en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Wójcicki Kazimierz Władysław

Zainteresowanie Wójcickiego kulturą ludową nie należało do wyjątkowych w artystycznym środowisku XIX-wiecznej Warszawy (Libera 2003, s. 249). Idee romantyzmu i historyzmu ukształtowały większość działających w tym czasie literatów oraz uczonych, których zwrot ku ludowi miał także podłoże polityczne, bowiem dostrzeżono w chłopstwie potencjał możliwy do wykorzystania w walce o wyzwolenie narodowe. Wójcicki jako zaangażowany w sprawę narodową działacz widział w ludzie rezerwuar wartości narodowych, a w jego ustnej twórczości archiwum treści patriotycznych, rdzennie polskich i słowiańskich (Wojciechowski 1970, s. 112-113).

Pierwsze wędrówki po kraju Wójcicki rozpoczął jako osiemnastolatek zainspirowany działalnością Zoriana Dołęgi Chodakowskiego. Wzorując się na jego wyprawach, przemierzał w poszukiwaniu śladów duchowej kultury ludu wsie na Podlasiu, Mazowszu, Lubelszczyźnie, w Wielkopolsce, Sandomierskiem i Krakowskiem (Wenerska 2007, s. 39). Wynikiem jego eksploracji była m.in. rozprawa przesłana jako jedyna na konkurs ogłoszony w 1827 r. przez Towarzystwo Warszawskie Przyjaciół Nauk. Organizatorzy zachęcali w odezwie do gromadzenia wszelkich informacji na temat obrzędowości, zwyczajów i wierzeń ludowych, w tym również tekstów folkloru (Wojciechowski 1970, s. 57). W 1830 r., krótko po rozstrzygnięciu konkursu, w którym nie przyznano nagrody ze względu na brak zgłoszeń (poza jednym), stanął do polemiki z Łukaszem Gołębiowskim, który w Ludzie polskim… wykorzystał fragmenty konkursowej pracy Wójcickiego, nie podając źródła przedstawionych informacji (Wojciechowski 1970, s. 112). W tym samym roku wydał, wykorzystując wyniki swych badań, trzytomowe dzieło pt. Przysłowia narodowe, które poprzedziła, uchodząca za debiut pisarza, publikacja w 1826 r., w „Rozmaitościach Warszawskich”, zawierająca objaśnienia → przysłów polskich.

W zakresie folkloru ustnego zajmował się Wójcicki przysłowiami i → pieśniami. Na temat tych drugich wydał m.in. pracę Pieśni ludu Białochrobatów, Mazurów i Rusi z nad Bugu (t. 1-2, 1836). Jednak najwięcej uwagi poświęcił ludowej prozie, którą jako pierwszy wykorzystał w tak dużym stopniu dla celów literackich i popularyzatorskich (Wojciechowski 1970, s. 119). Jak większość pisarzy doby romantyzmu, traktował folklor jako inspirację dla swojej twórczości artystycznej, toteż w wielu publikowanych przez niego → gawędach literackich odnaleźć można streszczenia ludowych opowieści, np. w Dniu zimowym, nawiązując do szkatułkowej struktury znanej z Dekameronu, przedstawia kilka popularnych → wątków (Wójcicki 1840, t. I, s. 19-88). W gawędzie Dialog odwołał się do historii o → panu Twardowskim (T 8251 „Mistrz Twardowski”; Wójcicki 1840, t. II, s. 5-86), zaś w Doboszu opisał wyłaniający się z → podań i pieśni obraz pokuckiego → zbójnika (Wójcicki 1840, t. III, s. 3-60).

Największą popularność wśród czytelników zdobył dwutomowy zbiór → bajek ludowych wydany w 1837 r. pod tytułem Klechdy, starożytne podania i powieści ludu polskiego i Rusi, który tylko za życia autora doczekał się dwukrotnego wznowienia oraz trzech przekładów: niemieckiego, czeskiego i rosyjskiego (Krzyżanowski 1965, s. 445). Tytuł tomu sugeruje sposób uporządkowania materiału przez warszawskiego erudytę, dzielącego zebrane fabuły na trzy części: starożytne podania słowiańskie, w tym opowieści o powietrzu, wichrze i → wilkołakach, następnie podania o → bohaterach historycznych, w poczet których zaliczył Waligórę i Wyrwidęba, zbója Madeja (T 756B → „Madejowe łoże”) oraz Twardowskiego, oraz → bajki magiczne, nazywane przez autora

[…] opowieściami o czarach i czarownicach, zaklętych królewiczach, i królewnach, o cudownych zamkach i t.p. (Wójcicki 1837, s. 14).

Zebrane w Klechdach… teksty poddane zostały daleko idącej ingerencji Wójcickiego, który przedstawił ludowe fabuły w wersji wygładzonej, dostosowanej do wymagań i upodobań czytelnika literatury wysokiej. O ile w zakresie przebiegu fabularnego → klechdy zbliżone są do oryginalnych pierwowzorów, choć i tu nie unika ingerencji (Maślanka 1984, s. 24), to ich stylistyka odbiega w znacznym stopniu od twórczości chłopskiej, np. opowieść → „Szklana Góra” (T 530B) rozpoczynają obce prozie ludowej zdania zrytmizowane:

Na wysokiéj szklannéj górze, stojał Zamek cały złoty, a przed Zamkiem była jabłoń, na jabłoni złote jabłka. Ktoby złote jabłko urwał, wszedłby do złotego zamku… (Wójcicki 1837, s. 34).

Każda z napisanych przez Wójcickiego bajek opatrzona jest przypisem wyjaśniającym pochodzenie wierzeń, do których odwołuje się narracja, przywołującym podobne wątki znane z folkloru europejskiego lub światowego albo wypisy ze źródeł i literatury naukowej. Przedstawiane przez autora informacje, choć świadczą o jego głębokiej erudycji, dalekie są od naukowej rzetelności (Krzyżanowski 1980, s. 166). Brakuje tu również wiadomości o informatorze, → czasie i miejscu spisania wariantu, bowiem zasady publikacji tekstów folkloru zostały wypracowane nieco później.

Mimo licznych zarzutów, jakie można sformułować pod adresem Wójcickiego jako autora Klechd…, trudno nie docenić jego roli w popularyzowaniu rodzimego folkloru. Klechdy stanowiły pierwszą publikację prezentującą szerokiemu gronu czytelników ludową prozę. Dzięki literackiemu opracowaniu zebrane przez Wójcickiego narracje stały się przystępne dla odbiorców niegotowych jeszcze na przyjęcie gminnych opowieści w oryginalnym kształcie (Krzyżanowski 1980, s. 166). Redaktor „Biblioteki Warszawskiej” zapisał się na kartach polskiej folklorystki nie jako wybitny badacz bajki ludowej, ale jako wielki pasjonat i popularyzator. Jego działalność stała się zaś inspiracją dla wielu młodszych zbieraczy tekstów folkloru, m.in. Karola → Balińskiego, Lucjana Siemieńskiego oraz Romana → Zmorskiego (Wróblewska 2003, s. 44-50). Zostawił po sobie wiele dzieł literackich i pamiętnikarskich, m.in. Pamiętniki Jana Kilińskiego (1830), Pieśni ojczyste (1830), Kurpie. Powieść historyczna (1834), Zarysy domowe (t. 1-4, 1842), Pamiętniki dziecka Warszawy (1870), jak też podręczniki, np. Literatura polska w zarysach dla młodzieży (1879), oraz antologie i serie wydawnicze – Biblioteka Starożytnych Pisarzy Polskich (t. 1-6, 1843-1844).

Bibliografia

Źródła: Biblioteka Starożytnych Pisarzy Polskich,t. 1-6, wyb., oprac. Wójcicki K.W., 1843-1844; Wójcicki K.W., Klechdy, starożytne podania i powieści ludu polskiego i Rusi, 1837; Wójcicki K.W., Literatura polska w zarysach dla młodzieży, 1879; Wójcicki K.W., Pamiętniki Jana Kilińskiego, 1830; Wójcicki K.W., Pieśni ludu Białochrobatów, Mazurów i Rusi z nad Bugu, t. 1-2, 1836; Wójcicki K.W., Pieśni ojczyste, 1830; Wójcicki K.W., Przysłowia narodowe, t. 1-3, 1830; Wójcicki K.W., Stare gawędy i obrazy, t. I-IV, 1840;Wójcicki K.W., Zarysy domowe, t. 1-4, 1842.

Opracowania: Krzyżanowski J., Wójcicki Kazimierz Władysław, [hasło w:] SFP, 1965; Krzyżanowski J., W świecie bajki ludowej, 1980; Libera Z., Etnograficzne wycieczki i zbieranie rzeczy ludowych w XIX wieku, [w:] Wędrować, pielgrzymować, być turystą, red. Kowalski P., 2003; Maślanka J., Polska folklorystyka romantyczna, 1984; Wenerska W., „Złe oko – na kogo spojrzy, tego uroczy”. Klechda Oczy uroczne Kazimierza Władysława Wójcickiego, LL 2007, nr 2;Wojciechowski R., Warszawskie, [w:] Dzieje folklorystyki polskiej 1800-1863. Epoka przedkolbergowska, red. Kapełuś H., Krzyżanowski J., 1970; Wróblewska V., Przemiany gatunkowe polskiej baśni literackiej XIX i XX wieku, 2003.

Elwira Wilczyńska