en

Słownik
polskiej bajki ludowejred. Violetta Wróblewska

ISBN 978-83-231-4473-1

Nos

Motyw występujący we wszystkich typach → wątków bajkowych, częściej w kontekście magicznym niż praktycznym, oparty na cechach anatomicznych (wystająca część twarzy), funkcjach fizjologicznych (węch, oddech, wydzieliny) nosa lub jego zupełnym braku. W → bajkach ludowych nos posiadają i z niego korzystają zarówno ludzie, jak i → dusze → zmarłych/zjawy oraz istoty demoniczne.

W konstruowaniu magicznych znaczeń nosa w bajkach zasadniczą rolę odgrywają jego funkcje fizjologiczne, które pełni jako otwór w głowie umożliwiający wymianę, kontakt między wnętrzem człowieka i światem (węch, oddech, wydzielanie śluzu, krwi). Motywy wykorzystujące nos w wątkach magicznych korelują z ludowymi wyobrażeniami o nosie odzwierciedlonymi w medycynie i magii ludowej. Na podstawie wielkości, kształtu nosa określano charakter, a nawet los człowieka, np. nos zadarty – człowiek dowcipny, nos podługowaty – człowiek przebiegły, żyła na nosie – krótkie życie (Mleczko 1902, s. 48; Kolberg 1969, s. 410-411). W medycynie ludowej silnym zapachem cucono omdlałego człowieka, a wydzielinę i → krew z nosa interpretowano jako oczyszczenie z choroby (Świętek 1893, s. 614, 616, 620). Natomiast w bajkach magicznych nietypowa wydzielina z nosa człowieka była → karą, jak np. gady wypełzające z nozdrzy dziewczyny za sprawą → Matki Boskiej (T403 „Narzeczona czarna i biała”; Kolberg 1962 (1889), s. 9).

Nos jako jedna z granic → ciała uznawany był w kulturze ludowej za mediatora między światem wewnętrznym człowieka a światem go otaczającym, a nawet nadprzyrodzonym, czyli źródłem życia, → śmierci, szczęścia (Libera 1996, s. 64). W magii ludowej nos uznawano za kanał, przez który razem z oddechem do ciała człowieka może wniknąć zły duch (Kolberg 1962 (1874), s. 52-54), dlatego wierzono, że przypadkowo spotkany nieznajomy częstujący tabaką może być → demonem, który chce zapanować nad człowiekiem (Kolberg 1969, s. 377; Ruciński 1905, s. 372). Mediacyjna funkcja nosa w folklorze może być w pewnym stopniu efektem połączenia wierzeń przedchrześcijańskich z biblijnym aktem ożywienia człowieka Boskim tchnieniem przez nozdrza (Rdz 2,7). W bajkach magicznych owa mediacyjna funkcja nosa pozwalała na zaaplikowanie magicznej substancji zarówno w celu zaczarowania, jak i odczarowania człowieka. Czarodziejska substancja (trawa, płyn, maść, tabaka) rozsmarowana pod nosem i wdychana przez → bohatera mogła skutkować uśpieniem go kamiennym → snem:

Jak dobrze zasnąu, una pomaleńku zdjęna mu ten pierścień, jemu posmarowaua maścią pod nosem i tak zasnąu, ze nic nie cuu, choćby go chto rąbá (T 560 „Pierścień magiczny (wdzięczne zwierzęta; Udziela 1892, s. 44)

lub wprowadzeniem w stan otumanienia, zakochania wbrew woli człowieka:

(…) wyjąwszy złotą tabakierkę częstował ją pachnącą tabaką. Gdy raz i drugi zażyła téj czarowej tabaki, to już téż i na prawdę zakochała się królewna w dziadku, a na odjezdném z kościoła, prosiła go, ażeby nazajutrz odwiedził ja w zamku (T 904 „Diabeł swatem”; Kolberg 1962 (1875), s. 152)

Ten sam sposób aplikowania magicznych substancji przez nos pozwalał ożywić martwych lub zdjąć urok z zaczarowanych, np.:

Wziena zaś trawke ze ziemie. Przewiedła pieskowi popod nos, - piesek wstał, - konicek wstał, - brat wstał i gadá tak: „o jakze-ta mi się dobrze spało”. – A óni mu gadajom: „spało ci się, boś był kamieniem a i piesek i konicek twój” (T 300 „Królewna i smok; Kopernicki 1981, s. 17; zob. także: T 509 „Zdradziecki sługa w roli pana”; Ciszewski 1887, s. 93).

Nosy bajkowych bohaterów spełniają funkcję mediacyjną także dzięki fizjologicznej czynności kichania oczyszczającego człowieka z wpływu czarów (np. T 799 „Król, bogacz i mędrzec”; Kolberg 1962 (1875), s. 110). Kichanie ze względu na niezależność od woli człowieka było w tradycji ludowej interpretowane jako znak, przepowiednia (Kolberg 1964 (1891), s. 199; Marya 1904, s 221) i jako czynność grożąca wyrzuceniem duszy z ciała oraz potępieniem w piekle: „Downi, jak chto kichnął, zaroz umiroł i przychodziuł djeboł i zabiroł jego duse, bo ludzie nie wiedzieli, co na to poradzić” (T 1637 „Złodziej i diabeł”; Udziela 1899, s. 206). Życzenie zdrowia kichającemu miało, zgodnie z ludowymi przekonaniami, uchronić duszę w czasie kichnięcia przed opuszczeniem ciała (np. T 1637; Udziela 1898, s. 152; Udziela 1899, s. 207). Z kolei bajkowe dusze pokutujące prowokują żywych do kichnięcia, żeby w odpowiedzi na życzenie zdrowia usłyszeć od żywego człowieka dobre → słowo („Bóg zapłać”), które uwolni je pod męki:

Zapadł już całkowity mrok, gdy dojeżdżał do tego strasznego miejsca. Naraz kichnął. Wówczas stanęła prze nim jakaś postać i powiedziała: „Daj ci Boże zdrowie”, na co gospodarz grzecznie odpowiedział: „Bóg zapłać”. Wtedy ta zjawa bardzo się uradowała i rzekła: „Od prawie trzystu lat czekam na takie słowa”, a potem opowiedziała swoją historię (brak w PBL; O diable złośliwym… 2012, s. 14, zob. także: T 818 „Pozdrowienie przy kichaniu”; Piątkowska 1901, s. 122 ).

Manipulacje z nosem są częstym elementem kontaktów bajkowych bohaterów z przedstawicielami → zaświatów. Bajkowe upiory łapią żywych za nos, niekiedy pozbawiając ich życia silnym śmiercionośnym uściskiem (np. T 815 „Dusza bogacza i skarby”; Chełchowski 1889, s. 25; Podbereski 1880, s.19). Szczególnie popularny jest motyw pomocy w wycieraniu wydzielin z nosa okazanej duszom przez żywych. Śluz z nosa, podobnie jak → ekskrementy, jest substancją pochodzenia cielesnego, która po wydaleniu pozostaje poza ciałem (Kowalski 2011, s. 20-22), co utrudnia przyporządkowanie go do któregokolwiek ze światów i generuje negatywne konotacje. Według wątku legendowego T 825 „Diabeł w Arce Noego” → alkohol to przeklęty napój, który diabeł „ukręciuṷ z nosa” (Klich 1910, s. 26). Na → czas przebywania w → zaświatach bajkowi bohaterowie byli zobowiązani m.in. do nieusuwania wydzieliny z nosa. W jednej z bajek diabeł stawia człowiekowi takie warunki:

żeby przez siedem lat nie umywał się, ani nie obłóczył, ani pazurów nie obrzynał, ani nosa nie uciérał, ani brody nie golił (T 361 „Parobek w piekle (Bear-Skin, Baerenhauter)”; Kolberg 1963, s. 221).

Uwolnienie dusz pokutujących, zawieszonych między światami, wymagało w bajkach usunięcia ich wydzieliny z nosa przez żywego człowieka. Za taką pomoc okazaną duszom lub innym przedstawicielom zaświatów człowiek otrzymywał wynagrodzenie w postaci → pieniędzy bądź ukrytego → skarbu:

Brat tejże kobiety, będąc chłopakiem, widział raz w samo południe staruszka siedzącego na kamieniu, który prosił, żeby mu przyszedł nos obetrzeć, bo okropnie był zasmarkany. Chłopak ten uciekł podobnież; a gdyby był poszedł i nos staremu obtarł, to miałby zaklęte pieniądze i to najlepsze, bo mu się objawiły w południe (brak w PBL; Ulanowska 1891, s. 259; zob. także: T 326 „Poszukiwacz strachu”; Kozłowski 1869, s. 358; brak w PBL; Podbereski 1880, s.4).

Dzięki zmysłowi zapachu przedstawiciele zaświatów mogli wyczuć obecność człowieka. Woń człowieka czują nieboszczycy (np. T 815 „Dusza bogacza i skarby”; Chełchowski 1889, s. 22, 26) oraz istoty demoniczne, np. bajkowa → Baba Jaga, która informuje o zdemaskowaniu bohatera charakterystycznymi formułami, np. „Córo, córo, człowieczą duszę czuć!” (T 327A; Steffen 1938, s. 73); „Czyja tu dusza śmierdzi?” (T 8252 „Janosik”; Kopernicki 1891, s. 3). Zapach pozwalał bohaterom ukryć się przed demonami, np. maskując woń człowieka odorem zwierzęcym:

Pewien pasterz podchmielony zasnął jednej nocy na owej drodze. Obudziwszy się zobaczył djabłów jeżdżących w kółko jeden na drugim, tak szybko, że rozpoznać ich nie było można. Djabli nie poznali w nim człowieka, bo ubranie jego miało zapach obory, w której sypiał (T 8072 „Pasterz i diabli”; Knoop 1894, s. 770).

Nosy istot zaświatowych odróżniała od nosów ludzkich przesadna wielkość i szpetność, np. w jednej z bajek → diabeł miał „nos na potworném obliczu” (T 1060 „Chłop i diabeł”; Kolberg 1962 (1881), s. 240). Wielki nos mogły posiadać także podmieńce, demoniczne dzieci podrzucone przez kraśnięta (T 5085 → „Dziwożona (kraśnię); Kolberg 1965, s. 429). Z kolei nienaturalne powiększenie nosa człowieka jest w bajkach efektem czarów:

(…) zobaczył wiele pięknych dojrzałych fig. Zerwał jedna i spróbował: była bardzo smaczna, więc zjadł druga i trzecią. Wtem spostrzegł, że od tych fig urósł mu wielki, przeszło na łokieć długi nos! (…) Zobaczył też niedaleko drzewa figowego źródełko z czystą wodą, a ponieważ nie miał czym czerpać wody, położył się na ziemi i chciał pić ustami. Jak tylko zamoczył nos w tej wodzie, nos zmalał, zamoczył go bardziej, nos znowu zmniejszył się, aż wreszcie był taki mały jak wprzódy (T 556A „Długi nos”; Udziela 1894, s. 533).

Demona mogła charakteryzować również wydzielina z nosa nietypowa dla człowieka, np. w jednej z bajek potępiona dusza ziała z nozdrzy → ogniem (T 326 „Poszukiwacz strachu”; Kozłowski 1869, s. 337). Brak nosa wyróżniał → śmierć, był jednym z elementów zdradzających jej nieludzką naturę: „pani czarno ubrana, wysoka, strasznie chuda, - nie miała nosa, ani oczów” (T 332* „Śmierć i diabeł kumami”; Matyas 1894, s. 99). Mógł także zdradzać przynależność antropomorficznej istoty (→ strzygi, → zmory) do nieludzkiego świata:

No i jak po tem zniecierpliwieniu dáł mu Bóg za jakiś cas, że żona jego porodziła, ale nie wiadomo co, bo to było jakisi cudák, bo nié miało ani gęby, ani nosa, w ogóle żádnego otworu, ani ócz, ani uszów, tylko ręce i nogi i głowa całkiem gładká była (T 307 → „Królewna strzyga”; Saloni 1908, s. 269);
Na drugi dzień patrzy po wszyćkich dziewkach, a ta jedna ni miała kawołka nosa. Po tem poznoł, chtóro jest zmora (T 4010 „Zmora żoną”; Udziela 1900, s. 401).

W wątkach anegdotycznych i → legendach budowanych na kanwie realnych sytuacji życiowych nos bohatera bywa złamany w wyniku upadku (np. T 8254 „Zbójnicy śląscy”; Gadka za gadką 1975, s. 36), uszkodzony, odgryziony w czasie bójki lub używany do zażycia tabaki wywołującej głośne kichanie, które może nawet odpędzić → wilka (T 1914 „Żyd i wilki”; Saloni 1908, s. 298). Teksty realizujące humorystyczny wątek T 1288B „Co piszczy?” ośmieszają błędną interpretację źródła dźwięków wydawanych przez własny nos bohatera w czasie oddychania:

 

(…) zdaje mu sia, ze chtóś gzizdá. Łustaje i słucha, ale nic. Znówuj jidzie kilka metrów dali i znówuj mu sia zdaje, jekby cóś gzizdało. Łuśtáł, nadstáziá łuszy, ale znówuj nic. Leci galopam. Czam chybszy szed, tam głośni gzizdało. Strach łopanowáł go łokropny. Zaczół lecić jek szálóny, kiedy przyszed do domu, pot z niego leciáł ciurkam. […] Żóna spostrzegá fela. Wyprostowała sia i mózi:
- Chłopku, tobzie w nosie gwizda. (T 1288B; Steffen 1937, s. 24-25).

 

Źródłem → komizmu w anegdotach jest także hiperboliczna długość nosa człowieka, który jakoby uniemożliwia innym przejazd (T 1602 „Nos zagradza przejście”). Charakterystyczny dla wątków anegdotycznych jest również motyw odcięcia nosa za karę. Narządu węchu bywają pozbawieni konkurenci do ręki dziewczyny, którzy nie wypełnili stawianych ich zadań (T 1542*** „Cnota przyszyta”; Lorentz 1914, s. 292-293) lub niewierna żona (T 1417 „Wiarołomna żona z odciętym nosem”). Najczęściej jednak utrata nosa jest konsekwencją przegranego zakładu. W realizacjach wątku T1000 „Zakład o nos” chłop najmuje się do pracy u pana (księdza (→ Duchowny), → Żyda), ale zapłatę ma otrzymać, jeśli rozgniewa pracodawcę. Jeżeli to → parobek wybuchnie gniewem, straci nos i zapłatę, a jeżeli złości nie opanuje → pan, to on straci nos i wypłaci chłopu należną kwotę. Pracodawca stara się uniknąć zapłaty za pracę, prowokując parobka do złości, m.in. pozbawiając go → pożywienia, ale chłop nie pozwala się skrzywdzić i wymyśla różne psoty, które ostatecznie wywołują gniew pana, np. zabija wszystkie barany zamiast jednego, podpala stodołę, żeby było widno, podstawia żonę pana zamiast siebie, kiedy ten chce parobka utopić, itd. (np. Dąbrowska 1905, s. 406-409; Gustawicz 1901, s. 246-247, brak w PBL; Schnaider 1900, s. 359-360).

            Wiele bajek magicznych kończy się formułą, w której nos pojawia się jako sygnał powrotu ze świata czarodziejskiego do realnego:

 

Dwie dziurki w nosie, i skończyło się (T 530 „Szklana góra”; Saloni 1908, s. 260);

 

Dwie dziurki w nosie, i skońcyuo się (T 461 „Trzy włosy z brody diabła”; Kopernicki 1891, s. 9);

 

(…) i dwie dziurki w nosie, i skińczyło się. A co powiedziało się, wszystko bajka (brak w PBL; Kolberg 1973, s. 140);
 
Teráz nie wim, jak dali dokońcyć, jak mi kto nie powi, jak się to zowie, co się zboze na to sypie?
- „Kos” – „A włoz-ze do d… nos – (T 300 „Królewna i smok”; Kopernicki 1891, s. 19).

 

W trakcie wypowiedzi → bajarze wykorzystywali także pozajęzykowe, motoryczne środki wyrazu, chwytając słuchacza za nos, co pozwalało fizycznie odczuć powrót do rzeczywistego świata:

Jest to taka historyjka, że jak ktoś potem pyta: co dalej było? – to opowiadający zaraz chwyta za nos. I mnie samego to spotkało z moim nosem (T 237 „Bocian i kaczka”; Kolberg 1962 (1881), s. 330).

Bajki ludowe z motywem nosa były chętnie powielane w wydawnictwach popularnych dla ludu (np. lekko zmodyfikowana wersja T 1060 „Chłop i diabeł” w Powiastki ludowe 1907, s. 50). W zbiorach dowcipów Kazimierza Bartoszewicza odtwarzano ludowe wątki anegdotyczne z motywem nosa, m.in. T 1417 „Wiarołomna żona z odciętym nosem” (Perły humoru polskiego 1884, s. 188-191) i T 1602 „Nos zagradza przejście” (Perły humoru polskiego 1892, s. 217). Także w dowcipach współczesnych wyśmiewane są nieproporcjonalne i niekształtne nosy (zob. Netografia). Zainteresowaniem czytelników prasy w XIX cieszyły się również ludowe wróżby z użyciem nosa (np. Życzenia i wróżby przy kichaniu… 1891, s. 122). W tekstach literatury dla dzieci kontynuowany jest wizerunek istot zaświatowych posiadających nietypowy nos, m.in. w klechdzie Bolesława Leśmiana Jan Tajemnik magiczne buty krzeszą iskry wprost w nozdrza upiora (zob. Netografia). W literackiej balladzie Franciszka Kowalskiego Kiszka, trawestacji motywu z baśni braci Grimm o trzech życzeniach, skutkiem sprzeczki małżonków jest przyrośnięta do nosa kiełbasa i konieczność straty ostatniego życzenia, by kiszka od nosa odpadła (Kowalski 1839, s. 1-5).

 

Bibliografia

Źródła: Chełchowski S., Powieści i opowiadania ludowe z okolic Przasnysza, t. 1, 1889; Ciszewski S., Lud rolniczo-górniczy z okolic Sławkowa w powiecie olkuskim, cz. 2, ZWAK 1887, t. 11; Dąbrowska S., Przypowiastki i bajki z Żabna (pow. krasnostawski, gub. lubelska), „Wisła” 1905, t. 19; DW 14, cz. 6, 1962 (1881); DW t. 39, 1965; DW t. 51, cz. 31973; DW, t. 19, cz. 2, 1963; DW, t. 32, cz. 4, 1962 (1889); DW, t. 8, cz. 4, 1962 (1875); Gustawicz B., O ludzie podduklanskim w ogólności, a iwoniczanach w szczególności, cz. 2, 1901, t. 7; Klich E., Materyały etnograficzne z południowo-zachodniej części powiatu limanowskiego. Teksty gwarowe, MAAE 1910, t. 11; Knoop O., Podania i opowiadania z Wielkiego Księstwa Poznańskiego, przeł. Kowerska Z.A., „Wisła” 1894, t. 8; Kopernicki I., Gadki ludowe górali beskidowych z okolic Rabki, ZWAK 1891, t. 15; Kozłowski K., Lud. Pieśni, podania baśnie, zwyczaje, przesądy ludu z Mazowsza Czerskiego, 1869; Lorentz F., Teksty pomorskie, czyli słowińsko-kaszubskie, z. 2, 1914; Matyas K., Śmierć w wyobraźni i ustach gminu. Przyczynek do studium etnograficznego, „Wisła” 1894, t. 8; O diable złośliwym i utopku życzliwym czyli legendy i wierzenia powiatu gliwickiego, red. Świeboda J. i in., 2012; Piątkowska I., Zamek sieradzki w historii i powieści ludowej, „Lud” 1901, t. 7; Podbereski A., Materiały do demonologii ludu ukraińskiego, ZWAK 1880, t. 4; Saloni A., Lud rzeszowski. Materiały etnograficzne, MAAE 1908, t. 10; Schnaider J., Z kraju Hucułów, „Lud” 1901, t. 7; Steffen A., Opowiadania komiczne i podania z Warmii, 1937; Udziela S., Lud polski w powiecie ropczyckim w Galicji, cz. 1, ZWAK 1892, t. 16; Udziela S., Opowiadania ludowe ze Starego Sącza, „Wisła” 1894, t. 8; Udziela S., Świat nadzmysłowy ludu krakowskiego mieszkającego po prawym brzegu Wisły, 1898, t.12 Wisła 1898, t. 12; 1899, t. 13, 1900, t. 14; Ulanowska S., Łotysze Inflant polskich a w szczególności gminy wielońskiej, powiatu rzeżyckiego. Obraz etnograficzny, ZWAK 1891, t. 15.

Opracowania: Kolberg O., DW, t. 7, cz. 3, 1962 (1874); DW, 34, cz. 2, 1964 (1891); DW, t. 42, cz. 7,1969; Kowalski F., Fraszki, 1839; Kowalski P., O tym, co nieuniknione: ekskrementy i defekacja, [w:] Ciało cielesne, red. Konarska K., 2011; Libera Z., Wstęp do nosologii, 1996; Marya K., Wróżby z kichania (Wieliczka), „Lud” 1904, t.10; Mleczko T., Świat zmarłych. Zwyczaje i zapatrywania ludu polskiego w Galicji Zachodniej, „Lud” 1902, t. 8; Perły humoru polskiego, oprac. Bartoszewicz K., t. 2, 1884; t. 3, 1892; Powiastki ludowe. Zbiór ciekawych i wesołych opowiadań. Z licznymi obrazkami, t. 1, [b.a.], Mikołów-Warszawa 1907; Ruciński E., Podania i baśni z okolic Liwa (powiat Wągrowski), „Wisła” 1905, t. 19, z. 4; Świętek J., Lud nadrabski (od Gdowa po Bochnię), 1893; Życzenia i wróżby przy kichaniu w starożytności i za naszych dni, [b.a.], „Biesiada Literacka” 1891, nr 8.

Netografia: Czy wiecie jak duży nos ma córka sołtysa?, https://kawaly.tja.pl/dowcip,czy-wiecie-jak-duzy-nos-ma-corka [dostęp: 02.11.2021]; Leśmian B., Jan Tajemnik, s. 12, https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/klechdy-polskie-jan-tajemnik.pdf [dostęp: 03.11.2021]; Nowe dowcipy i kawały, https://dowcipy.jeja.pl/nowe,0,0,632.html [dostęp: 02.11.2021].

4.01.2022 r.

Agnieszka Gołębiowska-Suchorska