en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Owad

Motyw rzadko obecny w → bajkach ludowych. Najczęściej w roli → bohaterów drugoplanowych występują pszczoły, mrówki, niekiedy muchy, osy, pchły, bąki i komary. Odrębną grupę stanowią równie sporadycznie występujące w przekazach oralnych pajęczaki (→ pająki, kleszcze). Do wszystkich tego typu istot w tradycji ludowej odnosiła się potoczna nazwa „robaki”, z którymi wiązano liczne wierzenia i przesądy (Rak 2007, s. 157-165; Zadurska 2013, s. 27-37).

W bajkach ludowych najpopularniejszą postacią z grupy owadów jest → wesz, która ze względu na pasożytowanie na człowieku funkcjonuje na nieco innych zasadach niż pozostałe stworzenia. Prezentowana jest jako insekt utrudniający ludziom życie, ale jednocześnie przypisuje się jej wymowną symbolikę – bywa kojarzona z bogactwem, witalnością i płodnością (Sitniewska 2013, s. 9). Z tego powodu o wszy mowa zazwyczaj w → bajkach magicznych dotyczących relacji damsko-męskich, np. w realizacjach znanego z Pentameronu (XVII w.) Giambattisty Basilego wątku T 621 „Skóra z wszy”. → Królewna obiecuje wyjść za mąż za tego z konkurentów do jej ręki, który odgadnie, z czego ma zrobione buciki (ze skóry owada, wariantywnie ze szczura – Barącz 1886, s. 223-224):

I tén król go śe pytáw. A on odpovedźáw: ja, najjaśńéjšy królu zgáŭd ech. I tag mu padáw, - š čygo ty střeviki są. I ón mu padáw, jiže ze všy skóry. Tén król mu padáw: najjaśńéjšy pryncu, cawe królestvo dotańeš, i oną (T 621; Malinowski 1901, s. 128; zapis półfonetyczny – V.W.).

Wszy przypisywano również pośrednictwo między światem ziemskim a pozaziemskim (Gołębiowska-Suchorska 2011, s. 180-183), co wynika m.in. z jej egzystowania we → włosach kojarzonych z demonicznością. Łączy się z tym często przywoływana w bajkach czynność iskania. Wybieranie insektów ma istotne znaczenie fabularne, zwłaszcza w → bajkach nowelistycznych, gdyż dzięki temu dochodzi do ujawnienia cech charakterystycznych → bohatera, np. blizn lub nietypowych włosów (o nieprzeciętnej długości, złotych), pozwalających na jego identyfikację. W ten sposób np. mąż uzmysławia sobie, iż wybrana przez niego żona jest w rzeczywistości tą przeznaczoną, od której próbował uciec, uderzając ją → kamieniem w głowę (np. T 930A „Żona z przeznaczenia”), zaś żona odkrywa, że jej wybranek jest mordercą, którego raniła w trakcie napadu na jej → dom (np. T 956B → „Narzeczona zbójnika”; zob. Wróblewska 2007, s. 226):

I dopiéro wiedziała óna, że jest u zbójnika, w tym boru. Káuzał ji sobie ráz tak wiskać po guowie; jak go wiska, tak natranła te rane co to jemu zrobiła. Ona sie troche wzdrygła, ale nic nie mówiła. Ten jeji mąż, zbójnik, pytá sie: co sie tak lękasz? — Ona: o, nic. — On: o, já wiem, boś ty mi ją zrobiła, i mojich jedenastuw braci zabiła. W tém ją złapali, do sklepu (piwnicy – V.W.) ją wsadzili, i miáła być tracóna od zbójników (T 956B; Kolberg 1982 (1881), s. 325; Petrow 1878, s. 162).

Wesz w bajkach magicznych i nowelistycznych nie podejmuje żadnych samodzielnych działań, a przedstawiona w opowieści jej egzystencja nie odbiega od rzeczywistej. Nie bywa też waloryzowana negatywnie, raczej traktowana ambiwalentnie. Posiadanie wszy odbierano jako pewną dolegliwość, której skutki można łagodzić przez iskanie. Ich nadmiar kojarzył się jednak z demonicznością, stąd przypisywano je często → obcym (Sitniewska 2013, s. 14-15). Pochodzenie tych insektów w → bajkach ajtiologicznych łączone jest z czynem → Jezusa, który miał je stworzyć z piasku rzuconego w ludzi, aby ci nie grzeszyli lenistwem (T 2624 „Wesz”; Gustawicz 1881, s. 180). W → bajkach komicznych wesz służy ośmieszeniu przedstawicieli różnych zawodów i grup społecznych (np. T 1716 „Krawcy zjadają wesz”; T 1268* „Wybór wójta”; T 1365C „Żona wszarza”).

Pozostałe owady występują w bajkach magicznych zazwyczaj w postaci upersonifikowanej i pełnią role → donatora lub/i magicznego pomocnika. Trudno jednak w polskiej bajce ludowej o przykłady, w których pod postacią robaka występuje → wróżka, jak odnotowano to w folklorze zachodnim (Silver 1999, s. 53).

Najczęściej w polskich bajkach mowa o pszczołach i mrówkach, co wiązać można z ich pozytywną waloryzacją w tradycji ludowej. Kojarzono je z pracowitością i życiem w hierarchicznie zorganizowanej grupie, przypominającej porządek ludzkiego świata. Bajkowy bohater zazwyczaj ocala od → śmierci pszczołę lub mrówkę, niekiedy ich królową, której grozi utopienie, a w ramach wdzięczności zyskuje obietnicę pomocy. Okazuje się ona bardzo przydatna w sytuacji, gdy protagonista musi rozdzielić mak od popiołu (kaszy, piachu), np. w wersjach T 554 „Wdzięczne zwierzęta”, bądź ma wskazać swą ukochaną wśród trzech brzydkich staruch lub identycznie ubranych panien z głowami osłoniętymi welonami, jak w realizacjach T 313A „Ucieczka (Dziewczyna ułatwia bohaterowi ucieczkę)” (np. Kolberg 1875, s. 46; niekiedy w roli donatora muszka, np. Gonet 1919, s. 270). Z niewykonalnym dla człowieka zadaniem bez trudu radzą sobie owady. Pszczoły wskazują właściwą pannę, krążąc nad jej głową, a mrówki segregują pomieszane materiały:

Na drugi dzień chce z lasu wyjść, ale nie może, bo zbłądził. Lézie zmęczony, gdzie go oczy prowadzą. Aż widzi: mucha żre mrówkę. Mrówka woła: „Ratuj mnie, a ja ci będę przydatna”. Piecuch odpędził muchę, a mrówkę uwolnił. Mrówka téż za to wyprowadziła go na drogę […] Nareszcie król kazał zmieszać korzec maku i korzec piasku i dać piecuchowi do przebrania, obiecując, że jeśli to uczyni, to go uwolni. Siedzi piecuch i martwi się, aż przypomniał sobie mrówkę. Woła na nią: ,,­Mrówko, pamiętasz, com cię ocalił od śmierci, ratuj mnie teraz”. Patrzy, a tu niezliczone mnóstwo mrówek włazi do jego więzienia. Nie warowało chwili czasu, jak wybrali mak do czysta. Dają znać królowi, że mak wyczyszczony. Król się dziwi, sługom nie wierzy, idzie sam do więzienia i przekonywa się, że mu prawdę mówiono (T 554; Petrow 1878, s. 147-149).

W realizacjach wątku o → Kopciuszku (T 510A „Kopciuszek”) w analogicznej roli co mrówki mogą wystąpić → ptaki, zwykle gołębie, odwdzięczające się dziewczynie za otrzymywane od niej → pożywienie (np. Ciszewski 1894, s. 144; Witanowski 1904, s. 171; Lorentz 1913, s. 93).

Sporadycznie w bajkach magicznych występują muchy. Najczęściej waloryzowane są negatywnie, przedstawiane jako uciążliwe w życiu codziennym, zjadające pożyteczne owady (T 554; Petrow 1887, s. 147-148), a w skrajnych wypadkach jako wcielenie → demona lub istoty z nim powiązane, o czym przekonują ludowe wierzenia (zob. Ciszewski 1887, s. 50; Robak 2007, s. 160) oraz teksty bajek. W jednej z realizacji T 331 „Duch w butelce” mucha okazuje się złym duchem, „snaźnym myśliwcem” (Lompa 1965 (1846), s. 62), który wypuszczony z naczynia zmienia swą postać i wykonuje polecenia wyzwoliciela:

Pustelnik chodził i maczał po ścianie. […] Nareszcie trafił, glinę oddłubał i znalazł flaszeczkę zapieczętowaną, w której się mucha znajdowała. Mucha prosiła, aby korek otwarł. Gdy tak uczynił, wyszedł z flaszeczki snaźny myśliwiec i oznajmił mu, że mu diament sprowadzi. Pustelnik czekał, a wtem gruchnęło przed chatką jego; myśliwiec woałał:
- Masz już, czego ci potrzeba.
Pustelnik przekonał się, ale myślał sobie, jak by zaś złego do flaszeczki dostać. Rzekł mu przeto:
- Dziwuję się, jakoś kamień ten tu sprowadził, więcej ale się jeszcze za tym zastanawiam, jakoś ty do tej flaszeczki wniść mógł.
Zły duch odpowiedział:
- To ci zaraz pokazać mogę – i wtem się do flaszki wsunął i w muchę przemienił.
Pustelnik zatknął go co rychlej i zapieczętował (Lompa 1965 (1846), s. 62-63).

W jednej wersji wątku T 325 „Uczeń czarnoksiężnika” w muchę zmienia się → czarownik, by sprawdzić, czy zatrudniony przez niego sługa właściwie wywiązuje się ze swoich obowiązków i nie łamie postawionego mu zakazu – nie czyta magicznej → księgi (Sokalski 1899, s. 271).

W → podaniach i bajkach ajtiologicznych owady często bywają prezentowane w sposób ambiwalentny. Z jednej strony ukazuje się proces ich stworzenia jako powiązany ze sferą → sacrum, a z drugiej – jako istoty nieposłuszne i uprzykrzające życie człowiekowi. Pszczoły np. miały się wylęgnąć w ranie osoby → świętej zadanej przez niewdzięczną → kobietę, nawet powstać z Jezusowej krwi (T 2621 „Pszczoły”; Siewiński 1903, s. 73). Ponieważ jednak zbierały miód w niedzielę, a więc złamały trzecie przykazanie, zostały ukarane tym, że muszą omijać czerwoną koniczynę (Krzyżanowski 1963, s. 186):

Pszczoła powstała z czoła P. Jezusa. Boto razu jednego szedł P. Jezus głodny i w postaci dziadka wstą­pił do jednej kobiety, która piekła chleb. Gdy j­ą prosił o kawałeczek, baba nie chciała mu nic dać, ale że się bardzo naprzykrzał, więc wyskrobała dzieżkę i wsadziła do pieca mały poskrobek dla dziadka. Tymczasem ten poskrobek wyrósł w piecu tak, że był większy niż jej chleby. Nie chciała go więc dać P. Jezusowi. Ale że P. Jezus nie chciał ustą­pić, lecz upomniał się o chleb, który przeznaczony był dla niego, wtedy baba porwała ze złością­ ów bochenek chleba, rzuciła go na dziadka i trafiła mu w czoło, a z tego wyleciała wnet pszczoła (T 2621; Udziela 1886, s. 103; por. Gustawicz 1881, s. 157; Majewski 1901, s. 425-426);
Pszczoła ona miała suto aż zasuto, bo pierwu tu u nas repse sieli i pscoły mieli do rady (= od biedy, dostatecznie). Ale tero repsów nie siejo. Miodu jest dosyć w czerwonej kończynie ale – że ona zgrzeszyła pszczoła bez to, że w niedziela robi a ona ma śwańcić, – nie darfuju ( z niem. dűrfen, nie wolno) brać i choć usiądo na czerwonej kończynie nie bioro. Po drugie za sztrafa (= za karę) że oni robio w niedziela, to jaskółki w powietrzu frugajo i pszczoły łapio i jedzo (T 2621; Łęga 1922, s. 207; por. Smólski 1902, s. 290).

W wierzeniach ludowych pszczołom, zwanym „bożymi robakami” (Rak 2007, s. 158), przypisuje się również pochodzenie z gadów, ale ich posiadanie w gospodarstwie miało zapewniać bogactwo (Gustawicz 1881, s. 157-158). W niektórych bajkach jest mowa o pilnowaniu pszczół z obawy przed kradzieżą, co wskazuje na to, iż uchodziły za szczególnie cenne (T 930 → „Edyp”; Ciszewski 1894, s. 61-62). Z kolei osy według ludowych podań miały powstać jako skutek uboczny działań → diabła, pragnącego naśladować gest stworzenia pszczół wykonany przez Jezusa, w czym ujawnia się ludowy dualizm w pojmowaniu świata (→ Kosmogonia dualistyczna):

Dyabeł śledził Pana Jezusa na każdym kroku, pokosztował miód i aż się zapomniał, że miód taki dobry. Chciał i on coś podobnego zrobić. Tak majstrował przez kilka dni i wymajstrował osę, ale osa nie chciała miodu robić. Rozłościł się tedy i rozerwał osę na pół. Ale wnet przyszła mu złośliwa myśl do głowy: „Wprawdzie osa miodu nie robi, ale zato niech dobrze ludzi kąsa”, i zlepił oba kawałki osy. Dlatego też to osa jest w połowie jakby przewiązana (T 2621; Siemieński 1903, s. 73).

W bajkach ajtiologicznych, legendach i podaniach owady nie są przez → gawędziarzy opisywane, choć nie brakuje skarg na temat ich funkcjonowania (np. ukąszenie, żądlenie). Zwykle na przykładzie robaków dokonuje się pouczenia o charakterze religijno-umoralniającym:

Szedł raz Pan Jezus ze św. Piotrem i spotkał człowieka, który zgrzeszył. Rozgniewany, ukarał go, a z nim razem tysiąc innych ludzi. Św. Piotrowi żal było tych ludzi, więc odzywa się do Pana Jezusa: „Panie, jak mogłeś za jednego aż tysiąc karać?” Ale Pan Jezus nic mu na to nie odpowiedział. Idąc dalej, przechodzili koło drzewa, na którem wyroiły się pszczoły i Pan Jezus kazał św. Piotrowi wziąść (!) je za pazuchę. Nie długo (!) potem trzeba było przechodzić przez kładkę na rzece. Kiedy już byli na środku kładki, jedna z pszczół użądliła św. Piotra i ten, odchyliwszy ubrania, wrzucił cały rój do wody. „Jakże można Piotrze, rzecze wtedy Pan Jezus, karać wszystkie za winę jednej?” (T 752B „Regulowanie pogody”; Ciszewski 1887, s. 51; por. Świętek 1904, s. 110-111).

Owady występują również w bajkach zwierzęcych i komicznych. W obu wypadkach mamy do czynienia z prezentacją humorystycznego wymiaru tego typu postaci, jak w dialogu bąka z komarem (T 298 „Bąk i komar”; np. Petrowowa 1900, s. 690), muchy z pchłą lub komara z sową:

Pewnego razu szła mucha z miasta, a pchła do miasta i spotkały się na drodze. „Gdzież to idziesz”, pyta się mucha pchły? –„A do miasta.”- „A ty gdzie?” – „Ja na wieś’, powiada mucha. „bo widzisz, mnie będzie lepiej na wsi niż w mieście. Tutaj w mieście jak wpadnę do jedzenia, to mię mieszczuch wycycka a czasem i zje, a na wsi, to weźmie łyge i rzuci na ziemię, że się dobrze najem i siostry się przy mnie pożywią” – „Prawda” powiada pchła, -„ja, to dla tego idę do miasta, żem słyszała iż tam noszą watówki. Jak wejdę w watówkę, to mogę mieszkać przez parę lat; a na wsi ludzie noszą zgrzebne portki i koszule, to jak mię ruszy temi portkami, on się śmieje, a mnie ciężki płacz” (T 299 „Pchła i mucha”; Ciszewski 1887, s. 50; por. Ciszewski 1894, s. 324; Gonet 1919, s. 246-247);
Sowa sie kómara pytá, dlá cego nie látá we dnie, jéno w nocy? A ón odpowiadá, ze dlá tego, ze jes tŭusty bardzo, toby sie stopiuŭ od sŭóńca. „A ty, pedá, dlá cego nie látás we dnie, jéno w nocy?” A óna powiadá: „Bom bardzo urodná, toby mie ludzie urzekli” (T 223 „Sowa i komar”; Ciszewski 1894, s. 323).

Bajki zwierzęce służą wykpieniu negatywnych cech charakteru, jak pycha czy skłonność do kłamstwa, oraz ukazaniu relacji między przedstawicielami różnych gatunków zwierząt bądź między zwierzętami a roślinami lub ludźmi. We wszystkich wypadkach uzmysławiają przewagę niepozornych owadów nad większymi od nich istotami, jak w opowieści o kończynie i mrówce, w której chłop przejeżdża bez problemu łąkę, ale utyka na mrowisku (T 279 „Koniczyna i mrówka”; np. Ciszewski 1894, s. 324), bądź o przegranym przez kruka zakładzie z mrówką, bowiem ptak nie potrafi unieść tyle, ile sam waży, a dla mrówki nie stanowi to żadnego problemu (T 280 „Zawody kruka z mrówką”; np. Gustawicz 1881, s. 142).

W realizacjach wątków komicznych, np. T 1921 „Kłamstwo nad kłamstwami”, T 1736 „Trawa nie wykoszona podnosi się”, owady pośrednio służą ośmieszeniu ludzkich przywar i ułomności. W jednej z wersji wątku T 1921 kpiarz w ramach zakładu opowiada panu niestworzone historie, w tym o zagryzionej przez → wilki pszczole tak wielkich rozmiarów, że pod jej ciężarem załamuje się wóz lub z jej potężnych kości buduje się most bądź drabinę:

Wiénc naprzód mu jedne powiedziáł tak: „Jagech był u swojégo ojca, kázáł mi ociec pscoły pásać. I jednégo casu przysed wilk i porwáł mi pół pscoły. Przygnáłech reśte do dómu, alech sie straśnie ojca báł, ze mie bedzie biéł i wlázech do ula. Późnich wyláz z tego ula, zaprzongnułech páre wołów i pojecháłech po te pół pscoły, co zostało na paswisku. Wiéncech jecháł s tom pół pscołom na zelaznym wozie, przez zelazny most i tén most sie zarwał pod tom pół pscołom. Sześci chłopów przysło i ledwie tén wóz wydobyli (T 1921; Ciszewski 1894, s. 247; por. Kowerska 1897, s. 452-453).

W realizacjach T 1736 chłop wręcza księdzu (→ Duchowny) bądź → panu, który nie chce zapłacić za pracę na polu, rzekomo znaleziony tam → skarb lub rój. W rzeczywistości daje mu kosz gnoju (→ Śmieci), co staje się formą kary dla nierzetelnego lub pazernego gospodarza (Lorentz 1914, s. 476).

W wielu ludowych przekonaniach postać owadzią przyjmują ukarani nieuczciwi ludzie, np. komarami zostają skąpcy i lichwiarze, a ich brzęczenie przypomina liczenie → pieniędzy (Smólski 1902, s. 291). W pszczoły mogą zmieniać się → dusze → zmarłych, dlatego m.in. wiązano z nimi liczne funkcje wróżebne (wskazywały cnotliwą pannę i wiernego kawalera, sygnalizowały, która dziewczyna wyjdzie pierwsza za mąż, zapowiadały pogodę; Majewski 1901, s. 424-435). Pszczoły jako istoty czyste, święte, pracujące dla ludzi (dostarczały miodu, wosku na świece), miały nie kąsać osób niewinnych, a także być pomocne w lecznictwie, podobnie jak powiązane ze światem chtonicznym mrówki (Wilczyńska 2013, s. 24-25). Z wieloma owadami uznawanymi za szkodliwe walczono metodami magicznymi (zaklęcia) oraz środkami naturalnymi (np. mleko z muchomorem; zob. Rak 2007, s. 162-163).

Owady są często bohaterami folkloru dziecięcego, m.in. zagadek i dowcipów (np. „Co to jest – chodzi po ścianie i świeci?”. Odp. Mucha ze złotym zębem), oraz literatury dydaktycznej, zwłaszcza wierszy dla najmłodszych, m.in. Marii Konopnickiej (Przy mrowisku, Muchy samochwały), Jana Brzechwy (Pchła szachrajka, Mucha, Mrówka), Włodzimierza Ścisłowskiego (Lata osa koło nosa, Bąk, Mucha) i Doroty Gellner (Bosa osa). W XIX-wiecznej prozie dla młodego odbiorcy popularny był chwyt kompozycyjny polegający na prezentacji świata z perspektywy owada, w którego za karę zamieniony był główny bohater, np. w Guciu zaczarowanym (1884) Zofii Urbanowskiej (Wróblewska 2003, s. 120-121), bądź protagonista świadomie zmienia swą wielkość, by dokonać ważnych odkryć, jak tytułowy Doktor Muchołapski (1890) Erazma Majewskiego (Wróblewski 2008, s. 31-41). Motywy związane z owadami stanowią ważne źródło inspiracji dla twórców sztuki (Wiśniewski 2001, s. 67-86), choć trudno orzec, na ile wywodzą się one z ludowych bajek.

Bibliografia

Źródła: Barącz S., Bajki, fraszki, podania, przysłowia, pieśni na Rusi, 1886; Ciszewski S., Krakowiacy. Monografia etnograficzna, t. 1, 1894; Ciszewski S., Lud rolniczo-górniczy z okolic Sławkowa w powiecie olkuskim, cz. II, ZWAK 1887, t. 11; Gonet S., Gadki z Inwałdu w okolicy Andrychowa, „Lud” 1919 (1914–1918), t. 20; Gustawicz B., Podania, przesądy, gadki i nazwy ludowe w dziedzinie przyrody, ZWAK 1881, t. 5; Kolberg O., DW, t. 3, cz. 1, 1962a (1867); DW, t. 8, cz. 4, 1875; DW, t. 14, cz. 6, 1982 (1881); Kowerska Z., Bajki z Józwowa w pow. lubelskim, „Wisła” 1897, t. 11; Lompa J., Klechdy ludu polskiego w Szląsku (ciąg dalszy), „Przyjaciel Ludu” 1846, r. 13, nr 17; Lorentz F., Teksty pomorskie, czyli słowińsko-kaszubskie,z. 1, 1913; z. 2, 1914; Łęga W., Z opowiadań ludu polskiego w Grucznie pow. świecki,„Gryf” 1922, r. 6, z. 7; Malinowski L., Powieści ludu polskiego na Śląsku, MAAE 1901, t. 5; Petrow A., Lud ziemi dobrzyńskiej jego charakter, mowa, zwyczaje, obrzędy, pieśni, przysłowia, zagadki, cz. III,ZWAK 1878, t. 2; Petrowowa J., Komar i bąk, „Wisła” 1900, t. 14, z. 5; Siemieński L., Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie, 1845; „Wisła” 1900, t. 15; Siewiński A., Bajki, legendy i opowiadania ludowe, zebrane w powiecie sokalskim, „Lud” 1903, t. 9, z. 1; Sokalski B., Powiat sokalski pod względem geograficznym, etnograficznym, historycznym i ekonomicznym, 1899; Smólski G., Ze zbioru podań, opowieści i baśni kaszubskich, „Lud” 1902, t. 8, z. 1; Staniszewska Z., Wieś Studzianki. Zarys etnograficzny,„Wisła” 1902, z. 5; Świętek J., Borowa. Drobiazgi etnograficzne,MAAE 1904, t. 7; Udziela S., Materyjały etnograficzne zebrane z miasta Ropczyc i okolicy, ZWAK 1886, t. 10; Witanowski M. R., Kłodawa i jej okolice pod względem historyczno-ludoznawczym, 1904.

Opracowania: Gołębiowska-Suchorska A., Wesz – pasywny bohater bajek rosyjskich, [w:] Bajka zwierzęca w tradycji ludowej i literackiej, red. Mianecki A., Wróblewska V., 2011; Krzyżanowski J., PBL, t. 2, 1963; Majewski E., Pszczoła w pojęciach i praktykach ludu naszego, „Wisła” 1901, t. 15, z. 4; Silver C.G., Strange and Secret Peoples Fairies and Victorian Consciousness, 1999; Sitniewska R., Obraz wszy w kulturze ludowej, „Tekstura” 2013, t. 4; Rak M., Językowo-kulturowy obraz zwierząt utrwalony w animalistycznej frazeologii gwar Gór Świętokrzyskich i Podtatrza (na tle porównawczym), 2007; Wilczyńska E., Symbolika pszczół i mrówek w polskiej kulturze ludowej, „Tekstura” 2013, t. 1(4); Wiśniewski J., Owady jako źródło inspiracji w kulturze i sztuce, „Wiadomości Entomologiczne” 2001, t. 20; Wróblewska V., Ludowa bajka nowelistyczna (źródła – wątki – konwencje), 2007; Wróblewska V., Przemiany gatunkowe polskiej baśni literackiej XIX i XX wieku, 2003; Wróblewski M., Czytanie przyszłości. Polska fantastyka naukowa dla młodego odbiorcy, 2008; Zadurska O., „Każdy ma swego robaka”. O owadach w polskiej medycynie ludowej, „Tekstura” 2013, t. 1.

Violetta Wróblewska