en

Słownik
polskiej bajki ludowejred. Violetta Wróblewska

ISBN 978-83-231-4473-1

Siubiela

Sibiela, sybiela, siwilija, sporadycznie Sybilla; postać demoniczna, która w przekazach z różnych regionów Polski może pełnić odmienne role. Najczęściej bywa kojarzona z podmianą → dzieci (głównie na Mazowszu), rzadziej straszeniem, odbieraniem krowom mleka, kuszeniem wędrowców przebywających w okolicach akwenów. Dawne słowniki i opracowania odnotowują dwa podstawowe znaczenia miana siubieli: wysoka, chuda, nieprzyjemna → kobieta lub zły duch kobiecy podmieniający niechrzczone dzieci (Matlakowski 1892, s. 16). W tym drugim wypadku siubiela w zakresie działania przypomina inne → demony żeńskie, jak → boginki, płaczki, wieszczyce, mamuny, dziwożony, południce (b.a. 1893, s. 15), które zabierają ludzkie potomstwo, a zostawiają własne – brzydkie, niezgrabne, z niepełnosprawnościami, o nietypowych skłonnościach kulinarnych (Ulanowska 1884b, s. 342):

Baba, czyli niewiasta, która kradnie kobietom dzieci, a podkłada na ich miejsce swoje własne, nazywa się Siubiela (może Sybilla?). Zabiera ona najchętniej dzieci niechrzczone, i to zwykle z miejsc samotniej położonych nad rzekami, bagnami, w rumowiskach, rozwalinach. Dzieci przez nią podrzucone noszą nazwę odmianków i dziwacznie wyglądają; są one wysokie, wychudłe, brzydkie. Odmianek nie chodzi przy ludziach, ino się czołga. Przy ludziach będąc, nie rośnie, ale ile razy sam pozostanie, rośnie dość szybko i wysoko; nogi ma długie, jest blady na twarzy; jada sam tylko chleb. Ażeby swoje dziecko odebrać, należy odmianka na śmietnik wynieść i bić rózgą z lipowego drzewa, dopóki nie ukaże się Siubiela z płaczem i cisnąwszy matce skradzione dziecko, swojego nie od­ bierze. (Kolberg 1962, s. 389); 
Jednej matce jak odmieniły dziecko, tak dały jej takie brzydkie, głowę miało dużą jak wiadro. Ta kobieta jeździła po lekach różnych, nie pomagało mu nic, dopiero baba jakaś doradziła, żeby je bić, co będzie, to będzie, ale żeby bić. Kobieta jak zaczęła je bić, tak to dziecko okropnie krzyczało i wtedy ta sibiela (na Podlasiu boginka – V.W.) wpadła i mówi: „Po co ty to dziecko bijesz? Ja twoje tak ślicznie chowam, a ty moje katujesz”. Tamta zaś mówi: „A bo mi powiedzieli, że je trzeba bić, to ty przyjdziesz i moje mi oddasz”. Wtedy ta dziecko jej przyniosła i oddała, a swoje kazała nie bić i jeszcze przez dziewięć tygodni chować, - powiedziała, że jakby biła, to ona posłyszy, przyjdzie i jej dziecko porwie, ale już więcej nie odda. Kobieta dobrze chowała, bo się bała, dopiero sibiela przyszła po dziewięciu tygodniach i dziecko swoje zabrała. (T 5058 „Dziwożna (Kraśnię)”; Ulanowska 1884a, s. 292).

W przekazach ludowych siubiela okazjonalnie występuje również w rolach zbliżonych do ról czarownicy (odbieranie mleka), jak też demona wodnego – boginki lub rusałki, dowodząc kontaminacji wyobrażeń demonów żeńskich w folklorze XIX i początku XX wieku: 

Flisy mówią, że na ich statkach często pokazuje się dziewczyna w bieli (Siubiela) niby zły duch wiślany z rozpuszczonymi włosami, zarośnięta włosiem błękitnawym czy zielonkowatym, zapłakana; a udając, że jej zimno, grzeje się przy ich ogniu. Raz, gdy siedząc koło ogniska na tratwach wieczorem piekli kartofle i smaczno je zajadali, zbliżyła się do nich, prosząc litościwym głosem o przytułek i ogrzanie. Ale flisy, nie zważając na te jej jęki, odegnali to licho ba­tami i wiosłami do wody. (brak w PBL; Kolberg 1962, s. 388-389).

W bajkach nie ma spójnej wizji demona, zarówno w zakresie jego działania oraz wizerunku. W okolicach Kielc siubiele funkcjonują w grupach i chowają się po →  lasach, przypominając kobiety okryte białymi szmatami, tyle że ich nogi mają być podobne do psich łap (Siarkowski 1884, s. 53, przyp. 4). Na Mazowszu, gdzie występują najczęściej, podmieniają dzieci analogicznie jak w Małopolsce boginki (Ulanowska 1884b, s. 342), jednak różnią się od nich wyglądem – krakowskie przybierają postać znacznych rozmiarów niewiast, natomiast mazowieckie przedstawiane są jako pół kobiety, a pół bydlęta (Ulanowska 1884a, s. 292):

(…) Ten to kopiec (staw w okolicach Bęczkowic zapadła się Tatarzy z klasztorem - V.W.) przez Boga przeklęty, wybrały sobie dawniej za siedzibę obrzydłe jędze „Sibiele“. Było ich kilkanaście. Wszystkie złe, zjadliwe, poczwarne, nagie, wstrętne, z trupiosinem ciałem i wykrzywionemi twarzami. Na krzywych nogach dźwigały duże brzuchy i piersi, jak puste worki. (…) Największy niepokój ogarniał matki o swe dzieci. Gdy która nieo­patrznie pozostawiła dziecko bez opieki, zaraz zjawiała się „Sibiela” i zabierała je, a na jego miejsce rzucała poczwarę (…) „Sibiele” odbierały krowom mleko, warzyły masło w kierzance (maślnicy) (…) Kobiety wiejskie stroiły chaty świętemi obrazami, wieczorami zaś paliły na węglach wianki święcone w kościele, kropiły chałupy i obory wodą z kościoła, aby tylko utrudnić tym poczwarom dostępu do domostw. Który tylko gospodarz opił się, mógł być pewien, że w nocy odwiedzi go „Sibiela” w postaci zmory. (…) Wreszcie Bóg ulitował się i wtrącił „Sibiele” w trzęsawiska bez dna, które do dnia dzisiejszego noszą nazwę „Piekło”. W dowód wdzięczności wybudowali ludzie na chwałę Bogu kościół, który w 1910 r. spalił się w czasie pożaru Bęczkowic. (brak w PBL; Ślusarczyk, s. 95-96) 

Niejednoznaczna pozostaje także sama nazwa demona – siubiela/sibiela, jednostkowo sybiela (Pełka 1987, s. 147) lub siwilija (Brückner 1923, s. 131; inne warianty: siumiela, sibioła – Moszyński 1936, s. 17), którą niektórzy badacze traktują jako zniekształcone imię „Sybilli” (Sumców 1891, s. 582; Fischer 1926, s. 158; Moszyński 1936, s. 17). Należało ono do wieszczki kumejskiej, znanej w mitologii ze swej nieustępliwości podczas sprzedawania Tarkwinjuszowi Pysznemu „Ksiąg sybillijskich” zawierających przepowiednie dotyczące przyszłych dziejów świata (Ślusarczyk 1927 s. 96). Losy →  wróżki stały się bardzo popularne w średniowieczu w Europie Zachodniej, zasilając opowieści apokryficzne, stąd też powszechna znajomość jej miana (Sumców 1891, s. 582; Brückner 1924, s. 131). Nie ma jednak dowodów potwierdzających tezę bezpośredniej łączności imienia wieszczki z ludowymi demonami, chociaż jedna z realizacji bajkowego wątku T 682 „Sybilla” traktuje o sibieli jako postaci kobiecej z psimi nogami (T 682; Siarkowski 1884, s. 53, przyp. 4). Pozostałe odnotowane warianty odnoszą się jednak wprost do wróżki i są świadectwem kontaminacji wątków mitycznych oraz biblijnych, np. obecności Sybilli na wieży Babilot (pochodna od wieży Babel), gdzie szyje śmiertelną koszulę dla swojej matki (T 682; Kolberg 1962 (1874), s. 24; Ulanowska 1884b, s. 342 – tu występuje wieża Babel).  Wedle innej niepotwierdzonej teorii siubiela, przedstawiana do pasa jako kobieta, a poniżej jako ryba lub → wąż, wywodzi się od francuskiej → Meluzyny bądź frygijskiej bogini płodności Cybele (Cybeli), której zniekształcona nazwa miała trafić do ludu (Schneider 1917, s. 2). Nogi zwierzęce (wariantywnie psie), pojawiające się w lokalnych opowieściach o sibielach, mają z kolei łączyć żeńskie demony z Sybillą, posiadaczką nóg gęsich (Brückner 1923, s. 131).

            Nieliczne przekazy ludowe wskazują na nadprzyrodzoną genezę postaci sibiel, mających wywodzić się z dusz ludzi, którzy ponieśli → śmierć w wynika zapadnięcia się wioski za złe prowadzenie się jej mieszkańców (→ Zapadłe karczmy/zatopione dzwony):

(…) pod osadą Łaskarzewem, gdzie w lesie jest kapliczka i na św. Onufry 12 Czerwca bywa tam odpust. Dawniej przy tcej kapliczce sie­dział pustelnik, ale teraz już go niema. Otóż na tym odpuście na św. Onufry bywało nieraz, że jak matka odejdzie dziecko i pójdzie się mo­dlić, to sibiela przyleci, porwie dziecko, a swoje na to miejsce zo­stawi. Powiedywali starzy ludzie, że pod tym Łaskarzewem była kiedyś wieś, co się zapadła i że te sibiele mają być stamtąd, z pod ziemi, z tych ludzi (brak w PBL; Ulanowska 1884a, s. 292). 

W I poł. XX w. odnotowano zanik wierzenia w sibiele, w każdym razie na Podlasiu (Ossendowski 1935, s. 88). Obecnie miana sibiela, siubiela, sybiela nie są powszechne znane i nie występują w literackich lub innych opracowaniach bajkowych wątków. Trudno je także odnaleźć we współczesnych zjawiskach folkloru. Być może decyduje o tym znaczna nieokreśloność demona oraz widoczny brak jego zakorzenienia w chłopskiej kulturze tradycyjnej. Bez trudu natomiast można znaleźć pokrewną z nazwy Sybillę, z którą mają pozostawać w genetycznych związkach.

 

Bibliografia

Źródła: Kolberg O., DW, t. 7, 1962 (1874); DW, t. 42, cz. 7, 1962; Siarkowski W., Materiały do etnografii ludu…,ZWAK 1884, t. 9; Ślusarczyk S., Sibiele, „Orli Lot” 1927, R. 8, nr 5; Ulanowska S., Niektóre materiały etnograficzne we wsi Łukówcu (mazowieckim) zebrane, ZWAK 1884a, t. 8.

Opracowania: (b.a), Boginka, (hasło w:) Wielka encyklopedia powszechna ilustrowana, 1893; Brückner A., Mitologja polska: studjum porównawcze, 1924; Fischer A., Lud polski. Podręcznik etnografii Polski, 1926; Matlakowski W., Siubiela, (hasło w:) tenże, Słownik wyrazów ludowych zebranych w Czerskiem i na Kujawach, 1892; Moszyński K., Atlas kultury ludowej w Polsce, z. 3, oprac. z J. Klimaszewską, 1936; Ossendowski F. A., Puszcze polskie, 1935; Pełka L. J., Polska demonologia ludowa, 1987; Sumców M., Boginki – mamuny, „Wisła” 1891, t. 5, z. 3; Schneider S., Starożytne postaci mityczne, a współczesne wierzenia ludowe, (za:) Morawski K., Sprawozdania z posiedzeń, „Sprawozdania z czynności i posiedzeń Akademii Umiejętności w Krakowie”1917, t. XXII, nr 6Ulanowska S., Zagórzanie z Beskidu Zachodniego, „Tygodnik Ilustrowany” 1884b, t. IV, nr 100.

 

 

Violetta Wróblewska

29.08.2026