en

Polska bajka ludowa

Słownik

red. Violetta Wróblewska

Piasek

Motyw występujący w większości odmian gatunkowych → bajki ludowej. Powszechność jego występowania w folklorze wynika z ważnej roli, jaką odgrywał w tradycyjnej kulturze wsi. Piaski i miejsca piaszczyste usytuowane poza obrębem własności prywatnej uchodziły za własność ogółu i mogły być wyzyskiwany przez każdego mieszkańca wioski (Świętek 1897, s. 195). Piasek wykorzystywany był w lecznictwie wiejskim (Witanowski 1893, s. 133; Piątkowska 1894, s. 137). Szczególne właściwości lecznicze posiadał piasek przyniesiony z mogiły (Kolbuszowski 1896, s. 161). Stosowany był również w magii jako niezawodny środek „pokrywający milczeniem” wszystkie niecne czyny (Udziela 1910, s. 279).

Piasek pojawia się także w kontekście ludowych wierzeń demonologicznych. Wir piasku unoszący się nad polami w upalne, letnie dni utożsamiano z tańczącym → diabłem (Strawińska 1981, s. 13). W niektórych regionach wierzono, że → demony wodne rodzą się z piasku leżącego na dnie rzek i jezior (Pełka 1987, s. 85). Piasek był również synonimem wielości, tego, co niepoliczalne, nieogarnione ludzkim umysłem (Szadura 1996, s. 405). Za przykład mogą posłużyć „listy z nieba”, w których liczba ludzkich grzechów porównywana jest do piasku w morzu (Saloni 1908, s. 123 i 124).

W → bajkach magicznych piasek występuje w różnorodnych kontekstach. W realizacji popularnego w Europie, w Azji i Afryce wątku T 325 → „Uczeń czarnoksiężnika” (Krzyżanowski 1965, s. 411-412) w jednej z wersji czarodziej przyjmuje na służbę młodzieńca i poddaje go procesowi inicjacyjnemu (Turner 2006, s. 112-114), mającemu na celu zmianę statusu → mężczyzny. W procesie „transformacji” nowicjusza pojawia się motyw piasku:

Pewien ojciec miał jednego syna i łamał sobie głowę gdzieby go oddać na nauki, wreszcie powierzył go jakiemuś czarownikowi na trzy lata. Ten zaś tak rozpoczął naukę: taczał go po rosie i po piasku zlewał wodą i gotował w dużym kotle, potem wyciągał z kotła i próbował co umiał, a gdy zobaczył że niczego się nie nauczył, to znow go gotował i tak do trzech razy z nim robił. Później pytał go czy co pamięta, a wtedy chłopiec zawołał, że wszystko pamięta i wszystko umie. Wiec czarownik przestał go warzyć i już miał zwrócić ojcu (T 325; Karłowicz 1887, s. 13-14).

Poddany próbom młodzieniec ma styczność z trzema żywiołami: → wodą, → ogniem i ziemią – reprezentowaną w bajce przez piasek. Wymienioną w fabule rosę należy traktować jako synonim wody oraz uwzględnić moment doby, na który wskazuje rosa. Pojawia się ona o świcie, w ambiwalentnym okresie granicznym, zapowiadającym przejście ze sfery nieaktywnej do sfery aktywności życiowej (Brzozowska-Krajka 1994, s. 68-106). Czarnoksiężnik „taczał” młodzieńca po rosie i po piasku, zlewał wodą i gotował w kotle (Propp 2003, s. 106-107). Czynności te w sposób symboliczny oddzielają bohatera bajki od dotychczasowego statusu i życia (Turner 2010, s. 116).

Motyw piasku pojawia się również w kontekście daru, który bohater otrzymuje od postaci reprezentującej świat nadprzyrodzony. W realizacji wątku T 504 „Dary krasnoludków” dziewczyna broni → żabę przed chłopcem, który chce ją zabić. Po pewnym czasie dworska służka zostaje zaproszona w kumy przez uratowaną żabę. W gościnie przebywała ponad półtora roku, a w podzięce dostaje nietypowy prezent, jakim jest piasek:

Bawiła tam przeszło półtora roku, choć jej się zdawało, że tam jest dopiero drugi dzień. Kiedy się sługa zabierała z powrotem, mąż żaby nasypał jej w fartuch piasku z kącika, i kazał, kiedy wróci do domu, wysypać. ukradkiem do skrzynki, nikomu nic nie mówiąc i nie pokazując. Wróciła sługa do domu i zrobiła jak jej mówiono. Na trzeci dzień w skrzynce miała samo srebro i złoto (T 504; Petrow 1878, s. 141).

Po przyniesieniu do → domu i wsypaniu do skrzyni przemienia się on w ciągu nocy w srebro i złoto. Pełni on funkcję analogiczną do → śmieci i innych bezużytecznych przedmiotów – liści, odchodów, które są → nagrodą zaświatów dla człowieka. W kontekście tej narracji piasek przynależy do porządku nadprzyrodzonego – inwersyjnego względem ludzkiego świata – i symbolizuje to, co nieprzydatne (Tokarska, Wasilewski, Zmysłowska 1982, s. 81-84).

W bajkach magicznych piasek występuje również w kontekście zadania zleconego bohaterowi przez → antagonistę. W realizacjach wątku T 509 „Zdradziecki sługa w roli pana” próba, której zostaje poddany bohater, polega na odseparowaniu drobnych ziaren roślin, takich jak proso, jęczmień, mak, od ziaren piasku. W wykonaniu zadania pomagają bohaterowi wdzięczne → owady:

Na rano przychodzi carnoksiynznik patrzyć. „Ano,” pada, „wygrałeś. Jesce takiygo mondrygo jageś ty, nie było, ale musis jesce wiency podżyć.” Namiysał korzec prosa, jycmiynia i piasku i pada tak: „mas mi to wybrać na rano, bo jak nie wybierzes, to śmierć twoja.” Siedzi zasik królewic i płace. A tu idzie mrówka i pada tak: „nie płac, nie frasuj sie, bedzie wszyćko jak sie patrzy.” Przysło tyla mrówek, co moc. Galop przebrały wszyćko (T 509; Ciszewski 1887, s. 93);
Na trzeci raz, zmiysała ta carnoksiyznica korzec maku i korzec piasku i powiada mu tak: „Mas to wybrać bez jedne noc, bo jak nie, to śmierć twoja”. Ten płace, a tu w nocy jak zacnom walić mrówki dziurką od kluca, to przes podobiyństwa. „Nie turbuj sie nic królewicu, będzie wszyćko na rano.” Ano i wybrały mak osobno, a piasek osobno” (T 509; Ciszewski 1887, s. 96).

Analogiczny motyw odnaleźć można w bajkach z wątkiem T 510A → „Kopciuszek”. → Macocha, w jednej z realizacji → wątku, miesza ze sobą trzy składniki: piasek, mak i → popiół. Zmieszane składniki wysypuje na glinianą podłogę chałupy i każe → pasierbicy je oddzielić:

Dziewcyna znowu prosi, na to nic nie zważa, ze ji matka tak surowo powiedziała. Matka nie mogła się ji wymówić i posła, przyniesła jedne miskę garcowo piasku, a drugo maku, a trzecie popiołu, wysuła to-to pod komin na nalepę i zmisała razem. Było to w ciemny izbie, okno małe, widoku wcale nie było żadnego, kazała ji za pół godziny zwybirać. Jagnisia siadła, zapłakała, goronco do Boga wzdychała. Sleciało się piasków za okno dużo i biły się do okna. Ona się zli towała nad piaskami, do izby ich puściła. Jak ci ptaskowie po siadali na nalepie, tak mak wybrali na jedne kupę, a piasek na drugo, a popiół na trzecio (T 510A; Cercha 1896, s. 92).

Pomocnikami okazują się → ptaki, reprezentujący nadprzyrodzone siły powiązane ze światem → zmarłych (Propp 2003, s. 227-230), które oddzielają od siebie ziarna maku, popiół i piasek. Trzy zmieszane składniki podkreślają niewykonalność zadania, jak również wzmacniają wrażenie niejednoznaczności całej sytuacji. Mak w tradycji ludowej pełnił istotną funkcję w obrzędowości zadusznej i w zabiegach chroniących człowieka przed → upiorami (Dworakowski 1964, s. 33-34; Pietkiewicz 1938, s. 183-1984). Popiół, podobnie jak piasek, należy do grupy artefaktów o niejednoznacznym statusie. Popiół i piasek wykorzystywano w magii, wróżbach oraz w celu ochrony przed zmarłymi (Szadura 1996, s. 329-330; Szadura 1996, s. 409, Kolberg 1964 [1890], s. 186; Dworakowski 1935, s. 155). Popiół w kulturach tradycyjnych posiadał też głęboką symbolikę związaną z umieraniem, rozpadem, jak również odradzaniem się życia (Szadura 1996, s. 329; Lurker 1989, s. 182-183). Te właściwości sytuują go na pograniczu świata człowieka i zaświatów (Propp 2000, s. 294-307), więc zadanie powierzane bohaterowi można traktować jako próbę mediacyjną, mającą doprowadzić go ze sfery symbolicznej śmierci do sfery życia. W podobnym duchu można interpretować realizacje T 554 „Wdzięczne zwierzęta”, w których piasek zostaje zmieszany z makiem, a w roli → donatorów występują mrówki, a więc owady o niejednoznacznym statusie (Wilczyńska 2013, s. 24)

Idzie dalej; leży na drodze umarły człowiek. Ukląkł przy nim i odmawia pacierz. A tu go za kark złapał żandarm, bo myślał, że to zbójca tego człowieka, i ciągnął go do więzienia. Piecuch tłumaczy się, przysięga, ale nikt mu nic chce dać wiary. Nareszcie król kazał zmieszać korzec maku i korzec piasku i dać piecuchowi do przebrania, obiecując, że jeśli to uczyni, to go uwolni. Siedzi piecuch i martwi się, aż przypomniał sobie mrówkę. Woła na nią: „Mrówko, pamiętasz, com cię ocalił od śmierci, ratuj mnie teraz.” Patrzy, a tu niezliczone mnóstwo mrówek włazi do jego więzienia. Nie warowało chwili czasu, jak wybrali mak do czysta. Dają znać królowi, że mak wyczyszczony. Król się dziwi, sługom nie. wierzy, idzie sam do więzienia i przekonywa się, że mu prawdę mówiono (T 554 „Wdzięczne zwierzęta”, Petrow, 1878, s. 148).

W niektórych bajkach magicznych piasek staje się symbolem miejsca granicznego, jak w realizacjach wątku T 513 „Nadzwyczajni pomocnicy”. Obszar piaszczysty oddziela dwie przestrzenie – tę, w której egzystują bohaterowie bajki, oraz tajemniczy → zamek, symbolizujący najprawdopodobniej sferę nadprzyrodzoną:

I posed. Jus buł na polu, a tu idzie chłop i goda: „Wej, za dwie mile, mięska król, a ma ci królewnę ślicną i pedą: temu da za zone, tko po tern piachu czółnem z ludźmi do niego zajedzie“—.A jak to zrobić?“ – „A no jachać i koniec.“ – „Ech, głupio gadata.“ I posed, – az tu korcma. Luda pełno. Spojrzy, az trzech chłopów biją dwuch okropnie; ten nie daje, a oni picim dalej -na niego, zbili, obdarli: „A pójdź, przybłędom, kaj mas iść, a tu nie łaź!“ – „Ja po królewne ide, a nie do was“ – I posed obdarty. Ociec nie poznoł go. A on o królewnie joł opowiadać: „To ja póde, tatulu, ja królewne dostanę.“ Ale tak samo spotkał owego dziada nad polem piaskowem, nie dał mu chleba, gdy sam zajadał, ani pochwalonego nie podział, i posed w. świat. Znalaz toporek, a joł ścinać topolę na cółno. Dłuboł, dłuboł, az dziadek idzie i pyto: „Co porobiacie?“ – „A co worn, dziadzie, do tegam? Bede jechać het po piachu cółnem po królewne.” Dziadek posed. Siad ów chłopak w cółno – rusa sie, popycha – ale ani weź. Splunoł i posed do domu. „A co? pyta ociec: gdzie królewna?” Pejda, jak cółno zrobił, ale po piachu nie chce płynóć. Słysy to ów głupi: „Ja, tatulu, póde: oho! ja dostane sie na dwór króla. „Wzioł torbę, popłomyk, kawał syra i siekerke. Posed. Idzie, idzie, az tu bór, a taki wielachny, ze gwiazdy to po łebkach sosnów się obcierają. Wyłaz z boru i patrzy, az: piach, jak okiem zajrzyć. Wrócił do łasa i joł ścinać sosnę najgrubsi – i robie, i robie, jus dwa doby, az zjawia sie dziadek siwuchny; —a on uchylił capki i peda: „Bóg z tobo, dziadku!” – A on odpeda: – „Pomagaj Bóg” – „Naści, dziadku, kawałek chleba, boś pewno głodny.” – A on: „Schowaj sobie!” – i posed. A robota tak mu idzie, ze az wióry i scepki lecom. Juz końcy robote, az dziadek siwy idzie: „Pomagaj Bóg!” – „Bóg zapłać!” – „Otóż, mój chłopaku, kiedyś miłosierny i nabożny, daje ci to wiosło: jak siondzies w cółnie a machnies to po piachu choć sto mil ujedzies, a kogo spotkas to zabiroj.” Siadł ów głupi, niby, rusył wiosłem, a cółno leci, jak koń chyżo (T 513; Bitner 1890, s. 558).

Piaszczysta przestrzeń oddziela świat od zamku królewskiego, w którym przebywa → królewna. Ten, komu uda się pokonać „przepłynąć” łódką piasek, otrzyma dziewczynę za żonę. Zadanie to można zaliczyć do grupy „trudnych zadań” związanych ze zdobyciem przyszłej małżonki (Propp 2003, s. 339). Zadanie to byłoby niewykonalne bez pomocy → donatora, którego funkcję w tym wypadku pełni → dziad (Propp 2011, s. 21-23). Dzięki jego magicznemu wiosłu najmłodszemu z synów udaje się płynąć łódką po piachu. W zadaniu tym odnaleźć można pewne analogie do wyzwań znanych z bajek realizujących wątek T 530 → „Szklana góra”.

Piasek bywa także świadectwem czyichś uczynków, jak np. w bajkach z wątkiem T 575 „Skrzydlaty królewicz”, w których bohater przedostaje się na wyspę, gdzie mieszka → królewna – córka władcy. → Król, aby dowiedzieć się, kto odwiedza jego córkę, nakazuje rozsypać piasek przed drzwiami prowadzącymi do komnaty królewny, aby po śladach rozpoznać intruza:

Ano, kazał król polać pod drzwiami szewski smoły i posypać jom piaskiem. Na rano patrzom, – znać na piasku nogi. Ano, kazał król zwołać wszyćkich swoich urzendników i zrewidować ich miyskania. Przychodzom do królewica, a tu stojom buty uwalane we smole. W szyćko sie wydało. „Toś ty taki annioł?” gada król. Kazał ich oboje wzionść i spali. (T 575; Ciszewski, 1887, s. 99).

Dzięki podstępowi udaje się pochwycić „skrzydlatego królewicza”. Zabieg sypania piasku na podłogę, aby odnaleźć ślady stóp, znany jest z tradycji ludowej. Podłogę wysypywano piaskiem w wieczór poprzedzający święta o zadusznym charakterze w celu odnalezienia śladów potwierdzających obecność dusz zmarłych przodków (Jankowska 1999, s. 179).

Niekiedy piasek staje się także narzędziem działań mających na celu pozbycie się bohatera. W jednej z realizacji wątku T 650 → „Herakles (Młody siłacz)” motyw piasku występuje w kontekście przygód bohatera, który zrodził się ze związku → kobiety i → niedźwiedzia. Mocarz opacznie rozumiejąc pewne zalecenia, porady, prośby, wprowadza wokół siebie dużo zamieszania. Mieszkańcy osady, w której uczynił wiele szkód, postanowili się więc go pozbyć – wsypać do worków piasek oraz glinę zamiast ziarna i wysłać siłacza do → młyna. Założono, że jeżeli przywiezie w workach, a tak przewidywano, piasek i glinę zamiast mąki, to go stracą, jednak finał intrygi ich zaskoczył:

Juści uni potem na niego sisci źli byli, i zrobiyli taka rade, ka go podźieć. Tak uradźiyli tak: trza mu nasuć do worków piasku i gliny, niek z tern jedźie do młóna i przywieźie potem mąki, a jakby tego nie zrobiół, toby go straciyli. Tak un zawióz mónarzom i powiedźiał im: ma tu z tego taka i taka psenicna mąka być, a sam pojechał do dwora. Ci zaglądali do tyk worków, a tu glina. Ale śie go bali, zeby ik nie wyzabijał, tak dali swojego zarna i namełli mąki. Tak un przyjechał i wźiąn te mąke. Przywióz do dwora a uni śie sisci cudowali, ze un z piasku i gliny mąki przywióz (T 650; Kosiński 1881, s. 249).

Niekiedy piasek służy czynnościom pozbawionym pierwiastka magicznego czy sensacyjnego, jak w wariantach T 727 „Wadowita”. Zwykły piasek jest wykorzystywany przez chłopca, który poznał sztukę pisania kilka liter, do ćwiczeń kaligrafii:

Dawno, dawno pśied laty słuzył u jednego bogatego gospodarza chłopiec bardzo pobozny i posłusny. Bał śie zawsę kary i krziku uod gospodarza, a ka napad piasek na kamięńcu, to pisał litery, jakik sie we wyborze naucył. Raz, ki se tak dłubał w tęm piasku, pśised wilk i smyk mu dwie uowce. Chłopiec sie pśieląk i ućiek uod uowiec, bo sie bał gniewu i kary gazdy swoigo (T 727; Kosiński 1883, s. 42-43).

Bajka nawiązuje do historii Marcina z Wadowic (1567–1641), rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, postaci bardziej znanej folkloryście niż historykowi (Krzyżanowski 1965, s. 421-422). Na kanwie wydarzeń związanych z życiem Marcina z Wadowic powstały przysłowia i anegdoty, przez lata funkcjonujące na ziemi krakowskiej (Krzyżanowski 1994, 257-260).

W → bajkach nowelistycznych motyw piasku występuje rzadko i pojawia się w celu wzmocnienia absurdalności wykonywanych czynności bohaterów, np. w realizacjach wątku T 875 → „Mądra dziewczyna” chodzi o połów ryb na piaszczystej → górze lub na piaskach. Podnosi to wartość komiczną tych narracji, wprowadza element żartu sytuacyjnego zbudowanego na paradoksach i konfrontacji pomiędzy mądrą kobietą a jej adwersarzem (Wróblewska 2007, s. 63-63 i 256):

A ta Kasia buła przy tyj sprawie i strasnie jij buło margotno, ze taka krzywda dziejała się tymu chłopu. Dopiróz ona wziena, zawołała gu do siebie, zyby nicht nie widział i powieda .mu tak: „Jutro kiele poludnia bandziemy jechać kiele tyj nawyzsyj góry, weźcie sieci rozłózcie na tyj górze, a jak bandziemy podjizdzać, to tak wyrabiajcie tą siecią, jakby nie'm jakie ryby buły na tym piasku” (T 875; Ulanowska1884, s. 314);
Zamartwiuł sie, aż ktoś mu doradziuł, żeby poszeł do królowy na skargę. A no poszeł, a óna mu tak: „Weź se podrywkę, idź na piaski i łap ryby. Jak ci sie król zapyta co robisz, to powidz, że jeżeli woły mogu mić źrebie, to ty możes ryby łapać na piasku. Nie mów tylko, kto ci to doradził” (T 875; Kowerska, 1895, s. 400).

W roli komicznego motywu piasek występuje także w ludowych humoreskach i anegdotach. W jednej z realizacji wątku T 1098 „Baba udaje koguta” piasek pojawia się w kontekście niewykonalnych zadań dla postaci nadprzyrodzonej. → Kowal zaprzedaje → duszę diabłu. Po upływie umówionych dwudziestu lat w celu sfinalizowania transakcji mężczyzna spotyka się z diabłem nad brzegiem jeziora:

Djabeł przybył, ale kowal kazał mu usypać groblę z piasku, przyniesionego przez djabła, w worku na plecach. Grobla miała być gotowa do pierwszego piania koguta, w przeciwnym razie kowal będzie wolny (T 1098; Knoop 1894, s. 767).

Diabeł nie zdążył ukończyć swego zadania, ponieważ pianie koguta przerwało jego pracę, a kowal tym sposobem uwolnił się od diabelskiej zależności.

 W grupie żartobliwych bajek pojawia się także piasek w roli narzędzia kompromitacji lub oszukania jednego z bohaterów. W bajce z wątkiem T 1525A „Złodziej nad złodzieje” bohater konkuruje ze złym duchem. Jedną z „konkurencji” jest szorowanie zębów piaskiem:

Dopiróz tyn zły duch powieda: „Weź ty piasku i ja weznę piasku i bandziemy trzyć, ze az bandzi białe”. Tyn Michał wzion twarogu, włozuł w tyn piasyk, pokazuje, ze ma białe, a tyn zły duch miał carne (T 1525A; Ulanowska 1884, s. 314).

Natomiast w realizacji wątku T 1624F „Chytry młynarz” właściciel młyna podmienia przywiezione przez parobka zboże na piasek. Następnie wygania klienta wmawiając mu, że specjalnie przywiózł piasek, a nie ziarno. W konsekwencji do młyna przyjeżdża drugi – głupi brat z workami piasku i zmusza młynarza do oddania mąki (Lorentz 1913, s. 78).

Niepoślednią rolę piasek odgrywa w → bajkach ajtiologicznych. W realizacjach wątku T 2450 „Powstanie ziemi” piasek z dna morskiego przynosi diabeł. Musi to uczynić w imię stwórcy, który jako jedyny dysponuje mocą tworzenia (Tomiccy 1975, s. 28; Masłowska 2016, s. 144-145). Z ziaren piasku → Bóg kreuje suchy ląd. Natomiast z piasku zmieszanego z diabelską śliną postają diabły i bagniska (Zowczak 2000, s. 66):

Na ówczas Jezus Chrystus nakazał Satanaiłowi zanurzyć się do głębi wód, by stamtąd wynieść piasek, z któregoby można było uformować ziemię. – Nakazał mu, biorąc piasek w dłonie, mówić: „w imię Boga”; on jednakże sądził, że to bardzo głupio dla kogoś pracować i biorąc piasek rzekł: „w imię moje” – Chwycił sporo piasku w ręce, ale woda go wymywała i na powierzchnię wody nie wyniósł nic zgoła. Poszedł raz drugi pod wodę z takimże zamiarem i wypłynął z tymże skutkiem. Dopiero za trzecią razą chwycił piasku do rąk, mówiąc: „w imię Boga”, a do gęby, myśląc „w imię moje własne”. – Wydobył wreszcie piasek na powierzchnię wody. Bóg wziąwszy ów piasek, rzucił na wodę i począł błogosławić, a oto ta garść ziemi poczęła róść... ale zarazem rozrastała się ziemia schowana w paszczy dyabła, który o mało że się nie udusił. Wtedy Bóg mu krzyknął: „wypluń”. Z tych plwocin powstali dyabli. – Choć w gębie już nie było ziemi, dyabeł pluć nie ustawał, chcąc oczywiście mieć jak najwięcej dyabłów. – Ale cóż?! Z błota formowali się dyabli, ale z czystej śliny poczęli się tworzyć aniołowie. Dyabeł zaprzestał plwać i tylko rozmyślał nad tern, w jaki sposób mógłby on Bogu zaszkodzić” (T 2459 „Powstanie ziemi”, Żmigrodzki 1896, s. 322)

Motyw piasku występuje również w realizacjach wątku T 2624 → „Wszy”. W bajkach z tym wątkiem Bóg za lenistwo i bezczynność karze ludzi plagą pasożytów:

Na początku świata, gdy ludzie nie mieli się czem zająć, sypali sobie do włosów piasek, który potem dla spędzenia czasu nawzajem sobie wybierali. Pan Bóg nie chcąc, aby ludzie tak bezczynnymi byli, przemienił ten piasek, który sobie do włosów sypali, w te małe stworzeńka (Gustawicz1881, s. 180)

W podaniach wierzeniowych, np. T 3045 „Wyprawa na Sabat”, motyw piasku powiązany jest z charakterystycznym elementem topograficznym – szczytem wzgórza, na który przybywają → czarownice. Wyróżniające się z krajobrazu wzniesienie w jednej z realizacji wątku określone zostało jako piaszczyste:

Pewien kmieć z Biskupic w pow. Ostrzeszowskim miał narzeczoną, której matka była czarownicą. Raz w nieobecności matki i córki znalazł w ich mieszkaniu garnek z maścią czarną. Posmarował nią cielę, stojące za piecem, i wyleciało zaraz kominem. Posmarował potym siebie i wyleciał kominem na Łysą górę piaszczystą. Zobaczył tam wiele par tańczących, a także narzeczoną z matką i cielę. W pół godziny potym przybiegł kozieł czarny. Kmieć przeżegnał się ze strachu, wołając: „Jezus Maria” – i wszystko znikło (T 3045; Knoop 1894, s. 763).

W realizacjach T 6520 „Wiatr zraniony” wir powietrzny unoszący tumany piasku utożsamiany jest z siłą nieczystą (Knoop 1895, 512). Powstanie takiego zjawiska miało być efektem zderzenia dwóch lub więcej wiatrów (Bartmiński, Bączkowska 2012, s. 339). Spotkanie z wirem napawało lękiem mieszkańcy wsi (Moszyński 1934, s. 472-473), więc starano się przed nim chronić:

Kiedy na drodze lub w polu wiatr kręci piaskiem, to nie należy iść w ten tuman, bo się niechybnie nabawi ciężkiej choroby; lecz potrzeba zejść na bok w prawą stronę, żegnając się i plując. Djabeł to harce wyprawia. – Jeżeli w ten wir rzucić nowy nóż poświęcony, to ten upadnie z plamą krwi” (T 6520; Kopernicki 1887, 200).

Wirowi powstałemu z piasku należało zejść z drogi, na prawą, a więc pozytywnie waloryzowaną stronę, przeżegnać się – wykonać gest sakralizujący i chroniący człowieka przed atakiem złych sił i wreszcie splunąć. Ostatni z gestów miał wielką moc apotropeiczną (Paluch, Libera 1996, s. 151).

Tylko w jednym podaniu lokalnym, realizującym wątek T 8020 „Bryła złota”, odnotowano motyw złotego piasku. Złoto w kulturze ludowej w sposób jednoznaczny kojarzone było z bogactwem, a złoty kolor był synonimem piękna (Bartmiński, Prorok, 2012, s. 163). Jednak złoto (kruszec), jak i złota barwa w kulturze ludowej przypisywane były również zaświatom (Libera 1987, s. 127). Samo podanie wpisuje się w szersze zjawisko kulturowe związane z wiarą o zakopanych – ukrytych w grotach → skarbach (Krzyżanowski 1961, s. 211):

Teraz dopiero można zobaczyć ściany błyszczące od złota, srebra, dyamentów, karbunkułów i innych drogich kamieni; drzewa, owoce, wszelkie gatunki zwierząt i ptactwa ze szczerego złota, siedzące na złotych jajach kokoszę w złotym piasku, po bokach wiszą złote winogrona, obok świeci płynne złoto, (T 8020; Pauli 1890, s. 131).

W podaniu lokalnym z bardzo popularnym wątkiem T 8251 → „Mistrz Twardowski” „polski Faust” wymusza na diable wykonanie prac skomplikowanych i paradoksalnych. Należą do nich między innymi: wybudowanie → karczmy z drobnego piasku i wbicie w każde ziarenko piasku calowego gwoździa oraz wykonanie bicza z piasku. To, co z ludzkiego punktu widzenia było rzeczą niemożliwą do zrobienia, dla diabła okazało się igraszką:

Mas mi za godżine wystawić ładnom karcime z drobnego piasku i mas do kazdego piasku wbić gwóźdź na cal seroki i mas mi bic i bicisko z piasku zrobić, cobyk konia miał cim bić. I to śie sićko stało (T 8251; Kosiński 1881, s. 196).

W innej realizacji tego wątku Twardowski ukrywa srebro, które diabeł przyniósł mu z całej Polski i przykrył je warstwą piasku:

 

Na mocy tejto umowy, (paktu, Twardowski) djabłu, jako swemu słudze, rozkazał naprzód, by z całej Polski srebro naniósł w jedno miejsce i piaskiem dobrze przesypał. Wskazał mu Olkusz (…) (Kuchta 1929, s. 131).

 Motyw piasku rozpatrywany w odpowiednim kontekście antropologiczno-folklorystycznym umożliwia wiele interpretacji – bywa elementem zaświatów, znakiem demoniczności, składnikiem ziemi lub miejsca granicznego. Bez względu na gatunek bajkowy można wydzielić trzy podstawowe konteksty, w których on się pojawia. Należą do nich: kontekst miejsca, kontekst postaci i kontekst działania. Poszczególne konteksty, w zależności od konkretnej realizacji wątku bajkowego, podlegają różnorodnym kontaminacjom, a sam motyw występuje zarówno w narracjach odnoszących się do codzienności, jak również świata nadprzyrodzonego.

 Motyw piasku pojawia się także w kontekście utworów literackich. W powieści dla dzieci, pt. O krasnoludkach i o sierotce Marysi (1895/1896) autorstwa Marii Konopnickiej, w jednej z piosenek → krasnoludki wymieniają swoje codzienne zajęcia, w tym liczenie ziaren piasku (Konopnicka 1960, s. 70). Motyw liczenia ziaren piasku poza ich humorystycznym aspektem dookreśla status powieściowych krasnoludków jako istot z innego świata (zob. Wróblewska 2014, s. 170-171). Natomiast w wierszu Juliana Tuwima Idzie Grześ (2008), tytułowy bohater dźwiga na plecach dziurawy worek z piaskiem. Po zorientowaniu się, że worek jest pusty ponownie zbiera rozsypane ziarenka. Żartobliwy ton wiersza dla dzieci nie umniejsza znaczenia piasku, którego noszenie w dziurawym worku jawi się jako synonim zajęcia nie przynoszącego realnych korzyści.     

 

 Bibliografia:

Źródła: Bitner Z., Baśni z nad Szreniawy, Wisla 1890, t. 13; Cercha S., Baśni ludowe, zebrane we wsi Przebieczanach (w powiecie wielickim), MAAE 1896, t. 1; Ciszewski S., Lud rolniczo-górniczy z okolic Sławkowa w powiecie Olkuskim, ZWAK 1887, t. 11; Gustawicz B., Podania, przesądy, gadki i nazwy ludowe w dziedzinie przyrody, ZWAK 1881, t. 5; Karłowicz J., Podania i bajki ludowe zebrane na Litwie, 1887; Knoop O., Podania i opowiadania z W. Ks. Poznańskiego, Wisła 1894, t. 8; Knoop O., Podania i opowiadania z W. Ks. Poznańskiego, Wisła 1895, t. 9; Kolberg, O., DW, t. 33, cz. 1, 1964 (1890); Kolbuszowski K., Materiały do medycyny i wierzeń ludowych według opowiadań Demka Żemły w Zaborzu w pow. rawskim, Lud 1896, t. 2; Konopnicka M., O Krasnoludkach i o sierotce Marysi, 1960; Kopernicki J., Przyczynek do etnografii ludu ruskiego na Wołyniu z materyjałów zebranych przez P. Zofiję Rokkosowską we wsi Jurkowszczyźnie w pow. zwiahelskim, ZWAK 1887, t. 11; Kosiński W., Materyjały do etnografii górali beskidowych, ZWAK 1881, t. 5; Kosiński W., Materyjały do etnografii górali beskidowych, cz.1, II, ZWAK 1883, t. 7; Kowerska Z.A., O mundrej dziewczynie, Wisła 1895, t. 9; Lorentz F., TP, z. 1, 1913; Kuchta J., Rodzime wątki lokalne w podaniach o Mistrzu Twardowskim, Lud 1929, s. 2, t. 8; Pauli Ż., Stanisław Zdziarski, Przyczynki do etnografii tatrzańskich górali, Lud 1890, t. 5; Petrow A., Lud ziemi dobrzyńskiej, jego charakter, mowa, zwyczaje, obrzędy, pieśni, przysłowia, zagadki, it.p., ZWAK 1878, t. 2; Piątkowska I., Poszukiwania, Wisła 1894, t. 8; Saloni A., Lud rzeszowski, MAAE 1908, t. 10; Tuwim J., Lokomotywa i inne wiersze, 2008; Udziela S., Tarnów – Rzeszów. Materyały etnograficzne, zebrał Oskar Kolberg, MAAE 1910, t. 11; Ulanowska S., Niektóre materyjały etnograficzne we wsi Łukawcu (mazowieckim), ZWAK 1884, t. 8; Świętek J., Zwyczaje i pojęcia prawne ludu nadrabskiego, cz. II, MAAE 1897, t. 2; Witanowski M. R., Lud wsi Stradomia pod Częstochową. Szkic etnograficzny, ZWAK 1893, t. 17; Żmigrodzki M., Ukraina, Lud 1896, t. 2.

Opracowania: Bartmiński J., Bączkowska G., Wir powietrzny, [hasło w:] SSiSL, t. 1, cz. 3, 2012; Bartmiński J., Prorok K., Złoto, [hasło w:] SSiSL, t. 1, cz. 3, 2012; Brzozowska-Krajka A., Symbolika dobowego cyklu powszedniego w polskim folklorze tradycyjnym, 1994; Dworakowski S., Zwyczaje rodzinne w powiecie wysoko-mazowieckim, 1935; Dworakowski S., Kultura społeczna ludu wiejskiego na Mazowszu nad Narwią, 1964; Jankowska B., Reliktowe zwyczaje przyjmowania i zapraszania dusz zmarłych w wigilię Bożego Narodzenia, [w:] KdPAE, t. 5, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia pogrzebowe, 1999; Krzyżanowski J., Na szlaku tatrzańskich poszukiwaczy skarbów, [w:] tenże, Paralele, 1961; Krzyżanowski J., SFP, 1965; Krzyżanowski J., Mądrej głowie dość dwie słowie, 1994; Libera Z., Semiotyka barw w polskiej kulturze ludowej i w innych kulturach słowiańskich, EP 1987, t. 31, z. 1; Lurker M., Słownik obrazów i symboli biblijnych, przeł. Romaniuk K., 1989; Masłowska E., Ludowe stereotypy obcowania świata i zaświatów w języku i kulturze polskiej, 2016; Moszyński K., KLS, cz. 2, Kultura duchowa, 1934; Paluch A., Libera Z., Ślina – „sok” ciała, Lud 1996, t. 80; Pełka L. J., Polska demonologia ludowa, 1987; Pietkiewicz Cz., Kultura ludowa Polesia Rzeczyckiego. Materjały etnograficzne, 1938; Propp W., Motyw cudownych narodzin, [w:] Nie tylko bajka, przeł. Ulicka D., 2000; Propp W., Historyczne korzenie bajki ludowej, przeł. Chmielewski J., 2003; Propp W., Morfologia bajki magicznej, przeł. Rojek P., 2011; Strawińska, Z., Wieś pałucka Ostatkowa Struga. Materiały etnograficzne, cz. III. Kultura duchowa, 1981; Szadura J., Popiół [hasło w:] SSiSL, t. 1, cz. 1, red. Bartmiński J., 1996; Szadura J., Piasek [hasło w:] SSiSL, t. 1, cz. 1, red. Bartmiński J., 1996; Tokarska J.; Wasilewski J. S.; Zmysłowska M., Śmierć jako organizator kultury, EP 1982, t. 26, z. 1; Tomiccy J. i R., Drzewo życia: ludowa wizja świata i człowieka, 1975; Turner V., Las symboli. Aspekty rytuałów u ludu Ndembu, przeł. Szyjewski A., 2006; Turner V., Proces rytualny, przeł. Durak E., 2010; Wilczyńska E., Symbolika pszczół i mrówek w polskiej kulturze ludowej, „Tekstura” 2013, t. 4, z. 1; Wróblewska V., Ludowa bajka nowelistyczna (źródła – wątki – konwencje), 2007; Wróblewska V., Od potworów do znaków pustych. Ludowe demony w polskiej literaturze dla dzieci, 2014; Zowczak M., Biblia ludowa. Interpretacje wątków biblijnych w kulturze ludowej, 2000.

 

Robert Piotrowski