młynarzem, okupiony bowiem odsunięciem się od → Boga doczesny dobrobyt, zgodnie z przekonaniem o odwrotności porządku w świecie ziemskim i wiecznym, ściągnąć miał na niego biedę w perspektywie eschatologicznej, tej natomiast uniknąć miał cierpiący za życia niedostatek chłop.

Powiązanie młynarzy z siłami nieczystymi znalazło też odzwierciedlenie w wierzeniu, jakoby byli oni → czarownikami i posiadali pochodzące od diabła umiejętności czarowania:

Niedaleko Bojanowa był młynarz, który uchodził za czarownika (Knoop 1895, s. 12);
Ludzie, którzy z dyabłami obcują, zowią się czarnoksiężnikami, czarownikami, czarownicami. Czarnoksiężnikami bywają uczeni panowie, zaś czarownikami najczęściej młynarze, owczarze, cieśle, pasieczniki i strzelcy, a nawet muzykanci (Rybowski 1906, s. 220–221).

Dzięki magicznym zdolnościom młynarze potrafili szkodzić kolegom po fachu, ingerując za pomocą czarów w działanie urządzeń młyńskich (Federowski 1889, s. 245). Mogli także brać odwet na nieuczciwych czeladnikach (Baranowski 1977, s. 121) oraz na próbujących ich oszukać chłopach, dzięki cudownej zdolności wykrywania złodziei i zsyłania na nich nieszczęść, zwłaszcza wyniszczających chorób (Łęga 1922, s. 202). Za pomocą czarodziejskich praktyk byli w stanie również zapewnić sobie przychylność demonów (Baranowski 1981, s. 121–122). Przekonania o tym, że młynarze parali się czarami, znalazły odzwierciedlenie w bajkach magicznych, m.in. T 342 „Czarownik ukarany”. W realizacjach tego typu mowa o czeladniku, który w akcie zemsty za odmowę wsparcia go jałmużną rzucił czar na młyn, w wyniku czego → kamień młyński wpadł do wody. Młynarz, także będący czarownikiem, kazał swoim pomocnikom dostać się do owego kamienia i bić go rózgami, co okazało się skuteczną metodą:

Aż tu na jedan roz leci tan czeladnik zmanczony, bo go zbili tak, boć to kamnień nie bolało, eno czeladnika. Leci do stawu i prosi tych chłopów, żeby przestali, bo to go tak strasznie boli, że on już ten kamnień im wsadzi nazod, że bandzie chodzić jak chodziół. I przestali bić i czeladnik wprowadziół kamnień na to mniejsce, skąd wyleciał (Nitsch 1929, s. 174–175).

Przekonania o związku młynarza z demonami rozwinęły się w kierunku jego utożsamienia z diabłem. Młynarz, który okazuje się wysłannikiem piekieł, jest bohaterem bajek magicznych, m.in. T 371 „Zaklęty młyn” (Lorentz 1914, s. 602–603). Mowa w niej o pracującym w usytuowanym w → lesie zaczarowanym młynie, ściągającym zgubę na wszystkich go odwiedzających. Prawdziwa natura młynarza wychodzi na jaw, gdy kontynuuje pracę w niedzielę, zmuszając także czeladników do zignorowania dnia poświęconego Bogu. W końcu jeden młynarczyk, niepomny na przestrogi diabła (bądź za → radą napotkanego → starca; Lorentz 1914, s. 425–426), udaje się na niedzielną mszę i w ten sposób zdejmuje czar z zaklętego miejsca.

Materiał bajkowy ukazuje również młynarza w relacji z → sacrum ze znakiem dodatnim, choć zwykle w kontekście → kary zsyłanej na niego przez → świętych lub Bożego syna, jak w realizacjach wątku podaniowego T 2502 „Młynarz niedźwiedziem”. Mowa w nich o młynarzu, który spostrzegłszy przechodzącego nieopodal → Jezusa, postanowił go przestraszyć. Skrył się więc w krzakach i przeraźliwie zaryczał (wariantywnie włożył niedźwiedzie futro). Chrystus ukarał mężczyznę za niefrasobliwe zachowanie, zamieniając go w → niedźwiedzia. W ten sposób tłumaczy się zbieżność pewnych cech → zwierzęcia i człowieka, a zwłaszcza podobieństwo kształtu łapy drapieżnika i ludzkiej dłoni lub stopy. Wątek T 2502 bywa niekiedy rozpatrywany jako wariant historii Kaina i wiąże się z grzechem powątpiewania w wszechwiedzę Boga oraz wystawiania go na próbę (Zowczak 1992, s. 35). W wielu realizacjach tego typu bajkowego (oprócz wariantów w PBL zob. Schnaider 1901, s. 266; Krzywicki 1893, s. 259; Lubicz 1891, s. 701) miejsce młynarza zajmuje inna postać, np. chłop lub bogacz. Wymienność osoby przekształcanej w demona świadczy o irrelewantności młynarza pojawiającego się w tym kontekście (por. Mianecki 2010, s. 74–76). Niestałość członów → metamorfozy dotyczy także zwierzęcia, np. o przemianie młynarza w → ptaka traktuje wariant wątku T 2522 „Kukułka” (Rawita Witanowski 1893, s. 120). Transformacja młynarza w niedźwiedzia, wpisująca się w znacznie szerszy zespół wyobrażeń o zamianie ludzi w zwierzęta, stanowi formę kary wymierzonej przez Boga, co wskazuje na negatywny charakter wzajemnych relacji człowieka i bóstwa, a tym samym na zbliżenie do sfery sacrum ze znakiem ujemnym. W kontekście → winy młynarza i zesłanej nań z niebios kary znamienny jest spokrewniony z T 2502 przekaz z ziemi dobrzyńskiej. Jego bohatera, w dowód wdzięczności za oszczędzenie brzozy, św. Michał uczynił kolejno, zgodnie z życzeniem mężczyzny, bogaczem i → królem. Gdy jednak → mężczyzna zgrzeszył pychą, pragnąc zostać Bogiem, święty zamienił go w niedźwiedzia (Petrow 1898, s. 164–165).

Ważnym elementem bajkowego obrazu młynarza jest jego bogactwo, co znalazło odzwierciedlenie w licznych tekstach, których już inicjalne formuły ukazują go jako człowieka zamożnego: „Był bogaty młynarz” (T 956B „Narzeczona zbójnika”; Karłowicz 1888, s. 33–35); „Pewien młynarz był bardzo bogaty” (T 956B; Petrow 1898, s. 162–163); „Jeden muynorz miou córke, a byu bardzo bogaty” (T 956B; Saloni 1898, s. 738). Majętność młynarza eksponuje się szczególnie w tych przekazach, w których mowa o spadającym na mężczyznę nieszczęściu spowodowanym pośrednio przez jego bogactwo, w czym wyraża się chłopski stosunek do zamożności w ogóle. Oprócz odzwierciedlonej w bajkach ludowych tęsknoty za dobrobytem, można zauważyć ambiwalentny pogląd na bogactwo, pozwalający się interpretować, z jednej strony, w kategoriach resentymentu, z drugiej natomiast jako efekt oddziaływania wyobrażeń chrześcijańskich. Nauka o Bożym wstawiennictwie za → biednymi, a także o marności dóbr doczesnych, znalazła podatny grunt na borykającej się z nędzą wsi polskiej i zyskała w tekstach folkloru nową wykładnię. Podobne obrazowanie w połączeniu z doświadczanym przez chłopów wyzyskiem ze strony zamożnego → pana mogło zaowocować rozpowszechnieniem się opowieści o bogaczu-grzeszniku, o którego → duszę upomina się diabeł, będący w tym kontekście strażnikiem norm moralnych (Ługowska 1998, s. 12–13). Przykładu folklorystycznej tendencji do kojarzenia pośmiertnych losów prominentów z piekielną gehenną dostarcza wątek legendowy T 815 „Dusza bogacza i skarby”. W jednej z realizacji tego typu mowa o zamożnym, lecz bezdzietnym młynarzu, który zapisał swój majątek nieposiadającemu niczego komornikowi (chłopowi bez ziemi, mieszkającemu i pracującemu u innych), postawiwszy przy tym jeden warunek: po → śmierci mężczyzny miał on czuwać przy jego zwłokach. Podczas pełnienia straży nad mogiłą bogacza zjawiły się dwa czarne → psy, próbujące porwać → ciało zmarłego do piekła. Komornik udaremnił czartowski plan dzięki święconej wodzie i wyrysowanemu otrzymaną od księdza kredą okręgowi, czym pokrzyżował diabłom szyki i ocalił duszę młynarza, a przy okazji się wzbogacił (Stopka 1898, s. 129–131; por. Malinowski 1901, s. 216).

Bogactwo, jak pokazują fabuły ludowych bajek, ściąga kłopoty na młynarza, który – jako powszechnie słynący ze swej zamożności – wzbudza zainteresowanie złodziei. Przykładu dostarczają m.in. realizacje wątku bajki magicznej T 304A „Tłuszcz trupi”:

Jeden młynarz był bardzo bogaty. Złodzieje, dowiedziawszy się o tem, postanowili go okraść (Ciszewski 1887, s. 35).

O napadzie na młyn mówią również warianty wątku → bajki nowelowej T 956B. Pod nieobecność młynarza i jego żony do młyna próbuje się dostać dwunastu → zbójców, ale kolejnym wychylającym się z wykopanego pod budynkiem tunelu złodziejom młynarzówna ucina głowy. Jednak ostatni, tylko okaleczony przez dziewczynę, uchodzi z życiem. Wkrótce do młynarza przybywa nieznajomy mężczyzna i prosi o rękę jego córki, na co gospodarz przystaje w przekonaniu, że wydaje dziewczynę za pana. W drodze do → domu męża → kobieta dowiaduje się, że poślubiła ocalałego zbója, który chce wziąć odwet za śmierć swoich kamratów. Dziewczynie udaje się uciec ze zbójeckiej chaty, złoczyńca natomiast zostaje w finale stracony. Znamienna jest motywacja młynarza, którego nie zniechęca obcość kandydata na męża córki, zazwyczaj traktowana w kulturze ludowej jako poważna przeszkoda na drodze do zamążpójścia lub ożenku. Młynarz łamie wiejski konwenans, zaślepiony wizją korzystnego wydania córki, którą interesuje się bogaty kawaler. W dramatycznym przebiegu dalszych wypadków można upatrywać ostrzeżenia przed chciwością przysłaniającą rozwagę (Wróblewska 2007, s. 222–223).

W → bajkach ludowych nie brak również skarg chłopów na nieuczciwość młynarzy, bogacących się dzięki dokonywanym na biednych wieśniakach oszustwom (por. Rzepkowski 2015, s. 175–200). Chciwy gospodarz młyna jest najczęściej bohaterem → podań wierzeniowych, traktujących o niewłaściwym obchodzeniu się z ubogimi:

We wsi Piasek, pomiędzy Kłodawą a Krośniewicami, do młynarza na wiatraku przyszedł biedny przechodzący czeladnik, prosząc o wsparcie. Skąpy młynarz nic nie dał ubogiemu, owszem przepędził go z młyna (Rawita Witanowski 1904, s. 169).

Nie brak też opowieści o wyzyskiwaniu przez niego chłopów, nieznających obowiązującego w młynie skomplikowanego systemu mierniczego, oraz o pośmiertnej karze wymierzonej młynarzowi za chciwość, a zwłaszcza za podstępne manipulowanie wagą ziarna i mąki na własną korzyść (Baranowski 1965, s. 73–85; Rzepkowski 2015, s. 255–266).

Niecne praktyki młynarza oddają również → bajki komiczne, jak warianty wątku T 1624F „Chytry młynarz”, ukazujące podmianę przywiezionego przez chłopa zboża na piasek i oskarżenie klienta o próbę wyłudzenia mąki. Sprawa znajduje szczęśliwy finał, gdyż do młyna przybywa brat poszkodowanego i, obiwszy oszusta, wymusza na nim zwrot zawłaszczonego ziarna (Lorentz 1913, s. 78).

Na bajkowy wizerunek młynarza złożyły się liczne obrazy wyrastające z obserwacji specyfiki ludowego młynarstwa oraz stojącego za nim dobrobytu wykonawcy tej profesji. Nieagrarny charakter zajęcia młynarzy, a także szczególne usytuowanie młynów wodnych i wiatraków, niepojęte działanie aparatury młyńskiej wytwarzającej specyficzne dźwięki oraz zaprzęganie do pracy żywiołów stanowiły o zawodowej odmienności przedstawicieli omawianej kategorii i kładły podwaliny pod rozwijanie eksplikacji zauważalnych różnic między chłopami a młynarzami w duchu magiczno-demonologicznym. Wyraźne odstępstwo ekonomiczne młynarzy tłumaczono sobie ich współpracą z siłami nieczystymi, co przyczyniało się do kształtowania się niechętnych młynarzom postaw. To wszystko, w połączeniu z zapotrzebowaniem na usługi młynarskie i zależnością chłopów od pracy młynarza, zrodziło ambiwalencję w myśleniu o tym „obcych wśród swoich” i przełożyło się na sposób jego folklorystycznego obrazowania.

Bibliografia

Źródła: Chełchowski S., Powieści i opowiadania ludowe z okolic Przasnysza, t. 2, 1889; Ciszewski S., Lud rolniczo-górniczy z okolic Sławkowa w powiecie olkuskim, ZWAK 1887, t. 11; Federowski M., Lud okolic Żarek, Świerza i Pilicy, jego zwyczaje, sposób życia, obrzędy, podania, gusła, zabobony, pieśni, zabawy, przysłowia, zagadki i właściwości mowy, t. 2, 1889; Gonet S., Gadki z Inwałdu w okolicy Andrychowa, „Lud” 1914–1918, t. 20; Gustawicz B., O ludzie podduklańskim w ogólności, a iwoniczanach w szczególności. Część wtóra, „Lud” 1901, t. 7; Karłowicz J., Podania i bajki ludowe zebrane na Litwie (ciąg dalszy), ZWAK 1888, t. 12; Knoop O., Podania i opowiadania z W. Ks. Poznańskiego (ciąg dalszy), przeł. Kowerska Z., „Wisła” 1895, t. 9, z. 1; Kosiński W., Materiały do etnografii Górali Beskidowych, ZWAK 1881, t. 5; Krzywicki L., Rola zwierząt w pojęciu pierwotnej umysłowości, „Wisła” 1893, t. 7, z. 2; Lorentz F., Teksty pomorskie, czyli słowińsko-kaszubskie, t. 1, 1913; Lorentz F., Teksty pomorskie, czyli słowińsko-kaszubskie, t. 2, 1914; Lubicz R., Bibliografia, „Wisła” 1891, t. 5, z. 3; Łęga W., Z opowiadań ludu polskiego w Grucznie pow. świecki [ciąg dalszy], „Gryf” 1922, r. 6, nr 1; Malinowski L., Powieści ludu polskiego na Śląsku, MAAE 1901, t. 5; Nitsch K., Wybór polskich tekstów gwarowych, 1929; Petrow A., Lud ziemi dobrzyńskiej, jego charakter, mowa, zwyczaje, obrzędy, pieśni, przysłowia, zagadki i t. p., ZWAK 1898, t. 2; Petrow A., Lud ziemi dobrzyńskiej, jego charakter, mowa, zwyczaje, obrzędy, pieśni, przysłowia, zagadki i t. p., ZWAK 1898, t. 2; Rawita Witanowski M., Kłodawa i jej okolice pod względem historyczno-ludoznawczym, 1904; Rawita Witanowski M., Lud wsi Stradomia pod Częstochową [z ryciną chromolitograficzną i figurą w tekście], ZWAK 1893, t. 17; Rybowski M., Diabeł w wierzeniach ludu polskiego, „Lud” 1906, t. 12; Saloni A., Lud łańcucki. Materiały etnograficzne, MAAE 1903, t. 6; Saloni A., Lud wiejski w okolicy Przeworska, „Wisła” 1898, t. 12, z. 4; Schnaider J., Z kraju Hucułów, „Lud” 1901, t. 7; Siewiński A., Wierzenia o chowańcu, farmazonach, płanetnikach, miesięcznikach i błędach, „Lud” 1896, t. 2; Stopka A., Materiały do etnografii Podhala (Zakopane, Kościelisko, Poronin, Czarny Dunajec), MAAE 1898, t. 3.

Opracowania: Baranowski B., Młynarstwo polskie, 1977; Baranowski B., Pośmiertna kara za „złą miarę” w wierzeniach ludowych, „Łódzkie Studia Etnograficzne” 1965, t. 7; Baranowski B., W kręgu upiorów i wilkołaków, Łódź 1981; Gaj-Piotrowski W., Duchy i demony w wierzeniach ludowych z okolic Stalowej Woli – Rozwadowa i Tarnobrzega, 1993; Ługowska J., Obrazy diabła w różnych gatunkach opowieści ludowych, [w:] Diabeł w literaturze polskiej, red. Błażejewski T., 1998; Mianecki A., Stworzenie świata w folklorze polskim XIX i początku XX wieku, 2010; Rzepkowski K., Złoty kciuk. Młyn i młynarz w kulturze Zachodu, 2015; Wróblewska V., Ludowa bajka nowelistyczna (źródła – wątki – konwencje), 2007; Zowczak M., Dlaczego Cygan kradnie? Przyczyny zróżnicowania ludzi według biblii ludowej, PSL 1992, t. 46, z. 1.

Olga Zadurska