en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Janosik

Herszt bandy → rozbójników posiadający niezwykłą siłę i nadprzyrodzone umiejętności, którego wyróżniającą cechą jest to, iż zrabowane dobra rozdaje → biednym. Postać występująca w folklorze słowackim oraz w → pieśniach i → podaniach lokalnych (T 8252 „Janosik”) na południu Polski, głównie na Podhalu, w Beskidach, na Śląsku, Spiszu i w okolicach Krakowa. Jej pierwowzorem był autentyczny zbójnik słowacki Juraj Jánošák, osądzony i stracony w Liptowskim Mikulaszu 18 marca 1713 r. Zachowane akta procesowe pozwalają stwierdzić, że funkcjonujący w tradycji ustnej wizerunek Janosika oraz przypisywane mu czyny mają niewiele wspólnego z życiorysem jego historycznego protoplasty (Goszczyńska 2001, s. 13-56). Wpisują się one natomiast w heroiczno-baśniową konwencję epicką, której realizacje znajdujemy w wielu opowieściach o wybitnych zbójnickich przywódcach, np. śląskim Ondraszku czy huculskim Ołeksym Doboszu.

Zgodnie z tą konwencją już w dzieciństwie Janosika wyróżniały szczególne cechy i zachowania: był karmiony piersią do siódmego roku życia, większość czasu spędzał leżąc bezczynnie na → piecu albo też został wysłany do szkół w Krakowie, Kieżmarku lub Podoleńcu, aby uczyć się na księdza. Przed rozpoczęciem swej zbójnickiej kariery Janosik przechodzi swego rodzaju proces inicjacyjny, składający się zwykle z samotnego błądzenia po → lesie, wizyty w → domu → czarownicy lub trzech czarownic (czasem siedmioletniej służby) oraz pierwszego zbójeckiego napadu, którego → ofiarą jest jego własny → ojciec:

Roz ociec jego poseł na jarmak woły pokupić, a ón sie ubroł we swój zbrój i poleciał za nim. Zastąpił mu na drodze i odebrał piéniondze, wrócieł sie do hałupy i lóg se na piecu. Ociec przychodzi i płace, ze mu zbójnicy piéniondze wzieni. Ón wstoł z pieca. stanoł przy ojcu i pado: „Beli tacy jako jo?”. „Ze, kabyta ty. bidoku, domurcany murgosiu!” Janosik wyseł w pole i ubroł sie we zbroje, wróciéł do izby, stanon przed ojce i pyto sie: „A tacy beli?” „O iste ten béł!” Wzion pote i oddoł ojcu piéniondze i poseł juz wtedy na zbój (T 8252; Brzega 1910, s. 199).

Za służbę u czarownicy Janosik otrzymuje magiczne → przedmioty: pas zapewniający nadludzką siłę, koszulę chroniącą go przed kulami, oraz siekierkę, która sama rąbie na wezwanie właściciela i pozwala skakać „na trzy mile”, a niekiedy także kij otwierający wszystkie zamki. Nadnaturalne cechy obecne są również w samym wyglądzie zbójnika, którego

[…] sisci podziwiáli, bo był ś niego tęgi chłop; kark miáł jak buják co mu śtyry roki, a międzi uocami, uod jednego do drugiego uoka to miáł na krocka sryć (Stopka 1898, s. 144).

Janosikowi towarzyszy drużyna, składająca się z dwunastu towarzyszy; aby stać się jej członkiem, każdy z nich musi również zaprezentować swoje niezwykłe umiejętności (np. skoczyć ponad wierzchołki drzew, skruszyć w rękach twardą skałę, złamać najgrubsze → drzewo).

Na opisywane w polskich podaniach niezwykłe czyny harnasia składa się kilka epizodów ukazujących go w sposób zasadniczo pozytywny, jednak zarazem niepozbawiony pewnych dwuznaczności. Główne jego cechy to szlachetność, szczodrość i wspaniałomyślność, sprawiające, że docenia on u innych honor, odwagę i rozum, a zarazem chętnie dzieli się zrabowanymi dobrami, zwłaszcza z ludźmi ubogimi i uczciwymi, przez co zyskuje opinię rozbójnika, który „zabiera bogatym i daje biednym”. Ten aspekt jego osobowości dobrze oddaje opowieść zanotowana w okolicach Rabki:

Sed hłop raz na jarmark, na wołé; pytá sie go Janásik, duzo más piniędzy? Ón mu powiedziáł: „Trzydzieści ryńskik”. Wzión i dał mu ćtyrysta ryńskik: „Kup za wsytkie piniandze wołé, a jak pódzies z wołami, przydź tu i pokáz mi je”. Ten zased na jarmark, takik wołów nie było drugik i bardzo sie tórbował i dał obębnować: „Kto na téle piniandze wołé ma?” I nie béło ino we dworze, a jesce nie kostowały télá; ale zapłacił i wiód. Zased tamók s tymi wołami. Janásik go pyta: „Duzoś dáł?” Powiedziáł ze mu zbéło sto ryńskik. Ale mu Janásik nic nie powiedziáł, ino kázáł wieść do chałupy (T 8252; Kopernicki 1891, s. 4).

Szlachetność i ogłada Janosika uwidaczniają się również w opowieści o napadzie na → zamek hrabiego, który nie boi się rozbójników i nie broni przed nimi, lecz podejmuje ich wystawną ucztą. W trakcie zabawy herszt bandy tańczy z hrabiną i ostatecznie rezygnuje z ofiarowanych mu bogactw, żegnając się grzecznie z „dobrym hrabią” i jego domownikami (Zborowski 1934/1935, s. 31-32). Podobną wymowę ma epizod, w którym Janosik spotyka szkolnego kolegę jadącego do ślubu i zmusza go, by cały orszak uczestniczył w uczcie weselnej przygotowanej przez rozbójników, a następnie obdarowuje hojnie parę młodą i wszystkich gości (Siemieński 1854, s. 99-102). Z analogiczną sytuacją mamy do czynienia w przypadku „zbójnickiego kazania”. Ten wywodzący się jeszcze z renesansowych łacińskich facecji → motyw włączany niekiedy w cykl narracji o karpackim harnasiu, wskazuje na fantazję i poczucie humoru, wspaniałomyślność, a niekiedy także wykształcenie (znajomość łaciny) oraz pobożność rozbójnika (Krzyżanowski 1977, s. 436-442). Ostatnia wskazana cecha ujawnia się zwłaszcza w opowieści o próbie zabicia Janosika. Kiedy harnaś pogrążony jest w modlitwie, student przyjęty wcześniej do zbójnickiej drużyny trzykrotnie strzela do niego z coraz mniejszej odległości, za każdym razem jednak chybia. Janosik nie reaguje na strzały, dopiero kiedy kończy się modlić, łapie swego niedoszłego mordercę i urywa mu głowę (Goszczyński 1853, s. 268).

W ludowych przekazach tatrzański harnaś bywa jednak także porywczy i okrutny, potrafi np. obciąć nogi skąpej → kobiecie, która nie wykonała jego polecenia:

Sła raz baba na jarmark. Pétoł sie ji: „Gdzie idzies?” „Na jarmark”. „Po co?” „Na buty, ale mało mám pieniędzy”. „Náści piantke, kup se piékne buty”. Baba zasła na jarmark, piniędzy ji zal béło i nie kupiła butów i sła do hałupé bez butów. Potkała sie na dródze z Janásikiem. „Kupiłaś ty buty”? „Nie kupiła”. „Cemu?” „Bo mi zál béło pieniędzy”. I wzion, ołupił ji nogi po kólana. „Kázałek ci buty kupić, toś mogła kupić; teráz mas buty darmo” (T 8252; Kopernicki 1891, s. 4-5).

W innej opowieści Janosik wymierza surową karę kobiecie, która, nie wiedząc, kogo spotkała na → drodze, narzeka na grasującego po → górach rozbójnika i opowiada o jego napadach na biednych ludzi:

Nareście jak juz ło Janásku skońcyła, pytał jij, jaby mu kupiła ćwięcków za 10 centów, ze łón tu idzie do wsi, a po połedniu bydzie jij łocakiwáł, bo potem musi iś do swoji wsi, jeno má łodwiedzić krewnego. Baba kupiła ćwięcków, a łón jij rzecywiście cakáł; potem zasiok, jak mu jik łoddała, chycił babę i do jednego ćwięcka powbijáł jéj do rzyci i potem puścił z temi słowami: „Pamiętáj, co to jes Janásek” (T 8252; Kosiński 1883, s. 46).

Inne epizody z życia Janosika ukazują jego nadludzką siłę, szybkość i wytrzymałość. Przykładowo: walcząc na wojnie, nie używa szabli i zbroi, a wszystkich przeciwników pokonuje, wymachując trzymaną w ręku kobyłą. Innym razem nie chce przyjąć → konia od wysłanników → króla, po czym pieszo wyrusza w drogę trzy dni później od nich i przybywa na dwór królewski jako pierwszy.

Ważnym elementem podaniowej biografii zbójnickiego herszta jest również jego sojusz z cesarzem (królem). Janosik zgadza się wziąć udział w pojedynku z rycerzem innego króla, pokonuje go, a następnie odrzuca propozycję stałej służby, oświadczając dumnie:

[…] já za regiment obstaje, w słudzy moi za drugi (Kopernicki 1891, s. 5).

W taki sposób nawiązane zostaje swoiste pobratymstwo między cesarzem a Janosikiem, który jawi się jako „równy królom” i może liczyć na ich szczególne względy. Motyw ten odgrywa istotną rolę w relacjach dotyczących schwytania i → śmierci bohaterskiego rozbójnika. Opowieści te prezentują dwie wersje wydarzeń, w obu jednak pojmanie Janosika staje się możliwe wyłącznie dzięki zastosowaniu podstępu. W jednym wariancie zostaje on pokonany przez zazdrosnego o dziewczynę towarzysza, który zalewa mu oczy wódką i podsypuje pod nogi groch. W drugim wariancie (bardziej popularnym) zdradza go kochanka poznająca sekret nadludzkiej mocy rozbójnika, a następnie zamykająca jego magiczną siekierkę za siedmioma (lub dziewięcioma) żelaznymi drzwiami albo w siedmiu skrzyniach, ewentualnie pomagająca jego wrogom pozbawić go magicznego pasa lub koszuli.

Opisy śmierci Janosika zawierają zwykle różne motywy wskazujące po raz kolejny na jego heroiczną postawę i nadludzką siłę. Powieszony na szubienicy za „poślednie żebro” (→ Wisielec), umiera bardzo długo (trzy, siedem lub dziewięć dni), a niezwykła witalność sprawia, że przed śmiercią wypija jeszcze półtora wiadra → wody lub beczkę wódki oraz wypala funt albo nawet siedem lub dziesięć funtów tytoniu. Zachowuje też pogodę i hart ducha oraz odporność na ból, o czym dobitnie świadczy jego zachowanie w ciągu dziewięciu dni konania:

[…] trzi dni gwizdáł, trzi śpiwáł, a trzi płakał (Stopka 1898, s. 145).

Przed wykonaniem wyroku Janosik zwykle pisze do cesarza (lub cesarzowej Marii Teresy) list z prośbą o ułaskawienie. Ze względu na wspomniane wcześniej pobratymstwo cesarz ułaskawia rozbójnika, jednak z różnych powodów nie ratuje go to przed śmiercią. W niektórych wariantach ułaskawienie nadchodzi zbyt późno albo też jest celowo ukrywane przez lokalnych urzędników, chcących za wszelką cenę pozbyć się kłopotliwego górala. W innych wersjach Janosik, kierując się poczuciem honoru, ostatecznie odmawia przyjęcia ułaskawienia, mówiąc:

Kiejście mi łodebrali hónor, odbiercie mi zycie (Kopernicki 1891, s. 6);
[…] dyście mi zjedli mięso, zjedzcie mi i kości (Malinowski 1900, s. 54).

W obu przypadkach cesarz jest niezadowolony ze śmierci szlachetnego zbójcy mogącego mu zastąpić regiment wojska i nakłada na mieszkańców Liptowa lub całej Orawy → karę, którą muszą płacić co roku do momentu, aż nie pojawi się ktoś, kto będzie równie silny jak Janosik.

Tatrzańskie podania o harnasiu zawierają często wzmianki o różnych miejscach związanych z legendarnym rozbójnikiem. Chodzi tu zwłaszcza o liczne jaskinie lub wykute w skałach „izby”, w których drużyna Janosika miała mieszkać i//lub ukrywać zrabowane bogactwa. → Skarby te w świetle lokalnych wierzeń znajdują się tam „do dziś”, a motyw ten generuje liczne opowieści o próbach ich zdobycia. Zgodnie z nimi nikt jednak nie potrafi odnaleźć wejścia do tych grot, ponieważ są one zaklęte, a dostępu do nich bronią różne istoty demoniczne, m.in. trzy czarownice, u których Janosik służył przed rozpoczęciem swej zbójnickiej „kariery”:

Te trzy carownice zostały mu posłusne. Janoski już nie zyje, a zarownice po dziś dzień jesce pilnujom skarbów w Biołej Skale. Tam stojom becki złota i jesce nik tego zaklyncio do dziśka nie wie, jakie Janosik zrobił, i nik tam sie nie może dostać do tyk grotek. Przyśli chawiorze i kcieli sie do śrzodka dostoć i kuli dziury, strzylali dynamitem w skołe, ale się nie dostali i syćko było nadaremno (brak w PBL; Zbójnicki dar 1976, s. 28).

W różnych przekazach wskazuje się wiele przybliżonych lokalizacji takich pieczar ze skarbami, m.in. w Witowie koło leśniczówki pod Magurą, w Dolinie Kościeliskiej, w okolicach góry Aksamitka czy nad źródłem Dunajca. Z kolei w okolicach miejscowości Czerwony Klasztor można zobaczyć skałę Zbójnicki Skok, gdzie Janosik miał przeskoczyć przez Dunajec liczący w tym miejscu dwanaście metrów szerokości. Różnego rodzaju pamiątki po sławnym herszcie znajdują się w wielu miejscach na Słowacji, poczynając od Terchowej, gdzie urodził się jego historyczny protoplasta, przez Liptowski Mikulasz, miejsce jego stracenia, muzeum w Ružomberku eksponujące na wystawie czapkę Janosika, aż po Bratysławę, gdzie w zbiorach Słowackiego Muzeum Narodowego znajduje się jego ciupaga (Sroka 2004, s. 69-75).

Janosik pojawia się również bardzo często w polskiej literaturze. W tym obszarze dokonuje się przy tym zwykle jego idealizacji, pozbawiając charakterystycznej dla przekazów ludowych niejednoznaczności i nadając zarazem pewne cechy bohatera romantycznego (Kroh 1971, s. 81-83). Prekursorem w tym zakresie jest Seweryn Goszczyński, który zbójcę Janosza czyni jedną z głównych postaci poematu Sobótka, z powieści pod napisem Kościelisko (1833). Liczne relacje na temat słynnego rozbójnika, zawarte w takich publikacjach jak Rozbójnicy Kazimierza Władysława Wójcickiego (1841), Rysy górali tatrzańskich Lucjana Siemieńskiego (1843), Dziennik podróży do Tatrów Seweryna Goszczyńskiego (1853), Na przełęczy Stanisława Witkiewicza(1889-1890) czy Bajeczny świat Tatr Kazimierza Przerwy-Tetmajera (1905), mają charakter streszczeń lub literackich parafraz ludowych podań i wierzeń. Jednocześnie Janosik staje się jednak także inspiracją dla wielu oryginalnych utworów poetyckich, prozatorskich i dramatycznych, m.in. wierszy Kazimierza Przerwy Tetmajera (Pieśń o Jaśku zbójniku, Legenda o Janosikowej śmierci, Jak Janosik tańczył z cesarzową) oraz jego dwutomowej powieści Legenda Tatr (1909-1910), cyklu poetyckiego Z legend o Janosiku Jana Kasprowicza (1926) czy trzytomowej powieści Jalu Kurka Janosik (1945-1959). Temat ten podejmują też często pisarze regionalni związani z Podhalem, np. Wojciech Brzega, autor jednoaktówki Nędza Litmanowski, groźny zbójnik tatrzański z czasów Jana Kazimierza oraz Stanisław Nędza Kubiniec, autor Janosika. Poematu o zbójniku, który chciał porównać świat (Piasecki 1973, s. 177-235).

Słynny harnaś stał się również bohaterem wielu produkcji filmowych. Pierwsza z nich powstała w Czechosłowacji jeszcze w epoce filmu niemego (Janosik, reż. Jaroslav Siakeľ, 1921). Postać rozbójnika wykorzystywana była przy tym nie tylko przez twórców filmów dla dorosłych, ale również przez autorów dziecięcych animacji, których przykładem może być 14-odcinkowy, polsko-słowacki cykl bajek Janosik (2010). W Polsce bez wątpienia najistotniejsze znaczenie miał Janosik wyreżyserowany w 1973 r. przez Jerzego Passendorfera w dwóch wersjach: obrazu kinowego oraz cieszącego się niebywałą popularnością 13-odcinkowego serialu telewizyjnego. Obraz ten, kreując bohatera zgodnie z odległą od ludowych wierzeń hollywoodzką konwencją serialową (Sulima 1976, s. 225-230), na stałe wprowadził postać Janosika do masowej wyobraźni Polaków, co sprawiło, że zaczął on funkcjonować w potocznym imaginarium jako swoisty wzorcowy model karpackiego rozbójnika. Ów model nabiera przy tym w różnych sytuacjach odmiennych znaczeń. Z jednej strony jest wpisywany w idealizowaną tradycję polskich górali, reprezentując takie wartości jak wolność, sprawiedliwość, honor i odwaga, a zarazem stając się swego rodzaju „znakiem rozpoznawczym” nie tylko dla mieszkańców Tatr czy Podhala, ale w pewnym zakresie dla całego narodu. W tym kontekście jest on wykorzystywany jako element konstrukcji tożsamościowych oraz symbol sił witalnych i trwania kultury regionalnej oraz narodowej. Z drugiej strony, oderwany od ludowych wierzeń, podlega nieuchronnemu procesowi banalizacji, stając się jedną z wielu atrakcji turystycznych, pozbawionym głębszych sensów motywem kultury popularnej oraz użytecznym chwytem reklamowym (Kroh 1971, s. 97-98; Jagiełło 2004, s. 235).

Bibliografia

Źródła: Brzega W., Gadeja. Materiał do poznania górali tatrzańskich, „Lud” 1910, t. 16; Goszczyński S., Dziennik podróży do Tatrów, 1853; Kopernicki I, Gadki ludowe górali beskidowych z okolic Rabki, ZWAK 1891, t. 15; Kosiński W., Materiały do etnografii górali beskidowych, ZWAK 1883, t. 7; Malinowski L., Powieści ludu polskiego na Śląsku, cz. 1, MAAE 1900, t. 4;Siemieński L., Rysy górali tatrzańskich, [w:] tenże, Wieczornice, t. 3, 1854;Stopka A., Materiały do etnografii Podhala, MAAE 1898, t. 3; Zborowski J., Nowe przyczynki z góralszczyzny, „Lud” 1934/1935, t. 33; Zbójnicki dar. Polskie i słowackie opowiadania tatrzańskie, wyb. Komorowska T., Gašparikowá V., 1976.

Opracowania: Goszczyńska J., Mit Janosika w folklorze i literaturze słowackiej XIX wieku, 2001; Jagiełło M., Zbójnicka sonata. Zbójnictwo tatrzańskie w piśmiennictwie polskim XIX i początku XX wieku, 2006; Kroh A., Zbójnik podhalański w kulturze polskiej, PSL 1971, nr 2;Krzyżanowski J., Kazanie zbójnickie, [w:] tenże, Paralele. Studia porównawcze z pogranicza literatury i folkloru, 1977; Sroka S., Janosik. Prawdziwa historia karpackiego zbójnika, 2004; Piasecki Z., Byli chłopcy, byli... Zbójnictwo karpackie – prawda historyczna, folklor i literatura polska, 1973; Sulima R., Dobrzy chłopcy, co świat równają, [w:] tenże, Folklor i literatura. Szkice o kulturze i literaturze współczesnej, 1976.

Piotr Grochowski