en

Słownik
polskiej bajki ludowejred. Violetta Wróblewska

ISBN 978-83-231-4473-1

Wierzba

Obok dębu i brzozy najczęściej występujące → drzewo w epickim folklorze polskim, także w obrzędach i zwyczajach ludowych, natomiast w pieśniach → motyw niemal nieobecny. Według → bajki ajtiologicznej gatunek ten powstał po zamienieniu w drzewo → kobiety o licznym potomstwie, także w wielu innych → wątkach wierzba jest przedstawiana jako roślina o silnych konotacjach z kobiecością:

Niewiasta pewna, nazywająca się Blinda, miała szczególny dar wydawania na świat mnogiego potomstwa z niewypowiedzianą łatwością, tak dalece, że nie tylko sposobem przyrodzonym rodziła, ale z rąk, nóg, głowy i innych części ciała wydawać mogła dzieci. Ziemia, najpłodniejsza z matek, pozazdrościła jej takiej płodności, przeto razu jednego, gdy szła Blinda przez łąkę, która grzęską była, nogi jej uwięzły w ziemi i tak mocno ziemia ścisnęła stopy, że z miejsca zejść nie mogła i przemieniła się w drzewo wierzbowe. To dało powód, iż między gminem uważają wierzbę za drzewo święte i przypisują jej zbawienny wpływ na płodność. (brak w PBL; Siemieński 1845, s. 144).

W kulturze ludowej z zasady przypisywano drzewom płeć; wierzba posiada wyraźnie żeński aspekt, zwłaszcza związany ze staruchami, wiedźmami, → czarownicami. Silny związek symboliczny z płodnością, a co za tym idzie, kobietami, wynika z nietypowego sposobu rozmnażania się rośliny – wypuszcza korzenie z gałęzi wetkniętej w → ziemię. Ta właściwość mogła również znaleźć odbicie w → bajce humorystycznej zanotowanej na Kurpiowszczyźnie:

W nasech stronach pod Mysiańcem udusił zilk kobyłę na paśniku, potem wloz jej do chrzodka i wnętrze wyzeroł. Chłop, co była jego kobyła, przysed i patrzy: a ty tylko ogon zilkoziu zidoć. Jek chłop nie weźnie gałanzi, jek nie lunie zilka brzegiem naśtorc! A gałanź, ze była krzywa, wlazła zilkoziu pod ogon i zilk ze strochu rozem z to gałańzią uciek. Po paru latach w botu ludzie obocyli dziwo zielgie, a zieta co za dziwo? Oto latoł zilk z rosnącem drzewem na zadzie. Gałąź zierzbowa, zostawsy pod ogonem, puściła korzenie i w drzewo wyrosnena. Ludzie poznoli zilka – buł ten som, co kobyłe udusiuł (T 1892 „Koń obrastający hreczką”; Chętnik 1930, s. 163).

Wyrażona w bajkach wyjątkowa żywotność wierzby, jej niezwykle szybki przyrost, tempo rozmnażania, zdolność do „odradzania” się po uszkodzeniu czy odłamaniu dużej części tkanki sprawiły, że wykorzystywano ją w zabiegach mających na celu sprowadzenie urodzaju (Siarkowski 1885, s. 35; Kolberg 1968, s. 73). Młode gałązki jako jedne z pierwszych oznak wiosny odgrywały kluczową rolę w obrzędach wielkanocnych, tworzono z nich palmy, kropidła, smagano witkami, aby w symboliczny sposób żywotność z rózeg przenieść na młode dziewczęta, zapewniając wiosce szczęście, płodność i obfitość (Jeleńska 1891, s. 514; Udziela 1890, s. 67). Na gałęziach już na przednówku pojawiają się liście i kwiaty, zwane kotkami lub baziami, którym przypisywano silne działanie lecznicze, zwłaszcza w przypadku chorób gardła (Maltakowski 1891, s. 756).

           W bajkach ludowych charakterystyczny dla wierzby jest także związek ze → zmarłymi, to jedno z drzew, na których wieszają się → samobójcy (T 7080 „Zwiastunka pomoru”; Wójcicki 1851, s. 134; Sarna 1896, s. 255), oraz miejsce pokuty złych duchów, straszących ludzi po → śmierci (Niebrzegowska-Bartmińska 2000, s. 97). Wątek T 780 → „Maliny” przedstawia motyw wierzby wyrosłej na zwłokach zamordowanej podstępnie dziewczyny:

 

Słysząc te pieśni zbladła zabójczyni; wtedy ojciec i matka podali jéj piszczałkę: zaledwie dotknęła usty, krew zamordowanéj siostry oblała jéj lica, a piszczałka ostatni raz zaśpiewała piosenkę.
Graj!, siostrzyczko, graj!
Boże cię skaraj!
Tyśto, siostro mnie zabiła,
Młodsza siostra mnie broniła!
Tyś to siostro mnie zabiła,
Boś mi szczęścia zazdrościła!
A w dołku’ś mnie pochowała,
Czarną ziemią przysypała.
Wyrosły ci tam wierzbeczki,
Co będą śpiewać pioseneczki:
Graj, siostrzyczko, graj!
Boże cię karaj.   (T 780; Wójcicki 1852, s. 18).

 

→ Bajka ludowa odzwierciedla popularne zjawisko, jakim było antropomorfizowanie drzew. Ich witki miały odpowiadać ludzkim → włosom (wierzby, brzozy), kora – skórze, soki → krwi. Drzewa bywały rodzajem pomnika nagrobnego, sadzone na mogiłach przedstawiały łączność z pochowaną osobą: „Dęby, brzozy, a mianowicie wierzby, jeśli pojedynczo rosną na polu lub nad drogą, znaczą, że pod niemi leży i pokutuje duch jakiegoś zabitego człowieka, a w drzewie takiem zamiast soków krąży krew nieboszczyka” (Kolberg 1962, s. 62). Czarodziejskiej fujarce (→ Piszczałka) wyjawiającej prawdę, przypisywano także inne magiczne właściwości (Ciszewski 1887, s. 109), wykonana z wierzbowego drewna potrafi m.in. wskrzeszać umarłych. Z tego samego budulca powstają rózgi demaskujące „nieczystego”:

Król jeszcze dał jedno zlecenie, aby konia dzikiego ujeździł, na którym dwanaście lat nikt nie jeździł, a wtenczas córkę weźmie za żonę. Gdy narzeczony jej o tym koniu opowiedział, przelękła się bardzo iż z nim trudna sprawa będzie, chciała jednak spróbować czy się nie uda. Schodź do kowala, rzecze mu, i każ zrobić buławę z żelaza, zerznij dwanaście rózeg mocnych z wierzby; jak siądziesz na konia; nie bij nigdzie tylko po głowie, z początku temi rózgami, a potem buławą. Stangretom cała służba dworska siodłać konia pomagała; nakoniec przyprowadzili pod ganek i tak rozmawiali ze sobą po cichu: prędzej kości jego koń ten rozniesie, niż potrafi go ujeździć; a byłto zły duch pod postacią konia (T 313 A „Ucieczka (Dziewczyna ułatwia bohaterowi ucieczkę)”; Karłowicz 1888, s. 43);
Chcesz mieć fujarkę, by na jéj głos podskoczyły nieochocze nogi, a z grobu powstały trupy, i okazały czerstwe stare postacie, pospiesz do boru”. „W ciemnym borze szukaj wiérzby, wiérzby zielonej, co by nigdy niesłyszała szumu wody, ni piania koguta. Bo na pienie kura uciekają i duchy i wiedmy; a wiérzba, co słyszała szum wody, nieporuszy na korowód nieochocze nogi (T 592 „Magiczne skrzypce” + T 3115 „Kochanek sprowadzony czarami” + T 3100 „Kwiat paproci”; Wójcicki 1851, s. 104).

Przytoczona bajka sygnalizuje zaświatowość wierzby, bowiem rośnie z ciemnym borze, z dala od ludzkich osad, od dźwięków, w zupełnej ciszy, królestwie ciemności i duchów, skąd czerpie swe magiczne właściwości. Charakterystyczne cechy drzewa wpłynęły na jego odbiór w kulturze, zwłaszcza na przypisywanie mu silnych właściwości magicznych oraz bardzo wyraźny związek z wiedźmami i → diabłem. W Polsce występuje kilka gatunków wierzb, w tym najbardziej pobudzające wyobraźnię wierzby białe (Salix alba) z długimi witkami, przypominającymi kobiece włosy oraz wierzby szare, inaczej zwane łozami (Salix cinerea), tworzące gęste zarośla w miejscach o dużej wilgotności. Liczne gatunki oraz podgatunki wierzb składały się na wiejski krajobraz i do dziś zajmują ważne miejsce jako element polskiego dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego. Ogławiane (obcinane sezonowo z gałęzi) okazy wyznaczają dawne miedze. Porastały brzegi jezior, stawów, → bagien, a więc miejsc chtonicznych, symbolicznie odpowiadających pierwiastkowi żeńskiemu i mocom diabelskim: „W czasie burzy najgorzej jest chować się pod wierzbę, bo i zły duch się tam kryje i Bóg pioruny nań zsyła” (Rokossowska 1889, s. 189). Wszystkie wymienione lokalizacje predestynują je do roli drzew o silnych związkach z → zaświatami i magią:

Przestękał całe życie; i gdy w kłótni o miedzę wyzywał sąsiada, ten, którego dawniéj jednym palcem obalał Siwy Boruta, pokonał bogacza i zabił. Domostwo jego pustkami zostało; nikt zamieszkać niechciał, bo sam djabeł Boruta często przesiadywał w staréj wierzbie, co na podwórzu rosła; odwiedzał izbę i alkierz, pozostałe skarby przenosząc napowrót do zamku łęczyckiego (T 8016 „Skarb i obcięta pięta”; Wójcicki 1851, s. 217);
W wielu województwach Polski i na Rusi, lud powszechnie uważa, że najulubieńszém pomieszkaniem djabł jest stara i spróchniała wierzba – w niéj przemieniwszy się w puszczyka (Strix ulula), lubi śmierć ludziom przepowiadać, Zstąd wieśniak wierzby stojącéj, choć spróchniałéj, nie ścina, aby nieobrazić djabła, co w niéj przesiaduje i w rozmaitych postaciach okazuje się ludziom. Z tego to przesądu bierze początek przysłowie: „Zakochał się, jak djabeł w suchéj wiérzbie” (T 8016; Wójcicki 1851, s. 265).

Opowieści o najbardziej znanych polskich diabłach, → Borucie oraz Rokicie, ukazują, że wierzba była ulubionym miejscem ich bytowania pod różnymi postaciami, rokita zaś jest jednocześnie nazwą gatunkową na wierzbę (Salix rosmarinifolia). Polskie bajki ludowe ukazują motyw wierzby nie tylko jako mieszkanie czarta, ale także duchów i osób postrzeganych jako bliskie mu znaczeniowo, czyli znachorów, czarownic: „Widmy wychodzą na barce przed godziną 12. W dziuplach starych wierzb mają swe pałace” (Saloni 1914, s. 66):

U wrót przed domem rosła wierzba stara, spróchniała, w której dziuple bezpiecznie skryć się było można. Użył jej chłopak do swego celu i ukrywszy się w niej, wyczekiwał spodziewanych gości. Mijała godzina za godziną i dłuższe wyczekiwanie nudzić go już poczęło, gdy w tem spostrzega, wprost ku drzwiom zdążający hufiec pięknych dziewic. Wyszła przed dom jego „lubaska” i przywitawszy dziewczęta, do chaty zaprosiła. Ciekawością coraz bardziej zaniepokojony młodzieniec, wylazł z wierzby i ostrożnie podszedł pod okno. (…) Wyszły zaraz dziewczęta, komendantka tak samo olejem namaściła wierzbę, posiadały wszystkie wid’my na niej i wzleciały w górę, wraz z wierzbą i kochankiem w dziuple (brak w PBL; Schneider 1900, s. 384).

Wśród licznych opowieści o lokatorach znajduje się także jedna bajka sklasyfikowana jako T 1914 „Żyd i wilk”. Wyznawcy religii mojżeszowej byli w kulturze ludowej postrzegani jako → obcy, a zatem mający związek z diabłem i będący obiektem licznych opowieści humorystycznych. Żyd chowa się przed → wilkami w wierzbie, jest ich ze 100 i dopiero kichnięciem je przegania (Saloni 1908, s. 298). Wierzba pojawia się również jako siedlisko → magicznych zwierząt:

Gdym wracał od hycla i przejeżdżał koło pierwszej karczmy, tej co stoi łasem, widzę ćmę pstrych ptaków, krążących wkoło mnie i przeraźliwie krzyczących. Zdjął mnie lęk wielki tak, że nie wiem sam, jak ja przejechałem przez las. Na granicy Lubnicy zniknęły ptaki, tylko dwie sroki siedziały jeszcze na wierzbie a wyglądały tak dziwnie, że mnie się zrobiło jeszcze ckliwiej koło serca. Słyszę, że one rozmawiają ze sobą jak ludzie. Nagle stanął koń mój a jedna ze srok zatrzepotała skrzydłami i zawołała do mnie na głos: Słuchaj Pawle, ty musisz umierać i już za dni ósm będziesz leżał w ziemi, sąsiad twój zaś wyzdrowieje i będzie ochoczo chodził za pługiem (Smólski 1902, s. 302);
Wyszedł pewnego razu chłop do sadu i ujrzał przy drodze palącą się wierzbę, a na jej wierzchołku węża, który go prosił o ratunek, obiecując w nagrodę wyjawić mu tajemnicę rozumienia mowy zwierząt i ptaków. Chłop przystał na to i przystawił żerdź, po której spuścił się wąż na ziemię. Wąż dotrzymał obietnicy i wyjawił chłopu sekret, pod tym jednak warunkiem, aby tego nikomu nie udzielił, bo nagłą padłby śmiercią (Polaczek 1891, s. 630).

Podobne wierzenie występuje w realizacjach wątku T 3105 „Rozryw-ziele”:

Jeśli chcesz być niewidzialnym, weźmij małego kruka z gniazda, uwiąż go na konopnym sznurku na wierzbie i stań obok drzewa. Jak przyjdzie stary (kruk) i przyniesie mu w dzióbie kamień niewidzialny to strzel do niego, a kamień mu z dzióba wypadnie. Ten kamień włóż do zanadrza i noś zawsze ze sobą, a będziesz niewidzialnym (T 3105; Gawełek 1908, s. 49).

Wierzba, pojawiająca się w bajkach wierzeniowych jako mieszkanie diabła bądź artefakt o cudownych właściwościach, staje się także miejscem nietypowych wydarzeń bajek magicznych nawiązujących do bogactw:

A była suchawiérzba wedle drogi, co ją wiatr ruszał że skrzypiała i do drogi się nachylała. Chłop mówi do téj wierzby: „Wierzbo, może sobie kupisz jałówkę?” Wiérzba się kiwała, niby przystając na żądanie. - „No”, rzekł chłop, „to mi jutro dasz pieniądze”, i uwiązał u niéj jałówkę, a sam wrócił do chałupy. Przyszedłszy, mówi swojéj babie: „Dobrzem sprzedał cielicę, wiérzba ją kupiła? Jutro pójdę do niéj po pieniądze”. - On na to: „Ej kaj-ta pleciesz, gadasz brzyćkie słowa; jak nie będzie cielicy ani piéniędzy, to weznę i siekiérą wiérzbę porąbię na drobne kawałki”. I poszedł do lasu nazajutrz, stanął przy wiérzbie i mówi do niéj: „A das ty piéniądze?” - Ale że nie było wiatru, i wiérzba się nie kiwała, ino stała jak świca, więc ze złości chłop rąbnął siékiérą kilka razy, połupał ją, a tu sypią się z niéj talary, że co nie-miara. (Brak w PBL; Kolberg 1962a, s. 201);
On tedy (djabeł) napotkał babę prosackę (żebraczkę) i mówi: zeby óna sła ich skusić jako; pokazał jój worek piniędzy i uwiązał na wierzbie; „jak ich skusis, to pieniądze będą twoje". (…) Témcasem ta babka posła po zapłatę, po te piniądze, co były uwiązane na wirzbie. A djabeł był w tym worku, złapił babę za rękę i utopił we wodę. Posło trzy duse razem. (T 1353 „Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”; Kolberg 1962a, s. 144-145).

            Elastyczne gałęzie wierzb miały zastosowanie praktyczne: jako rózgi do popędzania zwierząt, służyły do wyplatania koszy, ogrodzeń oraz pozyskiwano z nich salicylany o właściwościach przeciwbólowych i przeciwgorączkowych. Wierzba stanowiła również element świąt przesilenia letniego, przygotowywano z niej ozdobne drzewko zwane „Kupajło” (Moszyńska 1881, s. 24-35).

            Wierzba przez swe magiczne nacechowanie występuje często w literaturze polskiej, m.in. pojawia się w zbiorze Bajki i powiastki dla dzieci z celniejszych bajko-pisarzy polskich wybrane T. Nowosielskiego, w cyklu W szumie drzew (antologia „Ziemia polska w pieśni”), oraz w zbiorze bajek dla dzieci autorstwa S. Kornasiewicza Bajki Pana Staszka.

 

Bibliografia

Źródła: Chętnik A., Z kurpiowskich borów, 1930; Ciszewski S., Lud rolniczo-górniczy z okolic Sławkowa w powiecie Olkuskim, ZWAK 1887, t. 11; Gawełek F., Czarownik w Rząchowy w powiecie brzeskim, MAAE 1908, t. 10; Jeleńska E., Wieś Komarowicze w pow. Mozyrskim, Wisła 1891, t. 5, z. 3; Karłowicz J., Podania i bajki ludowe zebrane na Litwie (ciąg dalszy), ZWAK 1888, t. 12; Kolberg O., DW, t. 52, 1968; Kolberg O., DW, t. 8, cz. 4, 1962a (1875); Kolberg O., DW, t. 15, cz. 7, 1962 (1882); Maltakowski W., Dyngus i śmingus (z nutami), Wisła 1891, t. 5, z. 4; Moszyńska J., Kupajło tudzież zabawy doroczne i inne z dodatkiem niektórych obrzędów i pieśni weselnych ludu ukraińskiego z okolic Białéj Cerkwi, ZWAK 1881, t. 5; Niebrzegowska – Bartmińska S., Przestrach od przestrachu: rośliny w ludowych przekazach ustnych, 2000; Polaczek S., Z podań i wierzeń ludowych, Wisła 1891, t. 5, z. 3; Rokossowska Z., O świecie roślinnym, wyobrażenia, wierzenia i podania ludu ruskiego na Wołyniu we wsi Jurkowszczyznie pow. Zwiahelskim, ZWAK 1889, t. 13; Saloni A., Lud rzeszowski. Materyały etnograficzne, MAAE 1908, t. 10; Saloni A., Zaściankowa szlachta polska w Delejowie, MAAE 1914, t. 13; Sarna W., Obrzędy weselne w Jaszczwi, Lud 1896, r. 2; Schneider J., Z kraju Hucułów, Lud 1900, t. 6; Siarkowski W., Materyjały do etnografii ludu polskiego z okolic Pinczowa, ZWAK 1885, t. 9; Siemieński L., Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie, 1845; Smólski G., Ze zbioru podań, opowieści i baśni kaszubskich, Lud 1902, r. 8; Udziela S., Lud Polski w powiecie Ropczyckim w Galicyi, ZWAK 1890. t.14; Wójcicki K., Klechdy: starożytne podanie i powieści ludowe, t. 1, 1851; Wójcicki K., Klechdy: starożytne podanie i powieści ludowe, t. 2, 1852.

Opracowania: Dunin-Karwicka T., Drzewo na miedzy, 2012; Fischer A., Drzewa w wierzeniach i obrzędach ludu polskiego, Lud r. 15, 1937; Ługowska J., Obrazy diabła w różnych gatunkach opowieści ludowych, [w:] Diabeł w literaturze polskiej, red. Błażejewski T., 1998; Marczewska M., Drzewa w języku u w kulturze, 2002; Mianecki A., Las w podaniach mitycznych, [w:] Las w kulturze polskiej, t. I, red. Łysiak W., 2000; Moszyński K., Kultura ludowa Słowian, t. 2, 1967; Propp W., Historyczne korzenie bajki magicznej, przeł. Chmielewski J., 2003; Szcześniak K., Wybrane drzewa a obraz żmij, gadów i węży w zamowach języka białoruskiego, [w:] Prace dedykowane profesor Swietłanie Musijenko, red. Janicka A., Kowalski G., Zabielski, Ł., 2013; Tomiccy J. i R., Drzewo życia. Ludowa wizja świata i człowieka, 1975.

 

 31.12.2021 r.

Sara Orzechowska