en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Polak

Postać sporadycznie występująca w → bajce ludowej, zazwyczaj w zestawieniu z przedstawicielami innych nacji. Ze względu na nikłą świadomość narodową chłopów w roli bohaterów tekstów folkloru umieszczani są najczęściej przedstawiciele grupy własnej przeciwstawieni przybyszom z zewnątrz albo katolicy w opozycji do wyznawców innych konfesji (judaizmu, prawosławia i wyznań protestanckich), nie zaś reprezentanci abstrakcyjnej kategorii narodu. Postać Polaka występuje przede wszystkim w fabułach opowiadanych na pograniczu kulturowym, językowym i/lub religijnym w wariantach bajek komicznych o → głupich → sąsiadach, o → obcych oraz w niektórych realizacjach → wątków anegdotycznych. Bardzo rzadko pojawia się w innych gatunkach folkloru, np. w → bajce zwierzęcej.

W polskim folklorze niewiele jest przekazów, w których Polak występuje jako postać kluczowa z punktu widzenia fabuły. Zazwyczaj pojawia się on jako → bohater bajek, które w tej samej roli przedstawiają często reprezentanta innej grupy etnicznej lub regionalnej albo zwykłego chłopa, nie dookreślając jego przynależności narodowej ani grupowej. Jedynie w narracjach typu T 1638 „Trzy nacje na Golgocie” oraz T 1864 „Polak, Węgier etc.” narodowość bohaterów odgrywa znaczącą rolę. Pierwsza z wymienionych fabuł wyjaśnia, dlaczego Polacy są skorzy do bijatyki, umieszczając wydarzenia w mitycznym → czasie Męki Pańskiej. Widząc ukrzyżowanego → Jezusa, Polacy chcieli go odbić, Ormianie wykupić, zaś Rusini wykraść, dlatego ci pierwsi są waleczni, drudzy bogaci, a trzeci biegli w złodziejskim fachu (Siewiński 1903, s. 69). W większości wariantów jednak opowieść ta dotyczy tylko → Cyganów i ich skłonności do kradzieży, pomijając przedstawicieli innych nacji. Z kolei w jedynej zanotowanej realizacji anegdotycznego wątku T 1864 Polak – mimo próby zdyskredytowania go przez interlokutora – przedstawiony został jako reprezentant narodu przewyższającego inne:

Ráz zeszed sie Polák, czech, Morawiánin i Węgier. Węgier rzek na Poláka, że je wół, – a na Czecha, że kół, – a na Morawiánina, że tráwa zieloná, – a na siebie, że różá czerwoná. Wtedy Czech rzek:
– Przyszedł wół, trąciuł kół, zjád tráwe zielono i n… na róże czerwono.
Wtedy Węgier sie zawstydziuł i nigdy sie już tak nie wyrywáł mówić (Saloni 1903, s. 420).

Odwołania do antagonizmów między Polakami a przedstawicielami innych nacji ujęte w perspektywie alegorycznej pojawiają się także w bajce zwierzęcej typu T 57A „Kot polski i ruski”:

Raz szedł ruski kot z lasu i niósł ptaka, spotkał go polski kot i pyta: „Co niesiesz?” „Miaso” powiedział ruski kot, rozdziawił pyszczek, a ptak mu z pyszczka wyleciał. Polski kot chapnął ptaka i uciekł. – Znów idzie polski kot z lasu i niesie ptaka, spotyka go ruski kot i pyta: „Szczo nesesz? Polski kot obawiając się, by mu nieprzyjaciel jego nie wydarł ptaka, trzymał go mocno w zębach i mówi: „Mięso” (Siewiński 1903, s. 69-70).

Rywalizację o zdobycz wygrywa zwierzę sprytniejsze, które odpowiadając na pytanie, nie otwiera pyszczka. Narracja tłumaczy tym samym odmienną wymowę polskiego i rosyjskiego → słowa, nadając temu drugiemu dodatkowy walor pozytywy będący pochodną przymiotów bajkowego użytkownika polszczyzny.

Fabuły bajek, w których jednym z bohaterów jest Polak, zbudowane są często na zasadzie kontrastu, zestawiają bohaterów uosabiających dwa różne etnosy, by uwydatnić pozytywne cechy jednego z nich i negatywne cechy drugiego. W tego rodzaju tekstach Polak może jawić się zarówno jako bohater pozytywny – sprytny i zaradny, potrafiący wyjść z opresji lub ośmieszyć przeciwnika, jak również negatywny, gdy jest piętnowany ze względu na przypisywane mu przywary – kłótliwość, skłonność do bijatyki, głupotę. W tym pierwszym przypadku nadrzędną intencją narracji jest drwina z obcych etnicznie, np. → Niemców lub Rusinów, zaś pozytywne cechy Polaka ujawniają się jako negatyw przywar grup wyśmiewanych. W jednej z odmian wątku T 1639 „Głupiec obity broni się koszem” Polak okłada Niemca obuchem, podczas gdy ten rewanżuje się, bijąc napastnika wiklinową koszałką, po czym wyraża podziw dla wytrzymałości rywala (Barącz 1886, s. 163).

Polak stosunkowo często występuje jako bohater bajek o głupich sąsiadach, w których kpi z przedstawicieli innych nacji. W wariantach wątku T 1687B „Gadki o Niemcu” wygrywa zakład o to, kto szybciej wypełni talerz → ekskrementami (Kosiński 1883, s. 34), zaś w bajkach T 1326 „Przesuwanie kościoła” i T 1327A „Rozszerzanie cerkwi” Polak wykorzystuje naiwność Niemców (Malinowski 1903, s. 57) lub Rusinów (Saloni 1908, s. 305-306), namawiając ich do przesunięcia ścian świątyni, a następnie ucieka się do fortelu, który skłania naiwnych sąsiadów do uwierzenia w skuteczność podjętych przez nich działań. W większości narracji tego rodzaju Polak występuje przede wszystkim w roli katolika i skontrastowany jest z bohaterami innych narodowości, wyznających także odmienną wiarę. Obcość religijna wysuwa się w tych narracjach na pierwszy plan, bowiem identyfikacja narodowa nie odgrywała w kulturze chłopskiej znaczącej roli (Łuczewski 2012, s. 284-285), a jej miejsce zajmowało kryterium konfesji jako kluczowe dla rozróżniania członków poszczególnych grup (Engelking 1996, s. 129-134; Kabzińska 1999, s. 9, 13-14). Reguła ta ujawnia się nie tylko w bajkach o przesuwaniu kościołów, ale także w realizacjach wątku T 1833H „Adam i płot”, w których Polak-katolik obnaża brak kompetencji duszpasterskich popa (Federowski 1903, s. 331) lub pastora (Federowski 1903, s. 398).

W niektórych bajkach Polak przedstawiany jest jako głupiec pozbawiony wszelkich zdolności intelektualnych. W śląskim wariancie fabuły T 1252 „Głupcy i pies porywający mięso” trzech Polaków, straciwszy porcję mięsa porwaną przez → psa, pociesza się, że na pewno zaszkodzi ono zwierzęciu, ponieważ nie zostało jeszcze upieczone (Malinowski 1901, s. 88-89). W bajkach typu T 1700 „Nie rozumiem” Polak, chodząc po Moskwie, wypytuje różne osoby o właścicieli pałaców i kamienic. Otrzymując za każdym razem odpowiedź „nie ponimaju” (nie rozumiem), dochodzi do wniosku, że pan Nieponimaj to „setny bogacz”:

- Dobry człeku! a wy nie rzeklibyście mnie, jak się nazywa ten wasz bogacz ognisty, co to jego i sklep i te bryki okrutne?
Brodaty kacap wytrzeszczył oczy na to zapytanie, a widząc, że to jakiś cudzy, co nie rozumie mowy, wzruszył ramionami i nie odrywając się całe od roboty rzekł w pośpiechu: Nie ponimaju, co znaczyło po naszemu: Nie rozumiem.
Ale poczciwemu Wojciechowi inaczej się to wydało. Nie zrozumiał brodatego Moskała i myślał, że to sam ten bogacz nazywał się: Nieponimaj! to też pokiwał głową i rzekł sam do siebie:
- Nieponimaj! pan Nieponimaj! proszę, taki setny bogacz, a nazywa się tak coś, jak nasz stary przysiężny Niepowidaj! (T 1700; Bielawski, Łoziński 1899, s. 138).

Na nieporozumieniach wynikających z nieznajomości obcego języka opiera się komizm wielu fabuł o Polakach. Realizacje wątku T 1628 „Urlopnik i grabie” przedstawiają → żołnierza, który przekonany o doskonałym opanowaniu przez siebie języka niemieckiego prowadzi w nim rozmowę z przekupką, a w efekcie – nie zrozumiawszy interlokutorki – płaci więcej za nabyte towary albo też, gdy orientuje się, że może na transakcji stracić, zaczyna posługiwać się rodzimym językiem:

Znacie wsyscy Kubę Barcáka – bo jesce zyje podziśdzień – to ón jak wróciuł od wojska, to sie tak zmiemcuł, ze sie nié móg zmówić ze swymi ojcami, ani z niskim we wsi. Ráz na jarmaku kupowáł fajkę u zydówki i pytáł sie ji po miemiecku: „Wie viel kosten fajka z cybuchem?”
– „Fufzen kracár” – pedziała zydówka; a ón na to po polsku: – „Niech pani weźnie 30 grajcarów” (Świętek 1893, s. 437; por. s. 437-438).

W anegdocie T 1699 „Nieporozumienia językowe” z kolei, nie mogąc dojść do porozumienia z napotkanym Węgrem, Polak zyskuje jego kosztem worek jedzenia. Wątki te typowe są dla obszarów pogranicza etnicznego, gdzie kontakt z obcojęzyczną ludnością należał do sfery codziennego doświadczenia. Styczność z obcą mową i przynajmniej powierzchowna jej znajomość dawały także kompetencje niezbędne do zrozumienia dowcipu opartego na odmiennym brzmieniu wyrazów pochodzących z różnych języków.

Postać Polaka pojawia się w niektórych wątkach o rodowodzie literackim, ale w jego miejsce wstawia się przedstawiciela innej grupy, np. w bajkach typu T 1275 „Odwrócone wozy” Polaka płatającego psotę Tatarowi zastępują chłopi natrząsający się z Papajów (Rutkowski 1901, s. 280) albo mieszkańców Chełma (Segel 1893, s. 304-305). Podobnie w jednym z wariantów wątku T 1656A „Stary żołnierz w piekle” występuje Polak, którego → diabeł wypędza z piekła, boi się bowiem, że ten wywoła rewolucję (Barącz 1886, s. 154). Jest to jednak jedyna tego rodzaju wersja bajki o żołnierzu w → zaświatach, a wziąwszy pod uwagę znikome zainteresowanie chłopów polityką i tematyką narodową, można przypuszczać, że została ukształtowana pod wpływem wzorców ziemiańskich.

Współcześnie Polak nie jest bohaterem → baśni, często występuje natomiast jako bohater kawałów, w których dzięki sprytowi lub szczęśliwemu zbiegowi okoliczności wychodzi cało z opresji lub rozwiązuje problem (najczęściej jest to zadanie zlecone przez diabła), podczas gdy jego rywale ponoszą klęskę, stając się przedmiotem szyderstwa. W najpopularniejszych wersjach obok Polaka występują Rosjanin (zazwyczaj nazywany Ruskiem) i Niemiec, który bywa nieraz zastępowany przez Francuza, Chińczyka, Amerykanina.

Bibliografia

Źródła: Barącz S., Bajki, fraszki, podani, przysłowia i pieśni ludu na Rusi, 1886; Bielawski B., Łoziński W., Gawędy i powieści, 1899; Federowski M., Lud białoruski na Rusi Litewskiej, t. 3, 1903;Kosiński W., Materyjały do etnografii Górali Beskidowych, ZWAK 1883, t. 7; Malinowski L., Powieści ludu polskiego na Śląsku, MAAE 1901, t. 5; Rutkowski L., Gościccy Papaje w świetle podań szlacheckich, „Wisła” 1901, t. 15;Saloni A., Lud łańcucki. Materiały etnograficzne, MAAE 1903, t. 6;Saloni A., Lud rzeszowski. Materyały etnograficzne, MAAE 1908, t. 10; Segel B.W., Materyały do etnografii Żydów wschodnio-galicyjskich, ZWAK 1893, t. 17;Siewiński A., Bajki, legendy i opowiadania ludowe zebrane w powiecie sokalskim, „Lud” 1903, t. 9; Świętek J., Lud nadrabski (od Gdowa po Bochnię), 1893.

Opracowania: Engelking A., Nacje, to znaczy grupy religijne, „Kultura i Społeczeństwo” 1996, nr 1; Kabzińska I., Wśród „kościelnych Polaków. Wyznaczniki tożsamości etnicznej (narodowej) Polaków na Białorusi, 1999; Łuczewski P., Odwieczny naród, 2012.

Elwira Wilczyńska